RATUNEK / Castratii: Others

Castratii: „Others” (singiel Kingdom – strona B; Australia – Wielka Brytania; 2012)

Liela Moss / wokal; Beauvais Cassidy, Jonathan Wilson / muzyka, kompozycje

Castratii - Kingdom (2012)

Po kolejnym wewnętrznym upadku, jak zawsze z ratunkiem przyszła muzyka…

Tajemnicze ambientowo – elektroniczne, australijsko – brytyjskie trio Castratii poznałam już jakiś czas temu. Zdarzało mi się wracać do świetnego, melancholijno – mrocznego materiału z ich debiutanckiej epki Eora (wrzesień 2012), jednak dopiero niedawno poznałam stronę B singla Kingdom (czerwiec 2012) i TEN utwór – Others.

Od pierwszych dźwięków zostałam wciągnięta w wir ogromnej siły, oraz delikatności i subtelności. Brzmiący przez cały czas trwania utworu – niczym bicie serca – przeszywający beat nadaje mu zasadniczy ton. Pojawiające się chwilami, hipnotycznie zapętlone dźwięki, wprowadzają w kompozycję pierwiastek tajemniczości; krystalicznie brzmiąca gitara buduje czystą przestrzeń; smaku zaś dodaje „soft moonowski” bas; wreszcie pojawia się też przejmujący, uczuciowy głos…

Castratii
Castratii

Wokalistka Liela Moss, znana także z brytyjskiej grupy rockowej The Duke Spirit, dołączyła do duetu Castratii w 2010 roku. W Others daje ona pełen popis swoich wokalnych możliwości i emocji jakie potrafi nimi wywołać. Liela stopniowo buduje klimat, zwalniając tempo śpiewu upaja wokalem, by za chwile – jak w refrenie – uderzyć nim z wielką siłą prosto w serce. Uwielbiam to rzadko spotykane uczucie, kiedy już po pierwszym przesłuchaniu danego kawałka, zdajemy sobie sprawę, że oto doświadczyliśmy czegoś wartościowego; że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym i nietuzinkowym.

Others dołączył do listy moich muzycznych leków. Przyniósł ulgę i dał siłę… Thanks Castratii…

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

Castratii – Bandcamp

Castratii – Facebook

TAŃCZĄC W POPIELE / Ash Code: Dry Your Eyes; Unnecessary Songs

Ash Code: Dry Your Eyes; Unnecessary Songs (single; Włochy; styczeń 2014)

Alessandro SchöneNacht / wokal; Claudia SchöneNacht / instrumenty elektroniczne

Ash Code

Nowa muzyka to przede wszystkim duet. Wspólny twórczy rytm, sceniczny minimalizm, często także miłość – przełożona na dźwięki inne od komercyjnej wtórności.

Uczucia mogę się jedynie domyślać, pozostałe zaś przymioty włoskie duo Ash Code realizuje w sposób doskonały, wyzwalając z potencjału, jaki tkwi w duecie, ogromną energię o niekoniecznie mrocznym zabarwieniu. Puls i rytm – bez tych dwóch elementów współczesna muzyka nurtu cold wave / synth wave byłaby nie do pomyślenia – i od kunsztu artystów zależy takie dozowanie obu biegunów tej ciemnej rozkoszy, aby nie niesmaczyły one podobieństwem do disco, ale porywały do tańca. Nowa chłodna elektronika to inny taniec i odmienne jego powody. Powtarzalny tekst utworu ma wbijać się w pamięć i mówić bez ogródek o tym, co czujesz. Czasem też o tym, co cię otacza. Wtórować słowom musi wyrazisty synth o analogowym (bądź stylizowanym na analogowe) brzmieniu. To wszystko jest w muzyce Ash Code. Efekt zaś całości pomnaża ciemne natchnienie obojga muzyków.

Dwa dostępne dotąd w sieci single włoskiego duetu to bardzo zbliżone w wyrazie, taneczne utwory z bardzo dobrym męskim wokalem. Zespół zdobył sobie już znaczne grono sympatyków dzięki żywiołowym występom. Rzeczywiście – w tych kompozycjach jest ogromny potencjał koncertowy, klubowy. To muzyka tworzona po to, aby brzmieć ze sceny i porywać zbieżnością z pulsem światła i ciemności.

Po świetnym debiucie, równie dobra płyta? Czekam niecierpliwie!

Szymon Gołąb

Ash Code – Bandcamp

Ash Code – Soundcloud

Ash Code – Facebook

UZALEŻNIENIE / Colder: Wrong Baby

Colder: Wrong Baby (LP: Heat; Francja 2005)

Colder - Heat (2005)

Co zrobił Colder? Colder mną zawładnął. Colder uzależnił mnie od melodii swojego wykonania live utworu „Wrong Baby”. Od kilku dni pierwszą czynnością jaką wykonuję wchodząc do domu, włączając laptopa jest przesłuchanie tego kawałka – i sytuacja ta w ciągu dnia powtarza się kilkakrotnie. Colder mnie opętał! Gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię, ciągle mam w uszach dźwięki „Wrong Baby” i głos Marca Nguyena.

Wersja live utworu brzmi zdecydowanie lepiej niż jego wersja studyjna; to tutaj „żywe” instrumenty dają pokaz wielkiej mocy z jaką wbijają się, niczym przekaz podprogowy, w nasz umysł i… Nie chcą go opuścić. Chwytliwe, wyszukane oraz tętniące bas i gitara, które idealnie współgrają z rytmicznym pulsem klawiszy, powodują, że trudno ustać w miejscu. Świetna solówka gitarowa w refrenie jeszcze bardziej podnosi poziom fascynacji tym „uzależniającym zjawiskiem muzycznym”.

Marc Nguyen
Marc Nguyen

Charyzmatyczny Marc ze swoim urzekającym, rozedrganym głosem, wymawiający kolejne słowa tekstu i poruszający się chwilami w charakterystyczny dla siebie sposób, oraz wspomniana, znakomita i uzależniająca aranżacja live – niczym nakręcająca się „motorynka” dźwiękowa – to jest to! Przebojowy, niezależny „hicior”, do którego powinno się tańczyć na wszystkich wysublimowanych imprezach, co jakiś czas włączając w odtwarzaczu repeat. Nowy rok, co prawda zaczął się dopiero niedawno, ale już teraz wiem, że wersja na żywo „Wrong Baby” Colder z pewnością znajdzie się bardzo wysoko w moim osobistym podsumowaniu najlepszych muzycznych odkryć.

Ciekawostka: kawałek, którym się tak zachwycam pochodzi z albumu Heat wydanego w… 2005 roku! To właśnie kocham w muzyce, że nieustannie potrafi zaskakiwać, że ciągle można ją odkrywać, wciąż poznawać na nowo.

…A teraz TAŃCZMY!

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

UCIEC PRZED STRACHEM / Shadowhouse: Lonely Psalm

Shadowhouse: Lonely Psalm (singiel wydany razem z utworem Haunted; Stany Zjednoczone; 17 stycznia 2014)

SHADOWHOUSE - Haunted / Lonely Psalm (2014)

Czy temperatura pór roku może mieć wpływ na temperaturę i siłę naszych uczuć? Czy można zamrozić swoje serce zimą i przywrócić mu życie, rozgrzewając ponownie latem? Co, jeśli się nie uda? Co, jeżeli lato odda mu życie, lecz na krótko, bo serce spłonie jego żarem i zostaną tylko proch i dym po spalonych uczuciach?… Dym, którego zapach będzie się czuło do końca życia, bo uczucia były nie do zapomnienia…

W labiryncie pytań znalazłam utwór, który aktualnie mógłby oddać stan zagubionego uczuciowo człowieka, trafiłam na zespół z Portland (USA), który jest dopiero na samym początku swojej muzycznej drogi.

Shadowhouse, bo o nich mowa, jak na razie udostępnili w sieci dwie kompozycje; jedna z nich – Lonely Psalm – idealnie pasuje do stanu ducha, o którym wspominam. Nie da się ukryć, sporo w tym utworze inspiracji Joy Division: duża przestrzeń muzyczna, wiarygodne chłodne brzmienia basu i gitary, przekonujący wokal. Można zadać pytanie: przecież zespołów inspirujących się Joy Division są tysiące, dlaczego akurat ta grupa, ten numer? Każdy człowiek ma inną wrażliwość muzyczną, każdy w danym momencie odnajduje ukojenie w innych dźwiękach; ja znalazłam je aktualnie tu – i uważam, że to kompozycja zdecydowanie godna uwagi. Z chwilą kiedy utwór się rozpoczyna, mam wrażenie, że zaczynam kroczyć, kiedy zaś utwór się rozwija, moje kroki stają się szybsze; wreszcie po 2′ i 48” trwania kompozycji moje emocje sięgają zenitu, mam wrażenie, że zaczynam biec przed siebie, jakby uciekając od strachu i zagubienia, od pytań bez odpowiedzi…

Mam nadzieję, że Lonely Psalm nie będzie jedynym „muzycznym ratunkiem”, jaki otrzymałam od Shadowhouse. I need more…

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

http://www.youtube.com/watch?v=bUZN85BAjsA

Shadowhouse – Bandcamp

SMOOTH ROCK / Lebowski: The Doosan Way

Lebowski: The Doosan Way (singiel; Polska; grudzień 2013)

Lebowski - The Doosan Way (2013)

„Smooth rock” to termin, który powinien zaistnieć przez analogię do obecnego w kręgu synkopy smooth jazzu. Nie potrafię bowiem wyobrazić sobie lepszego określenia dla gatunku, jaki powołuje najnowszy singiel Lebowskiego „The Doosan Way”.

„The Doosan Way” – posłuchaj

Nowe nagrania szczecińskiej formacji to rock progresywny o niezwykłej „gładkości” i swoistej gracji brzmienia; tę jakość uprzystępnił po raz pierwszy – z zapowiadanej na marzec nowej płyty – singlowy utwór „Goodbye My Joy”, kontynuuje ją także atmosfera kolejnego singla „The Doosan Way”. Te przeszło dziesięć minut muzyki to kilka urokliwych pasaży gitarowych, subtelny kontrapunkt forte – piano, oraz orientalizujące tło całości. Wspomniane trzy elementy doskonale współbrzmią, czyniąc z „The Doosan Way” swoisty seans muzycznego uspokojenia – pierwiastek sérénité jest bowiem, obok progresywnej zmienności, podstawowym wyróżnikiem obecnej estetyki Lebowskiego.

Lebowski - zapowiedź okładki nowego albumu (2014)

Wraz z premierą drugiego singla, światło dzienne ujrzała również okładka przyszłego albumu. Za jej nastrojowy, czarno-biały wyraz odpowiedzialny jest współpracujący z grupą artysta – fotograf Wiktor Franko.

Utwór „The Doosan Way” pojawi się w najbliższej audycji Tryton na antenie RadioJAZZ.fm – w środę 22 stycznia.

Szymon Gołąb

Lebowski – Facebook

Lebowski – oficjalna strona

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑