SIŁA UCZUĆ / Ollie Wride: Thanks in Advance

Ollie Wride: Thanks in Advance (LP / MC / digital; NewRetroWave Records; Stany Zjednoczone; 19 lipca 2019)

Czy tylko ja mam poczucie, że nowa muzyka nie jest ostatnio najlepszym medium dla uczuć – zwłaszcza tych, których źródłem są dobro i piękno? Może nie tylko ja, ale i tak to już nie ma znaczenia, bo miłość powróciła do najnowszej muzyki – przede wszystkim dzięki tej płycie: Thanks in Advance, debiutu Olliego Wride’a. Czytaj dalej „SIŁA UCZUĆ / Ollie Wride: Thanks in Advance”

(NIE) STRACONE LATA / Lost Years: Venom

Lost Years: Venom (EP; Rosso Corsa Records; Szwecja; 21 marca 2016)

Lost Years - Venom (EP; 2016)

Lost Years to projekt szwedzkiego kompozytora i producenta muzycznego Magnusa Larssona – pioniera brzmień, które dziś określa się jako synth / retro wave. Pioniera? Pierwsze utwory Lost Years datowane są na rok 2011 – to zaledwie pięć lat temu… Biorąc jednak pod uwagę, w jak „wątłej” kondycji była wówczas (odwrotnie niż chociażby cold wave) scena postulująca stylistyczny powrót do syntezatorowej muzyki lat osiemdziesiątych – to zdecydowanie mamy tu do czynienia z pionierstwem. Dosyć szufladkowania, przejdźmy do muzyki. Oto tytułowa kompozycja z najnowszej płyty Lost Years, „Venom”:

Świetne, prawda? Taka właśnie jest, od początku istnienia, muzyka Magnussa Larssona. Venom to czwarty krążek w dyskografii Szweda, zawierający – podobnie jak poprzednie płyty – wyłącznie instrumentalne kompozycje o rozbudowanych liniach melodycznych, zmiennych tempach i różnych tonacjach. Istota synth wave! Muzyk, rozpoznawalny także z soundtracku do nakręconego w zeszłym roku filmu „Kung Fury”, czyni jednak coś, co wyróżnia jego twórczość na tle setek (jeśli już nie tysięcy) wykonawców grających dziś a’la 80’s. Tym czymś jest swoboda kompozycji.

Najnowsze utwory Lost Years urzekają melodyjnością, która stanowi podstawę do swobodnego przechodzenia pomiędzy różnymi rejestrami nastrojowości: od strzałki prędkościomierza wychylonej ku „fast” (lub „hard”) do subtelnego czilałtu (chociażby w utworze „Skies of Blood”). Niby nic, ale kto jeszcze potrafi dziś tak grać, nie nużąc przy tym słuchacza natrętnym eksperymentem? O wykorzystaniu analogowych syntezatorów i perfekcji wykonawczej nie wspomnę – to tradycyjne już walory nagrań Lost Years.

Wspaniały album! Na uwagę zasługuje wszystkie siedem kompozycji – łącznie z introdukcją.

Szymon Gołąb

Płyta w wersji cyfrowej dostępna na stronie wytwórni Rosso Corsa Records w serwisie Bandcamp.

Lost Years – Facebook / SoundCloud

MUZYKOTERAPIA / Cold Colors: The Horizon And Beyond

Cold Colors: The Horizon And Beyond (EP; Nocta Numerica Records; Francja; 29 czerwca 2015)

Cold Colors - The Horizon And Beyond (ep; 2015)

Nowa płyta Cold Colors, jednoosobowego projektu z Bordeaux we Francji, przynosi naprawdę piękną muzykę: dojrzałą, pełną formalnej świadomości, doskonale też nagraną i – co najważniejsze – nader pozytywnie wpływającą na nastrój odbiorcy. The Horizon And The Beyond jest również jednym z najlepszych współczesnych powrotów do aury muzyki syntezatorowej lat osiemdziesiątych; coraz bardziej dziś popularnej, chociażby za sprawą świetnego soundtracku do filmu Kung Fury.

Frederick Barbe / Cold Colors (źródło: Facebook)
Frederick Barbe / Cold Colors (źródło: Facebook)

Cold Colors aktywnie funkcjonuje od roku 2012, kiedy to ukazał się album Regrets, debiutancka epka tego projektu. Najbardziej jednak rozpoznawalnym krążkiem Cold Colors jest wydany rok później split z Xiu (to Oksana Rodionowa, kompozytorka, wokalistka i prowadząca wytwórnię płytową Minimal Trend Records) o melancholijnym tytule Loneliness i takiej samej, hipnotyzującej minimalistyczną przestrzennością, zawartości.

The Horizon And Beyond kontynuuje ten nastrojowy wątek w muzyce Cold Colors, będąc jednocześnie całkowicie odmienną propozycją – głębiej sięgającą w rejony syntezatorowego wintażu, a także (co jest wyróżnikiem tej płyty) umiejętnie łączącą go z nowoczesnymi brzmieniami cold / minimal wave. Jeśli nie wierzysz, że muzyka elektroniczna może być romantyczna (nie popadając zarazem w dyskotekowy banał), posłuchaj właśnie tej płyty – budującej swoją przestrzeń z syntezy automatycznego pulsu i subtelnego, często bardzo rozbudowanego i dość statycznego tła.

Już sama tytulatura sześciu pomieszczonych we wnętrzu albumu instrumentalnych utworów podpowiada, z jakim rodzajem nastrojowości mamy tu do czynienia: „Last Fight For Your Life”, „Analog Memories”, „No Way Out”… Potrzeba sporego kunsztu, aby „krańcowe” doznania życia wyrazić bezsłownie, jedynie za pomocą syntezatora – i The Horizon And The Beyond jest efektem takiego właśnie kunsztu.

Muzykoterapia? Ależ oczywiście – w najlepszej postaci. Faworyzuję utwór „Analog Memories”.

Szymon Gołąb

Cold Colors – oficjalna strona

Cold Colors – Facebook

Cold Colors – Soundcloud

Google Translate - logo

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: