SYNTH – WINTAŻ / Roladex: Anthems For The Micro-Age

Roladex: Anthem For The Micro-Age (LP; Medical Records; Stany Zjednoczone; premiera na płycie winylowej: 13 lutego 2014)

Tyler Jacobsen, Elyssa Dianne / wokale, instrumenty elektroniczne

Roladex - Anthem For The Micro-Age (2014)

Interesujący album. Szczególnie dla wszystkich, którzy mimo znakomitej kondycji współczesnego synthu, wciąż tęsknią za muzyką Moskwa TV, Alexandra Robotnicka, Play, czy Body 11… Zresztą, reedycje płyt dwóch ostatnich wykonawców znajdują się w katalogu Medical Records – wytwórni, która wydała również debiutancki longplay amerykańskiego duetu Roladex.

„Anthem For The Micro-Age” to nie tylko świetny debiut, ale przede wszystkim doskonałe wskrzeszenie nastroju muzycznego minimalizmu lat osiemdziesiątych. Rytmiczne kompozycje, równowaga nastroju, emocjonalizm, chłód i taneczność – na tej płycie znaleźć można to wszystko. Dziesięć kompozycji wypełnionych w większości żeńskim (i bardzo dobrym) wokalem, oraz brzmieniem analogowych syntezatorów utrzymuje słuchacza w odpowiednim napięciu i nie nuży. To istotne – na tej płycie nie ma ani odrobiny rozwlekłej sztuczności, przerysowania, zaś stylizacja na estetykę sprzed prawie trzydziestu lat jest właściwie zdynamizowana, a przez to tworzy świeżą w odbiorze, interesującą propozycję.

Ta płyta stanie się wkrótce pozycją klasyczną – zawiera bowiem w sobie wszystkie wyznaczniki głosu, który dziś jest w muzyce bardzo ważny i stale pożądany.

Szymon Gołąb

Roladex – Facebook

MUZYKA CIENIA / M!R!M: Heaven

M!R!M: Heaven (LP; Fabrika Records; Wielka Brytania; grudzień 2013)

M!R!M - Heaven (2013)

Luis Vasquez tworzący pod nazwą The Soft Moon dzięki znakomitym, tajemniczym i pełnym swoistej „estetyki obawy” kompozycjom, powołał wyrazisty, mroczny, rozpoznawalny styl, który bez wątpienia stał się inspiracją dla wielu młodych artystów.

Jednym z nich jest Iacopo Bertelli, dwudziestotrzyletni muzyk mieszkający w Londynie – występujący pod „krzykliwą” nazwą M!R!M. Uważam, że aktualnie to właśnie on najtrafniej oddaje duszny, mroczny klimat bliski dokonaniom The Soft Moon. „Brudne” gitary, przeszywająco-tętniący bas, szeptany, pełen niepokoju głos – wszystko się zgadza. Ponadto: Iacopo jest typem samotnika, materiał na debiutancką płytę powstał w jego sypialni i wszystko tworzy sam – jakbym czytała o Vasquezie… „Heaven” to album do słuchania w mroku nocy – kiedy wszystko inne wokół staje w miejscu, wtedy jego zawartość odbiera się i docenia najlepiej.

Iacopo Bertelli - M!R!M
Iacopo Bertelli – M!R!M

Płyta od początku do końca „trzyma poziom”, jednak bez wątpienia jej najmocniejszymi momentami są utwory Never Trust oraz Liebe Machen, które pokazują, że mamy do czynienia z artystą serwującym nam twórczość rzeczywiście wartościową i ponadprzeciętną. Na „Heaven” usłyszymy także atakującą iście klaustrofobicznymi brzmieniami kompozycję Sodoma, momentami dosłownie zgrzytliwe i wystawiające nasze uszy na próbę Acid Dreams, oraz brzmiący niczym When It’s Over The Soft Moon utwór Embraced Forever.

Warto poświęcić pół godziny na drogę do „Nieba” poprzez niezwykłe muzyczne „piekło” M!R!M. Good dark it’s not so bad…

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

M!R!M – Bandcamp

M!R!M – Facebook

PODRÓŻ W CZASIE / KuBo

KuBo: Aidan Casserly, Brian O’Malley / wokal, instrumenty elektroniczne,

KuBo

Irlandzki duet KuBo uczynił rzecz godną nie lada pochwały – pośród wielu współczesnych zespołów, które starają się brzmieniowo przywołać klimat lat osiemdziesiątych, stworzył sugestywne, ponadprzeciętne kompozycje, dosłownie przenoszące słuchaczy w najlepszy muzyczny czas tamtych lat – w niemal każdym kawałku czuć ducha „80’s”.

Przy pierwszym spotkaniu z twórczością KuBo od razu pojawiają się skojarzenia z Depeche Mode, słychać także inspiracje Kraftwerk i brzmieniem charakterystycznym dla kompozycji Johna Foxxa. Głos i sposób śpiewania Aidana Casserly’ego można natomiast porównać do wokalu Marca Almonda, przy czym podobieństwo to słychać szczególnie w utworze o nieco teatralnym wydźwięku – I Dream Electric. KuBo, w swoim jeszcze dosyć niewielkim dorobku, mają już wyraźną „muzyczną perełkę – to kompozycja The Light That Blinds, która potrafi „rozkruszyć” najtwardsze nawet serce… Idealne połączenie dźwięków spod znaku New Romantic i „depeszowego” synthu już od pierwszych sekund utworu daje pokaz zdolności tej muzyki do wywoływania potężnych emocji, a głos wokalisty i tekst powodują, że umysł zaczyna generować nieodpartą chęć poddania się tej elektronicznej, sentymentalnej ekstazie.

Określam KuBo mianem „irlandzkiego Depeche Mode” – czy zasługują na taką pochwałę, mając dosyć niewielki dorobek artystyczny? Tak. Nie liczy się bowiem ilość, lecz jakość, oraz poczucie że muzyka, jaką słyszymy jest szczera, a emocje przez nią wywoływane – prawdziwe.

KuBo - This Desolation (2014)

KuBo zostali już docenieni przez brytyjską niezależną wytwórnię Peripheral Minimal (w portfolio której znajdują się m.in. płyty Xiu, Replicanti, oraz solowego projektu Briana O’Malley’a – PolyDROID), zapowiada ona wydanie w niedługim czasie ich singla – „This Desolation”.

Czekam więc na ciąg dalszy podróży w czasie z KuBo…

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

KuBo – Facebook

TANIEC ZŁUDZEŃ / Y: The Dance Of The Illusion

Y (aka Ypsilon): The Dance Of The Illusion (EP; Burka for everybody; Hiszpania; 23 stycznia 2014)

Y: The Dance Of The Illusion (2014)

Cztery utwory składające się na najnowszą epkę hiszpańskiego duetu Y trafiają w sedno chłodnofalowego brzmienia. Co więcej – jest to wydawnictwo tyleż dla estetyki cold wave klasyczne, co nowatorskie.

Obok stałych składników wyznaczających rozpoznawalną już jakość tworzonej przez tę grupę muzyki, „The Dance Of The Illusion” przynosi pewną interesującą dla gatunku przemianę. Album ma wyraźną konstrukcję szkatułkową, podkreśloną przez czas trwania utworów. Sąsiadujące ze sobą we wnętrzu owej szkatułki (czy też chłodnej krypty) kompozycje Illusion oraz The End trwają przeszło siedem minut… Współczesna chłodna fala nie wypowiadała się dotąd w ten sposób – bądź czyniła to nader rzadko – sięgając po miary czasowe bliższe rockowej progresji, niż syntezatorowemu ascetyzmowi. Rzecz znamienna, że w przypadku „The Dance Of The Illusion” miary te nie przeszkadzają wrażeniu kondensacji nastroju do tego, co dla gatunku najważniejsze: do emocjonalnej krańcowości, czarnej ironii, oraz ekspresji zniechęcenia.

Ten ważny album utrzymuje w napięciu – chociażby dzięki pytaniom, które w sobie zawiera. Jak bowiem rozwinie się w niedługiej przyszłości chłodna fala – najważniejszy dziś muzyczny nośnik treści istotnych dla czasów i miejsc, w których żyjemy?

Szymon Gołąb

Płyta w wersji elektronicznej dostępna jest za darmo na stronie Bandcamp zespołu.

Y – koncerty w Polsce / Facebook

PRZED PREMIERĄ / Hydras Dream: The Little Match Girl

Hydras Dream: The Little Match Girl (LP; Denovali Records; Szwecja; marzec 2014)

Hydras Dream - The Little Match Girl (2014) Anna von Hausswolff / wokal; Matti Bye / instrumenty akustyczne i elektroniczne

Hypothermia oraz The Joys of a New Year to dwa utwory, które zwiastują niezwykły album. Istnieje muzyka brzmiąca na krawędzi niewypowiedzianego – i taka właśnie jest twórczość Anny von Hausswolff. Przez nieomal ekstatyczną, wzniosłą melancholię, którą zawarła na ostatniej płycie „Ceremony” przebija pewien ton, jakiego w żaden sposób nie można ująć słowami. Napięcie pomiędzy światłem i ciemnością jest chyba najtrafniejszą figurą jego opisu – istniejącą wszak poza słowem.

Podobny wymiar powołuje projekt Hydras Dream – przenosząc go zarazem o krok dalej. Andersenowska baśń stała się tu swoistym zwornikiem sklepienia tej opowieści – katedry mówiącej o tym, co czysto ludzkie, drżące z zimna i zagubione w nieprzyjaznej ciemności, ale jednak potężne i wymowne. „The Little Match Girl” to kolejna płyta Anny wygrywająca przed nami życie i śmierć w najwspanialszych, bo trwałych i symbolicznych postaciach.

Hydras Dream jest efektem współpracy dwóch niebanalnych osobowości artystycznych; za instrumentalny kształt tej płyty odpowiedzialny jest bowiem Matti Bye, szwedzki kompozytor teatralny i filmowy. Dysponuje on ową venustas – stosownością muzycznej frazy wobec najsubtelniejszych nawet poruszeń serca.

Aeria seansu w niemym, ale jakże wymownym, kinie rzeczywiście może być jednym z odczuć towarzyszących obcowaniu z tą niewyobrażalnie wprost piękną muzyką.

Szymon Gołąb

Hydras Dream - The Little Match Girl (2014)

Hydras Dream – Facebook

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑