GŁĘBIA / Feeding Fingers: Do Owe Harm

Feeding Fingers: Do Owe Harm (LP; Tephramedia; Stany Zjednoczone; 5 stycznia 2018)

Początek 2018 roku w muzyce to (przede wszystkim) nowy długogrający krążek Feeding Fingers, szósta już płyta rozmiaru LP w dyskografii tego międzynarodowego projektu o amerykańskim rodowodzie. Zespół wystąpi w marcu w Polsce, warto więc abyśmy wnikliwiej wsłuchali się w Do Owe Harm – tym bardziej, że jest to płyta niezwykła.  Czytaj dalej „GŁĘBIA / Feeding Fingers: Do Owe Harm”

PROGRESYWNY CHŁÓD / Waterwalls: Silent Skrik

Waterwalls: Silent Skrik (LP; Unknown Pleasure Records; Francja; 1 lutego 2015)

Waterwalls - Silent Skrik (lp; 2015)

Piękna i wieloznaczna płyta. Silent Skrik, długogrający debiut francuskiego wokalisty i multiinstrumentalisty Xaviera Ridela, jest udaną próbą sięgnięcia do nieco zapomnianej dziś „podszewki” muzyki chłodu; album ten bowiem – obok nowoczesnych aranżacji cold wave – zawiera liczne i słyszalne nawiązania do rockowej progresji początku lat siedemdziesiątych, tak pod względem nastroju, jak i bogactwa wykorzystanego instrumentarium.

Muzykę projektu Waterwalls (o nazwie zapisywanej także jako WWS //) dość trudno odnaleźć w sieci, łatwo o pomyłkę ze znakomitą post punkową formacją z Meksyku, Waterfalls. Kiedy jednak już na nią trafimy… Należy po prostu zamknąć oczy i przenieść się w inny wymiar…

Waterwalls
Waterwalls (grafika z facebookowej strony projektu)

Silent Skrik to jedenaście kompozycji, w tym dziewięć pełnowymiarowych i dwa zamykające album „szkice”, bądź muzyczne „obrazki” – „Icarus”, oraz „Wings” (utwory krótkie, ale nader urocze). Niejednoznaczność zaś jest podstawowym żywiołem tego albumu. Manifestuje się ona w zmienności nastrojów i instrumentarium, w sięganiu do różnorodnej tradycji muzycznej; jest wreszcie sposobem, w jaki Xavier Ridel poszukuje własnego stylu kompozytorskiego. Mikstura, jaka w efekcie tego poszukiwania powstała, urzeka przestrzennością brzmienia, chłodnym konkretem nastroju (osiąganym przez nieco „marszowe”, dostojne aranżacje utworów), oraz wspomnianym talentem muzyka do łączenia wieloimennych tradycji stylistycznych.

Ten album może naprawdę zadziwić! Czegóż tu nie ma: minimalistyczna elektronika („Delirium” „Wear A Mask”, „Four Walls”); post punk o nieco balladowym wydźwięku a’la Feeding Fingers („If Only”); oraz – oczywiście – zimna tradycja wczesnego rocka progresywnego („Falling Stars”, Gloomy Days”). Ostatni z wymienionych składników stylu tej płyty jest dla niej żywiołem organizującym, co sprawia, że przy okazji opisu Silent Skirk nie sposób zapomnieć o dokonaniach: Curved Air, The Pentangle, Arthura Browna, Julian’s Treatment, a nawet anglojęzycznych albumach Czesława Niemena – wspaniałych dziełach muzycznego artyzmu, które niejednokrotnie przepowiadają aranżacyjnie eksplozję zimnej fali początku lat osiemdziesiątych. Wskrzeszeniem tej właśnie aury Silent Skirk urzeka najbardziej.

To także album, który posiada swoje nastrojowe centrum, pełną uroku kompozycję „If Only” – jeden z piękniejszych utworów rozpoczynającego się roku. Potęga jego wdzięku naprawdę potrafi „zdziałać cuda”… Muzyka bowiem to nie tylko dziedzina sztuki, ale i forma kierunkująca duchowe życie człowieka w stronę cudowności.

Szymon Gołąb

Waterwalls – Facebook

https://soundcloud.com/unknownpleasuresrecords/waterwalls-if-onlymp3

PRZEPOWIEDNIA / Bleib Modern: All is fair in love and war

Bleib Modern: All is fair in love and war (LP; Wave Records; Niemcy; marzec 2015)

Bleib Modern - All is fair in love and war (lp; 2015)Zabawmy się w odkrywców i profetów, wskazując album, który – być może – stanie się jednym z ważniejszych wydawnictw nowego roku. Wczesną wiosną ukaże się bowiem płyta o sporym potencjale niezwykłości – All is fair in love and war, duetu Bleib Modern.

Dlaczego ważne są poszukiwania i przepowiednie? Alternatywa tym różni się od głównego, fabrykowanego w korporacyjnych mediach, nurtu muzycznego – iż nie jest „podana na tacy”, lecz wymaga odkrycia. Muzyka, zwłaszcza najnowsza, to wciąż terra incognita, często zazdrośnie broniąca dostępu do właściwego sobie tajemniczego piękna i wielu radości, którymi potrafi obdarzyć słuchacza. Wynagrodzeniem trudu poszukiwań jest kontakt z brzmieniami stricte awangardowymi, potrafiącymi wyznaczyć drogi muzycznego przemian w przyszłości – często nie tylko tej najbliższej. Obcowanie z tego rodzaju sztuką ma szczególne znaczenie u progu nowego roku, kiedy w sposób naturalny poszukujemy odmian, rozwinięć i perspektyw. Bleib Modern zdaje się zaś być jedną z ważniejszych formacji, wśród tych, których dotychczasowe dokonania przewidują kierunki muzycznego rozwoju w 2015 roku.

Philipp Läufer i Vinz Eberlein (Bleib Modern)
Philipp Läufer i Vinz Eberlein (Bleib Modern)

Pochodzący z Bambergu w Niemczech duet Bleib Modern z nadzwyczajną swobodą porusza się w różnych, często przeciwstawnych obszarach związanych z estetyką cold wave / post punk. Dyskografię formacji wypełniają publikowane pojedynczo w sieci utwory, oraz dwie, wydane latem ubiegłego roku – i również dostępne jedynie w wersjach elektronicznych – epki, Acoustic i Lows. Tytuł pierwszej z nich jest kluczem do muzyki Bleib Modern, dla której brzmienia akustyczne, lecz utrzymane w stylistyce dark wave, stanowią punk wyjścia i miarę odrębności – nieco podobnie, jak w przypadku zimno falowych zespołów z Rosji (Звёзды, Сруб, Ploho), czy popularnej wśród polskich słuchaczy, austriackiej formacji Feeding Fingers. Akustyczne aranżacje nie są jednak dla Bleib Modern ograniczeniem. Charakterystyczna dla tej formacji swoboda, z jaką traktuje ona stylistyczne ujednoznacznienia pozwala na powstawanie utworów w odmiennych wersjach, zazwyczaj związanych z estetyką minimal wave. Zaznaczmy, iż w obu aranżacyjnych odmianach – akustycznej i elektronicznej – niemiecki duet urzeka odbiorcę muzyką spoistą pod względem nastroju i jakości wykonania (pierwszy zaś plan utworów Bleib Modern to znakomite wokale, Philippa i Vinza).

Oto kompozycja „End Of Spring” pochodząca z epki Acoustic w dwóch (odmiennych!) elektronicznych aranżacjach:

Interesującym i kolejnym żywiołem twórczości Bleib Modern jest nieco zachowawczy w formie post punk / goth gaze z wyraźnie wyeksponowanym automatycznym rytmem perkusji – estetyka wypełniająca wysoko ocenianą przez odbiorców płytę Lows:

Wspomniana spoistość nastrojowa, aura melancholii, oraz stylistyczna rozpiętość muzyki Bleib Modern sprawiają, że album All is fair in love and war – debiutancki longplay niemieckiego duetu, mający ukazać się w marcu – jest jedną z najbardziej oczekiwanych przeze mnie płyt 2015 roku. Okładka tego wydawnictwa, ozdobiona nastrojowym zdjęciem autorstwa polskiego fotografika Rafała Karcza, dodatkowo potęguje apetyt na ten krążek.

Szymon Gołąb

Bleib Modern – Facebook

Bleib Modern – Last.fm

WYDRĄŻENIE / People Of Nothing: People Of Nothing

People Of Nothing: People Of Nothing (LP; Anywave Records; Francja; 26 maja 2014)

People Of Nothing - People Of Nothing (2014)

Muzyka na tej płycie bliska jest poezji. To album, którego – zdecydowanie – należy słuchać w kontekście ciemnego liryzmu. Chłodna fala jest tu nośnikiem dla swoistej głębi przeżywania; formą podawczą potraktowaną doskonale i w nader indywidualny sposób.

Debiutancki longplay francuskiej formacji People Of Nothing, założonej przez multiinstrumentalistę Floriana Chombarta, to dziesięć kompozycji (w tym dwa remiksy) oscylujących pomiędzy różnorodnymi odmianami brzmień cold wave: od akustycznego, gitarowo – fortepianowego minimalizmu, po syntezatorową rytmiczność i puls automatu perkusyjnego. Dodajmy jednak, że zwolennicy nieco bardziej zachowawczej formy chłodnej fali będą z tej płyty zdecydowanie bardziej zadowoleni, niż poszukujący elektronicznych eksperymentów. Gitara elektryczna to pierwszoplanowy instrument na tej płycie – jej brzmienie wykorzystano tu zresztą właściwie, utwory posiadają moc i wyrazistość. Muzyka People Of Nothing może być porównywana do dokonań grup Feeding Fingers, czy Kiss The Anus Of The Black Cat (tak, jest taki zespół…), zestawienie to jednak nie oznacza wtórności. Nastrój tego albumu jest nieporównywalny.

Do tej płyty jest jeden klucz – jest nim liryczne piękno. Tutaj jednak nie wiąże się ono z dłużyznami muzycznej frazy; przeciwnie, debiut People Of Nothing to ekspresyjne napięcie, powściągliwa emocjonalność i kontrapunkt. Trudno wskazać utwory, które byłyby najlepszymi na tej płycie – jest ona w całości godna polecenia, harmonizując nastrój bez zbędnych elementów. Tradycyjnie jednak, wybieram kompozycje o rdzennie chłodnofalowym brzmieniu: „Hold”, „Haircut The Grass”, oraz „Hoax Nose”.

Długo szukałem muzyki komponującej się z poezją w tak nowoczesny i odkrywczy sposób. Ten album stał się znaczącym przełomem. People Of Nothing to „Wydrążeni ludzie” – „The Hollow Men” – chłodnofalowy przekład aury Elliotowskich strof. Jestem urzeczony tą płytą!

Szymon Gołąb

People Of Nothing – Facebook

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

<span>%d</span> blogerów lubi to: