COLD COMFORT / Ortrotasce: Monument of Existence

Ortrotasce: Monument of Existence (2 x LP; Disko Obscura; Stany Zjednoczone; 30 sierpnia 2016)

ortrotasce-monument-of-existence-2xlp-2016

Wreszcie nagrań Ortrotasce można wysłuchać z kunsztownie wydanego podwójnego longplay’a na płycie winylowej – ta muzyka od dawna zasługiwała na to wyróżnienie. Nie tylko jednak forma wydawnictwa urzeka, ale – przede wszystkim – jego zawartość: brzmienia syntezatorowe tworzone z pasją i bogate w przesłania. Wszystko to sprawia, że Monument of Existence to „future classic” nurtu minimal wave.

Nic Hamersly / Ortrotasce

Nic Hamersly / Ortrotasce (źródło: Facebook)

czytaj dalej…

UMARLI ZNÓW TAŃCZĄ / Tearful Moon: In The Dark Morning

Tearful Moon: In The Dark Morning (LP; Wave Records; Stany Zjednoczone; 13 września 2016)

Tearful Moon - In The Dark Morning (LP; 2016)

Umarli znów tańczą – jak w życiu. Mówię nie tylko o tuzinach rozhisteryzowanych pannic, które wychynęły z przeszłości chcąc wypromować swoje gadzie wdzięki na grobie Tomasza Beksińskiego (szkoda, że nie było ich w momencie, kiedy były mu potrzebne), a to przy okazji zbliżającej się premiery filmu „Ostatnia Rodzina” – mówię, przede wszystkim, o tej płycie: In The Dark Morning, najnowszym longplay’u amerykańskiego duetu Tearful Moon. Posłuchajcie, oto jedna z lepszych kompozycji na krążku, „Ya Viene El Caballo Bianco”:

czytaj dalej…

SEANS W CZTERY OCZY / „Ostatnia Rodzina”

„Ostatnia Rodzina” (reż. Jan P. Matuszyński; Polska; 123 min; produkcja: Aurum Film; dystrybucja: Kino Świat; premiera: 30 września 2016)

"Ostatnia Rodzina" (fot. Hubert Komerski)

„Ostatnia Rodzina” (fot. Hubert Komerski)

Niewiele już czasu pozostało do dnia, w którym na ekranach kin będzie można zobaczyć długo oczekiwaną „Ostatnią Rodzinę”, swoistą – i pełną wyrazu, choć syntetyczną w formie – sagę warszawskiego okresu rodziny Beksińskich. Czy warto obejrzeć ten film? Zdecydowanie – i nie tylko z ciekawości. „Ostatnia Rodzina” to nowa jakość w polskim kinie, podobnie jak były nią w rodzimym eterze (pozostając nadal niedoścignione jako forma artystyczna i rodzaj ekspresji emocjonalnej), audycje Tomasza Beksińskiego.

"Ostatnia Rodzina" (plakat filmu)

„Ostatnia Rodzina” (plakat filmu)

Czas na przygotowanie widzów do seansu i zarazem kilka refleksji po nim. „Ostatnia Rodzina” to spotkanie „w cztery oczy” z najważniejszymi bohaterami tego obrazu – Zdzisławem i Tomaszem Beksińskimi. Aby wyzbyć się jednostronności ujęcia, Wave Press patrzył na historię ich życia także czterema oczami. Nim więc opowiem wam krótko o filmowym Tomaszu Beksińskim, źrenice malarki Dominiki Daszewskiej (lepiej przygotowane do tego od moich) bacznie przyjrzą się portretowi Zdzisława w tym filmie.

Czytaj dalej

PRZED PREMIERĄ / 7JK: Ride The Solar Tide

7JK: Ride The Solar Tide (LP; Polska / Wielka Brytania; 3 października 2016)

7JK - Ride The Solar Tide (LP; 2016)

Polsko-angielski (Maciej Frett z Job Karma i Matt Howden z Sieben) projekt 7JK niedługo wyda swój drugi długogrający krążek; warto posłuchać tej płyty – tym bardziej, że wypadkowa gatunków post industrial i dark ambient proponowana przez 7JK jest interesująca i może się spodobać. Na pewno zaś trudno (i to nie tylko na rodzimej scenie) znaleźć podobne brzmienia.

7JK

7JK (źródło: 7jk.eu)

Ambient? Nie lubię ambientu – za rozbudzone nadzieje i rozczarowania, z których wieje statyczną nudą. Niedawno ukazała się taka właśnie płyta, podobno mistrzów gatunku, Croatian Amor. To album o cudownie prawdziwym tytule Love Means Taking Action i wspaniałym rozpoczęciu – „An Angel Gets His Wings Clipped”. Reszta jest nie do słuchania. 7JK nie popełniają tego błędu, ich nowy krążek nie tylko jest nader „równy”, ale także potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć słuchacza. czytaj więcej…

PĘTLA NIESKOŃCZONOŚCI / Veil Of Light: Ursprung

Veil Of Light: Ursprung (LP; aufnahme + wiedergabe; Szwajcaria; 2 września 2016)

veil-of-light-urnsprung-lp-2016

Stara prawda przypomina, że dobra muzyka nie wymaga opisu, drążenia w słowach. Wystarczy jej słuchać – i w tym celu odtwarzacze zaopatrzone są w funkcję o poetyckiej (a nawet romantycznej) nazwie „pętla nieskończoności”. Ursprung, najnowszy longplay szwajcarskiej grupy Veil Of Light, potrafi oplątać słuchacza taką właśnie pętlą – hipnotycznym urokiem brzmienia tego, co nieskończone; w tym jednak sensie, jaki nadał nieskończoności pewien ekspresjonistyczny poeta pisząc o „pędzie ku rzeczom ostatecznym, świętym, ku morzu, ku zgubie” (pytanie godne darmowej wejściówki na dobry koncert: o jakim pisarzu myślę?).

Veil Of Light

Veil Of Light (źródło: Facebook)

czytaj więcej…