MOC I DELIKATNOŚĆ / Sobranie 8 18: Demons, the Angel and Dark Thoughts

Sobranie 8 18: Demons, the Angel and Dark Thoughts (LP; Perfect Aesthetics; Rosja; 28 października 2016)

Sobranie 8 18 - Demons, the Angel and Dark Thoughts (LP; 2016)

Co najbardziej cenię w muzyce? Odkrywczość. Jeśli dodatkowo dociera ona do obiorcy w sposób nie wymuszony, niemal naturalny (porównanie z pięknem żywiołów jest, w przypadku muzyki Sobranie 8 18, w pełni uzasadnione), wtedy mamy do czynienia z zawartą w sztuce dialogu głosu i instrumentu „mocą bytową” zdolną organizować momenty życia, wzmacniać doznania, stwarzać piękno. Nie jest to jałowy eksperyment, ograniczający się często do zapisu nazwy zespołu dziwacznym liternictwem, ale prawdziwe przeżycie – które znalazło swój wyraz w twórczości. To właśnie można odnaleźć we wnętrzu płyty naprawdę wspaniałej – Demons, the Angel and Dark Thoughts rosyjskiego duetu Sobranie 8 18.

Sobranie 8 18
Sobranie 8 18 (źródło: materiały prasowe zespołu)

czytaj więcej…

CHŁÓD JEST KOBIETĄ / honeyfrequency: culture and recreation

honeyfrequency: culture and recreation (LP; Rosja; 20 luty 2015)

honeyfrequency - culture and recreation (lp; 2015)

Muzyka honeyfrequency zdecydowanie wymaga odkrycia. Formację tę można określić (z niewielkim jedynie nadużyciem) „rosyjskim Tropic of Cancer”. Jest to trop wyznaczony przez wokalistę moskiewskiej grupy Sierpien, który w niedawno opublikowanej tu rozmowie z powodzeniem poszukiwał w Rosji odpowiedników znanych współczesnych formacji cold wave (w pełni zgadzam się z jednym porównaniem: The Forced Oscillations rzeczywiście brzmią niczym The Sisters of Mercy – a niekiedy nawet lepiej). Czym zaś wyróżnia się muzyka honeyfrequency?

To pochodzące z Magnitogorska trio ma w swojej dyskografii dwa pełnowymiarowe albumy – wydany latem zeszłego roku waiting for lithuanian guy, oraz najnowszy – sprzed paru dni – culture and recreation. Pierwsza płyta zawiera muzykę dość trudną, niemal „eseistyczną” (co podkreślają opisowe tytuły utworów), jednak już dojrzałą, ciemną i piękną. Culture and recreation urzeka zaś po prostu subtelną nastrojowością, tworzoną głównie przez świetny głos wokalistki, teksty (to album niemal w pełni – jeśli nie liczyć tytulatury kompozycji – rosyjskojęzyczny), oraz zachowawcze i przestrzenne brzmienie cold wave – bliskie nagraniom duetu Camelli Lobo, a także formacjom z wczesnego emploi wytwórni 4AD.

Płyta Rosjan może nie trafić do gustu słuchaczy poszukujących muzyki wyrazistej i mocnej. Honeyfrequency jest dźwiękową feerią, pełną gitarowych eksperymentów skontrapunktowanych rytmem automatycznej perkusji – co zbliża tę muzykę do nurtu shoegaze. Ta płyta jest także, pod względem aury, swoistą wewnętrzną podróżą; rozwija swoją opowieść stopniowo, zaś najpiękniejszych jej momentów spodziewajmy się nie od początku, lecz od połowy trwania longplay’a.

Które utwory faworyzuję? „Womb”, „tar”, „steppe”, oraz wygłosowy i zdecydowanie taneczny „spit your dead”. Płyta posiada też swoje sedno i perłę nastroju – to zaśpiewany po rosyjsku (z wyjątkiem kilku słów refrenu) cover kompozycji „we walked in line” z wczesnego repertuaru Joy Division. Utwór ten zdecydowanie wzmacnia wydźwięk albumu szybkim automatycznym rytmem perkusji kontrastowo połączonym z eterycznym głosem wokalistki. To jedna z najlepszych żeńskich interpretacji utworu Joy Division, od czasu cudownego wykonania „Heart And Soul” przez Kendrę Smith na kompilacji „A Means To An End” z 1995 roku.

Culture and recreation to piękna płyta, o wyraźnie kobiecym biegunie nastroju – toteż polecam ją, przede wszystkim, zwolenniczkom nowoczesnych brzmień cold wave / dream pop.

Szymon Gołąb

honeyfrequency – VKontakte

ZIMNA FALA KRZEPI / Буерак: Пролетариат

Буерак: Пролетариат (EP; Materia label & distro; Rosja; 19 luty 2015)

Буерак - Пролетариат  (ep; 2015)

Najnowsze wydawnictwo znanego na post punkowej scenie w Rosji tria Буерак z Nowosybirska zawiera zaledwie nieco ponad dziesięć minut muzyki, ale za to doskonałej, energetycznej, krzepiącej. To już chyba reguła – rosyjskie zimno falowe wydawnictwa wyróżnia, przede wszystkim, nieporównywalna energia, znamionująca świeżość i zapał tamtejszej sceny.

Dresy, herbata, czarno-białe zdjęcia - wintaż w wersji Буерак.
Dresy, herbata, czarno-białe zdjęcia – wintaż z przymrużeniem oka w interpretacji Буерак.

Пролетариат jest drugą epką w dyskografii syberyjskiej grupy, obok wydanego w zeszłym roku – i świetnego – demo pod tytułem po prostu Буерак 2014. Znamienne, że zespół ten przyzwyczaja niejako słuchaczy do swoistej „przebojowości” – na debiutanckim wydawnictwie „przebojem” (ujętym w cudzysłów, bowiem nie zapominajmy, że mamy tu do czynienia z muzyką alternatywną) był bez wątpienia jeden, wyróżniający się utwór „Russian Criminal Tattoo”; zasada ta odnajduje swoją kontynuację na najnowszej płycie, która także posiada swojego killera – tytułową kompozycję „Пролетариат”. Obok niej pomieszczono jeszcze trzy utwory utrzymane w klasycznej post punkowej stylistyce: „Непонятный Руководящий Импульс”, „Спортивные Очки”, oraz „Электропоезд Ласточка”. Tytulatura sugeruje, że jest to w całości album rosyjskojęzyczny, zaś nad wyraz dobrze brzmiący męski wokal uzupełniają na nim – wyeksponowana gitara basowa (brzmiąca z charakterystycznym „przeplotem” – to znak rozpoznawczy muzyki Буерак), oraz „żywa” perkusja. W świadomie uproszczonych aranżacjach znalazło się także miejsce dla atrakcyjnej przestrzenności brzmienia – odnajdziemy ją w utworze tytułowym, oraz wygłosie płyty, kompozycji „Электропоезд Ласточка”.

Буерак - Пролетариат (kaseta; Materia label & distro)
Буерак – Пролетариат (kaseta; Materia label & distro)

Syberyjska zimna fala krzepi, a obcowanie z jej brzmieniami sprawia życiodajną, odświeżającą przyjemność. Oskar Wilde pytał kiedyś: „czego chcieć więcej”?

Szymon Gołąb

Буерак – Facebook

Буерак – VKontakte

Nagrania Буерак będą wkrótce dostępne w wersji fizycznej (kaseta) za pośrednictwem Indy Label Kotlovan.

SIERPIEN – ROSYJSKA ZIMNA FALA / Artem Bursev: rozmowa (część II)

Artem Bursev: zespół Sierpien – rozmowa z artystą.

Artem Bursev (Sierpien)

Przed nami druga część „wywiadu rzeki” z założycielem moskiewskiej grupy Sierpien. Tym razem dowiemy się po krótce o czym opowiadają teksty wybranych utworów zespołu, a także nieco dokładniej spojrzymy na dzisiejszą scenę post punk / cold wave w Rosji. Sierpien wyda także niedługo split z krakowskim zimno falowym zespołem Kandahar… Zapraszam do lektury. (Pierwsza część wywiadu dostępna jest pod tym linkiem).

Muzykę Sierpnia określasz jako „positive punk”, co to dokładnie oznacza? Utarło się też stwierdzenie, że punk to bunt – czy, twoim zdaniem, potrzeba buntu w dzisiejszej muzyce, sztuce, poglądach?

„Positive punk” to tylko tag używany przez dziennikarzy do opisu wczesnej sceny rocka gotyckiego zanim zaczęło obowiązywać określenie „goth”. Tą etykietą zazwyczaj opatruje się muzykę takich zespołów, jak: Brigandage, Blood and Roses, Southern Death Cult, Saigon, Sex Gang Children, Paranoia, Vex, Twisted Nerve… Jeśli więc używam tego określenia dla muzyki Sierpnia, oznacza to jedynie tyle, iż jest ona inspirowana przez te – i podobne im – formacje. Powiedzieć wyłącznie, że gra się post punka nie znaczy właściwie nic. Nic też nie mówi to słuchaczowi. Natomiast używanie określeń: „goth punk”, „positive punk”, „anarcho-punk”, „dark punk”, czy „zimna fala” sprawia, że nasi potencjalni słuchacze mogą sobie bliżej wyobrazić co właściwie gramy.

Osobiście lubię używać tagów i uważam je za przydatne. Żyjemy w epoce „nowego średniowiecza” i można to dostrzec na przykładzie muzyki: ludzie używają dziś powszechnie internetu i mogą korzystać z wielkich zbiorów różnorodnej muzyki, płacąc za to czterysta rubli – około siedmiu euro – miesięcznie. Jeśli tylko chcą, mogą w ten sposób odnaleźć nawet najrzadsze zespoły. Ludzkość ma dziś największe możliwości w całej swojej historii. Oto główny z powodów, dla których – konkretyzując – umieszczamy swoją muzykę w nurcie „positive punk”, czy „zimnej fali”, a nie jedynie post punka. Oczywistością jest to, że chcemy być rozpoznawalni i trafiać ze swoimi nagraniami do słuchaczy…

Sądzę, że niezadowolenie wyzwala potrzebę buntu, to jest logiczne. Ludzie potrzebują zaś sprzeciwu – nie tylko dzisiaj, nie wyłącznie w sztuce współczesnej. Bunt potrzebny jest zawsze.

O czym opowiadają wasze teksty? Podaj kilka przykładów…

Jak już wspominałem, teksty, które piszę – tylko jeden z utworów Sierpnia ma słowa autorstwa naszego perkusisty – powstają jako efekt sposobu, w jaki osobiście doświadczam rzeczywistości. Myślę, że stosując taką metodę, nie jestem wyjątkiem. Jeśli wspominamy płytę „Zawsze Nasze”, to jej dwoma głównymi tematami są: plityczne manipulacje: „Total Revival”, „Punitive Campaign”, „Correspondents of News Agencies”; oraz sprzeciw wobec postępującej islamizacji i antytradycjonalizm: „Orthodoxy Opt. Islam”, „New Middle Ages”, „New Turn”. „The Line” opowiada o tym, jak kończy się przyjaźń; „Dagon Loves Surf” to wspomnienie dzieciństwa; „Last Day For Excuses” też jest utworem odnoszącym się do moich doświadczeń życiowych. Tematem „Tragedy on Kornichyka Street” jest morderstwo, jakie miało miejsce w Moskwie w czasie, kiedy pracowałem w jednej z tutejszych gazet; „Burgeous Lovesong” to z kolei utwór dedykowany mojej dziewczynie. „Scratches / Stains” opowiada zaś, po prostu, o życiu muzyka. „Each Russian Stranger Plays Dark-Folk” to także utwór o muzyce, o jej obecnym przeznaczeniu w Rosji. Aktualnie przygotowujemy nową płytę i mogę zdradzić, że w jej warstwie tekstowej także będą dominowały dwa główne tematy. Tym razem będzie to oczywiście przesłanie antywojenne – tu zainspirowały mnie wydarzenia wojny domowej na Ukrainie – oraz wątki agnostyczne. Kilka lat temu byłem przekonany, że jestem chrześcijaninem; jednak obecnie czuję, że zawiodłem się na religii i – w związku z tym – zmieniły się także moje przekonania.

Współczesna alternatywna muzyka w Rosji… O jakich zespołach powinniśmy wiedzieć nieco więcej? Może jest wśród nich miejsce dla Salome’s Dance?…

Nie jestem w stanie opowiedzić ci teraz o całej rosyjskiej alternatywie muzycznej, tworzy ją bardzo dużo zespołów. Skupmy się tylko na scenie post punkowej.

Oczywiście muzycy Salome’s Dance to nie tylko przyjaciele Sierpnia, grają oni bardzo unikalną w skali Rosji muzykę. Moim zdaniem to pierwszy rosyjski zespół, który zaczął komponować utwory inspirowane bezpośrednio wczesnym nurtem rocka gotyckiego, czy też mogące zostać określone jako „positive punk” – Sierpien uplasowałbym pod tym względem na drugim miejscu.

Artem Bursev i Sierpien podczas koncertu
Artem Bursev i Sierpien podczas koncertu

Obecnie przeżywamy w Rosji coś w rodzaju post punkowego odrodzenia, jednak jego centrum nie znajduje się w Moskwie, czy Sankt Petersburgu, ale na Syberii: Ploho, Сруб, Звезды, Бумажные Тигры, Буерак, Noir For Rachel to w większości formacje syberyjskie, głównie pochodzące z Nowosybirska. Nie są one, dodam, moimi ulubonymi rosyjskimi zespołami – jednak doceniam ich muzykę. Kolejne dobrze grające grupy: Городок Чекистов, Sky Fades Away, Zoophaqous Patient i Twinmachine są z Jekaterinburga – to blisko Syberii, więc obie grupy zespołów można połączyć ze sobą. Zaznaczam jednak, że te, które wymieniłem na końcu funkcjonują już na scenie dosyć długo; w większości rozpoczynały karierę – podobnie, jak mój pierwszy zespół Пора Кончать – około roku 2000 i niektóre z nich mogą już nie być aktywne.

W Sankt Petersburgu grają: InVerse (zespół tworzący pod wpływem: Chameleons, Lowlife i For Against, których stylistykę łączy z elementami post-hardcore); EnFace (dobry zespół nurtu post revival z tekstami utworów po francusku); Dottie Danger (najlepsza rosyjska formacja dark punkowa); oraz The Quinsy (w większości inspirujący się The Cure). Kilka lat temu było w Moskwie wiele świetnych zespołów post punkowych, które tworzyły we wspomnianej estetyce revival: Human Tetris, Brandenburg, Motrawannasleep, Trash Can Leaves, Flot (ten ostatni eksperymentował z bardziej wyrazistymi wpływami cold wave), Queens of Mescaline (klasyczny deathrock), Особые Условия (bliski brzmieniom The Mission of Burma i Big Black). Wszystkie z nich już się rozpadły.

Zespoły obecnie aktywne w Moskwie to: oczywiście Sierpien („rosyjska zimna fala”), Fanny Kaplan (eksperymenty w nurcie cold wave), Scofferlane (z bardzo „artystowskim” wokalem), Янтарный Копрофил (muzyka bliska stylistyce Pere Ubu, PIL, The Fall – również ze sporą dawką indywidualizmu), Manicure, oraz jednoosobowy projekt ich byłego basisty i perkusisty – Труд (jeden z najbardziej popularnych zespołów śpiewających po rosyjsku, jednak nieco nazbyt „specyficznie”), Lode Runner (instrumentalny post punk); a także – na koniec – Вынужденные Колебания („rosyjskie Sisters of Mercy”).

Jeśli z kolei mówimy o prowincji, to warto wymienić: deathrockowy Useless Words Of Sasha Grey z Barnauł, Celibat i Июльские Дни z Niżnego Nowogrodu, najlepszą rosyjską formację shoegaze Планета Плутон z Bracka, Space Principals z Petrozawodska i grupę Черная Речка z Kirowa.

Warto także wspomnieć o doskonałych zespołach rosyjskiej sceny alternatywnej, które już nie istnieją: Death Formation z Nowogrodu Wielkiego („rosyjskie Christian Death”), Breathing of Bones z Briańska (jedna z pierwszych deathrockowych formacji w Rosji, grali w niej: Vadim z Salome’s Dance i gitarzysta Sierpnia, Anton), The Pharaons z Sankt Petersburga, Valery & The Greedies z Petrozawodska (najpierw określani jako „rosyjskie Joy Division”, później – „rosyjskie Talking Heads”), Grotesque Sexuality również z Sankt Petersburga (inspirujący się francuską sceną cold wave i Batcave; Pavel z Salome’s Dance był w tym zespole wokalistą), Her Cold Fingers z Wołogdy (mocne, emocjonalne brzmienia post punkowe), Alliteration Kit z Woroneża („rosyjskie Siouxie & The Banshees), K.O.C.T. z Sankt Petersburga (swoista „wypadkowa brzmień Crisis, The Cure i Гражданская Оборона”), oraz dwa zespoły z Sankt Petersburga: Astrocowboys („rosyjskie New Order”) i Le Phonographe (grający wysublimowaną odmianę cold wave z tekstami po rosyjsku i francusku).

Oczywiście najpopularniejszą post punkową grupą w Rosji jest Motorama z Rostowa nad Donem, oraz spokrewniony z tym zespołem, rosyjskojęzyczny projekt Утро. Grają oni łagodną odmianę stylu post punk revival, którą można opisać jako spotkanie muzyki Joy Divison z utworami wydanymi niegdyś na kompilacji C86 New Musical Express.

Mogłem pominąć niektóre z zespołów, ale naprawdę trudno zapamiętać wszystko – zwłaszcza, że liczących się grup sceny post punkowej jest w Rosji bardzo dużo. Większość jednak z nich odwołuje się do nieco zbyt popularnych i zbanalizowanych inspiracji w rodzaju: Joy Division, The Smiths, The Cure i tak dalej… Co więcej – sądzę, że znaczące współczesne grupy dark i post punkowe, jak na przykład: Arctic Flowers, Lost Tribe, Belgrado, czy Spectres – mimo sporej popularności na świecie – są w Rosji niemal nieznane. Jesienią zeszłego roku napisałem artykuł o zagranicznej scenie post punkowej dla największego rosyjskiego magazynu muzycznego „Afisza” i był to chyba w ogóle pierwszy nieco obszerniejszy tekst na ten temat…

Na koniec: jakie są twoje muzyczne plany na przyszłość?

Sierpien chce, przede wszystkim, nagrywać nowe utwory. Aktualnie skompletowaliśmy dwanaście nowych kompozycji i niektóre z nich można już znaleźć na naszych stronach na Facebooku i VKontakte. Odkąd Anton dołączył do zespołu, wzięliśmy się poważnie do pracy. Kilka ze wspomnianych piosenek znajdzie się na splicie, który wkrótce nagramy z naszymi przyjaciółmi z Krakowa, formacją Kandahar. Reszta ukaże się na nowej płycie Sierpnia.

Myślę, że nasze brzmienia stają się cięższe i ciemniejsze. Obecnie najbardziej inspirującymi dla nas zespołami są: Killing Joke, Part 1, Bauhaus i Amebix; utwory zaś, jakie znajdą się na splicie, to dobrze znana już słuchaczom stylistyka, bliska albumowi „Zawsze Nasze”.

Kolejną ważną rzeczą są planowane wiosną tego roku występy Sierpnia w Polsce i na Białorusi. Chciałbym, żeby doszły one do skutku pod koniec kwietnia, warto byłoby wtedy odwiedzić Mińsk, Warszawę, Łódź i Wrocław.

Z innych planów: w czerwcu będę brał udział, jako basista, w międzynarodowym projekcie dark punkowym, w którym znajdą się ponadto: Desmond z Cemetery, Vadim z Salome’s Dance i Risto z fińskiej gotyckiej grupy Flatfield. Mamy już przygotowanych na tę okazję kilka utworów i chcemy wkrótce zacząć je już nagrywać.

Pod koniec zeszłego roku założyłem z Vadimem wytwórnię płytową, nakładem której ukazała się dotąd kasetowa kompilacja nagrań doskonałej niemieckiej grupy post punkowej z wczesnych lat osiemdziesiątych – Garden of Pleasures. Przypomnę, że jej wokalista, Michael Sholz, śpiewał w aktywnym także w Niemczech goth punkowym zespole Taste of Decay, a ich nagrania wydał niegdyś francuski – specjalizujący się w brzmieniach cold wave – label Infrastition. Jesteśmy bardzo dumni z tej kompilacji. Moim życzeniem jest, aby ten rok też przyniósł możliwość wydania nagrań podobnie interesujących, mrocznych zespołów.

Rozmawiał: Szymon Gołąb

ENGLISH VERSION:

Here’s the second part of the interview with Artem Bursev from Moscow-based post punk (or „positive-punk”) band Sierpien. Now you can read more about meaning of Sierpien’s lyrics, and what the band planned for this year; but the most informative part of the text is about nowadays Russian post punk / cold wave scene… (First part of this interview you can find here).

Sierpien - Each Russian Stranger Plays Dark-Folk (single; 2014)
Sierpien – Each Russian Stranger Plays Dark-Folk (single; 2014) – cover

Sierpien plays „positive punk”, what does it means? We often says that the „punk is rebellion”… What you think – do we need rebellion in contemporary music, art, views?

Positive punk – it’s only a tag which reporters used to describe early gothic scene, before they started to use tag „goth”. This label usually connect with such bands as Brigandage, Blood and Roses, Southern Death Cult, Saigon, Sex Gang Children, Paranoia, Vex, Twisted Nerve and etc.
So if I use this tag too about Sierpien, that’s only mean that I inspired by this galaxy of bands. If you say that you just play „post-punk” in really it means nothing. It will say nothing to listener. If I use such labels as „goth-punk”, „positive punk”, „anarcho-punk”, „dark punk”, „Zimna Fala”, our potential listener can imagine what we play.

As for me, I like tags and think that they are useful. We live in „new middle age” and we can see it in music: people use Internet and they can discover a biggest piles of different music only if they pay 400 rubles (near 7 €) per month. If they really want they can find the rarest bands. Humanity have the biggest options in their history. So that’s the main thing why we position ourself not only just as post-punk band, but as positive punk or Zimna Fala. Of course we want to be famous and we want to find our listener.

I think if you haven’t satisfaction, you need to rebel – it’s logical. People need it not only nowadays, not only in modern art. People needed it in every time.

What you want to say in the lyrics of your songs? Give me some examples.

If I say briefly, lyrics I write (only one Sierpien’s song was written together with our drummer) is meeting of my personal experience with reality. So I am not unique this way I think. If we talk about „Zawsze Nasze”, the main two themes were: political manipulations („Total Revival”, „Punitive Campaign”, „Correspondents of News Agencies”) and anti-islamism, anti-traditional theme („Ortodoxy Opt. Islam”, „New Middle Ages”, „New Turn”). „The Line” is song about losing friendship, „Dagon Loves Surf” abstract song connect with my childhood and „Last Day For Excuses” also connect with my life experience. „Tragedy on Kornichyka Street” is song about one bloody murder in Moscow – I was working in news paper when it happened. „Burgeous Lovesong” is a song dedicated to my girlfriend. „Stains / Scrathes” is song about musician way of life. And „Each Russian Stranger Plays Dark-Folk” is also song about doom of music in Russia.

Now we preparing new album and I can say they two big main themes will be of course anti-war theme (civil war in Ukraine inspired me a lot) and agnostic ideas. Some years ago I thought that I am Christian, but now I am really frustrated of religion and my beliefs are changing.

Nowadays Russian alternative music… Which bands we need to note especially? Maybe Salome’s Dance?…

I can’t say you about all Russian alternative music, because it’s so many bands. But I say you only about modern post-punk scene.

Of course Salome’s Dance is not only friend of mine band, they played really unique music for Russia. To my mind they were first band, who start to compose music inspired directly by goth and positive punk (Sierpien was the second).

Now it’s some kind of post punk rebirth in Russia, but center of this music is not in Moscow or Saint Petersburg, but in Siberia: Ploho, Сруб, Звезды, Бумажные Тигры, Буерак, Noir For Rachel – all of them are from Siberia (mainly Novosibirsk). They are not my favourite Russian bands, but I like most of them. Another good bands: Городок Чекистов, Sky Fades Away, Zoophaqous Patient and Twinmachine are from Ekaterinburg and it’s near Siberia too, so we can join them. But they much older – that started in end of 2000’s like my first band Пора Кончать and I don’t know are they all active now.

From Saint Petersburg: InVerse (influenced mainly by Chameleons, Lowlife, For Against with hard post-hardcore influences), EnFace (play post-revival but use French, sounds good), Dottie Danger (best Russian dark punk band) and The Quinsy (mostly inspired by The Cure).
Some years ago there were a lot of post punk bands in Moscow, but most of them played post-punk revival: Human Tetris, Brandenburg, Motrawannasleep, Trash Can Leaves, Flot (they tryed to play more coldwave oriented stuff), Queens of Mescaline (played deathrock), Особые Условия (inspired by Mission of Burma and Big Black mostly). They split up now.

Now active in Moscow: of course Sierpien („russian Zimna Fala”), Fanny Kaplan (experimantal coldwave), Scofferlane (their vocalist very artistic), Янтарный Копрофил (inspired mostly by the Pere Ubu, PIL, The Fall and also have real individuality), Manicure and side-project of their ex-bass player and drummer Труд (one of most popular bands with Russian lyrics, but very-very specific), Lode Runner (instrumental post-punk) and Вынужденные Колебания („Russian Sisters of Mercy”).

If we talk about province, I can say that there are deathrock band Useless Words Of Sasha Grey from Barnaul, Celibat and Июльские Дни from Nizhny Novgorod, best Russian shoegase band Планета Плутон from Bratsk, Space Principals from Petrozavodsk and Черная Речка from Kirov.

There were also great bands don’t active now: Death Formation from Novgorod Veliky („Russian Christian Death”), Breathing of Bones from Bryansk (one of the first Russian deathrock bands, Vadim from Salome’s Dance and Sierpien’s guitarist Anton played there), The Pharaons from Saint Petersburg (inspired by NDW scene mostly), Valery & The Greedies from Petrozavodsk (first time – „Russian Joy Division”, later „Russian Talking Heads), Grotesque Sexuality from Saint Petersburg (inspired by French coldwave and Batcave scene, Pavel from Salome’s Dance was a singer there), Her Cold Fingers from Vologda (hard and raw emotional post punk), Alliteration Kit from Voronezh („Russian Siouxsie & The Banshees), К. О. С. Т. from Saint Peterburg („Crisis and The Cure are meeting The Exploited and Гражданская Оборона”), Astrocowboys from Saint Petersburg („Russian New Order”), Le Phonographe from Saint Petersburg (played coldwave with Russian and French lyrics).

Sierpien - Tragedy on Kornichyka Street (single; 2014) - cover
Sierpien – Tragedy on Kornichyka Street (single; 2014) – cover

Of course most popular post-punk band in Russia is Motorama from Rostov-on-Don (and their Russian language side-project Утро). They play soft variation of post-punk revival, like if Joy Division meet bands from NME C86 compilation.

I may forgot some bands but it’s really hard to remember all. In conclusion I need to say that there are many post punk bands in Russia. But most of them use to make some kind of stylization and inspired by banal influences like Joy Division, The Smiths, The Cure and etc. For example I think modern dark punk and post punk bands like Arctic Flowers, Lost Tribe, Belgrado, Spectres, which are really popular in the world, mostly unknown in Russia. I wrote last autumn an article to the main Russian Music magazine „Afisha” and I think it was the first big material about this scene…

What’s your music plans for the future?

The main thing we want to do is the recording of new songs. Now we have 12 new tracks (some of them you may saw on our Facebook and VKontakte pages). Since Anton joined Sierpien we started to work hard. Part of this songs will be record to split with our friends from Kraków, Kandahar. Another part will be on our new album.

Think that our sound became more hard and dark. Musically now we inspired mostly by Killing Joke, Part 1, Bauhaus and Amebix. Songs we want to take on split will be more closer to „Zawsze Nasze” sound I think.

The second thing – we planning tour to Poland and Belarus this spring. I wish it will be late April and we will visit Minsk, Warsaw, Lodz and Vroclav. Also in January I became involved in international dark-punk project as a bass-player with Desmond from Cemetery, Vadim from Salome’s Dance and Risto from Finnish goth band Flatfield. We have several songs and we want to record them soon (of course separately).

And in the end of 2014 Vadim and I run a record label. Our first release was a cassete compilation of great German post punk band from late 1980’s: Garden of Pleasures (their singer Michael Sholz was also singer in German goth punk band Taste of Decay, was released by French coldwave label „Infrastition” some years ago). We very proud of this compilation. Wish that this year we also publish records of interesting and obscure bands.

Interviewer: Szymon Gołąb

„GŁOŚNIK WOLNOŚCI” / Ilya Vseravnov: rozmowa

Ilya Vseravnov: zespół Целибат – Celibat i label Kotlovan – rozmowa z artystą.

Ilya Vseravnov

Wciąż zbyt mało wiemy o najnowszej rosyjskiej scenie cold wave / post punk, która – podobnie jak scena w Polsce – rozwija się w sposób nieskrępowany i samoistny. Muzyce nie przeszkadzają odgórne ograniczenia i polityczne dekrety. Kultura jest pasją, ostatecznie zaś można tworzyć ją w pojedynkę… Zapraszam do lektury rozmowy z Ilją Vseravnovem, założycielem jednego z bardziej interesujących zimno falowych zespołów w Rosji – Celibatu.

Ilja, jesteś młodym „człowiekiem renesansu” – grasz, śpiewasz, komponujesz, prowadzisz własną wytwórnię i dystrybucję płyt… Skąd ta pasja? Opowiedz, na początek, nieco o swoich projektach.

Miałem kilka różnych, powiązanych ze sobą projektów. Niemal od początku, odkąd zacząłem próbować coś nagrywać, pojawiła się kwestia dystrybucji tych nagrań; po kilku latach otworzyłem więc własny label, na początek tylko po to, aby wysyłać swoje płyty. Z czasem w katalogu pojawiły się też inne zespoły. To był moment, w którym zaczęła rozwijać się wytwórnia i dystrybucja płyt Kotlovan. Nadal też wydaję i promuję swoje albumy za pośrednictwem tego labelu; są to zarówno wydawnictwa solowe – akustyczne i elektryczne – jak i płyty tworzącego w stylistyce noise i industrial projektu Lobotomia. Obecnie gram też w zespole Celibat, oraz ekperymentuję z szumem i samplami pod pseudonimem Ilya Vseravnov. Nie myślę o tym, aby Kotlovan stał się wytwórnią znaną, mainstreamową; tym bardziej, że łatwiej pracować w pojedynkę. Jest się maksymalnie niezależnym.

Целибат – Celibat
Целибат – Celibat

Celibat tworzy muzykę zdecydowanie wartą zauważenia; interesującą i dojrzałą. Jaki jest twój przepis na dobre zimno falowe brzmienia? Co w swoich utworach uważasz za ważne?

Niestety nie jestem dobrym kompozytorem. Może właśnie dlatego zawsze staram się tworzyć muzykę bardziej minimalistyczną? Kładę przy tym duży akcent na teksty, bo one są podstawą każdego utworu. Myślę, że nie będzie pomyłką, gdy powiem, że moja muzyka to tylko rama dla tekstów. Dlatego jest ona tak prosta, powtarzalna, czasami nawet syntetyczna.

W kwestii instrumentarium: automat, czy „żywa” perkusja; gitara, czy syntezator – co wolisz? Po jakie instrumenty najczęściej sięgają dziś muzycy niezależnej sceny rosyjskiej?

Zazwyczaj są to: gitara, bas i perkusja. Coraz częściej spotyka się też zespoły wykorzystujące automaty perkusyjne i syntezatory. Celibat występuje na koncertach z żywą perkusją, przy tym jednak z przyjemnością nagrywam utwory z drum machine, bo kocham magię powtarzających się bitów. Być może w przyszłości będziemy generować brzmienie perkusji przy pomocy specjalnego komputera, także podczas występów na żywo. Nie wiem, zobaczymy…

Целибат – Celibat
Целибат – Celibat

Zauważyłem pewną prawidłowość: zespoły w Rosji, nawet te grające muzykę stricte elektroniczną – jak Звёзды, czy Brandy Kills – często wykonują swoje utwory w wersjach akustycznych; jedynie śpiew i gitara w ręku. Ten wzór staje się ostatnio także coraz popularniejszy na Zachodzie… Czy to rosyjska tradycja, nawiązanie do muzyki bardów?

Nie mogę temu zaprzeczyć, chociaż to zbyt wiele twierdzić, że jest to jakaś prawidłowość. Muzyka bardów jest bardzo ważna w naszej kulturze. W pewnym sensie to jeden z symboli oporu wobec tyranii, który ma swój początek wcześniej niż sam bardyzm, w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Muzyka bardów po prostu silnie wpływała na późniejszych muzyków i zespoły (tzw. Syberyjska Fala, rockowy underground Moskwy i Sankt Petersburga w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych). Nagrywanie płyt akustycznych jest w Rosji tendencją dużo starszą, od wspomnianych kierunków. Obecnie zaś wiąże się głównie z chęcią naśladowania muzyki zachodniej…

Alternatywa cold wave / post punk w Rosji rozwija się, czy jest w odwrocie? Na które zespoły warto zwrócić, twoim zdaniem, uwagę?

Z nowych zespołów mogę wymienić: Fanny Kaplan, Ploho, Sierpień, Сруб, Утро, Труд, Буерак, Чёрная речка, Июльские дни, Вынужденные колебания. Aktualnie zimna fala przeżywa w Rosji renesans, istnieje wiele zespołów grających ten gatunek muzyki w różnych jego odmianach: synth pop, cold wave, post punk. Warto zwrócić uwagę, że wymieniłem tylko nazwy grup mniej, lub bardziej młodych. Odrębną i obszerną listę można stworzyć dla podobnej muzyki lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

W Moskwie działa grupa Sierpien, inspirująca się brzmieniami polskiej zimnej fali – głównie puławskiej Siekiery… Ty nagrałeś solowy album „Transformacja”, na którym utwory mają polskie tytuły… Na Vkontakte jest grupa „Zimna Fala”, gdzie można znaleźć nagrania polskich zespołów lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, jakie niekiedy nawet trudno zdobyć w Polsce… Teraz zaś rozmawiam z tobą swobodnie po polsku! To chyba nie są przypadki… Co interesuje Rosjan w polskiej muzyce, a szerzej – kulturze?

Sądzę, że jest to – po pierwsze – samoistny charakter polskiej muzyki. W czasie, kiedy cały były „Blok wschodni” w latach dziewięćdziesiątych nie mógł nasycić się muzyką z Anglii i USA, w Polsce – jak i w Rosji – pojawiła się Nowa Fala, oryginalna i niepowtarzalna. Chociaż nawet i ona była, pod wieloma względami, próbą zrobienia czegoś podobnego do muzyki zachodniej… Myślę również, że Rosjanie i Polacy zawsze mieli za dużo propagandy w swoich państwach. Dlatego teraz ze zdziwieniem poznają się znowu; dostrzegają że każdy z nas jest przede wszystkim zwykłym, normalnym człowiekiem – i chociaż jesteśmy Słowianami, to wciąż za mało wielu z nas wie o swoich sąsiadach. Zainteresowanie Nową Falą muzyki w obu krajach jest w stanie, mam nadzieję, nieco to zmienić. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych muzyka rockowa była „głośnikiem wolności” od tyranii w całym ZSRR, krajach nad Bałtykiem, Europie Wschodniej i właśnie w Polsce. Byłoby dobrze, gdyby muzyka wybudowała most przyjaźni między ludźmi z Rosji i Polski, niezależny od stosunków między naszymi politykami. Jestem gotowy wziąć w tym udział!

Целибат – Celibat
Целибат – Celibat

Utwory Celibatu mają duży potencjał koncertowy – gdzie będzie można, w najbliższym czasie, usłyszeć was na żywo? Myślisz o występach zagranicznych? Może właśnie w Polsce?

W najbliższych planach mamy dwa styczniowe koncerty. Pierwszy z nich odbędzie się w Moskwie na urodzinach zespołu Обломок унитаза, gdzie zagramy ze wspomnianą już tu grupą Sierpien. Pod koniec stycznia gramy u siebie, w Niżnym Nowogrodzie, razem z Июльские дни, Чёрная речка, Отдел самоискоренения i kilkoma innymi zespołami. Bardzo byłbym szczęśliwy z zaproszenia i możliwości zagrania koncertu w Polsce, albo innym sąsiednim kraju. Tym bardziej, że w Polsce byłem już dwa razy i byłoby ciekawie móc dalej ją poznawać. Aktualnie nie mam niestety podobnych zaproszeń, ale to oczywiście jest w naszych planach.

Na koniec – pytanie nieco ogólne: czym dla ciebie jest muzyka? Czy w tym, co tworzysz zawiera się jakaś filozofia życia, przesłanie, myśl przewodnia?

Z muzyką jestem razem przez całe życie i ona jest sposobem, abym mógł wyrazić to, o czym myślę i co mnie niepokoi. Nic nie może się, pod tym względem, równać z muzyką. Wiem, że daleko mi do dobrego poziomu gry na gitarze i śpiewania jak prawdziwy front man, ale zawsze staram się wnieść coś nowego do każdego utworu i robię to najlepiej, jak potrafię. Podstawowymi zaś tematami, które poruszam są: pytania ludzkiego życia, jego rola i istnienie w świecie, oraz jego stosunki w społeczności i wewnętrzne problemy. Dlatego często zwracam uwagę na filozofię humanistów i twierdzenia teologów. Chciałbym też wskazać na zainteresowanie ideami anarchistów, oraz libertarianizmu XIX i XX wieku odnoszącymi się do wolności i praw człowieka. Nie są mi wreszcie obce również idee chrześcijańskiego protestantyzmu i „osobista” filozofia Lwa Tołstoja.

Rozmawiał Szymon Gołąb

Целибат – Celibat – oficjalna strona / Целибат – Celibat – Facebook / Целибат – Celibat – VKontakte

Kotlovan – oficjalna strona / Kotlovan – Bandcamp / Kotlovan – Facebook / Kotlovan – VKontakte

OBRAZY // Katerina Belkina: Ona.ru

 

"Enter" z cyklu "Empty Spaces" (2011) © Katerina Belkina
„Enter” (autoportret) z cyklu „Empty Spaces” (2011) © Katerina Belkina

Russian artist. Tylko tyle przeczytać można w rubryce „informacje” na facebookowej stronie Kateriny Belkiny. Jeśli jednak potraktować ten krótki opis jej sztuki jako klucz fenomenologiczny, z łatwością dostrzeże się specyfikę i suwerenność tej twórczości, jej rosyjskość właśnie – a więc zdolność do mówienia głosem odrębnym i niejako odnowicielskim. Aktualnie bowiem źrenice świata sztuki zwrócone są w stronę Rosji i – dodajmy – patrzą nie tylko z uwagą i zainteresowaniem, ale też z życzliwością. Sztuka każdych czasów poszukuje redefinicji i odnowień; tym zaś, co współcześnie wymaga odnowienia, jest artystyczna reprezentacja ludzkiego ciała – podstawowy żywioł fotografii artystycznej Kateriny Belkiny.

Cielesność nie jest dziś wdzięcznym tematem dla poezji – nie tylko słowa, lecz i obrazu. Przylgnęły do niej negatywizmy czasu, konstatacje pospieszne i nieudolne, manipulujące przyrodzonym pięknem ciała. Na wciąż niesytych cielesnego piękna oczach dokonuje się gwałtu – tak, iż chcąc widzieć godny podziwu element natury, muszą one patrzeć – aż do przesycenia – na to, co w ludzkim ciele jest nadinterpretacją i drastyczną pseudointelektualną pomyłką; ów gwałt na cielesności czynią żywotne obecnie konstrukcje myślowe, paradoksalnie przysłaniające nagość różnokolorowymi i wieloimiennymi ideologiami. Sekundująca im zaś „sztuka” jawi się w tym kontekście jako nienazwana jeszcze forma pruderii, przed którą to, co w człowieczeństwie nagie – w najszlachetniejszym i godnym adoracji pojęciu – bezpowrotnie umyka. Dosadne eksperymenty, jakim poddali cielesność czasu „postindustrialnego” artyści miary Cosey Fanni Tutti straciły aktualnie ostrze wymownego sprzeciwu; bezrefleksyjnie powielane, stają formą podawczą dla krzykliwych ideologii, które estetykę szoku uczyniły marketingową regułą. Awangarda zaś widzi dziś ciało subtelniej, prezentując je w aurze uroczo przymglonych sugestii i niedopowiedzeń.

Katerina Belkina lekkim gestem, bliskim kobiecości znużonej nadmiarem niestosownych propozycji, odrzuca seksualne przerysowania oferowane przez sztukę współczesną. W jednym ze swych cykli fotograficznych, „Not a Man’s World”, przedstawia dziewczynę z typowo męskim atrybutem – ponad miarę rozpaloną fajką – wpisując w gest i mimikę modelki jednoznaczny stosunek swojej sztuki do tej formy przemieszania znaczeń wizualnych. W tym samym cyklu umieszcza pełną tajemniczego uroku pracę „Mermaid. Sacrifice”, jako swoistą przeciwwagę i milczące wytłumaczenie. „Czy w pożądaniu seksualnym kobiety – pytał niegdyś fenomenolog Ferdynand Ebner – także zabłąkał się moment jej życia duchowego i co on oznacza – któż mógłby to stwierdzić poza nią samą? Ona jednak milczy”.

Milczenie słów jest chwilą, w której wypowiada się ciało. „Mowa ciała” to zaś, przede wszystkim, gest – rezerwuar pozawerbalnego znaczenia, w którym miejsce językowych głosek zajmuje opozycja: dynamizm – statyka. Obrazy Kateriny Belkiny wypełniają w większości gesty hieratyczne, ruch dostojny, dynamika istniejąca jedynie jako potencja przedstawienia. Częstym atrybutem sugerującym ruch jest też umieszczenie portretowanych postaci w hiperrealistycznie odwzorowanych (nie zapominajmy – wciąż mamy tu do czynienia z fotografią) wnętrzach pojazdów, głównie sportowych samochodów. Ten sposób obrazowania przejęła Belkina wprost od polskiej malarki okresu międzywojnia, Tamary Łempickiej – wielokrotnie powołując się na prace Polki, także wprost, w nastrojowym obrazie „For Lempicka”. Co znamienne, owa „statycznie dynamiczna” (z naciskiem na element statyki) forma widzenia charakteryzuje również te prace rosyjskiej artystki, których temat bezpośrednio odnosi się do szybkości i ruchu. Większość z nich została zawarta w kolejnym cyklu, zatytułowanym „Light and Heavy”, o intencji zdecydowanie autobiograficznej – reminiscencji lat, które artystka przeżyła w rodzinnym mieście, Samarze. W jednej z rozmów podkreśla ona ważność tego zbioru dla ewolucji swojej sztuki; spójrzmy więc na tajemnicę gestu, jaka zawiera się we wnętrzu „Light and Heavy”.

Tytulatura prac Kateriny Belkiny ma szczególne, a zarazem przejrzyste znaczenie. Tajemniczy powab jej fotografii posiada zaś paradoksalnie jawne i nietrudne do odczytania klucze słowne. „Light” jest angielskim rzeczownikiem oznaczającym ‚światło’, który funkcjonuje też jako przymiotnik, znacząc wtedy ‚lekkość’. Tytuł cyklu prac z Samary odnosi się więc do opozycji łączącącej światło z lekkością – tożsame żywioły istniejące w przeciwwadze do wszelkiej ciężkości (ang. ‚heavy’). Światło jest tu w istocie wszechobecne, element zaś, który je skupia to ciało młodej kobiety. Powab kobiecy posiada u Belkiny czarodziejską moc wysyłania światłości, udzielania jej dookolnej, zwłaszcza architektonicznej, przestrzeni. Architektura to, na zdjęciach z Samary, element zdecydowanie „ciężki”, mimo swoich ażurowych, przeważnie nowoczesnych form. Oto znana modernistyczna opozycja, wielokrotnie przywoływana chociażby w fotografiach Le Corbusiera. Jej rodowód zdecydowanie jednak wykracza poza nowoczesność; kontrastowe zestawienie zawarte w poetyce „Light and Heavy” to bowiem nic innego, jak „jedność przeciwieństw, jako czynnik wyrażania wzniosłości” – szczegółowo opisany niegdyś przez Gogola w odniesieniu do architektury gotyckiej. Wzniosłość odżywa w interpretacji Kateriny Belkiny w sposób nader subtelny, podkreślony tajemniczą korespondencją pomiędzy cielesnym pięknem kobiety, a jasnym – niejako prześwietlonym – mgławym architektonicznym tłem. To, co wzniosłe staje się lekkim, łagodnym odrzuceniem ciężkości i mroku – na tym polega awangardowość wielu prac Belkiny, bliskich w formie i wyrazie estetyce powoływanej w kunsztownych teledyskach szwedzkiej piosenkarki iamamiwhoami, firmowanych przez wytwórnię / kolektyw artystyczny to whom it may concern.

Gest w fotografii artystycznej Kateriny Belkiny ma także inne znaczenie. Jest ono dla jej obrazów podstawowe, zarazem też ściśle związane z rosyjską ikonografią; a nawet precyzyjniej – odnosi się wprost do prawosławnej sztuki ikonopisarskiej. Wzniosłość jako hieratyczny gest dłoni to sedno wielowartościowego „światła obrazu” zawartego w kanonie tej formy sztuki sakralnej. Jej geneza posiada zaś zdecydowanie żeński wymiar, na co zwrócił uwagę Paweł Florenski, wspominając na stronicach „Ikonostasu”: „pierwszy, historycznie rzecz biorąc, rosyjski temat ikonowy – temat Sofii, Mądrości Bożej, owej królewskiej, uskrzydlonej i płomiennokiej Panny, wywodzi się od jednego z twórców kultury rosyjskiej, Cyryla”. To właśnie ona, wykrystalizowana z greckich wzorców niewieścia forma praobrazu, ikona Sofii, odpowiedzialna jest – jak dalej pisze Florenski – za „kobiece Poczęcie narodu rosyjskiego”. Nader wyraźne, lecz pozbawione natarczywości, oddźwięki tych konstatacji – co jednak w tym miejscu można jedynie zasugerować – obecne są w obrazach Kateriny Belkiny, stanowiąc nową i wartościową dla teraźniejszej sztuki interpretację kobiecości.

Szymon Gołąb

Katerina Belkina – oficjalna strona

Katerina Belkina – Facebook

Pozycje cytowane: Ferdynand Ebner: Słowo i realności duchowe. Fragmenty pneumatologiczne; przeł. K. Skorulski; Wydawnictwo IFiS PAN; Warszawa 2006 (s. 186); oraz Paweł Florenski: Ikonostas i inne szkice; przeł. Z. Podgórzec; Instytut Wydawniczy Pax; Warszawa 1984 (s. 16).

"For Lempicka" z cyklu "Paint" (2007) © Katerina Belkina
„For Lempicka” z cyklu „Paint” (2007) © Katerina Belkina
"Tram Stop" z cyklu "Light and Heavy" (2014) © Katerina Belkina
„Tram Stop” z cyklu „Light and Heavy” (2014) © Katerina Belkina
"The House on Maxim Gorky Street" z cyklu "Light and Heavy" (2014) © Katerina Belkina
„The House on Maxim Gorky Street” z cyklu „Light and Heavy” (2014) © Katerina Belkina
"Circus" z cyklu "Light and Heavy" (2014) © Katerina Belkina
„Circus” z cyklu „Light and Heavy” (2014) © Katerina Belkina
"GRES. The power station" z cyklu "Light and Heavy" (2014) © Katerina Belkina
„GRES. The power station” z cyklu „Light and Heavy” (2014) © Katerina Belkina
"The Road" z cyklu "Empty Spaces" (2011) © Katerina Belkina
„The Road” z cyklu „Empty Spaces” (2011) © Katerina Belkina
"Red Moscow" z cyklu "Empty Spaces" (2011) © Katerina Belkina
„Red Moscow” z cyklu „Empty Spaces” (2011) © Katerina Belkina
"Morning Message" z cyklu "Empty Spaces" (2010) © Katerina Belkina
„Morning Message” z cyklu „Empty Spaces” (2010) © Katerina Belkina
"Mermaid. Sacrifice" z cyklu "Not a Man's World" (2006) © Katerina Belkina
„Mermaid. Sacrifice” z cyklu „Not a Man’s World” (2006) © Katerina Belkina
"Bluebeard. Jealousy" z cyklu "Not a Man's World" (2007) © Katerina Belkina
„Bluebeard. Jealousy” z cyklu „Not a Man’s World” (2007) © Katerina Belkina

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: