ZIMNE RYTMY Z FACEBOOKA / Ash Code: Posthuman

Ash Code: Posthuman (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 22 lutego 2016)

Ash Code - Posthuman (LP; 2016)

Najnowszy longplay włoskiego tria Ash Code (popularnego w Polsce chociażby za sprawą zeszłorocznego występu na Return To The Batcave Festival we Wrocławiu) ukazał się kilka dni przed zapowiadaną na 27 lutego premierą – i bardzo dobrze! Należałem bowiem do tych słuchaczy, którzy nie mogli się już doczekać nowych rozkoszy od włoskich zimnofalowców. Płyta nie zawodzi oczekiwań, choć jest nieco różna od tego, do czego przyzwyczaił nas ten zespół (za sprawą longplay’a Oblivion z 2014 roku i poprzedzających go singli).

Po kolei. Najpierw o zapowiedziach. Nie lubię czczego marketingu, tych wszystkich sprzedających się na siłę wyblakłych gwiazdeczek z nadwagą i niedorosłych gwiazdorów bazujących na mieszaniu muzyki i ideologii politycznych. O czym mowa? Posłuchajcie polskiego „mainstreamu”, a nawet „alternatywy”. Rzygam tą tęczą. Marketing i sztuka nie chodzą tymi samymi drogami, chyba, że… Za całą sprawę wezmą się muzycy z Ash Code. Zespół doskonale wykorzystał potencjał nowoczesnych narzędzi internetowych (chociażby aplikacji Facebook Mentions), aby dozować słuchaczom przyjemności zawarte na Posthuman. Brawo! Tak się to dziś powinno robić!

Gdyby jednak za tymi zabiegami nie stała muzyczna jakość, zniechęciłoby to wielu do sięgnięcia po płytę… Jest jednak wprost przeciwnie – Posthuman to 12 utworów potwierdzających już wyrobioną pozycję Ash Code na scenie cold /synth wave i post punk. Co ważne (i słyszalne nawet podczas pobieżnego obcowania z nowa muzyką Włochów) zastosowano na Posthuman szereg interesujących zabiegów, dzięki którym brzmienia Ash Code nieco „złagodniały”, nachyliły się w stronę post punkowej „ballady” w guście The Cure (prym wiedzie tu fenomenalny utwór „Fragments”). Na płycie pojawia się też często świetny wokal kobiecy – i jest właściwym dialogowym ubarwieniem tradycyjnie już znakomitego głosu Alessandra.

Niezmienne pozostało mistrzowskie, melodyjne i cudownie taneczne połączenie brzmień syntezatora, gitary basowej i automatycznej perkusji – znak rozpoznawczy Ash Code. Dodajmy: Posthuman podkreśla wymiar melodyjności (niemal romatycznej w wyrazie), dzięki czemu jest to najbardziej „gotycka” płyta w dyskografii zespołu. Czarny romantyzm i syntezatory – o to chodzi! Posłuchajcie „Try To Be Mine” – najlepszego (obok It’s Time To Face The Abyss” i wspomnianego już „Fragments”) utworu na płycie:

Co jeszcze? Oprawa graficzna płyty! Ponownie w niepowtarzalnym stylu „cukierkowo-słodkiego-horroru” przygotowała ją polska artystka, Sandra ‚Drakulska’ Roczeń. Jest pięknie!

Szymon Gołąb

Album w wersji cyfrowej jest dostępny na stronie Swiss Dark Nights w serwisie Bandcamp.

Ash Code – oficjalna strona / Facebook / VKontakte / YouTube / SoundCloud

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: