SIŁA UCZUĆ / Ollie Wride: Thanks in Advance

Ollie Wride: Thanks in Advance (LP / MC / digital; NewRetroWave Records; Stany Zjednoczone; 19 lipca 2019)

Czy tylko ja mam poczucie, że nowa muzyka nie jest ostatnio najlepszym medium dla uczuć – zwłaszcza tych, których źródłem są dobro i piękno? Może nie tylko ja, ale i tak to już nie ma znaczenia, bo miłość powróciła do najnowszej muzyki – przede wszystkim dzięki tej płycie: Thanks in Advance, debiutu Olliego Wride’a.

Pochodzący z Wielkiej Brytanii (ale tworzący w Stanach Zjednoczonych) muzyk bynajmniej nie jest jednak debiutantem – Ollie Wride to wokalista popularnego synthwave’owego zespołu z Kaliforni, FM-84. Ta właśnie grupa, w 2016 roku, nagrała najlepszą płytę gatunku – album zatytułowany Atlas. Z tego krążka ballada „Running In the Night”. Śpiewa oczywiście Ollie Wride.

FM-84 stworzyli kanon nie tylko muzycznej, ale i wizualnej identyfikacji synth wave. Zawarte na tej płycie motywy i nastroje nieustannie wracają – i to nie tylko w obrębie gatunku; nawet zdobiący okładkę motyw zachodzącego słońca także niedawno powrócił – podobny pojawia się w synthwave’owym wygłosie znakomitego teledysku polskiego projektu xDZVØNx do utworu „Kolhkoz”.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Muzyczna kariera Olliego Wride’a aż prosiła się o solowy epizod – i stał się nim jeden z najlepszych (jak dotąd) debiutów 2019 roku, album Thanks in Advance właśnie. Zdążyłem zedrzeć już na nim igłę gramofonową, mimo że płyta ta światło romantycznych zachodów słońca ujrzała zaledwie niecały miesiąc temu, 19 lipca. Jej „killerem” (nie jedynym oczywiście) jest „Back to Life”, posłuchajmy:

Dziewięć utworów odmienia na Thanks in Advance miłość i jej płoche czary przez wszystkie niemal barwy kalifornijskiego lata, słońce wstaje i zachodzi tu w różnych tempach – ale zawsze wyznaczonych rytmem ludzkiego serca. Oto rytm inny, „Hold On”:

Co ważne (zwłaszcza dla polskich słuchaczy) uczucia nie są tu strywializowane, subtelne piękno power-balladowej odmiany synth wave w wykonaniu Olliego Wride’a dzielą lata świetlne od śliniącego się erotyzmu dupapolo. Nie ma tu także tak irytującego w muzyce pop nieudolnie ironicznego chłodu, uczuciowego dystansu, schlebiania zmorze popkultury – samotności. Jeśli zaś pojawia się na Thanks in Advance „świat osobny”, to definiuje go przestrzeń wolności – w taki oto sposób:

Do sedna: płyta nie tylko wypełniona jest wspaniałym męskim głosem, nie tylko nie mieści się w gatunkach i jest bardzo dobrze nagrana, nie tylko składa się z utworów, z których każdy jest przebojem, ale – co najważniejsze – ma w sobie to niewyrażalne „coś”. Czy to właśnie jest miłość?

Album dostępny jest w wersji fizycznej (płyta winylowa) i cyfowej na stronie wytwórni NewRetroWave Records w serwsie Bandcamp.

Ollie Wride – Bandcamp / Facebook / Instagram / YouTube / SoundCloud / Twitter

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: