PRZED PREMIERĄ / A Change Of Speed – A Change Of Style. A Collection Of Joy Division Songs

A Change Of Speed – A Change Of Style. A Collection Of Joy Division Songs (kompilacja; Media Agentur; Niemcy; 4 września 2015)

A Change Of Speed - A Change Of Style (kompilacja; 2015)

Pod nieco nazbyt rozbudowanym tytułem kryje się ciekawa inicjatywa muzyczna, która wpisuje się w aktywny w ostatnim czasie nurt nawiązań do twórczości Joy Division – przypomnijmy: osiemnastego maja tego roku obchodziliśmy trzydziestą piątą rocznicę tragicznej śmierci Iana Curtisa. Z tej okazji pojawiły się różne formy „tribute to”: koncerty, reedycje płyt, kompilacje, a także wydarzenia o dość nietypowym charakterze, podkreślającym jedynie aktualność przesłania zawartego w muzyce Joy Division.

A Change Of Speed...
A Change Of Speed…
A Change Of Style...
…A Change Of Style

Mający ukazać się na początku września album A Change Of Speed – A Change Of Style przygotowywany jest z zasługującą na uwagę pieczołowitością zarówno od strony muzycznej, jak i graficznej. Odpowiedzialni za wizualny kształt wydawnictwa fotograficy postarali się chociażby o przypomnienie aury miejsc, z którymi wiążą się ważne momenty w życiu Iana Curtisa i historii Joy Division. Na dołączonych do płyty zdjęciach zobaczymy katedrę manchesterską, oraz budynek stacji telewizyjnej „Granada”, a wszystko to w czarno-białych kadrach zgodnych z minimalistyczną estetyką brzmienia zespołu.

Budynek Granada TV (fot. Ives Zander / źródło: listentothesilence.net)
Budynek Granada TV (fot. Ives Zander / źródło: listentothesilence.net)

Jaką muzykę znajdziemy na płycie? Zgodnie z tytułem – różnorodną pod względem tempa i stylistyki. Kompilacja ucieszy zdecydowanie zwolenników brzmień spod znaku ethereal, gatunku nieobecnego w interpretacjach utworów grupy z Manchesteru niemal od wydania w 1995 roku znakomitego krążka A Means To An End – The Music Of Joy Division. Na zapowiadanej płycie znajdą się nagrania wykonawców tej miary co: Der Blaue Reiter (to hiszpański duet znany ze wspaniałej muzycznej podróży do Czarnobyla), The Devil & The Universe (ten zespół powinniśmy pamiętać z tegorocznej edycji Wrotycz Festival), Evi Vine, czy Kirlian Camera.

A Change Of Speed - A Change Of Style (plakat wydawnictwa / źródło: listentothesilence.net)
A Change Of Speed – A Change Of Style (plakat wydawnictwa / źródło: listentothesilence.net)

Za szybsze tempo będą na kompilacji odpowiedzialni artyści związani z nurtami: rocka gotyckiego, dark wave, oraz elektroniki – między innymi: Merciful Nuns, No Sleep by the Machine, czy reprezentujący ciekawe minimalistyczne brzmienie projekt Dive.

Oficjalna premiera płyty odbędzie się czwartego września podczas festiwalu Nocturnal Culture Night w Lipsku. Warto zwrócić uwagę na ten album, a przynajmniej na jego obszerne „eteryczne” fragmenty.

Szymon Gołąb

Płyta w wersji fizycznej (CD), oraz elektronicznej (MP3 + utwory bonusowe) do nabycia na oficjalnej stronie wydawnictwa.

A Change Of Speed – A Change Of Style – Facebook

Google Translate

WIEDŹMA NA WOLNOŚCI / FOQL: Black Market Goods

FOQL: Black Market Goods (LP; Pointless Geometry; Polska; marzec 2015)

FOQL - Black Market Goods (lp; 2015)

Lubię muzykę, która potrafi zaskakiwać. Łódzka artystka tworząca pod pseudonimem FOQL (wyjętym z tytułu powieści wciąż poczytnego, choć piszącego dość pokrętnie autora, Umberto Eco) wielokrotnie już dawała słuchaczom asumpt do pozytywnych zaskoczeń. Najnowsza jej płyta, wydana w marcu tego roku przez nowy warszawski label Pointless Geometry, zatytułowana Black Market Goods kontynuuje tę linię rozwoju: zaskakuje i fascynuje, a jednocześnie wyzwala istotny żywioł pozwalający w pełni określić tę muzykę sztuką – a mianowicie odrębność stylistyczną.

FOQL (fot. © Copyright Trzecia Fala)
FOQL (fot. © Copyright Trzecia Fala)

Dlaczego styl jest ważny? Spójrzcie na pejzaż „undergroundowych” imprez muzycznych i koncertów w większości polskich miast… Okupują je niezmiennie didżeje, oraz zespoły o nazwach brzmiących niczym mixtum compositum metek na ciuchach z lumpeksu i drinków w menu snobujących się na egzotykę barów. „Twórcy” ci muzycznie przedstawiają podobny, trudny nawet do nazwania – a tym bardziej daleki od walorów artystycznych – repertuar. Ten ponury fenomen, dotyczący współczesnych polskich brzmień „alternatywnych”, czy „improwizowanych” napiętnowała niedawno – z właściwym sobie wdziękiem – chociażby autorka muzyki do filmu „Solidarność według kobiet”; to ważna koincydencja, bowiem opisywana forma estetycznego skarlenia ma swoje źródło w dziwacznym pojmowaniu twórczej „wolności”, która przez dwadzieścia sześć lat rodzimej interpretacji sprowadziła awangardę do hołdowania taniej knajpianej rozrywce i wszelkiej maści naśladownictwu. W kontekście tej dekadencji, lecz nie tylko, nowa płyta łódzkiej awangardystki jest prawdziwie wyróżniającą się perłą.

FOQL - Black Market Goods (kaseta magnetofonowa)
FOQL – Black Market Goods (kaseta magnetofonowa)

Wolność i potencjał improwizacyjny są podstawowymi żywiołami Black Market Goods. Jest to jednakże wolność inna, powstała w oparciu o negację i twórcze przekształcenie swoistego kanonu, jakim – od lat już – są dla FOQL brzmienia cold / minimal / synth wave. Ta ciemna, „wiedźmia” wyobraźnia dźwiękowa obecna jest niemal w każdej z ośmiu kompozycji nowego wydawnictwa, swoje ujmująco wzniosłe crescendo osiągając zaś w utworach „Blank Chart”, oraz „Melika” – które wprost można określić jako wybitne. Kontekst najlepszych dokonań syntezatorowych awangardystów: Identity Theft (Stany Zjednoczone), Der Blaue Reiter (Hiszpania), czy litewskiej Konstrukciji jest tu w pełni godny przywołania. Nieco podobną estetyką operuje także najnowszy solowy album Zoè Zanias z duetu Keluar. Płyta FOQL sytuuje więc swe niełatwe wdzięki w ścisłej czołówce rozwojowego nurtu współczesnej awangardowej elektroniki.

Właśnie – wspomniałem o konstrukcji. W przypadku Black Market Goods mamy do czynienia nie tyle z kolejnym wydawnictwem spod znaku komercjalizującej się „nowej muzyki improwizowanej”, co jej progresywną przemianą w pełni nowoczesną formę brzmień abstrakcyjnych. Zaznaczmy przy tym, iż powab abstrakcji stosowanej przez FOQL ma charakter świadomego eksperymentu z klasycznymi dokonaniami sztuki „psychodelicznej”, dla których – niezmiennie od czasów modernizmu – metaforą jest „Wstęga Möbiusa„, swobodnie powołująca wrażenie wielości wymiarów i swoistej zgeometryzowanej metafizyki. „Abstrakcja”, „modernizm”, „metafizyka”?… Tak, FOQL zdecydowanie nie tworzy muzyki łatwej, co jednak nie odbiera jej waloru wyzwalania przyjemności. Black Market Good składa się z dziwnej architektury dźwięków, zdolnych dokonać – niczym obecność w przestrzeni wspomnianej Wstęgi Möbiusa (vide zdjęcie poniżej) – interesujących przekształceń świadomości odbiorcy.

Black Market Goods to złożony, hipnotyczny instrumentalny seans; to także muzyka bawiąca się tym, co trudne i trywialne zarazem – zimno falowa monotonia łączy się tu z klubową tanecznością; obu tym formom zaś „przeciwstrzela gotyk z miłością”, jak pisał niegdyś poeta Tymoteusz Karpowicz. Czego zaś chcieć więcej w muzyce, niźli gotyku i miłości właśnie?

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (kaseta magnetofonowa) do nabycia pod adresem e-mailowym: pointless.label@gmail.com, lub za pośrednictwem facebookowej strony Pointless Geometry.

Google Translate - logo

PROGRESJA / Factice Factory: The White Days

Factice Factory: The White Days (LP; Manic Depression Recorods / Holy Hours Records; Francja / Szwajcaria; 1 września 2014)

Factice Factory - The White Days (lp; 2014)

Piękna i refleksyjna płyta. Debiutancki longplay francusko – szwajcarskiego zespołu Factice Factory to wypadkowa cold wave / shoegaze rozpisana na dziewięć kompozycji o bardzo różnorodnym wyrazie.

Różnorodność, klucz do The White Days podkreślona jest już w warstwie tekstowej albumu, na który składają się kompozycje w językach: angielskim, francuskim i niemieckim. To interesujący zabieg, który nie burzy jednakże spójności nastrojowej wydawnictwa – a nastrój budowany przez trio Factice Factory zdecydowanie zasługuje na uwagę.

Factice Factory
Factice Factory

Popularne niegdyś określenie „industrial” funkcjonowało dla nazwania muzyki ufundowanej na gruncie późnej estetyki post punk łączącej brzmienia rockowe z syntetycznym minimalizmem i ambietowymi pasażami. Po tej układance stylów współcześnie pozostało niewiele, okazała się ona w znacznym stopniu pozbawiona rozwojowości i wtórna. Nieliczne tylko formacje potrafią dziś wyciągnąć konsekwencje z brzmień „industrialnych”, czyniąc je atrakcyjnymi dla współczesnych odbiorców, którym zestawienia gatunkowe nie niewystarczają już dla określenia muzyki jako odkrywczej. Jedną z tych grup jest polski zespół Job Karma – i do proponowanych przezeń brzmień najbliżej muzyce Factice Factory. Różnorodność stylistyczna na The White Days, podobnie jak w przypadku rodzimej grupy, jest zabiegiem świadomym i przemyślanym, potwierdzonym także doświadczeniem muzyków współtworzących Factice Factory – swoisty kolektyw muzyczny, różny od spetryfikowanego „składu”. Znajdziemy tu chociażby inspiracje ambientem i post rockiem (wspomniane charakterystyczne pasaże gitarowe), czy melancholijną odmianą world music (jeden z muzyków Factice Factory – Fabrice Lefebvre – był członkiem grupy Rajna, tworzącej w aurze bliskiej Dead Can Dance, czy Der Blaue Reiter). Ta wieloźródłowość powołała płytę urzekającą niejednoznacznym nastrojem, emocjonalną głębią i siłą oddziaływania; album subtelny i sugestywny.

Warto znaleźć się we wnętrzu tych wspaniałych dźwięków, po to chociażby, aby doświadczyć jak bardzo progresywnym gatunkiem jest obecnie zimna fala.

Szymon Gołąb

Factice Factory – Facebook

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: