LOVE WILL TEAR US APART / Tomasz Beksiński: wspomnienie Iana Curtisa i Joy Division

Ten wpis nigdy się nie zestarzeje. Wspomnijmy, kolejny raz, Iana Curtisa słowami Tomasza Beksińskiego. Wokalista Joy Division odszedł trzydzieści siedem lat temu, 18 maja 1980 roku.

„18 maja upływa dokładnie dziesięć lat od chwili, gdy Ian Curtis – którego legenda trwa mimo upływu czasu – popełnił samobójstwo. O zespole Joy Division napisaliśmy już prawie wszystko (i to dwukrotnie). Trudno nieustannie rozgrzebywać te same fakty, doszukiwać się w nich ukrytych tajemnic, próbować analizować przyczyny. Tym bardziej że zespół – mimo iż od 1981 roku nazywa się New Order i proponuje zupełnie inną muzykę – w dalszym ciągu fascynuje, intryguje, inspiruje i powraca na listy przebojów. Obrosłe legendą teksty kompozycji Joy Division wzbudzają wciąż wiele kontrowersji. Większość młodych ludzi nie najlepiej rozumie ich właściwe przesłanie. Ian Curtis nie pragnął pociągnąć za sobą nikogo. Niesamowite wizje, którymi przesiąknięte są kompozycje Joy Division, powinny spełniać rolę swoistego katharsis – oswoić człowieka z najczarniejszą stroną rzeczywistości, zmusić go, by spróbował otworzyć „drzwi zatrzaśnięte mu prosto w twarz”, aby nie poddawał się, nie „odchodził w milczeniu”. Dlatego kilka z nich drukujemy”.

„Atmosphere” („Atmosfera”)

Idziesz w milczeniu
Nie odchodź w milczeniu
Bacz na wieczne zagrożenie
Rozmowy bez końca
Odtwarzanie życia

Nie odchodź 

Idziesz w milczeniu
Nie odwracaj się w milczeniu
Twoje zmieszanie – moje złudzenie
Niczym maska niechęci do samego siebie
Spogląda ci w oczy i ginie
Nie odchodź 

Takim jak ty łatwo jest
Wytężać oczy, kroczyć w powietrzu
Myszkować przy rzekach i wśród ulic
Porzucać zbyt wcześnie każdy zakątek
Z uczuciem odpowiedniej troski 

Ian Curtis
Ian Curtis

„Love Will Tear Us Apart” („Miłość nas rozdzieli”) 

Gdy rutyna boleśnie kąsa, a ambicje są małe
Uraz się zwiększa, lecz emocje nie rosną
A my się zmieniamy i wybieramy różne ścieżki
Miłość, miłość ponownie nas rozdzieli 

Czemu w sypialni panuje chłód, a ty się odwracasz?
Czy źle to zrobiłem, a może straciliśmy do siebie szacunek?
Jednak pozostał nam jeszcze urok, który chroniliśmy przez całe życie
Miłość, miłość ponownie nas rozdzieli 

Czy wołasz przez sen i obnażasz moje wady?
Czuję w ustach smak ogarniającej mnie desperacji
Jak to jest, że coś dobrego nie może już dłużej trwać?
Kiedy miłość, miłość ponownie nas rozdzieli  

„Insight” („Intuicja”) 

 Marzenia chyba zawsze mają swój koniec
Nie wznoszą się, lecz opadają
Lecz ja nie dbam już o to
Straciłem chęć domagania się czegoś więcej
Nie boję się, wcale się nie boję
Obserwuję upadek innych
Ale pamiętam kiedy byliśmy młodzi 

Ci, którzy mają zwyczaj niszczenia
Którzy mają wyczucie stylu i lubują się
W dopilnowywaniu, abyś miał rację
„Hej, przecież wiesz, że miałeś rację”
Nie boję się już
Wpatruje się w drzwi
Lecz pamiętam…
Dla ciebie – smutek i łzy
Dla ciebie – strach przed złem
Przypomina ułamek czasu
Taki wyjątkowy moment w czasie
Tak, zmarnowaliśmy nasz czas
Naprawdę nigdy nie mięliśmy czasu
Ale pamiętamy kiedy byliśmy młodzi 

Aniołowie boży – strzeżcie się
Sędziowie – strzeżcie się
Oportuniści – zaopiekujcie się dobrze
Wszystkimi ludźmi
Ja nie boję się już
Nie boję się już, nie boję się… 

„24 Hours” („24 godziny”) 

Więc tak już będzie – duma zniszczyła miłość
Co kiedyś było niewinnością, przekręciło się
Wisi nade mną chmura i znaczy każdy mój ruch
A głęboko w mej pamięci coś, co kiedyś było miłością 

Jak dobrze zrozumiałem, że pragnąłem czasu
We właściwych proporcjach, starałem się go szukać
Przez chwilę zdawało mi się, że odnalazłem drogę
I gdy odkryłem przeznaczenie – ujrzałem że mi się wymyka 

Migały mi nieuchwytne obrazy wspomnień
I pojedyncze pretensje o wszystko, co chciałbym zatrzymać
Wyjedźmy gdzieś i zobaczmy, co uda się nam odnaleźć
Pozbawiony wartości zbiór nadziei i dawnych pragnień 

Nigdy nie pojąłem, że aż tak daleko przyjdzie mi iść
Przez najczarniejsze zakątki zmysłów mi nie znanych
Zaledwie przez chwilę słyszałem czyjeś wołanie
Wyjrzałem poza dzisiejszy dzień – tam nie ma nic 

Teraz już rozumiem, że wszystko zrobiłem źle
Potrzebuję terapii, gdyż ta kuracja trwa zbyt długo
Głęboko w sercu, którym kierowało kiedyś uczucie
Odszukać muszę przeznaczenie póki nie jest za późno

Ian Curtis - kadr z filmu Control (reż. Anton Corbijn; 2007)
Ian Curtis – kadr z filmu Control (reż. Anton Corbijn; 2007)

„Decades” („Dekady”)

Oto są młodzi niosący ciężar
Oto są młodzi, gdzie oni byli?

Dobijaliśmy się do drzwi najczarniejszych komnat piekła
Doprowadzeni do ostateczności wdarliśmy się do środka
Zza kulis obserwowaliśmy powtórkę przedstawienia
Zobaczyliśmy w nim siebie jak nigdy przedtem
Był to obraz urazów i degeneracji
Oraz cierpień, od których nie uwolniono nas nigdy

Przesiąknięci żalem – teraz nasze serca przepadły na zawsze
Nie potrafimy pozbyć się strachu i dreszczu zagrożenia
Te rytuały wskazały nam tylko drogę do drzwi
Otwartych i zamkniętych, a potem zatrzaśniętych nam w twarz
Gdzie oni byli, gdzie oni byli…

Tomasz Beksiński

Artykuł zawierający tłumaczenia tekstów wybranych kompozycji Joy Division autorstwa Tomasza Beksińskiego ukazał się w numerze 5 (375) pisma Magazyn Muzyczny w maju 1990 roku. Przedruk za Krypta.whad.pl.

Joy Division – Facebook

Joy Division – strona fanowska

Joy Division – VKontakte

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: