PO KONCERCIE / Lebanon Hanover & Undertheskin w Hydrozagadce

„Sadness is Rebellion”: Lebanon Hanover, Undertheskin (support); afterparty: Wiktor Skok (Jude), Marcin Regucki (Alles), KATZ (Klub Hydrozagadka / Klubokawiarnia Chmury; Warszawa; 12.03.2016)

Lebanon Hanover - Klub Hydrozagadka - Warszawa - 12.03.2016

Jedyny koncert duetu Lebanon Hanover w Polsce. Samo wydarzenie na Facebooku to ponad półtora tysiąca zapisanych i obserwujących. Rzeczywiście – dla godziny z muzyką legendy (duet Larissa & William zasługuje na to miano) nowoczesnej zimnej fali – warto było czekać i podejmować trud nawet dalekich podróży. Nomadyzm to zresztą (szczególnie dla współczesnego człowieka) nic „trudnego”… O tym, między innymi, opowiada chłodna poezja utworów Lebanon Hanover. Koncert brytyjskiego duetu był najważniejszym punktem doskonale zorganizowanej imprezy, która zakończyła się… Około wpół do szóstej rano. Można więc było się nasycić? Tak, ale z niewielkimi wyjątkami w tej dobrej strawie, jaką przygotowała nam warszawska Hydrozagadka.

Lebanon Hanover (fot. Łukasz 'Black' Maślak)
Lebanon Hanover (fot. Łukasz ‚Black’ Maślak)

Lebanon Hanover występował po przygotowującym publiczność (oba kluby – Hydrozagadka i Chmury wypełnione były po brzegi) polskim zespole Undertheskin. Koncertu Krakowian (drugiego już na warszawskiej Pradze) niestety nie słyszałem (mea maxima culpa, praeterit figura hujus mundi – z naciskiem na „hujus” pod adresem komunikacji autobusowej), szkoda – zespół w krótkim czasie zdobył znaczną popularność na nowej scenie cold wave w Polsce. To zaś, co zaprezentowali Brytyjczycy… W zatłoczonej sali można było poczuć się (i nie jest to przesadą) podobnie jak kilkadziesiąt lat temu podczas wystepów Joy Division. Oszczędność środków muzycznych i scenicznych, doskonale (i w ten jedyny, właściwy sobie sposób) grający na basie William, eteryczny głos czarnowłosej Larissy… Pomimo rytmiczności granych utworów publiczność przez znaczną część koncertu stała nieruchomo. Muzyka Lebanon Hanover to rodzaj podskórnej żywiołowości, która apeluje do uczuć, wrażeń, nastrojów – i ten właśnie żywioł zdawał się udzielać słuchaczom. Wspaniale (nie znajduję innego słowa) zabrzmiał na bis utwór „Sunderland”, posłuchajcie:

KATZ – duet didżejski sióstr Nagel (okrojony tej nocy – grała tylko Jagoda, Paula zajmowała się – koncertowo zresztą – organizacją wydarzenia) krótkim setem rozpoczął afterparty w Chmurach i… Powinien być za nie odpowiedzialny w całości. Podobnie jak podczas styczniowej imprezy „Same Old Madness” Jagoda powołała dla tańczących muzyczną ekstazę cold wave, oldschool EBM i post punka w nader zgrabny (i kunsztowny) sposób zmiksowaną w całość. Dobrze, że połowa KATZ powróciła jeszcze na zakończenie afterparty. Pełny parkiet do rana! Taniec!

Wiktor Skok (Jude) i Marcin Regucki (Alles) też zgromadzili na swoich „technicznych” setach z płyt winylowych znaczną publiczność, ale… Złożoną raczej z zaciekawionych niż tańczących. Szczególnie niestrawna była dyskotekowa mieszanka w wykonaniu (z licznymi potknięciami i ekspresją złych emocji) Wiktora Skoka. Marcin zagrał OK, przemycając nawet kilka rytmów cold wave (Boytronic, Inhalt). W ich setach zabrakło przede wszystkim spójności z klimatem koncertu głównego artysty wieczoru. Czasy w których „didżej był bogiem” już dawno minęły.

Co więcej? Tylko drobne napomknięcie, że William Maybelline (czyli Qual, połowa Lebanon Hanover) wystąpi w Chmurach już 15 kwietnia, supportowany przez Sexy Suicide. Warto czekać!

Szymon Gołąb

Sadness is Rebellion – wydarzenie / Facebook

Klub Hydrozagadka – Facebook

Podziękowania dla Łukasza ‚Black’ Maślaka za przygotowanie i udostępnienie relacji foto / wideo.

Poniżej można wysłuchać fragmentów warszawskiego koncertu Lebanon Hanover. Nagranie wideo prezentuje utwór „Gallowdance”.

Reklamy

WZNIOSŁOŚĆ I CIEŃ / Whispering Sons: Endless Party

Whispering Sons: Endless Party (EP: Wool-E-Tapes; Belgia; 15 grudnia 2015)

Whispering Sons - Endless Party (ep; 2015)

Cień jest wzniosły, a jasność trywialna. W tym przekonaniu utwierdza nas muzyka belgijskiej grupy Whispering Sons, której nowa płyta ukazała się właśnie nakładem wytwórni Wool-E-Tapes. Już pierwszy album Belgów (czerwiec 2014) zasługiwał na uważne wysłuchanie, najnowsze zaś wydawnictwo Whispering Sons wypełnia muzyka, która jest po prostu wspaniała!

Pomimo, że tę płytę nagrało aż pięciu muzyków, to pozostaje ona w pełni minimalistyczna w brzmieniu i nastroju; obszerny skład instrumentalny sprawia natomiast, iż Endless Party urzeka kunsztem syntezy – co jest szczególnie słyszalne w gitarowych partiach utworów. Na tej płycie usłyszeć można jedne z najpiękniej brzmiących gitar w najnowszej historii post punka. Jeśli dodać do tego perfekcyjne opanowanie przez Belgów charakterystycznego dla gatunku „przeplotu” strunowego… Chyba nie znajduję lepszej jego wersji (oprócz dosadnych fraz Bat Nouveau). Obszerny skład zespołu ma także znaczenie w tych momentach albumu, gdzie do głosu dochodzą emocje wymagające potęgi wyrazu – a na Endless Party dzieje się tak nader często…

Whispering Sons
Whispering Sons (źródło: Facebook)

Tak – to jedyny (i warto to podkreślić) tegoroczny album powstały na styku nurtów post punk i cold wave, który łączy wzniosłość brzmienia z estetyką muzycznej oszczędności. Jak? Nie wiem – to magia. Wspaniały jest też wokal obdażonej silnym, ale eterycznym (czy wprost „gotyckim”) głosem Fenne Kuppens. W niektórych utworach (szczególnie w „Midlife” i wspaniałym „Time”) warstwa wokalna może nieco zbyt wyraźnie kojarzyć się ze stylem Larissy Iceglass z Lebanon Hanover, ale czy to źle?

Doskonała płyta! Faworyzuję utwory opowiadające o ciemności i przemijaniu – „Shadow”, „Time”, oraz „The Night”. Pozostałe trzy kompozycje również pozbawione są jakichkolwiek słabości.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (kaseta magnetofonowa) do nabycia na stronie wytwórni Wool-E-Tapes w serwisie Bandcamp. Wersja cyfrowa dostępna na stronie zespołu.

Whispering Sons – Facebook

Whispering Sons – SoundCloud

ODWRÓCONA PRZEPAŚĆ / Lebanon Hanover: Besides The Abyss

Lebanon Hanover: Besides The Abyss (LP; Fabrika Records; Niemcy; 5 marca 2015)

Lebanon Hanover - Besides The Abyss  (lp; 2015)

„Kto pomyślał tę przepaść i odrzucił ją w górę”! Besides The Abyss to płyta wspaniała, nastrojowa i ciemna. Ten długo wyczekiwany najnowszy longplay duetu Lebanon Hanover wnosi także wiele nowych elementów do rozpoznawalnej estetyki tej czołowej dziś chyba formacji nurtu cold wave.

Besides The Abyss zawiera dziesięć kompozycji, z których pierwsza – znakomita inwokacja płyty, „Hollow Sky” – promowała niedawno album jako nader interesujący teledysk, osadzony w „gotyckiej” scenerii romantycznych wzgórz i ruin. Utwór „Hollow Sky” i pochodzący z nakręconego do niego wideoklipu kadr z motywem głębokiej czarnej studni jest wyróżnikiem albumu, jego swoistą identyfikacją wizualną, oraz nastrojową. Otchłań ta zdecydowanie słyszalna jest we wnętrzu całej nowej płyty Larissy Iceglass i Williama Maybelline’a. Może nawet wyraźniej, choć subtelniej, niż w ich wcześniejszych wydawnictwach.

Lebanon Hanover - Besides The Abyss (rewers okładki)
Lebanon Hanover – Besides The Abyss (rewers okładki)

Płyta na pewno (i w pełni) zadowoli zwolenników stylistyki, którą od początku istnienia urzeka niemiecki duet; Besides The Abyss to album silnie zrytmizowany, ponownie przynoszący ekspozycję brzmień automatu perkusyjnego i gitary basowej – idealnego tła dla melancholii zawartej w chłodnym głosie Larissy (wokal Williama pojawia się tu wyłącznie w jednej kompozycji – przedostatnim utworze na płycie, „Dark Hill”). Jest jednak coś ponadto, co wyróżnia tę otchłań od wcześniejszych jej wcieleń – instrumentarium akustyczne. Ten eksperyment w wykonaniu Lebanon Hanover zabrzmiał doskonale! Dominantą utworu „Broken Characters” jest fraza gitary akustycznej, zaś w kompozycji „The Moor” (najlepszej na płycie) pojawia się – nieco zapomniany przez współczesną zimną falę – saksofon. Akustyczność w interpretacji najważniejszej współczesnej formacji cold wave ma swoje źródło – jeśli tylko pamiętamy pewną nastrojową fotografię Williama Maybeline’a z jego pobytu w Petersburgu… To ów „Russian mood” – charakterystyczne i częste sięganie po instrumentarium akustyczne przez rosyjskie zespoły zimno falowe, nawet te, które na co dzień wykonują syntezatorową odmianę tego gatunku. „Rosyjski nastrój” Besides The Abyss czyni tę płytę niezwykłą, tajemniczą i odmienną od większości zachodnich produkcji. Jestem oczarowany!

Obok wymienionych już „The Moor” i inwokacyjnego „Hollow Sky” faworyzuję na tej płycie utwory: „The Crater”, „Fall Industrial Wall” (nastrój rodem z najpiękniejszych wcieleń Joy Division), „The Well”, „The Chamber”, „Spirals”…

Do licha! Ten album w całości jest wspaniały! Jego „wnętrze to przerażenie” – ponownie cytując poetę Juliana Przybosia.

Szymon Gołąb

Lebanon Hanover: Besides The Abyss w sklepie internetowym Fabrika Records

Lebanon Hanover – Facebook

Lebanon Hanover – VKontakte

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: