Grecki duet Paradox Obscur (Kriistal Ann i Toxic Razor) zapowiada wydanie nowej płyty! Album ukaże się pod koniec maja jako płyta winylowa 7″ i zawierać będzie trzy utwory. Nowy krążek będzie częścią ekskluzywnego „boxu” o podobno wyjątkowo kunsztownej formie wizualnej.
W sieci można już wysłuchać utworu zapowiadającego krążek. To „Ανδρείκελα” – kompozycja z greckim tekstem utrzymana w charakterystycznej dla duetu stylistyce, w której automatyczny rytm i brzmienie analogowych syntezatorów towarzyszą dialogowi męskiego i żeńskiego wokalu. Charakterystyczny dla Paradox Obscur jest także kontrast pomiędzy chłodnym w wyrazie instrumentarium, a wokalnym natchnieniem Kriistal Ann.
Biorąc pod uwagę jakość poprzednich nagrań oraz rosnącą popularność duetu, płyta może stać się jedną z ciekawszych propozycji wydawniczych – nie tylko na greckiej scenie minimal / cold wave.
The Living Gods Of Haiti: Run Back To Never (EP; Francja / Wielka Brytania; październik 2015)
Płyta z 2015 roku? Tak, „let’s go living in the past” – tym bardziej, że w celu poznania nagrań duetu The Living Gods Of Haiti naprawdę warto spojrzeć wstecz. Zawarty w ich muzyce element magiczny (czy wręcz mistyczny) sprawia, że owo spojrzenie w przeszłość będzie zarazem widzeniem przyszłości – 13 maja bowiem ukazać ma się nowy album tej interesującej formacji, zatytułowany Killing Lotus. Oto jego zwiastun:
Pięknie, prawda? Tęsknię do takich brzmień: fuzji eteryczności, subtelnej elektroniki i natchnienia rodem z nagrań Cocteau Twins czy Dead Can Dance (wy natomiast tęsknicie do ich radiowego miejsca, audycji Tryton, która powróci niebawem, ale… w afrykańskim eterze). Eteryczność, natchnienie, mistycyzm – to podstawowe żywioły muzyki The Living Gods Of Haiti.
Duetu nie tworzą muzycy debiutujący dopiero na scenie – Marca Collina znamy z legendarnej już (i przez niektórych uważanej za najlepszą obecnie w interpretacji brzmień new wave) grupy – nomen omen – Nouvelle Vague, zaś Rebekah Dobbins (głos The Living Gods Of Haiti) to utalentowana wokalistka, twórczyni sztuk wizualnych i poetka. Zaśpiewała na płycie 3 (NV3) Nouvelle Vague wesołą piosenkę „Ca Plane Pour Moi”. Jest pół-Angielką, pół-Syryjką – i stąd urocze orientalizmy w muzyce duetu.
Rebekah Dobbins (fot. Marii Andre / źródło: Facebook)
The Living Gods Of Haiti subtelnie dozują słuchaczom rozkosze swoich nagrań. Run Back To Never jest czteroutworową epką (na nowej płycie znajdzie się zaś pięć kompozycji), dwukrotnie – na początku i w finale – opracowującą temat „The Hunt, The Harvest, The Sea”. Co urzeka na tej płycie?
Rebekah Dobbins (źródło: Facebook)
Swoboda w poruszaniu się w różnorodnych rejestrach nastroju. Choć wszystkie z pomieszczonych na krążku utworów łączy eteryczne piękno, to są one całkowicie różne, a linie melodii przebiegają tu od trip-hopowej elektroniki „The Hunt, The Harvest, The Sea”, przez subtelne natchnienie ballady „A Winter in Summer”, po orientalną rytmiczność (bliską chociażby solowym dokonaniom Lisy Gerrard) w utworze „Father”.
Czasem warto „żyć przeszłością”. Warto też czekać na nowe nagrania The Living Gods Of Haiti.
European Ghost: Pale & Sick (LP; Unknown Pleasures Records; Włochy; 2 maja 2016)
Włoska scena cold wave / post punk ma nowego gracza – pochodzące z Bolonii trio European Ghost. Debiutancki longplay tej grupy ukaże się na początku maja, dziś zaś – w ramach premiery – pora na pierwsze uprzystępnienie ich muzyki.
Zimna fala z Italii zdążyła już na dobre spodobać się słuchaczom, także w Polsce – czego dowodem jest popularność tu formacji Ash Code, czy Geometric Vision. Nic dziwnego, Włosi proponują bowiem ciekawe i zwarte aranżacje utworów, klarowną linię melodyczną, znakomite wokale… Tak jest w przypadku dwóch wymienionych grup (z czego Ash Code urzekają dodatkowo okładkami płyt autorstwa Polki, Sandry ‚Drakulskiej’ Roczeń) – i taka też jest debiutancka płyta European Ghost. Album przynosi też dodatkowo pewną nową jakość.
European Ghost (źródło: Facebook)
Dziesięć utworów (z czego udostępniono w sieci cztery), które znalazły się we wnętrzu Pale & Sick to zdecydowanie najchłodniejsze obecnie brzmienia na włoskiej scenie cold wave. Chłód ten jest efektem „otchłannego” w wyrazie połączenia tradycyjnego instrumentarium post punkowego ze stosownie dozowaną (i równie zachowawczo brzmiącą) elektroniką – bliską stylistycznie chociażby nagraniom Modern English z początku lat osiemdziesiątych. Sednem jednak nastrojowości Pale & Sick jest zimny i perfekcyjnie niemal „beznamiętny” wokal (Cristiano Biondo) oraz odrealniona aura tworzona przez teksty utworów.
Poniżej, premierowo, można wysłuchać drugiej kompozycji z płyty – „Preset”.
Sphyxion: Sphyxion (LP; Anywave Records; Francja; 3 maja 2016)
Dziwna i piękna płyta ukaże się na początku maja nakładem francuskiej wytwórni Anywave, specjalizującej się w nagraniach cold / synth / minimal wave, ale nie tylko… To właśnie owe „nie tylko” zawarte w muzyce projektu Sphyxion spowodowało, że postanowiłem uprzystępnić – przed premierą całości jego najnowszego albumu – jeden pochodzący z tej płyty utwór: „Sphyxion2”.
Sphyxion jest paryskim duetem założonym w 2012 roku przez muzyków dość znanej już polskim słuchaczom (chociażby za sprawą wydawnictw trójmiejskiej wytwórni Zoharum) formacji Maninkari. Jako więc poboczny projekt Frédérica i Oliviera Charlot, ma z założenia zbliżyć ich ambientową muzykę do stylu nagrań chłodnej elektroniki lat osiemdziesiątych. Czy z powodzeniem?
Sphyxion to także ekspresja graficzna – stosowna do nastroju muzyki (źródło: Facebook)
Tak. Choć żywioł albumu Sphyxion (tytulatura wydawnictwa jest dość monotonna: Sphyxion jako nazwa formacji, tytuł płyty, oraz poszczególnych jedenastu utworów) pozostaje ambientowy. Nie ma tu jednak miejsca na nudę (często przypisywaną temu gatunkowi), jest za to rodzaj muzycznego wtajemniczenia, głębi i wielowymiarowości. Walory te osiągnięto chociażby przez udane połączenie typowo ambientowych pasaży i zimnofalowego pulsu automatycznej perkusji, co może kojarzyć się z nowymi nagraniami Tropic of Cancer. Z melancholijnym głosem Xiu można natomiast porównać pojawiający się w kilku utworach, tej w większości instrumentalnej płyty, kobiecy wokal.
Poniżej, jako oficjalna premiera, utwór skupiający w sobie (jak sądzę) wszystkie odcienie brzmień tego pięknego i nastrojowego wydawnictwa.
Szymon Gołąb
Album Sphyxion ukaże się 3 maja nakładem Anywave Records (płyta CD i wersja cyfrowa) i jest od dziś dostępny (pre-order) w wersji cyfrowej na stronie tej wytwórni w serwisie Bandcamp.
VA: Memorias de un Continente (kompilacja; Infravox Records; Peru; 15 maja 2015)
Nareszcie można posłuchać więcej! Kompilacja Memorias de un Continente to unikalne wydawnictwo prezentujące nagrania południowoamerykańskich wykonawców sceny cold wave, post punk, minimal wave. Na płycie znaleźć można muzykę wielu znakomitych (a wciąż mało znanych w Europie, a tym bardziej w Polsce) formacji: Varsovia, Stockhaussen, Imagenes en Oscuridad, Neue Strassen, Antidolby czy Partial Objects. Dobór utworów oraz ich jakość wykonawcza potwierdzają, że mamy do czynienia z wyjątkowym zestawieniem, które powinno znaleźć naśladowców również w innych częściach świata. Marzę chociażby o kompilacji prezentującej aktualne dokonania post punkowych wykonawców z „bloku wschodniego”.
Infravox Records – VA: Memorias de un Continente (okładka płyty / źródło: infravoxrecords.bandcamp.com)
Datę wydania i format albumu można już oficjalnie potwierdzić: kompilacja Memorias de un Continente ukaże się 15 maja na kunsztownie wydanej transparentnej płycie winylowej o nakładzie 300 egzemplarzy. Pre-order wydawnictwa na stronie Infravox Records w serwisie Bandcamp.
Do tej pory poszczególnych utworów z płyty można było wysłuchać w wersji elektronicznej jedynie we fragmentach – poniżej ekskluzywny mix prezentujący nagrania (prawie) w całości. Odtwarzanie podczas imprez wskazane!