COLD COMFORT / Ortrotasce: Monument of Existence

Ortrotasce: Monument of Existence (2 x LP; Disko Obscura; Stany Zjednoczone; 30 sierpnia 2016)

ortrotasce-monument-of-existence-2xlp-2016

Wreszcie nagrań Ortrotasce można wysłuchać z kunsztownie wydanego podwójnego longplay’a na płycie winylowej – ta muzyka od dawna zasługiwała na to wyróżnienie. Nie tylko jednak forma wydawnictwa urzeka, ale – przede wszystkim – jego zawartość: brzmienia syntezatorowe tworzone z pasją i bogate w przesłania. Wszystko to sprawia, że Monument of Existence to „future classic” nurtu minimal wave.

Nic Hamersly / Ortrotasce
Nic Hamersly / Ortrotasce (źródło: Facebook)

czytaj dalej…

PIĘKNY SMUTEK / This Cold Night

This Cold Night: This Cold Night (ep; Stany Zjednoczone; luty 2014)

Chase Morledge / wokal, instrumenty elektroniczne, teksty

This Cold Night

Niby „nic nowego”, niby „wszystko to już było”, a jednak… Nie da się przejść obojętnie obok tej muzyki.

Debiutancka epka mieszkającego w teksańskim Austin i tworzącego pod nazwą This Cold Night Chase’a Morledge’a mocno chwyta za serce i długo nie puszcza… Pierwsze skojarzenie dla tej muzyki to brzmienia Lebanon Hanover; inspiracje tym znakomitym duetem czuć niemal w każdym utworze. Wokal Chase’a przypomina zaś nieco Alexandra Veljanova z Deine Lakaien.

W kompozycjach This Cold Night można naprawdę „zatopić” swoje smutki – przejmująco- wciągająca, śpiewana nieco znużonym głosem (według mnie najlepsza na płycie) ”Yelva”, oraz brzmiący niczym chłodnofalowy „hymn” utwór „D.C.D.S”. Odnajdziemy tutaj także nieco taneczny, choć zdecydowanie zimny puls („Dog”, „Cemetery”).

This Cold Night - This Cold Night (2014)W efekcie otrzymujemy niezależny, przebojowy (!) album, do którego ma się ochotę powracać wielokrotnie. Jest to także pozycja obowiązkowa dla fanów wspominanych duetów – Lebanon Hanover i Deine Lakaien, a także Warmline, Joy Division, czy Bauhaus. Zestawienie z klasyką gatunku jest w kontekście This Cold Night w pełni uzasadnione.

Te sześć kompozycji, to niespełna szesnaście minut zapadającej w pamięć wędrówki przez piękny smutek, do którego pragnie się wracać, aby smakować go i poznawać wciąż od nowa…

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

This Cold Night – Facebook

INNY STAN DUCHA / Warmline

Warmline / dyskografia: „Waiting Room” (singiel; 2010); „Sad” (EP; 2011); „Instrumentals” (singiel 2011); „Fade With My Heart” (singiel; 2012); Stany Zjednoczone

Nic Hamersly / wokal, instrumenty elektroniczne, teksty

Warmline - okładka

Jeśli chodzi o zagraniczną scenę niezależną i gatunki minimal / cold / synthwave, Nic Hamersly jest jednym z najbardziej cenionych przeze mnie muzyków. Pochodzący z Brooklynu artysta działa jednocześnie w kilku muzycznych projektach (Nic Hamersly solo, Ortrotasce, Avenue X, oraz Warmline) i właśnie na twórczości tego ostatniego – zdecydowanie najbliższej memu sercu – chcę się aktualnie skupić.

Muzykę Hamersly’ego poznałam, dzięki utworowi „Fall Apart” (chodzi o utwór sygnowany jego imieniem i nazwiskiem – nie zaś późniejszy cover Death In June). To było jak swoisty nałóg, słuchałam i słuchałam, wciąż i wciąż… W głowie nieustannie brzmiała mi ta powtarzająca się melodia… To minimal rarytas – niestety dziś już niedostępny. Od tej kompozycji zaczęła się moja muzyczna przygoda z twórczością Hamersly’ego – i dzięki niej trafiłam na Warmline.

Jedna epka („Sad” z 2012 roku), trzy single – i tak wiele stanów ducha. Nic Hamersly w tym projekcie tworzy kompozycje oparte w dużym stopniu na basie, które w połączeniu z jego poważną barwą głosu i świetnymi bitami brzmią zarówno klasycznie dla gatunku, jak i nowatorsko. Artysta momentami w swą muzykę wplata także dźwięki o łagodniejszym wyrazie („Exist”, „Calling Out”) i właśnie ten ostatni utwór, z pewnością, zostanie ze mną na zawsze…

„I turn my head for a moment in my life and you’re missing / And now you’re calling out in my dreams”.

Te słowa rozpoczynają „Calling Out” – pierwszy utwór z epki „Sad”. Padając z ust Nica, brzmią jak wyznanie, jak wstęp do ”inkantacji piękna”, którą są dźwięki tej kompozycji. „Calling Out” z każdą sekundą wciąga mnie coraz bardziej. To inny stan ducha i prawdziwe piękno dźwięku. Warto dodać, że dużym plusem artysty jest umiejętność budowania ciekawego klimatu w utworach opartych na samej tylko warstwie instrumentalnej – u Nica, nawet bez wokalu – nigdy nie ma monotonii.

Jeżeli ktoś szuka konkretów niezależnego piękna, powinien sięgnąć po Warmline. Ta muzyka nie pozostawia obojętnym…

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

Warmline – Bandcamp

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: