„GŁOŚNIK WOLNOŚCI” / Ilya Vseravnov: rozmowa

Ilya Vseravnov: zespół Целибат – Celibat i label Kotlovan – rozmowa z artystą.

Ilya Vseravnov

Wciąż zbyt mało wiemy o najnowszej rosyjskiej scenie cold wave / post punk, która – podobnie jak scena w Polsce – rozwija się w sposób nieskrępowany i samoistny. Muzyce nie przeszkadzają odgórne ograniczenia i polityczne dekrety. Kultura jest pasją, ostatecznie zaś można tworzyć ją w pojedynkę… Zapraszam do lektury rozmowy z Ilją Vseravnovem, założycielem jednego z bardziej interesujących zimno falowych zespołów w Rosji – Celibatu.

Ilja, jesteś młodym „człowiekiem renesansu” – grasz, śpiewasz, komponujesz, prowadzisz własną wytwórnię i dystrybucję płyt… Skąd ta pasja? Opowiedz, na początek, nieco o swoich projektach.

Miałem kilka różnych, powiązanych ze sobą projektów. Niemal od początku, odkąd zacząłem próbować coś nagrywać, pojawiła się kwestia dystrybucji tych nagrań; po kilku latach otworzyłem więc własny label, na początek tylko po to, aby wysyłać swoje płyty. Z czasem w katalogu pojawiły się też inne zespoły. To był moment, w którym zaczęła rozwijać się wytwórnia i dystrybucja płyt Kotlovan. Nadal też wydaję i promuję swoje albumy za pośrednictwem tego labelu; są to zarówno wydawnictwa solowe – akustyczne i elektryczne – jak i płyty tworzącego w stylistyce noise i industrial projektu Lobotomia. Obecnie gram też w zespole Celibat, oraz ekperymentuję z szumem i samplami pod pseudonimem Ilya Vseravnov. Nie myślę o tym, aby Kotlovan stał się wytwórnią znaną, mainstreamową; tym bardziej, że łatwiej pracować w pojedynkę. Jest się maksymalnie niezależnym.

Целибат – Celibat
Целибат – Celibat

Celibat tworzy muzykę zdecydowanie wartą zauważenia; interesującą i dojrzałą. Jaki jest twój przepis na dobre zimno falowe brzmienia? Co w swoich utworach uważasz za ważne?

Niestety nie jestem dobrym kompozytorem. Może właśnie dlatego zawsze staram się tworzyć muzykę bardziej minimalistyczną? Kładę przy tym duży akcent na teksty, bo one są podstawą każdego utworu. Myślę, że nie będzie pomyłką, gdy powiem, że moja muzyka to tylko rama dla tekstów. Dlatego jest ona tak prosta, powtarzalna, czasami nawet syntetyczna.

W kwestii instrumentarium: automat, czy „żywa” perkusja; gitara, czy syntezator – co wolisz? Po jakie instrumenty najczęściej sięgają dziś muzycy niezależnej sceny rosyjskiej?

Zazwyczaj są to: gitara, bas i perkusja. Coraz częściej spotyka się też zespoły wykorzystujące automaty perkusyjne i syntezatory. Celibat występuje na koncertach z żywą perkusją, przy tym jednak z przyjemnością nagrywam utwory z drum machine, bo kocham magię powtarzających się bitów. Być może w przyszłości będziemy generować brzmienie perkusji przy pomocy specjalnego komputera, także podczas występów na żywo. Nie wiem, zobaczymy…

Целибат – Celibat
Целибат – Celibat

Zauważyłem pewną prawidłowość: zespoły w Rosji, nawet te grające muzykę stricte elektroniczną – jak Звёзды, czy Brandy Kills – często wykonują swoje utwory w wersjach akustycznych; jedynie śpiew i gitara w ręku. Ten wzór staje się ostatnio także coraz popularniejszy na Zachodzie… Czy to rosyjska tradycja, nawiązanie do muzyki bardów?

Nie mogę temu zaprzeczyć, chociaż to zbyt wiele twierdzić, że jest to jakaś prawidłowość. Muzyka bardów jest bardzo ważna w naszej kulturze. W pewnym sensie to jeden z symboli oporu wobec tyranii, który ma swój początek wcześniej niż sam bardyzm, w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Muzyka bardów po prostu silnie wpływała na późniejszych muzyków i zespoły (tzw. Syberyjska Fala, rockowy underground Moskwy i Sankt Petersburga w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych). Nagrywanie płyt akustycznych jest w Rosji tendencją dużo starszą, od wspomnianych kierunków. Obecnie zaś wiąże się głównie z chęcią naśladowania muzyki zachodniej…

Alternatywa cold wave / post punk w Rosji rozwija się, czy jest w odwrocie? Na które zespoły warto zwrócić, twoim zdaniem, uwagę?

Z nowych zespołów mogę wymienić: Fanny Kaplan, Ploho, Sierpień, Сруб, Утро, Труд, Буерак, Чёрная речка, Июльские дни, Вынужденные колебания. Aktualnie zimna fala przeżywa w Rosji renesans, istnieje wiele zespołów grających ten gatunek muzyki w różnych jego odmianach: synth pop, cold wave, post punk. Warto zwrócić uwagę, że wymieniłem tylko nazwy grup mniej, lub bardziej młodych. Odrębną i obszerną listę można stworzyć dla podobnej muzyki lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

W Moskwie działa grupa Sierpien, inspirująca się brzmieniami polskiej zimnej fali – głównie puławskiej Siekiery… Ty nagrałeś solowy album „Transformacja”, na którym utwory mają polskie tytuły… Na Vkontakte jest grupa „Zimna Fala”, gdzie można znaleźć nagrania polskich zespołów lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, jakie niekiedy nawet trudno zdobyć w Polsce… Teraz zaś rozmawiam z tobą swobodnie po polsku! To chyba nie są przypadki… Co interesuje Rosjan w polskiej muzyce, a szerzej – kulturze?

Sądzę, że jest to – po pierwsze – samoistny charakter polskiej muzyki. W czasie, kiedy cały były „Blok wschodni” w latach dziewięćdziesiątych nie mógł nasycić się muzyką z Anglii i USA, w Polsce – jak i w Rosji – pojawiła się Nowa Fala, oryginalna i niepowtarzalna. Chociaż nawet i ona była, pod wieloma względami, próbą zrobienia czegoś podobnego do muzyki zachodniej… Myślę również, że Rosjanie i Polacy zawsze mieli za dużo propagandy w swoich państwach. Dlatego teraz ze zdziwieniem poznają się znowu; dostrzegają że każdy z nas jest przede wszystkim zwykłym, normalnym człowiekiem – i chociaż jesteśmy Słowianami, to wciąż za mało wielu z nas wie o swoich sąsiadach. Zainteresowanie Nową Falą muzyki w obu krajach jest w stanie, mam nadzieję, nieco to zmienić. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych muzyka rockowa była „głośnikiem wolności” od tyranii w całym ZSRR, krajach nad Bałtykiem, Europie Wschodniej i właśnie w Polsce. Byłoby dobrze, gdyby muzyka wybudowała most przyjaźni między ludźmi z Rosji i Polski, niezależny od stosunków między naszymi politykami. Jestem gotowy wziąć w tym udział!

Целибат – Celibat
Целибат – Celibat

Utwory Celibatu mają duży potencjał koncertowy – gdzie będzie można, w najbliższym czasie, usłyszeć was na żywo? Myślisz o występach zagranicznych? Może właśnie w Polsce?

W najbliższych planach mamy dwa styczniowe koncerty. Pierwszy z nich odbędzie się w Moskwie na urodzinach zespołu Обломок унитаза, gdzie zagramy ze wspomnianą już tu grupą Sierpien. Pod koniec stycznia gramy u siebie, w Niżnym Nowogrodzie, razem z Июльские дни, Чёрная речка, Отдел самоискоренения i kilkoma innymi zespołami. Bardzo byłbym szczęśliwy z zaproszenia i możliwości zagrania koncertu w Polsce, albo innym sąsiednim kraju. Tym bardziej, że w Polsce byłem już dwa razy i byłoby ciekawie móc dalej ją poznawać. Aktualnie nie mam niestety podobnych zaproszeń, ale to oczywiście jest w naszych planach.

Na koniec – pytanie nieco ogólne: czym dla ciebie jest muzyka? Czy w tym, co tworzysz zawiera się jakaś filozofia życia, przesłanie, myśl przewodnia?

Z muzyką jestem razem przez całe życie i ona jest sposobem, abym mógł wyrazić to, o czym myślę i co mnie niepokoi. Nic nie może się, pod tym względem, równać z muzyką. Wiem, że daleko mi do dobrego poziomu gry na gitarze i śpiewania jak prawdziwy front man, ale zawsze staram się wnieść coś nowego do każdego utworu i robię to najlepiej, jak potrafię. Podstawowymi zaś tematami, które poruszam są: pytania ludzkiego życia, jego rola i istnienie w świecie, oraz jego stosunki w społeczności i wewnętrzne problemy. Dlatego często zwracam uwagę na filozofię humanistów i twierdzenia teologów. Chciałbym też wskazać na zainteresowanie ideami anarchistów, oraz libertarianizmu XIX i XX wieku odnoszącymi się do wolności i praw człowieka. Nie są mi wreszcie obce również idee chrześcijańskiego protestantyzmu i „osobista” filozofia Lwa Tołstoja.

Rozmawiał Szymon Gołąb

Целибат – Celibat – oficjalna strona / Целибат – Celibat – Facebook / Целибат – Celibat – VKontakte

Kotlovan – oficjalna strona / Kotlovan – Bandcamp / Kotlovan – Facebook / Kotlovan – VKontakte

KOSMICZNA BAŚŃ / Pegasus Asteroid: Mechanical Heart

Pegasus Asteroid: Mechanical Heart (EP; Rosja; czerwiec 2014)

Pegasus Asteroid - Mechanical Heart (ep; 2014)

Piękna, chłodna i pełna tajemniczego wdzięku muzyka. Mechanical Heart to debiutancka epka pochodzącego z Rostowa nad Donem duetu Pegasus Asteroid. Debiut nie oznacza jednak, w tym przypadku, brzmień tworzonych niewprawną ręką i początkującą wrażliwością; jednym z założycieli formacji jest bowiem ceniony, nie tylko na rosyjskiej alternatywnej scenie, muzyk – Michaił Sokołow. Wyraźnie słychać, że do utworów Pegasus Asteroid przeniknęła aura brzmień, jakie tworzy on pod egidą neoklasycznego tria Stillife i projektu retro wave, Lesnikov-16. Powstało w ten sposób wspaniałe i pełne harmonii połączenie melancholijnej nastrojowości dark wave z nowoczesną interpretacją muzyki syntezatorowej – minimal wave i synth pop.

Pegasus Asteroid (fot. Maria Sechkareva)
Pegasus Asteroid (fot. Maria Sechkareva)
"Warranty Expired" - Pegasus Asteroid (fot. Maria Sechkareva)
„Warranty Expired” – Pegasus Asteroid (fot. Maria Sechkareva)

Mechanical Heart to sześć kompozycji: pięć z tekstem angielskim, oraz urocza ballada „Planeta” zaśpiewana – w kodzie albumu – po rosyjsku. „Tę muzykę – czytamy na facebookowym profilu Pegasus Asteroid – zainspirowała mitologia science fiction, oraz baśnie o miłości i tym, co nadprzyrodzone”. Rzeczywiście, płyta konsekwentnie i subtelnie wprowadza słuchacza w aurę poetyckiej i swoiście „kosmicznej” opowieści – czyniąc to poprzez tekst (pod tym względem faworyzuję utwór „Danger Zone Of Mortis”), minimalistyczne aranżacje instrumentalne, oraz krystalicznie czysty – i równie chłodny – wokal Anastazji Sokołowej. Interesująca jest też rozpiętość stylistyczna tej niedługiej przecież płyty; usłyszeć tu można utwory bliskie estetyce, w jakiej tworzy formacja Paradox Obscur, oraz podobieństwo do dark popowej przestrzenności zawartej w solowych dokonaniach Marnie, wokalistki Ladytron. Całość jednak pierwszego wydawnictwa Pegasus Asteroid buduje nastrój suwerenny i nieporównywalny.

Mechanical Heart to także album o zdecydowanie „żeńskim wektorze”, wpisujący się w artystyczną manifestację kobiecości ulotnej, a zarazem potężnej – niemal metafizycznej. Ta płyta jest idealnym tłem dla miłości, w najszlachetniejszym i twórczym jej rozumieniu. Jest też dowodem, jak wielki potencjał zawiera w sobie najnowsza muzyka.

Szymon Gołąb

Singiel „Distant Rock” z debiutanckiej epki Pegasus Asteroid dostępny jest do darmowego pobrania na na stronie wytwórni skyQode w serwisie Bandcamp.

Pegasus Asteroid – Facebook

Pegasus Asteroid – VKontakte

PRZEPOWIEDNIA / Bleib Modern: All is fair in love and war

Bleib Modern: All is fair in love and war (LP; Wave Records; Niemcy; marzec 2015)

Bleib Modern - All is fair in love and war (lp; 2015)Zabawmy się w odkrywców i profetów, wskazując album, który – być może – stanie się jednym z ważniejszych wydawnictw nowego roku. Wczesną wiosną ukaże się bowiem płyta o sporym potencjale niezwykłości – All is fair in love and war, duetu Bleib Modern.

Dlaczego ważne są poszukiwania i przepowiednie? Alternatywa tym różni się od głównego, fabrykowanego w korporacyjnych mediach, nurtu muzycznego – iż nie jest „podana na tacy”, lecz wymaga odkrycia. Muzyka, zwłaszcza najnowsza, to wciąż terra incognita, często zazdrośnie broniąca dostępu do właściwego sobie tajemniczego piękna i wielu radości, którymi potrafi obdarzyć słuchacza. Wynagrodzeniem trudu poszukiwań jest kontakt z brzmieniami stricte awangardowymi, potrafiącymi wyznaczyć drogi muzycznego przemian w przyszłości – często nie tylko tej najbliższej. Obcowanie z tego rodzaju sztuką ma szczególne znaczenie u progu nowego roku, kiedy w sposób naturalny poszukujemy odmian, rozwinięć i perspektyw. Bleib Modern zdaje się zaś być jedną z ważniejszych formacji, wśród tych, których dotychczasowe dokonania przewidują kierunki muzycznego rozwoju w 2015 roku.

Philipp Läufer i Vinz Eberlein (Bleib Modern)
Philipp Läufer i Vinz Eberlein (Bleib Modern)

Pochodzący z Bambergu w Niemczech duet Bleib Modern z nadzwyczajną swobodą porusza się w różnych, często przeciwstawnych obszarach związanych z estetyką cold wave / post punk. Dyskografię formacji wypełniają publikowane pojedynczo w sieci utwory, oraz dwie, wydane latem ubiegłego roku – i również dostępne jedynie w wersjach elektronicznych – epki, Acoustic i Lows. Tytuł pierwszej z nich jest kluczem do muzyki Bleib Modern, dla której brzmienia akustyczne, lecz utrzymane w stylistyce dark wave, stanowią punk wyjścia i miarę odrębności – nieco podobnie, jak w przypadku zimno falowych zespołów z Rosji (Звёзды, Сруб, Ploho), czy popularnej wśród polskich słuchaczy, austriackiej formacji Feeding Fingers. Akustyczne aranżacje nie są jednak dla Bleib Modern ograniczeniem. Charakterystyczna dla tej formacji swoboda, z jaką traktuje ona stylistyczne ujednoznacznienia pozwala na powstawanie utworów w odmiennych wersjach, zazwyczaj związanych z estetyką minimal wave. Zaznaczmy, iż w obu aranżacyjnych odmianach – akustycznej i elektronicznej – niemiecki duet urzeka odbiorcę muzyką spoistą pod względem nastroju i jakości wykonania (pierwszy zaś plan utworów Bleib Modern to znakomite wokale, Philippa i Vinza).

Oto kompozycja „End Of Spring” pochodząca z epki Acoustic w dwóch (odmiennych!) elektronicznych aranżacjach:

Interesującym i kolejnym żywiołem twórczości Bleib Modern jest nieco zachowawczy w formie post punk / goth gaze z wyraźnie wyeksponowanym automatycznym rytmem perkusji – estetyka wypełniająca wysoko ocenianą przez odbiorców płytę Lows:

Wspomniana spoistość nastrojowa, aura melancholii, oraz stylistyczna rozpiętość muzyki Bleib Modern sprawiają, że album All is fair in love and war – debiutancki longplay niemieckiego duetu, mający ukazać się w marcu – jest jedną z najbardziej oczekiwanych przeze mnie płyt 2015 roku. Okładka tego wydawnictwa, ozdobiona nastrojowym zdjęciem autorstwa polskiego fotografika Rafała Karcza, dodatkowo potęguje apetyt na ten krążek.

Szymon Gołąb

Bleib Modern – Facebook

Bleib Modern – Last.fm

KRYSTALIZACJA / Veinhart: Ondes Et Mouvements

Veinhart: Ondes Et Mouvements (LP; ScentAir Records; Hiszpania; 12 grudnia 2014)

Veinhart - Ondes Et Mouvements (lp; 2014)

Odrębność i styl wyróżniają muzykę Veinhart spośród wszystkich propozycji najnowszej sceny cold / minimal wave. Wartości te powstają dzięki połączeniu romantycznej melancholii tekstów z oszczędnymi syntezatorowymi aranżacjami, które jednak pełne są swoistej – i tylko tej muzyce przypisanej – przestrzeni. Nad wszystkim zaś dominuje tu aura chłodu, pozwalająca porównać brzmienia Veinhart do wielowymiarowej krystalizacji: dźwięku, nastroju i uczucia.

Ondes Et Mouvements to drugi longplay w dyskografii pochodzącego z Barcelony muzyka – i ta płyta, wydana tym razem przez rosyjską wytwórnię ScentAir Records, kontynuuje i wzmacnia nastrój poprzedniego albumu, L’Effet Des Machines (Werkstatt Recordings; 2013). Wtórność? W żadnym wypadku! Kto pozna bliżej estetykę proponowaną przez Marca Merinee (tworzącego pod pseudonimem Veinhart), ten z pewnością nie będzie oczekiwał jakiejkolwiek jej przemiany, czy prób rezygnacji z obranej przez artystę drogi.

Veinhart
Veinhart

Najnowszy album zawiera dziesięć kompozycji o wspaniałym nastroju rozciągającym się pomiędzy melodyjnie potraktowanym elektronicznym eksperymentatorstwem, a romantyczną (czy wręcz sentymentalną) balladowością (sednem której są dwa utwory – „Ray Of Light”, oraz fenomenalny „Your Pretty Skin”). Jest oznaką sporego kunsztu muzycznego, nagranie płyty przepełnionej uczuciem i całkowicie odległej od banału. Konsekwentność rozwoju stylistyki Veinhart przyrównałem niegdyś do dokonań duetu Deine Lakaien – Ondes Et Mouvements potwierdza zasadność tego zestawienia, choć dotyczy ono odrębnych obszarów muzycznych.

Wrażenia krystalizacji i zanurzenia w otchłani niemal wiekuistego chłodu są na tej płycie wszechobecne. Veinhart buduje napięcie pomiędzy żarliwością, a absolutnym zniechęceniem; tworzy tajemne piękno zimnego kontrastu, które pozwala określić tę muzykę formą „gotyckiej” wzniosłości. Pierwszoplanową rolę odgrywa tu głos wokalisty – absolutnie beznamiętny, niemal automatycznie akcentujący frazy tekstów. W połączeniu z muzyką (jaka spodoba się tęskniącym chociażby za niegdysiejszymi dokonaniami polskiego duetu Fuka Lata) kształtuje ów głos całość niezwykłą, przejmującą, hipnotyczną. Najczęściej powracam do utworów: „Gray Orders”, „Light Destroys Your Pain”, „Eternal Sorrow”, „The Empty Sky”, oraz „Crystal Points” – niewątpliwego killera albumu.

„Wrażenie zanurzenia w otchłani niemal wiekuistego chłodu”… Czy album ten jest opowieścią o śmierci? Być może. Po seansie z Ondes Et Mouvements wcale nie mam ochoty na rok 2015, na konieczność „wychodzenia na zewnątrz” i „mówienia czegokolwiek”, nie chcę już ludzkiego zgiełku… Niech trwa ta muzyka. Jest wszechogarniająca i bezbrzeżna jak ostateczny chłód. Przepiękna płyta!

Szymon Gołąb

Veinhart – oficjalna strona

Veinhart – Facebook

Veinhart – Twitter

COLD 15 – Transmission / Transmisja & Wave Press: TOP 2014

Cold 15 – najlepsze płyty i oficjalne teledyski cold wave / minimal wave / post punk / synth pop 2014 roku.

Cold 15 - TOP 2014 [cold wave / minimal wave / post punk / synth pop]

Albumy. W mijającym roku ukazało się wiele znakomitych płyt, których cechą wspólną jest rosnący poziom stylistycznego wysublimowania względem wydawnictw z lat poprzednich. Muzyka staje się nieco „trudniejsza”, przeważają utwory o niekiedy dość skomplikowanych aranżacjach – nawet w nurcie muzycznego minimalizmu i chłodu. Nie niweczy to jednak piękna, autentyzmu i szczerego przekazu – wartości zawartych we wnętrzu każdego z wymienionych poniżej albumów. Polska scena zimno falowa? Jej swoistym „objawieniem” i odnowieniem jest płyta Post łódzkiego duetu Alles. W muzyce i tekstach tej formacji zamknięta została znakomita diagnoza dookolnej rodzimej rzeczywistości. Oto najlepsze albumy 2014 roku:

  1. Veil Of Light: Ξ (LP; Szwajcaria); Beläten
  2. Alles: Post (LP; Polska); Mecanica Records
  3. Schonwald: Dream For The Fall (LP; Włochy); Anywave Records / Manic Depression
  4. Manicure: Voshod (LP; Rosja); Sojuz Music
  5. Empathy Test: Throwing Stones (EP; Wielka Brytania); Stars & Letters Records
  6. Relic Pop: Thick as Thieves (LP; Stany Zjednoczone); Plastiq Musiq
  7. Minuit Machine: Live & Destroy (LP; Francja); Desire Records
  8. Peine Perdue: No Souvenir (LP; Francja); Cold Beats Records
  9. Romance Moderne Compilation II (kompilacja; Belgia); Romance Moderne
  10. Paradox Obscur: Paradox Obscur (LP; Grecja); Peripheral Minimal
  11. Nothing. Existed.: No Future (EP; Wielka Brytania); InClub Records
  12. Transfigure: Transfigure (EP; Wielka Brytania); Wool-E Tapes
  13. Lydia Ainsworth: Right From Real (LP; Kanada); Arbutus Records
  14. Some Ember: Some Ember (LP; Stany Zjednoczone); Dream Recordings
  15. Glass Cathedral: Love Ties Me Up (EP; Stany Zjednoczone); unsigned

Poniższa playlista zawiera utwory z wymienionych płyt, w kolejności od miejsca pierwszego do piętnastego:

Oficjalne teledyski. Obraz towarzyszący muzyce jest współcześnie sztuką, jakiej nie można ignorować. Teledysk to, sięgając po metaforę, rodzaj marzenia sennego (niekiedy też koszmaru), do którego prowadzą drzwi wydrążone w murze codzienności. „Muzyczne obrazy” są upajające, pozwalają zapomnieć, oraz zapamiętać – i w tym sensie równe są każdemu dziełu sztuki. Teledysk, jako forma artystyczna, w mijającym roku miał się doskonale. Zwróćmy uwagę, że te krótkie całości sensotwórcze sięgają niejednokrotnie po element yarn – czyli sfabularyzowanej opowieści – przekraczając pod tym względem umiejętności najnowszej literatury, zaprzepaszczonej w faktografii i autobiografizmie. „Magia” opowieści odżywa dziś głównie dzięki „muzycznym obrazom”. Oto piętnaście najlepszych oficjalnych teledysków 2014 roku (w nawiasach znajdują się nazwiska / pseudonimy ich twórców):

  1. Alles: „Fala / Wave” (Jaromir Dziewic / TRAnsgressive ART)
  2. Belgrado: „Jeszcze Raz” (Victor Morcillo / Belgrado)
  3. Low Factor: „Icicle” (Kaspar’89 / Rubin)
  4. Manicure: „Sneg” (Aleksei Taruts)
  5. Peine Perdue: „Voyage Alarme” (Stephane Agrillet)
  6. QUAL: „Rip Doth Thy Scarlet Claws” (Vomi Torium)
  7. HNN: „Tes mots” (Dalibor Baric)
  8. iamamiwhoami: „hunting for pearls” (WAVE)
  9. Kline Coma Xero: „Mannequins” (Medical Records)
  10. Ash Code: „Oblivion” (L’arte Dei Rumori)
  11. People of Nothing: „Haircut the Grass” (Gregory De Maria)
  12. Automelodi: „Métropole sous la pluie” (Emillie Serri)
  13. Sato Sato: „Oblivion” (Sato Sato)
  14. Sixth June: „Drowning” (Laslo Antal)
  15. Veil Of Light: „Cold Skin” (Manuel Vargas Lépiz)

Poniżej playlista zawierająca wymienione teledyski w kolejności od miejsca pierwszego do piętnastego:

Wkrótce ponownie spotkamy się w audycji Transmission / Transmisja, oraz na łamach Wave Press. Artyści, Słuchacze i Czytelnicy – przyjmijcie dziś moc Świątecznych Życzeń!

Szymon Gołąb

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑