CHŁODNA ŚWIEŻOŚĆ / Extravague: L’Appel du Vide

Extravague: L’Appel du Vide (EP; Francja; 1 lipca 2015)

Extravague - L'Appel du Vide (ep; 2015)

„Chłodna świeżość”? Jak w reklamie jakichś dropsów na poprawę oddechu… Nic nie poradzę na tę zbieżność, muzyka z najnowszej epki francuskiego tria Extravague przynosi, przede wszystkim, właśnie świeżość – i to nie tylko względem dotychczasowych dokonań zespołu, ale także w skali niemal całej nowoczesnej sceny cold / minimal wave, post punk.

L’Appel du Vide jest trzecim wydawnictwem formatu EP w dyskografii tej nowej formacji – w zeszłym roku ukazały się L’Étau Se Resserre, oraz debiutancka L’Ombre d’Un Doute, tytulatura zaś wszystkich albumów podpowiada, że zespół konsekwentnie tworzy w języku francuskim, co zresztą jego kompozycjom dodaje jedynie uroku.

Extravague
Extravague

Jak brzmi nowa płyta Extravague? Bardzo klasycznie i nowocześnie zarazem. Znaleźć można tu wszystko, czym wyróżnia się francuska odmiana zimnej fali: melodyjność, stylistyczny dystans, udany eksperyment. Elementy te pomieszczono w zwartej sześcioutworowej formie, co tym bardziej zasługuje na uwagę i podkreśla jakość najnowszych nagrań Extravague – zespołu, który umiejętnie potrafi wypowiedzieć się za pomocą charakterystycznej dla gatunku cold wave syntezy. L’Appel du Vide to także płyta o nadspodziewanie pogodnym nastroju (mimo typowo zimno falowej tematyki tekstów), zaś jej podstawowym wyróżnikiem jest swoista post punkowa „piosenkowość” (czasem nawet „przebojowość”). Te efekty jednak nie zniechęcają odbiorcy – wręcz przeciwnie, albumu słucha się z przyjemnością, zaś najciekawszym jego wyróżnikiem jest połączenie silnie zrytmizowanych brzmień elektronicznych z gitarową melodyjną energią.

Najlepszy utwór na płycie to „La Beauté Des Balles”, ponadto faworyzuję subtelny „Ces Rues Qui Nous Glacent”.

Szymon Gołąb

Płyta w wersji elektronicznej (mp3) do nabycia na stronie zespołu w serwisie Bandcamp.

Extravague – Facebook

Google Translate - logo

RYTM, CHŁÓD, SYMETRIA / Another Cold World

Another Cold World (kompilacja; Cold Beats Records; Hiszpania; 1 czerwca 2015)

Cold Beats Records - Another Cold World (kompilacja; 2015)

Zimna fala, chyba najbardziej ze wszystkich gatunków muzycznych, bliska jest architekturze. Minimalistyczny chłód cold wave posiada szczególną siłę oddziaływania zwłaszcza wtedy, gdy jego składnikami są dwa elementy formy architektonicznej: rytm i symetria. Zazwyczaj zawierają się one w najlepszych utworach gatunku, niekiedy też – i jest to oznaką szczególnego kunsztu twórcy – obejmują formę prezentacji muzyki, a więc – po prostu – rytm i symetria dają się usłyszeć jako zasady organizujące repertuar zawarty we wnętrzu płyt. Pod tym względem kompilacja Another Cold World jest arcydziełem architektury muzycznego chłodu.

Another Cold World (płyta winylowa)
Another Cold World (płyta winylowa)

Ten obszerny album (dwadzieścia kompozycji, w tym osiem bonusowych) jest drugą składanką w katalogu hiszpańskiej wytwórni Cold Beats Records – przypomnijmy, wydawcy płyt dwóch znaczących wykonawców: L’Avenir i Peine Perdue – obok zestawienia Cold Beats Compilation Vol. 1, które ukazało się latem 2014 roku. Pomieszczono tu w większości nowe, przygotowane specjalnie na potrzeby tego wydawnictwa utwory muzyków związanych z syntezatorową odmianą cold wave; na Another Cold World znalazły się, między innymi, nagrania: Martina Rolanda, Wernera Karloffa, znakomitego czeskiego projektu minimal wave Moduretik, Le Cliché, Blablarism, Mynationshit, Stacatto Du Mal, oraz Vdm z Włoch.

Dobrze przygotowane zestawienie powinno zainteresować, czy wręcz zadziwić słuchacza swoją zawartością treściową – i hiszpańska kompilacja spełnia tę zasadę z nawiązką; za największe zaś odkrycie składanki uważam muzykę wspomnianej formacji Vdm, której dwie doskonałe kompozycje („Descent” i „Way Out”) znalazły się w jej wnętrzu. Vdm reprezentuje ascetyczną w wyrazie odmianę chłodnego i energetycznego synthu wzbogaconą melancholijnym męskim wokalem. Wspaniała muzyka!

Swego rodzaju taneczna i relaksująca melancholia jest wyróżnikiem całej płyty, w znacznej części wypełnionej nagraniami instrumentalnymi połączonymi w spoistą całość nastrojową. Tajemnicą tego zestawienia jest zaś, jak wspomniałem, jego forma oparta na zasadach symetrii i rytmu. Przykład? Utwory tych samych wykonawców kilkatrotnie występują naprzemiennie po sobie, tworząc układy symetryczne, będące także – dzięki swojej jakości – swoistymi momentami skupienia nastroju. Tak postępowali budowniczowie gotyckich katedr, a przeniesienie tej zasady na grunt prezentacji muzyki naprawdę potrafi powołać arcydzieła. Nieznani mi mistrzowie kunsztu didżejskiego z Cold Beats Records (Toni B. Alberto M. i Tony T) dokonali czegoś niesamowitego, nie mogę przestać słuchać tej płyty… Czy gdzieś jeszcze, w „przestrzeni medialnej”, odnaleźć można podobny kunszt? Chyba tylko w playlistach tworzonych w amerykańskiej rozgłośni internetowej Radio Paradise – jest to jednak całkowicie inna muzyczna opowieść, której formy brakowało dotąd w prezentacji brzmień cold / minimal wave.

Polecam tę płytę wszystkim spragnionym doskonałego i chłodnego relaksu.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa i CD) do nabycia na stronie wytwórni Cold Beats Records w serwisie Bandcamp.

Cold Beats Records – Facebook

Google Translate - logo

ZIMNA ŻABA / Grand Blanc: Maxi 6 titres

Grand Blanc: Maxi 6 titres (EP; Entreprise; Francja; 15 czerwca 2015)

Grand Blanc - Maxi 6 titres (ep; 2015)

„Człowiek to styl” – jak powiedział Buffon. To samo dotyczy także muzyki, czy – szerzej – wszelkiej sztuki; pozbawiona wyróżnika w postaci stylu byłaby ona najwyżej masowym produktem, do czego dążą chociażby różne korporacje muzyczno – medialne próbujące dopasować muzykę do własnych (i bliżej niesprecyzowanych) „wizji” marketingowych. Efekt? Włączcie jakąkolwiek polską rozgłośnię radiową (nie tylko zresztą polską, o czym już w latach dziewięćdziesiątych pisał Tomasz Beksiński) i posłuchajcie prezentowanej tam muzyki. Cieszy was ona? Naprawdę? W takim razie nie czytajcie tego tekstu. Dobranoc.

Camille (Grand Blanc) - fotografia z cyklu
Camille (Grand Blanc) – fotografia z cyklu „Paris sessions” dla Yves Saint Laurent

Istniejący od 2011 roku paryski kwartet Grand Blanc ma w swojej dyskografii zaledwie trzy albumy formatu EP – i to wszystko, a ile piękna i odkrywczości jest w tej muzyce! Najnowsze wydawnictwo Paryżan zawiera, zgodnie ze swoim tytułem, sześć kompozycji będących zestawieniem dotychczasowego dorobku grupy. Jakie brzmienia proponuje Grand Blanc?

Znajdziemy tu niemal wszystko, co może ekscytować w nowoczesnej muzyce chłodu, cold wave – jednak potraktowane z potężną dawką twórczej inwencji i specyficznie francuskiego (czytać: „artystycznego”) dystansu. Znakomite dialogi wokalne, subtelne kobiece melorecytacje (prym wiedzie ta, która kończy utwór „Degré Zero”), obłędne natchnienie, nuta dekadencji a’la dark cabaret; a wszystko to ujęte w przebogate instrumentarium, w którym styl noise łączy się z zimno falowym automatycznym pulsem perkusji (co najlepiej brzmi w kompozycji „Nord”) i delikatnością bliską „piosence aktorskiej” (bądź odmianie cold wave, jaką – śpiewając po francusku – prezentuje rosyjska grupa le Phonographe). To jednak nie wszystko… Muzycy Grand Blanc doskonale odnajdują się nie tylko w syntezatorowej odmianie zimnej fali, ale także w rytmach wprost tanecznych, synth popowych („Montparnasse”, „Petites frappes”) – i czynią to z naturalnym, oraz niewymuszonym wdziękiem. Dawno nie powstała tak różnorodna, a zarazem spoista nastrojowo płyta. Jestem zachwycony!

Montparnasse - kadr z teledysku (fot. Guillaume Cagniard)
Montparnasse – kadr z teledysku (fot. Guillaume Cagniard)

Czemu „zimna żaba”? O co chodzi? O odrębność francuskiej sceny cold wave (bądź lepiej frogwave) już od kilkudziesięciu lat wyróżniającej się na tle mniej, lub bardziej ujednoliconych dokonań gatunku w innych częściach świata. Sedno chłodu z Francji to awangardyzm, wyrazisty eksperyment i niezrównana umiejętność łączenia tych składników z melodyjnością.

Wspaniała płyta! Faworyzuję utwór „Samedi la nuit”. Za wzniosłość. A votre santé!

Szymon Gołąb

Grand Blanc – Facebook

Grand Blanc – Instagram

Grand Blanc – Twitter

Google Translate - logo

NOWY RODZAJ KONTRASTU / The Agnes Circle: Modern Idea

The Agnes Circle: Modern Idea (EP; End Result Productions; Wielka Brytania; 22 czerwca 2015)

The Agnes Circle - Modern Idea (ep; 2015)

Jednym z najciekawszych elementów współczesnej stylistyki cold wave / post punk jest kontrast – ma on różnorodne odcienie emocjonalne, zaś jego muzyczną manifestację stanowi napięcie, jakie do utworu wprowadza zestawienie prostych gitarowych fraz, rytmu automatycznej perkusji, oraz „otchłannego” wokalu. Wszystkie te składniki, połączone w nastrojową całość, znajdziemy na debiutanckiej płycie brytyjskiego duetu The Agnes Circle.

The Agnes Circle
The Agnes Circle

Album zatytułowany Modern Idea to wydawnictwo formatu EP zawierające cztery kompozycje, z których dwie – „Sister Flux” i „Ceramics” – znane już są słuchaczom z prezentacji singlowych. Dlaczego warto zwrócić uwagę na muzykę tej londyńskiej formacji? Oto bowiem nowopowstały zespół zdaje się stawać w pierwszym rzędzie wykonawców proponujących brzmienia zachowawcze stylistycznie, głęboko zakorzenione w atmosferze zimnej fali lat osiemdziesiątych i do tego znakomicie nagrane – czego chcieć więcej? Muzyka The Agnes Circle urzeka chłodem i refleksyjną nastrojowością, zaś jej pierwszym planem są nader rozbudowane (choć, paradoksalnie, minimalistyczne w wyrazie) gitarowe pasaże. W połączeniu z melancholijnym męskim wokalem i zmiennym tempem budowanym przez automat perkusyjny daje to znakomitą miksturę zimno falowego kontrastu czerni i bieli.

Zestawienie kontrastowe obecne jest nie tylko w konstrukcji poszczególnych utworów, ale także w formie całej płyty: wspomniane „Sister Flux” i „Ceramics” to kompozycje o niemal tanecznej rytmiczności, które skontrapunktowano tu świetnymi post punkowymi balladami – „Venetian Boy”, oraz „Yan’an Memory”. Jestem urzeczony siłą odziaływania tej (bardzo krótkiej w końcu) płyty. Co mogło być dla niej inspiracją?

Patrząc na fotografie londyńskich muzyków nie trudno zauważyć, iż fascynuje ich geometryczny chłód architektury modernizmu XX wieku. Aura tego nieskomplikowanego, choć dość kunsztownego w detalach nurtu architektury – zwanego niekiedy „brutalizmem” – rzeczywiście została we wnętrzu Modern Idea przełożona na „język muzyki”. Te monumentalne, ponure i często zaniedbane budowle pochodzące z bliskiej wciąż przeszłości są „kanoniczną” inspiracją dla zimnej fali w muzyce niemal od początku jej istnienia. Fascynacja wspomnianym brutalizmem pozwala też na umiejscowienie brzmień The Agnes Circle obok najlepszych dokonań formacji: Belgrado, Ciudad Lineal, Shadowhouse (to najbliższe muzyczne odniesienie), czy polskiego duetu Alles.

The Agnes Circle - Modern Idea (kaseta magnetofonowa)
The Agnes Circle – Modern Idea (kaseta magnetofonowa)

Słuchając tej świetnej płyty zadaję sobie pytanie: czy również najnowsza architektura symbolizująca życiowy ucisk (szklane gmachy rządowych organizacji i kiczowate pałace politycznych neposów) zostanie poddana tak wyrazistej kontestacji w muzyce, jak dwudziestowieczny brutalizm? Owszem – już została poddana. Wkrótce nadejdzie czas na prezentację tych niezwykłych brzmień.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (kaseta magnetofonowa) do nabycia w sklepie internetowym End Result Productions.

The Agnes Circle – Facebook

Google Translate - logo

ZIMNE PRZEBOJE / She Past Away: Narin Yalnızlık

She Past Away: Narin Yalnızlık (LP; Farbrika Records; Turcja; 5 czerwca 2015)

She Past Away - Narin Yalnızlık (lp; 2015)

Znakomity album! Narin Yalnızlık to drugi długogrający krążek tureckiej grupy, obok pochodzącej z 2013 roku płyty Belirdi Gece, i – podobnie jak ona – w całości wypełniony doskonałą muzyką cold / synth wave, post punk. She Past Away posiada już uznane miejsce na współczesnej zimno falowej scenie, zaś Narin Yalnızlık potwierdza jedynie klasę dokonań tego zespołu.

She Past Away podczas występu na Castle Party 2014 (fot. Copyright © Marcin Pflanz)
She Past Away podczas występu na Castle Party 2014 (fot. Copyright © Marcin Pflanz)

Na płycie pomieszczono jedenaście kompozycji, których pierwszym słyszalnym wyróżnikiem jest to, iż wszystkie utwory posiadają teksty wyłącznie w języku tureckim. Warto to odnować, bowiem oto popularny na świecie zespół nie korzysta z modnego i łatwego pisania w języku angielskim, lecz konsekwentnie – od początku istnienia – tworzy w języku narodowym. Jest on zresztą pod względem prozodii (tempa, akcentu, „pulsu” zdania) świetnie skorelowany z rytmiczną, wypełnioną gitarową i elektroniczną notorycznością muzyką She Past Away. Język turecki ma jeszcze jedną właściwość prozodyczną – bardzo przypomina polszczyznę! Posłuchajcie kiedyś polskich stacji radiowych (zwłaszcza tzw. „komercyjnych”) – prezenterzy mówią tam używając co prawda rodzimych wyrazów, lecz są one po turecku akcentowane i wypowiadane z charakterystyczną dla tego języka pospiesznością. O ile fakt ten może irytować słuchaczy polskiego radia, o tyle – w przypadku obcowania z muzyką She Past Away – nadaje utworom swoistego uroku brzmieniowej bliskości… Lubię tego rodzaju iluzje. Trzeba także dodać, że teksty kompozycji tureckiego zespołu to najprawdziwsza „noworomantyczna” poezja – oto jej próba.

She Past Away (fot. Carlos Ferreira)
She Past Away (fot. Carlos Ferreira)

Styl She Past Away niewiele zmienił się od tego, jaki znamy z poprzedniego longplay’a. Po co poprawiać i przekształcać to, co jest po prostu świetne? Nadal na pierwszym planie brzmieniowym dominuje tu perfekcjne połączenie instrumentarium elektronicznego z post punkowymi frazami gitar basowych i rytmem automatycznej perkusji – czyli doskonałe muzyczne tło dla niskiego głosu wokalisty. Pod względem tempa i nastroju Narin Yalnızlık jest płytą dość różnorodną: obok novum w repertuarze zespołu, czyli utworów o nieco balladowym post punkowym wyrazie („Gerçekten Özleyince”, „Hayaller?”, „Uçtu Belirsizliğe”, „Uzakta”) znajdziemy tu to, czym muzyka She Past Away zdecydowanie się wyróżnia – „zimne przeboje”. „Katarsis”, „Asimilasyon”, oraz tytułowy „Narin Yalnızlık” tak właśnie brzmią – to zimno falowa taneczność w najlepszej postaci!

Gwarancja dobrej zabawy, przy jednoczesnym kontakcie z brzmieniami dość tradycyjnymi i zachowawczymi. Płyta, której nie można pominąć.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa i CD) do nabycia do nabycia w sklepie internetowym Fabrika Records. W wersji elektronicznej (mp3) – w serwisie iTunes.

She Past Away – Facebook

Google Translate - logo

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑