MISTYKA PRZEMIANY / Circa Tapes: Love And Venom

Circa Tapes: Love And Venom (LP; Medical Records; Stany Zjednoczone; 21 czerwca 2017)

Circa Tapes - Love And Venom (LP; 2017)

Adam Sieczka (aka Killing), twórca Circa Tapes, nie często wydaje długogrające płyty. W jego dyskografii znajdziemy tylko trzy longplay’e, ale za to jakie! Circa Tapes to bodaj jeden z pierwszych projektów nowoczesnej sceny „muzyki chłodu” udanie łączących „otchłanny” w wyrazie minimalizm cold wave z walorami muzyki klubowej. Utwory z albumu Adam & Eve, debiutu LP Circa Tapes (2014), to taneczne „killery”, a twarz z okładki pierwszego singla projektu (również pt. Adam and Eve; 2012) zna już chyba każdy zainteresowany tym gatunkiem muzyki.

Circa Tapes - Adam and Eve (single; 2012)
Circa Tapes – Adam and Eve (okładka singla; 2012 / źródło: Bandcamp )

Czytaj dalej „MISTYKA PRZEMIANY / Circa Tapes: Love And Venom”

SUROWY CHŁÓD / Partial Objects: Synchronized

Partial Objects: Synchronized (EP; InClub Records; Brazylia / Stany Zjednoczone; 1 lipca 2016)

Partial Objects - Synchronized (EP; 2016)

„Raw synth” – tak można nazwać stylistykę, w której odnajduje się muzyka Partial Objects. Surowe chłodne brzmienia syntezatorów pojawiające się chociażby w dokonaniach: Circa Tapes, Wernera Karloffa, Impersonate or Die, Nothing. Existed., Memorex, czy – w latach osiemdziesiątych – znakomitego Body 11 – oto specjalność Partial Objects. Nakładem peruwiańskiej wytwórni InClub Records ukaże się 1 lipca debiut tego projektu, epka Synchronized.

Partial Objects - Synchronized (płyta CD)
Partial Objects – Synchronized (płyta CD / źródło: inclubrecords.bandcamp.com)

Czytaj więcej…

ENERGIA MROKU / Conspiracy Coven: Dark Disco

Conspiracy Coven: Dark Disco (EP; Norwegia; 18 sierpnia 2014)

Conspiracy Coven - Dark Disco (ep; 2014)

Uwielbiam takie płyty – konkretne i zimne. Monochromatyczna ekpresja, potęga wyrazu, oraz wrażenie przebywania we wnętrzu zrytmizowanej ciemności – oto, co można odnaleźć w muzyce Conspiracy Coven.

Dark Disco, debiutancka epka norweskiej formacji zawiera pięć utworów, pod wspólnym – wyłożonym wprost w introdukcji płyty – mottem: „Conspiracy Coven buduje długotrwałą osobistą ochronę przed negatywnymi siłami duchowymi i fizycznymi”. Jak więc nie sięgnąć po tę płytę? Tym bardziej, że deklaracja muzyków rzeczywiście przekłada się na brzmienia doskonale oczyszczające z miazmatów codzienności. No future disco (chyba pora na to określenie gatunkowe) w interpretacji Conspiracy Coven to sedno syntezatorowej odmiany cold wave wzbogaconej o nader wyrazisty męski wokal, nieco bliski estetyce greckiego projektu Impersonate or Die. Pod względem aranżacji instrumentalnej usłyszymy tu zaś bezkompromisowy minimalistyczny chłód, który można znaleźć w nagraniach Circa Tapes i Ortrotasce.

Płyta nie ma słabych momentów, nie nuży też, mimo stylistycznego podobieństwa zawartych na niej kompozycji. Spośród pięciu utworów na „Dark Disco”, faworyzuję dwa – „Coven of Desires” (gotycka wzniosłość i emfaza wokalna – uwielbiam to połączenie!), oraz „Decay” (tak powinien brzmieć post punk zagrany na elektronicznym isntrumentarium). Podejrzewam także, że muzyka Conspiracy Coven doskonale sprawdzi się wykonywana na żywo – jako sedno aury ciemnego wnętrza, przebitego syntetycznym pulsem i ruchomym snopem białego światła. Dark disco.

Wróćmy do przesłania płyty. Jest to jeden z najwspanialszych paradoksów zimnej fali, iż budując dekadenckie muzyczne światy, przywraca słuchaczowi chęć do życia. Pod tym względem brzmienia Prolife, mimo różnic stylistycznych, to także ważny kontekst dla muzyki Conspiracy Coven.

Szymon Gołąb

Conspiracy Coven – Bandcamp

Conspiracy Coven – Facebook

KOT I DZIEWCZYNA / Romance Moderne Compilation II

Romance Moderne Compilation II (kompilacja; Romance Moderne; Belgia; 29 lipca 2014)

Romance Moderne II (kompilacja; 2014)

Kot i dziewczyna… Już Edgar Allan Poe połączył te dwie tajemnicze formy w jeden kształt. Niewidzialna ekscytacja, dziwny wdzięk i wrażenie czaru charakteryzujące bliskość kota i dziewczyny – która to wszak jest samą esencją kociej obecności – zapisane są także w muzyce zawartej na najnowszej, drugiej kompilacji belgijskiej wytwórni Romance Moderne. Wysoko cenię wydawnictwa tego rodzaju, posiadające wyrazistą metafizyczną dominantę, przełożoną na kształt wizualny (świetna okładka – stanowczo należy bliżej poznać twórczość jej autorki!) i – co najważniejsze – muzyczny nastrój.

Informacja na płycie mówi, iż mamy oto przed sobą najlepsze dokonania wykonawców tworzących pod egidą Romance Moderne w latach 2013 – 2014: Lovers Revenge, Secret Soviet Army, To Feed A Neon Forest, Exotic Club, Hord, czy wreszcie znakomitą moskiewską formacją Ruble Gang – w zestawieniu tym nie ma więc słabych punktów, zbędnych wypełniaczy i niepotrzebnych obniżeń nastroju. Wszystkie te grupy, ukazane tu rzeczywiście w szczytowej formie, reprezentują zdecydowanie bardziej taneczną odmianę nurtu minimal / synth wave – zgodnie zresztą z tym, czego po wydawnictwie belgijskiego labelu zwykliśmy oczekiwać. Repertuar Romance Moderne to bowiem (dla większości odbiorców) tożsamość ze stylem Circa Tapes, a więc bezkompromisowym „zimnym disko” i syntetycznym tripem ujętymi w brzmienie na najwyższym poziomie. Pomimo, iż na opisywanym krążku zabrakło muzyki chicagowskiego projektu – nieobecność ta nie jest odczuwalna. Nastrój tej płyty jest naprawdę nieporównywalny! Niesie taneczne zapomnienie, magię i majestatyczne piękno (to właśnie wygłosowy utwór „Deliverance” formacji Hord jest dla mnie ostatnio tegoż piękna synonimem)… Po raz kolejny, w nader doskonałym zestawieniu, nowa muzyka ukazuje i zaświadcza swą wartość.

Sednem sztuki łączenia utworów w wymowną całość jest dążenie do wywołania odczuć bliskich sennym wizjom. Muzyka winna mówić poprzez intuicję i zapamiętanie w swym cudownym żywiole. Na płycie spod znaku kota i dziewczyny tak właśnie przemawia. Jestem oczarowany!

Szymon Gołąb

Romance Moderne Compilation II – Bandcamp

Romance Moderne – Facebook

ZIMNY TRANS / Circa Tapes: Adam & Eve

Circa Tapes: Adam & Eve (LP; Romance Moderne; Stany Zjednoczone; marzec 2014)

Circa Tapes - Adam & Eve (2014)

Chyba trudno o brzmienia chłodniejsze od zawartych na pierwszym longplay’u chicagowskiego projektu Circa Tapes. Odpowiedzialny za muzykę i teksty Adam Killing dokonuje tu rzeczy niezwykłej – łącząc klubową transowość z czystej próby brzmieniami cold / minimal wave.

Album Adam & Eve to dziesięć utworów w części znanych już śledzącym publikacje internetowe Circa Tapes. Płytą tą rządzi prawo oscylacji nastroju – wspomniany taneczny trans jest tu przeplatany zimnofalową elektroniką. Nic nowego? Owszem – jednak w interpretacji Circa Tapes zabieg ten brzmi świeżo, porywająco i autentycznie.

Istnieją płyty, o których nie można zbyt wiele powiedzieć – trzeba ich po prostu wysłuchać. Tak dzieje się w przypadku muzyki będącej przede wszystkim wypowiedzeniem emocji, napięciem potencjalnych uczuć (zauważyliście, że we współczesnej odmianie cold wave sfera uczuciowa zawsze istnieje jedynie jako potencja, możliwość – nigdy zaś nie jest spełnieniem, dokonaniem? Jak w życiu) – tak też jest w przypadku tej płyty. Adam & Eve to wizja idealnie geometryczna i industrialnie chłodna, co tylko stanowi o jej nieprzystępnym uroku.

Nieprzystępnym? Element taneczny (bądź transowy, bo taniec jest tu bardziej stanem umysłu, niż cyklem gestycznym) sprawia, iż tej muzyki słucha się na prawdę dobrze – mimo jej zdecydowanie ciemnego przesłania.

Czy nie zabrnąłem za bardzo w pokrętną „psychologię” w obliczu czystego pulsu i rytmu. Zdecydowanie. Owa taneczność tej płyty to atawizm, który nie da się wyrazić. Adam i Ewa. Bliskość i oddalenie. Na parkiecie jest śmierć. Zatańcz z nią!

Szymon Gołąb

 

Circa Tapes – Soundcloud

Circa Tapes – Facebook

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: