CASTLE PARTY FESTIVAL 2015 / cold wave, dark wave, ethereal w programie Festiwalu

Castle Party Festival 2015 (16 – 19 lipca 2015; Zamek Bolków; Polska)

Castle Party - Dark Independent Festival

Tegoroczna edycja Castle Party, podobnie jak poprzednie, obfitować będzie w koncerty znakomitych wykonawców cold wave, dark wave, ethereal. Wystąpią chociażby: Psyche, The Frozent Autumn, Inkubus Sukkubus, Już Nie Żyjesz, Job Karma… Szykują się także rarytasy, jak chociażby – zapowiedziana na czas trwania Castle Party – premiera nowego krążka polskiej zimno falowej formacji 1984. Jest więc na co czekać!

Castle Party Festival 2015 (oficjalny plakat)
Castle Party Festival 2015 (oficjalny plakat)

Pełen i aktualny program Festiwalu, z podziałem na dni i godziny, znajduje się poniżej. Kolorem czerwonym zaznaczone zostały terminy koncertów tych zespołów, których muzykę szczególnie polecam zwolennikom brzmień prezentowanych na stronie Wave Press, oraz w audycji Transmission / Transmisja. Można także wysłuchać utworów tych grup na specjalnie przygotowanej kompilacji w formie wirtualnej „kasety” (aby uruchomić odtwarzacz należy kliknąć poniższy obrazek, później nacisnąć przycisk play – jak w magnetofonie).

Castle Party Festival 2015 (kaseta)

Fanów zimnej fali i gatunków pokrewnych powinien także zainteresować cykl imprez muzycznych organizowanych w trakcie Festiwalu przez Bat-Cave.pl w klubie Sorento.

Castle Party Festival 2015 pełen lineup:

Czwartek (16 lipca):

Były kościół ewangelicki – otwarcie – 7.00

24.00 – 05.00 – ManieK & dMarek – ( More Than A Party Jelenia Góra ) – (ebm, industrial, dark-harsh electro, dark wave, synth-future pop)
22:50 – 24:00 – Artrosis
21:35 – 22:30 – Skeptical Minds
20:20 – 21:15 – God’s Bow
19:25 – 20:05 – 1984

18:30 – 19:10 – Victorians
17:35 – 18:15 – Carpatian Castle

Sorento – otwarcie – 21.00

21.00 – 23.00 – DJane Maria Bischof (Gothic Pogo Party) (DE) (post-punk, coldwave, minimal, synthpop)
23.00 – 01.00 – DJ André Angstpop (Angstpop Party / ShockWave Party) (DE) (minimal electronic, coldwave, post-punk, NDW, batcave)
01.00 – 03.00 – DJ M (ShockWave Party / Trashique) (DE) (minimal, wave, 80’s trash batcave)
03.00 – 05.00 – DJ The Ringo (ShockWave Party / Vanity Noire) (Leipzig / DE) (minimal, coldwave, 80′, synth, undergrouNDW, trashpunk)
05.00 – 12.00 – SHOCKWAVE CREW + DJ Woodraf

Piątek (17 lipca):

Były kościół ewangelicki – otwarcie – 15.00

02:30 – 05:00 – Betrayal v. Void (Deathcamp Project) – goth rock, industrial, 80s v. post-punk, minimal-synth, cold wave
01:00 – 02:30 – Rafaelo – (SDGE Team) – (cold wave, dark wave)
23:30 – 01:00 – Sera!n – (SDGE Team) – (synth-pop, dark electro, ebm)

22:05 – 23:15 – Hate
20:40 – 21:50 – Vesania
19:35 – 20:25 – Darzamat
18:30 – 19:20 – Thaw
17:25 – 18:15 – Mord’a’stigmata
16:30 – 17:10 – Extinct Gods
15:35 – 16:15 – Shodan

Sorento – otwarcie – 21.00

21.00 – 23.00 – DJane Moonskin (Ritual Nights) (PL) (darkwave, post-punk, gothic)
23.00 – 01.00 – DJane Novelty (Return To The Batcave / Ian Said Dance!) (PL) (post-punk, coldwave, 80′, shoegaze, minimal-synth)
01.00 – 03.00 – DJ Nephilim (Sanctuary.cz) (CZ) (gothic-rock, post-punk, deathrock)
03.00 – 05.00 – DJ Mss (Return To The Batcave / Bat-Cave.pl) (PL) (post-punk, deathrock, synth-punk)

Scena na Zamku – otwarcie – 13:30

23:30 – 01:10 – L’ame Immortelle
21:45 – 23:05 – Merciful Nuns
20:20 – 21:20 – Inkubus Sukkubus

19:10 – 20:00 – Antimatter
18:00 -18:50 – Percival Schuttenbach
17:00 – 17:40 – Już Nie Żyjesz
16:00 – 16:40 – Digital Angel

Sobota (18 lipca):

Były kościół ewangelicki – otwarcie – 14.30

03.00 – 05:00 – Alex Hunter & 2Face – (Dark Asylum) – (synth, dark electro, industrial)
01:00 – 03:00 – FAN1138 & shaiiboos – (Industrial Unleashed) – (ebm, dark electro, industrial)
23:00 – 01:00 – Marilyn Rosa & Deev – (Gothic Club Project) – (dark electro)
21:00 – 23:00 – Strefa Halotan
19:40 – 20:50 – Raison d’etre
18:30 – 19:20 – Job Karma

17:20 – 18:10 – Hybryds
16:25 – 17:05 – Inner Vision Laboratory
15:30 – 16:10 – Ab Intra

Sorento – otwarcie – 21.00

21.00 – 23.00 DJane Krucza (Gothoteka) (PL) (coldwave, post-punk, darkwave, new wave)
23.00 – 01.00 DJane D0ll (Wake The Bats) (SK) (deathrock, post-punk, gothic-rock, wave, synth-electro)
01.00 – 03.00 DJ Eurydice (Classic Goth Memories) (FR) (batcave, deathrock, gothic rock, new wave, heavenly voices)
03.00 – 05.00 DJ Black Ossian (DarkItalia.it) (IT) (darkwave, post-punk, batcave, punk 70′, italian wave)

Scena na Zamku – otwarcie – 13:30

23:30 – 01:10 – Paradise Lost
21:45 – 23:05 – Wardruna
20:20 – 21:20 – H.EXE
19:10 – 20:00 – Rabia Sorda
18:00 – 18:50 – Heimataerde
17:00 – 17:40 – Zombina and the Skeletones
16:00 – 16:40 – Weimar

Niedziela (19 lipca):

Były kościół ewangelicki – otwarcie – 14.00

02:00 – 04:00 – Endżi – (Vampiriada, Electrotherapy) – (dark wave, dark electro)
23:30 – 02:00 – Gothzilla – (Vampiriada) v. Krucza – (Gothoteka) – (gothic rock, cold wave, alternative)
21:00 – 23:30 – Strefa Halotan
19:30 – 20:30 – Essence of Mind
18:25 – 19:15 – Xenturion Prime
17:20 – 18:10 – Cynical Existence
16:25 – 17:05 – Guilt Trip
15:30 – 16:10 – Shadow System
14:35 – 15:15 – Tesla Power

Sorento – otwarcie – 21.00

21.00 – 23.00 – DJ Demi Mortuus (Sanctuary.cz) (CZ) (post-punk, gothic, coldwave)
23.00 – 01.00 – DJane JadeJune (Dead And Buried / New Dusk) (IT/UK/PL) (synthpop / minimal / coldwave)
01.00 – 03.00 – DJ Lord Nevermore (Dark Music For Bright People) (CH) (post-punk, deathrock, batcave, coldwave)
03.00 – 05.00 – DJ Woodraf (Return To The Batcave / Bat-Cave.pl) (PL) (goth-punk, batcave, coldwave, 80′)

Scena na Zamku – otwarcie – 13:30

22.40 – 00.20 – Juno Reactor
20:55 – 22:15 – Nachtmahr
19:20 – 20:30 – The Frozen Autumn
18:00 – 19:00 – Psyche
17:00 – 17:40 – Monica Jeffries

16:00 – 16:40 – Dance On Glass

Karnety i bilety:

Karnety i bilety można wciąż zakupić drogą elektroniczną – do 12 lipca 2015; będą też dostępne (po wyższej cenie) przy wejściu do Zamku podczas trwania Festiwalu. Szczegóły podano na oficjalnej stronie Castle Party Festival 2015.

Do zobaczenia w Bolkowie & #STAYDARK!

Szymon Gołąb

Castle Party Festival 2015 – wydarzenie / Facebook

Castle Party Festival – Facebook

Castle Party Festival – VKontakte

Google Translate - logo

CASTLE PARTY FESTIVAL 2015 / Pełen line-up

Castle Party Festival 2015 (16 – 19 lipca; Zamek w Bolkowie)

Castle Party Festival (fot. Marcin Pflanz)
Castle Party Festival (fot. Marcin Pflanz)

Kilka dni temu został oficjalnie zaprezentowany pełen zestaw wykonawców tegorocznej edycji Castle Party. Jak co roku wygląda on nad wyraz imponująco i różnorodnie – choć zbliżająca się odsłona Festiwalu najpełniej zadowoli zwolenników „mocnych” gitarowych brzmień. Najbardziej oczekuję na zapowiadane występy polskich formacji nurtu cold wave: Już Nie Żyjesz, 1984 i Job Karma; dla równowagi, interesującymi pozycjami line-upu są formacje proponujące muzykę bardziej wysublimowaną, wywodzącą się z ważnego dla dzisiejszej sceny dark independent nurtu ethereal: L’ame Immortelle, The Frozen Autumn, oraz Raison d’etre. Pełny line-up Castle Party Festival 2015 poniżej:

     ● Paradise Lost (uk)

  • Juno Reactor (uk)
  • L’ame Immortelle (at)
  • Wardruna (no)
  • Nachtmahr (at)
  • Merciful Nuns (de)
  • The Frozen Autumn (it)
  • Heimataerde (de)
  • Hate (pl)
  • H.EXE (pl)
  • Artrosis (pl)
  • Rabia Sorda (mx)
  • Raison d’etre (se)
  • Vesania (pl)
  • Job Karma (pl)
  • Hybryds (be)
  • Zombina and the Skeletones (uk)
  • God’s Bow (pl)
  • Skeptical Minds (be)
  • Darzamat (pl)
  • 1984 (pl)
  • Thaw (pl)
  • Mord’A’Stigmata (pl)
  • Cynical Existence (se)
  • HRV (pl)
  • Bisclaveret (pl)
  • Shadow System (ie)
  • Tesla Power (pl)
  • Ab Intra (pl)
  • Monica Jeffries (de)
  • Już Nie Żyjesz (pl)
  • Antimatter (uk)
  • Inkubus Sukkubus (uk)
  • Percival Schuttenbach (pl)
  • Carpatia Castle (cz)
  • Digital Angel (pl)
  • Dance on Glass (uk)
  • Extinct Gods (pl)
  • Shodan (pl)
  • Essence Of Mind (nor)
  • Xenturion Prime (se)
  • Guilt Trip (se)
  • God’s Own Medicine (pl)
  • Victorians (pl)
Castle Party Festival 2015 - plakat
Castle Party Festival 2015 – plakat

Ponadto Organizatorzy Festiwalu tradycyjnie już zapowiadają liczne imprezy towarzyszące; planując zaś tegoroczną wizytę w Bolkowie warto już teraz zapoznać się z cennikiem biletów:

Ceny karnetu na trzy dni:

  • 230 pln – limitowana pula
  • 250 pln – po zakończeniu przedsprzedaży karnety w standardowej cenie dostępne będą do 14 lipca 2015 (wtorek)

  • 270 pln – w kasie na zamku

Cena biletu jednodniowego (piątek, sobota, niedziela):

  • 150 pln – w kasie na zamku

Bilety i karnety można nabyć w kasie na zamku od środy (15 lipca), oraz w kasie przy byłym kościele ewangelickim od czwartku (16 lipca). Bilety są aktualnie dostępne w przedsprzedaży za pośrednictwem serwisu Biletin.pl.

Do zobaczenia w Bolkowie / Stay Dark!

Szymon Gołąb

Castle Party Festival – oficjalna strona

Castle Party Festival – Facebook

Strefa Castle Party – grupa / Facebook

Castle Party Festival – VKontakte

ZAPOWIEDŹ / Castle Party 2015

Castle Party - Dark Independent Festival

Przyszłoroczna edycja bolkowskiego festiwalu dark independent odbędzie się w dniach 16 – 19 lipca. Niedawno ogłoszono już głównego wykonawcę najbliższego Castle Party, będzie to brytyjska doom / gothic metalowa formacja Paradise Lost. Poniżej lista zespołów, które dotąd potwierdziły swój występ na Festiwalu.

Zwolenników brzmień zimno falowych na pewno zainteresują trzy z zapowiedzianych koncertów, na których zaprezentują się polskie formacje: 1984, Już Nie Żyjesz, oraz Job Karma.

Fanom muzyki spod znaku ethereal / dark wave przypadną zaś pewnie do gustu występy również trzech czołowych obecnie przedstawicieli gatunku: L’ame Immortelle, The Frozen Autumn i Raison d’etre.

Pełny zestaw wykonawców, którzy potwierdzili dotąd swoje występy podczas przyszłorocznego Festiwalu przedstawia się następująco:

Paradise Lost

Juno Reactor

L’ame Immortelle

Wardruna

Nachtmahr

Merciful Nuns

The Frozen Autumn

Heimataerde

Hate

H.EXE

Artrosis

Rabia Sorda

Raison d’etre

Vesania

Job Karma

Hybryds

Zombina and the Skeletones

God’s Bow

Skeptical Minds

Darzamat

1984

Thaw

Mord’A’Stigmata

Cynical Existence

HRV

Bisclaveret

Shadow System

Tesla Power

Ab Intra

Monica Jeffries

Już Nie Żyjesz

Castle Party 2015 - plakat
Castle Party 2015 – plakat

Informacje o cenach karnetów / biletów znaleźć można na oficjalnej stronie Castle Party; są one także już do nabycia w serwisie Biletin.pl. Do zobaczenia w Bolkowie – stay dark!

Szymon Gołąb

Castle Party – Facebook

Castle Party – Facebook (wydarzenie)

Castle Party – VKontakte

„EFEKT CODZIENNOŚCI” / Alles – rozmowa

Paweł Strzelec i Marcin Regucki (Alles)
Paweł Strzelec i Marcin Regucki (Alles)

„Ogień”! „Czad”! „Petarda”! Te określenia często padają podczas występów łódzkiego duetu minimal wave / electro punk, Alles. Paweł Strzelec i Marcin Regucki, operując bardzo oszczędnymi środkami wyrazu, stworzyli pełną energii estetykę, która wpisuje się w nurt nowej chłodnej fali. Dla tej muzyki „przekaz jest i będzie istotny” mówi Paweł, dodając, iż tworzone przez niego teksty to nic innego, jak obraz i „efekt codzienności – z jednej strony przerażająca bezcelowość i nieuchronny oczywisty koniec; z drugiej ciągłe zmaganie, stawianie czoła, upadki i powstania”. Poniżej rozmowa z muzykami Alles.

Wasza muzyka to nowa jakość na polskiej scenie. Dlaczego wybraliście właśnie tę stylistykę – minimal wave?

Marcin Regucki (M): Miło nam, że jesteśmy postrzegani w kategoriach nowej jakości. Dziękujemy. Myślę, że ta estetyka krystalizowała się w nas przez dłuższy okres, aż w końcu doszło do spotkania i postanowiliśmy coś z tym zrobić. Moim zdaniem wynika to trochę, czy jest nawet przedłużeniem, fascynacji muzyką i kulturą punk, szczególnie z jej „zimnego” okresu. Zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej cały czas możemy poczuć tego charakterystycznego ducha. Jako że obydwaj lubimy także elektronikę, postanowiliśmy to połączyć i… Wyszedł Alles.

Duet nie powstał w próżni, jesteście dość mocno związani z łódzką sceną muzyczną…

M: Tak, zgadza się. Paweł uczestniczy, czy też uczestniczył w niezliczonej liczbie projektów, ale może niech sam się o tym wypowie; ja natomiast na co dzień jestem gitarzystą w składzie Bruno Schulz.

Paweł Strzelec (P): Pierwszym „poważnym” zespołem, w którym się udzielałem był indie rockowy Pornohagen, z jakim nagrałem trzy płyty. Teraz są Alles i Już Nie Żyjesz. Na koncie mam też solowy album o nazwie Staael. Jest to ambientowa, dość oszczędna muzyka. Zaliczyłem też epizod z zespołem Lilaveneda.

W tym roku odbyła się premiera waszej debiutanckiej płyty. Opowiedzcie nieco o okolicznościach jej powstania, inspiracjach, klimacie… Gdzie i w jakiej postaci jest ona dostępna?

M: Premiera naszego pierwszego albumu „Post” odbyła w lutym. Był on dostępny w postaci kaset magnetofonowych, limit sto sztuk, do zamównienia jedynie na stronie wydawcy, Mecanica Records. Jesienią natomiast będzie można nabyć nową wersję płyty na winylu. Wydawnictwo będzie się trochę różnić od kasety, dodaliśmy nowy utwór kosztem jednego z dotychczasowych, są nowe miksy i nowy mastering. Płyta jest już w tłoczni i zostanie wyprodukowana w ilości pięciuset sztuk.

Alles - zapowiedź albumu Post na płycie winylowej © Mecanica Records
Alles – zapowiedź albumu Post na płycie winylowej © Mecanica Records

Jesteśmy po dwóch waszych występach na żywo, podczas Castle Party i Dołów. Synth w wykonaniu Alles zdecydowanie robi wrażenie. Pytanie więc do Marcina: czy trudno było zamienić gitarę na syntezator? Gdzie „nabierałeś szlifu” w tworzeniu tak dobrych dźwięków?

M: Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej – przed Alles – nie grałem na syntezatorze; notomiast uważam, że instrumenty to tylko narzędzia i każde z nich można w jakimś stopniu opanować. Liczą się dźwięki i na nich staram się skupić swoją uwagę. Nad brzmieniem albumu pracowaliśmy z producentem Pawłem Cieślakiem i jemu zawdzięczamy bardzo dużo jeśli chodzi o efekt finalny.

W nurcie „zimnej elektroniki” istnieją formacje, które świadomie archaizują swoje brzmienia – chociażby: Roladex, The Phone, Paradox Obscur – grając na sprzęcie z lat osiemdziesiątych; inne zaś: Non-Human Persons, Circa Tapes, In Death It Ends – poszukują syntezatorowej nowoczesności. Do którego z wyborów bliżej Alles?

M: Bardzo szanujemy wszystkie z wymienionych formacji. Jeśli chodzi o nas, to nie ograniczamy się zbytnio; używamy zarówno starszego sprzętu analogowego – i nie tylko – jak i nowoczesnych konstrukcji; nie stronimy też od komputera. Staramy się stworzyć spójny miks i pogodzić jedno z drugim. Nie ma reguły.

Marcin Regucki i Paweł Strzelec (Alles)
Marcin Regucki i Paweł Strzelec (Alles)

Za warstwę tekstową płyty odpowiada Paweł. Twoje teksty to niemal suwerenna poezja. Czego dotyczą? Czy jest coś ważnego, co chciałbyś przez nie powiedzieć?

P: Te teksty, chociaż to zabrzmi banalnie, to efekt wywołany przez codzienność. Wstaję rano i idę spać wieczorem. Z jednej strony przerażająca bezcelowość i nieuchronny oczywisty koniec; z drugiej ciągłe zmaganie, stawianie czoła, upadki i powstania. Teksty to wypadkowa buntu i pogodzenia.

„No Tomorrow” – tak zatytułowany utwór nagrał niedawno Nic Hamersly. Temat dzisiejszego braku perspektyw przewija się w wielu kompozycjach nowej chłodnej fali; a z punktu widzenia Alles: czy swoją muzykę pojmujecie jako sztukę „zaangażowaną”, czy też koncentrujecie się jedynie na formie, na muzyce bez przekazów towarzyszących?

P: Przekaz jest i będzie istotny. O tym czego dotyczą teksty i jaka jest ich wymowa powiedziałem wcześniej. Powołaliśmy zespół do życia, gdyż chcieliśmy zrealizować swoje wizje zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej. Muzycznie oscylujemy między nurtami minimal electro i industrial. Słowa są bliskie stylistyce punk. Możemy zdradzić, że przed nagraniem drugiej płyty planujemy wydanie ep z coverami polskich utworów punk rockowych.

Na koniec – wiem, że jesienią przed Alles większa trasa koncertowa. Gdzie będzie można was usłyszeć?

M: Najbliższe koncerty w październiku: Łódź, Warszawa, Berlin. Potem, w listopadzie, pojawimy się we Wrocławiu na imprezie Return To The Batcave.

Rozmawiał Szymon Gołąb

Alles: Post – Bandcamp

Alles – Facebook

Return To The Batcave Festival 2014 – patronat Wave Press

 

OBRAZY // Aleksandra Waliszewska: „Nieświat” i Syreneidy

 

Bez tytułu - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)

Wizje Aleksandry Waliszewskiej to świat odrębny i nieporównywalny; to także zbiór paradoksów i twórcza konsystencja przeciwieństw, sprawiających wrażenie niemal wydestylowanych z sedna „Przysłów piekielnych” Williama Blake’a. Czy, poza tym malarstwem, istnieje dziś – zwłaszcza na rodzimym gruncie – sztuka, w której z podobną naturalnością spotykają się: teraźniejszość i odwieczność, otchłań i symbol, deformacja i ład? Horyzont wyznaczony tym pytaniem, pozostaje pusty. Artystka przełamuje tę pustkę – także w wymiarze konkretu przestrzeni miejskiej. W ostatnim czasie stara się bowiem o stworzenie na warszawskim Nowym Świecie domowego muzeum, które – w jej zamyśle – ma być miejscem spotkania wielopokoleniowej tradycji, jaka uformowała jej sztukę – bądź też wpływa na nią in statu nascendi. Oprócz więc spotkania odbiorcy z kulturą, będzie to miejsce, w którym kultura – zgodnie ze swym odwiecznym prawem – spotykać będzie samą siebie, by zwielokrotniać swe sensy i użyczać ich dookolnej przestrzeni. Czas więc, by niejako w tle tej akcji, przyjrzeć się wizjonerstwu Aleksandry Waliszewskiej.

Dualizm przyciągania i odrzucenia, składowa wartość symbolu (czy też ontologicznie pojętego obrazu) jest istotą doznania tej sztuki. Równoprawnym kluczem jest tu także sen, a raczej jego najbardziej frapująca i niebezpieczna postać – koszmar. W każdym z obrazów warszawskiej artystki zawiera się bowiem koszmar – jako w pełni brzmiąca groza, bądź też sugestia zsunięcia się przedstawianej rzeczywistości w obszar ciemny i nieprzewidywalny. Potencja grozy to hipnotyzm tego malarstwa, jego siła i paradoksalna wartość. Nie jest ono jednak zbudowane ze strachów powierzchownych, rekwizytów mrocznej mody i „satanistycznej propagandy” (pora na świadome przeniesienie na polski grunt tego terminu); funduje je inna jakość – lęk, któremu można nadać atrybut prawdy wynikającej z przenikliwego oglądu dookolnej rodzimej rzeczywistości.

Do każdego snu wsącza się światło dnia – tym bardziej, jeśli przesycone jest ono widomym złem i kontrastami przeczuwanego, bądź doświadczanego obłędu. „Nieświat”, tytuł wydanej w tym roku płyty łódzkiej formacji Już Nie Żyjesz, jednoznacznie i wyraźnie określa tę formę koszmaru udającego realność. „Nieświat” jest kresem porządku egzystencji, końcem wiary w sens życia, a także pustką, jaka pozostała po symbolicznej manifestacji niezbędnych składników człowieczeństwa. Polski „rok pierwszy” – czyli coraz wyraźniejsze w „zbiorowej nieświadomości”, pozbawione perspektywicznego wyjścia „tu i teraz” – przekłada się w obrazach Aleksandry Waliszewskiej na ciemny wyraz wizji, sprawiających wrażenie nieustannie zabarwionych szarością, niejako spopielonych. Oto „szare życie” w całej niemal swej pełni. Efekt ten zdecydowanie dominuje, mimo swoistej krwawej jaskrawości wielu prac, czy też nadania im erogennego, różowego kolorytu… Chorobliwy erotyzm – czyż nie on jest właśnie kluczem do polskiej codzienności? Zanika granica pomiędzy tym, co intymne, a publicznym obnażeniem – zniesienie zaś jej podniesione zostało do rangi dyskursu – oczywiście z przedrostkiem „anty”, bowiem całkowicie bezrefleksyjnego. Oto „obnażenie ludzkiego wnętrza” na miarę współczesną – rozdarcie skóry kryjącej jedynie trzewia. Oto wreszcie manifest pustki – jednego z potężnych żywiołów symboliki prac Aleksandry Waliszewskiej. To właśnie poczucie pustki przekształca portretowane życie w wegetację, a także otwiera pracom artystki drogę do analogii z „uroślinnieniem” pragenezy i „przyjściem śmierci na świat” – znanej symboliki malarstwa XIX wieku.

„Nieświat” spełnia się w zaborczym pustynnieniu, w nadmiarze przestrzeni, przed którą ustępuje życie. Przestwór nie oznacza tu jednak wolności, swobody ruchu i decydowania o swoim losie. Każdy kolejny krok niesie lęk; w zakolach rozjaśnionej dziennym światłem ciemności kryje zaś się bestia. Znamienne, iż w „nieświecie” powołanym w pracach malarki, także symbole zła podlegają degradacji, są ułomne i płynne, odarte z prymarnie groźnych znaczeń. Kontury nierealnego świata na moment przybierają ich postać, by ponownie rozpaść się w nic. W „nieświecie”, w obliczu nowej postaci zła, nawet szatan jest bezradny, groteskowy niczym potwory z japońskich filmów grozy. Swoiste dla tych obrazów przekroczenie ontologii zła jest zbieżne z „gotycyzującą” poetyką utworów formacji Current 93, z której liderem Davidem Tibetem, wiąże Aleksandrę Waliszewską – podkreślane wielokrotnie przez malarkę – artystyczne pokrewieństwo. „Nieświat” jest więc trudem i przytłoczeniem, realnością walki i przegranej. Czy istnieje forma istnienia, będąca w stanie odnaleźć się w tym koszmarze?

Dostrzec w obrazach Aleksandry Waliszewskiej łączność z kanonem bestiarium potrawi nawet niewprawne oko. Umiejętność portretowania bestii, artystka osiągnęła w stopniu doskonałym, operując surową dosadnością konkretu – pożądanego by z przedstawianej formy wyzwolić grozę. W pustce i „nieświecie” to właśnie bestie otaczają człowieka; bestie znacznie straszliwsze niż fantastyczne demony, posiadające bowiem cechy, które pozwalają dostrzec w nich zanikającą namiastkę natury ludzkiej. Piekła Aleksandry Waliszewskiej powołane są przez człowieka i to właśnie człowiek staje się ich ofiarą – w „nieświecie” rytualne zabójstwa zdarzają się bowiem codziennie, bez wyraźnego powodu można runąć w otchłań zgotowaną przez innych. Artystka jest prawdziwym tytanem pracy, każdego niemal dnia dodaje do swych wizji kolejny element, uprzystępniając go w internecie; jest to więc swoisty dziennik odczuwania, silva rerum na miarę polskiej aktualności, a zarazem twórczość o znamionach katarktycznych – zarówno dla artysty, jak i odbiorcy.

Kto więc zamieszkuje „nieświat”? Ona, dziewczyna, a raczej forma ludzkiej wegetacji, usilnie chcąca stać się dziewczyną – i w tym celu posiadająca wszelkie wdzięki osobliwej niewinności. Twór pół ludzki, pół zwierzęcy? Pół trupi, pół żywy? Hybryda? Syreneida? To chyba pierwsze użycie tego terminu w „krytyce artystycznej” (choć mogę się mylić) – podobnie, jak prymarna metafizyczna nowość (i tu też mogę się mylić) przysługuje bohaterkom wizji Aleksandry Waliszewskiej. Artystka deklaruje niejednokrotnie swoiste „zmęczenie” obecnością Syreneid w swych pracach, są one jednak ich najwyraźniejszą dominantą, pojawiają się jako „bohaterki” jej obrazów – w pełnym znaczeniu tego słowa. Oto bowiem przed naszymi oczami trwa walka i mozolny trud stawania się życia. Praca scalająca istnienie na powrót i wbrew otaczającej je dekadencji. Syreneida chce być człowiekiem w „nieświecie” – czy jej się to uda? Śledzę opowieść o tych staraniach, niczym dawną, prawdziwie interesującą literaturę.

Swoiście „przyliteracka” jest też potęga wizji Aleksandry Waliszewskiej, artystki, która portetując bezwartościową rzeczywistość, prowokuje i wyzwala nienazwane jeszcze – choć bardziej niż tradycyjne – wartości.

Szymon Gołąb

Petycja Aleksandry Waliszewskiej ws. lokalu przy Nowym Świecie – wydarzenie / Facebook

Aleksandra Waliszewska – oficjalna strona

Aleksandra Waliszewska – Facebook

"Horror Vacui" - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2012)
„Horror Vacui” – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2012)
Z cyklu "Złote rączki drżą" - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Z cyklu „Złote rączki drżą” – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2014)
Bez tytułu – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2014)
Bez tytułu - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2014)
Bez tytułu – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2014)
"Denaturat" (?) - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
„Denaturat” (?) – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2013)
Bez tytułu - Copyright © Aleksandra Waliszewska (2014)
Bez tytułu – Copyright © Aleksandra Waliszewska (2014)

„NIEŚWIAT” / Już Nie Żyjesz: Nieświat

Już Nie Żyjesz: Nieświat (LP; Media Solutions; Polska; 21 lutego 2014)

Paweł Strzelec (Alles) / teksty, wokal; Grzegorz Fajngold (19 Wiosen, Demolka) / klawisze; Wojciech Czyszczoń (Bruno Schulz) / perkusja; Mariusz Wątroba / gitara, teksty; Maciej Andrzejewski / bas

Już Nie Żyjesz - Nieświat (2014)

Gdy nie nadejdzie jutro, gdy słońce nie zaświeci
Z ulic znikną maszyny, zamilknie śmiech dzieci,
Piach skończy się sypać, a woda przelewać,
Piach skończy się sypać, a woda przelewać”…

Te słowa otwierają Nieświat, drugi album łódzkiej supergrupy Już Nie Żyjesz. Autor tekstów, Paweł Strzelec, po raz kolejny w sposób chłodny, pesymistyczny, lecz szczery i rzeczywisty ukazuje tytułowy „Nieświat”, z którym każdego dnia dane jest nam toczyć walkę. Nie sposób nie cytować zapadających w pamięć tekstów pojawiających się na tym albumie. Po prologu płyty przychodzi czas na odczucia zapominanego bohatera oprawione w świetny puls i elektroniczny rytm – „Blask”:

Blask słońca mrozi nam kość i można nie wytrzymać i można mieć dość,
Księżyca światło zgasło, ciemność zalewa zapomniane miasto”.

Dalej odnajdujemy przynoszącą ulgę, podbitą motywami klawiszy i gitary, znakomitą „odtrutkę” na nieudaną miłość – „Już Cię nie ma”:

Przychodzisz do mnie, mówię ‚cześć’ od niechcenia.
To wszystko jest nieważne
Już Nie żyjesz, Już cię nie ma”…

Na płycie spotkamy się także z zaskakującym ciekawą zmianą tempa utworem „Ściany”, nostalgiczną kompozycją „Widok”, czy wzbudzającym niepokój w dość specyficzny sposób „Wyciem”; jednak killerem albumu jest „Znikąd donikąd”. Trudno ubrać w słowa kaliber emocji, jakie niesie ze sobą ten kawałek, w którym każdy z muzyków ma swoje pięć minut. Motyw klawiszy nie do zapomnienia, chłodny bas, mocna perkusja, świetna gitara i pełen emocji głos wokalisty współtworzą jeden z najciekawszych utworów muzycznych jaki dane było mi poznać w ciągu ostatnich lat.

Już Nie Żyjesz - fot. Borys Bodetko
Już Nie Żyjesz – fot. Borys Bodetko

Podsumowując – muzycy nie zwalniają tempa, a raczej je przyspieszyli. Zespół rozwinął się estetycznie, kompozycje są bardziej zróżnicowane, jednak duch Już Nie Żyjesz (na szczęście) jest cały czas obecny. Po ukazaniu się bardzo dobrze przyjętego debiutu ESKPZM (2010) poprzeczka została podniesiona dosyć wysoko, a co za tym idzie mogły pojawić się pewne obawy dotyczące „syndromu drugiej płyty” – jednak teraz już wiadomo, że były one nieuzasadnione.

Na koniec warto wspomnieć, że nad powstaniem płyty po raz kolejny czuwał doskonały muzyk, realizator, oraz producent Paweł Cieślak – co gwarantuje wysoki poziom najnowszego wydawnictwa Już Nie Żyjesz.

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

Już Nie Żyjesz – Facebook

PRZED PREMIERĄ / Alles

Alles: Alles (LP; Polska; Mecanica Records; luty 2014)

Jedna z pierwszych polskich premier tego roku zapowiada się nader interesująco. Alles to nowy rodzimy duet, którego muzyka będzie połączeniem brzmień: coldwave, minimal i electro-punk. Projekt powołali pochodzący z Łodzi muzycy – Marcin Regucki (związany z formacją Bruno Schulz), oraz Paweł Strzelec (Już Nie Żyjesz). Ukazanie się albumu, w postaci kasety i w wersji digital download, zapowiedziane jest na luty w wytwórni Mecanica Records.

Zwraca uwagę przekaz, który towarzyszy zwiastunowi debiutu Allles:

„Żyjemy w królestwie szumu, w natłoku informacji, dezinformacji, dezorientacji. W biegu łapiemy urwane słowa, niedokończone myśli, powtarzane idee. Konsumujemy związki, kanapki, sztukę. Chcemy wolności, a nie umiemy być wolni. Zamykamy się w świecie definicji, schematów, kalkulacji i manipulacji. Postmodernizm, postpunk, postkomunizm, wielki POST.
Przesilenie przesilenia. Zmęczenie zmęczeniem.
Czy wszystko już było?
…Alles”.

To ważne, aby muzykę umieć zapowiedzieć. Szczególnie, jeśli zapowiedź ta dotyczy chłodnej fali – gatunku ufundowanego przez wspomniany w cytacie „post”, który określa tak metafizyczny kształt współczesności, jak i jego konsekwencję – post, w znaczeniu vita minima, życia nachylającego się do wegetacji i śmierci. Powrót coldwave, jako ważnego dziś nurtu jest odpowiedzią sztuki na tę właśnie formę postu.

Polska premiera dwóch kompozycji z debiutanckiej płyty Alles – w audycji Transmission / Transmisja, w środę 8 stycznia, w RadioJAZZ.fm.

Alles – Facebook

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: