ZIMNE PODZIEMIE / Boy Harsher: Pain

Boy Harsher: Pain (EP; Oraculo Records; Stany Zjednoczone; 6 października 2015)

Boy Harsher - Pain (ep; 2015)

Z tym 6 października to nie tak… Ta fenomenalna płyta dopiero wkrótce ukaże się (powtórnie) w wersji fizycznej (winyl). Powtórnie? Nagrania Boy Harsher pomieszczone na epce Pain znamy już od około roku – były dostępne w formie kasety i w wersji cyfrowej, ale… No, właśnie – ich odnalezienie wiązało się z koniecznością posiadania sporej cierpliwości (i umiejętności) pasjonata brzmień z „podziemia” cold / minimal wave. Szukanie, szukanie – potem czysta rozkosz obcowania z muzyką odkrywczą i nie natrętnie „alternatywną”… Niedługo te przyjemności poda nam na tacy coraz bardziej rozpoznawalna hiszpańska wytwórnia Oraculo Records (której nakładem, przypomnijmy, ukaże się także debiut polskiego projektu undertheskin).

Boy Harsher (fot. Adriana Iris Boatwright / źródło: boyharsher.com)
Boy Harsher (fot. Adriana Iris Boatwright / źródło: boyharsher.com)

Boy Harsher – a kto to? Pod tą nazwą kryje się amerykański duet – Jae Matthews (to kobieta, żeby było jasne) i Augustus Muller – którego początki sięgają 2013 roku. Z muzyką Boy Harsher jest nieco podobnie jak z brzmieniami polskiego, choć już tworzącego na emigracji w Niemczech, duetu Fuka Lata, czyli – w nowej odsłonie – Non-Human Persons… Obie formacje poszukują, eksperymentują, łączą gatunki – i w obu przypadkach te fuzje wyzwalają ogromną dawkę znakomitej muzycznej energii.

Boy Harsher (fot. Giara Duffy / źródło: boyharsher.com)
Boy Harsher (fot. Giara Duffy / źródło: boyharsher.com)

Jak gra Boy Harsher można w pełni przekonać się już po wysłuchaniu opisywanej tu epki – skupia ona w sobie całą stylistyczną niejednoznaczność brzmienia duetu, dla której (podobnie jak w przypadku wspomnianych wyżej Polaków) elementem spajającym jest znakomity eteryczny kobiecy głos (który w nagraniach Boy Harsher dodatkowo często odwołuje się do metody wokalnej Siouxsie Sioux). We wnętrzu Pain znajdziemy: minimalistyczną taneczność (utwór tytułowy, oraz najlepszy na płycie, „Modulations”), szczyptę nowofalowego romantyzmu („Lust”), oraz – przypominającą nagrania kanadyjskiego Essaie Pas – natchnioną transową balladę („Spell”). Wszystko to okraszone zostało skwierczącymi dźwiękami klasycznych syntezatorów i wyeksponowanym automatycznym rytmem, a więc znakami rozpoznawczymi nowoczesnej elektronicznej odmiany zimnej fali.

Boy Harsher: Pain - okładka płyty winylowej (tył) - źródło: oraculorecords.bandcamp.com)
Boy Harsher: Pain – okładka płyty winylowej (tył) – źródło: oraculorecords.bandcamp.com)

Doskonała płyta, zdecydowanie zasługująca na rozpoznawalność wśród szerszego grona odbiorców. W praktyce didżejskiej sięgam też często po wspomniany utwór „Modulations” – to czysta ekspresja „chłodnego disko”, jeden z najlepszych tanecznych utworów w dotychczasowej historii gatunku minimal wave (obok aspirującego do tego miana utworu „Pain”). Czego brak mi na tej płycie? Obłędnego, fatalistycznego piękna utworu „Love”… Czyli jak w życiu.

Album w wersji cyfrowej i fizycznej (płyta winylowa 12″ o limitowanym nakładzie trzystu egzemplarzy) do nabycia (pre-order) na stronie wytwórni Oraculo Records w serwisie Bandcamp.

Boy Harsher – oficjalna strona

Boy Harsher – SoundCloud

PRZED PREMIERĄ / undertheskin: undertheskin

undertheskin: undertheskin (EP; Polska; wrzesień / październik 2015)

undertheskin - undertheskin (ep; 2015)

Ten jednoosobowy i konsekwentnie enigmatyczny projekt z Krakowa dość mocno i pozytywnie „namieszał” w tym roku na polskiej scenie cold / synth / minimal wave – a to za sprawą znakomitego singla „Cold”. W nagraniu tym pojawiają się „kanoniczne” składniki zimnej fali: perfekcyjnie chłodny wokal, wyeksponowany rytm automatu perkusyjnego w połączeniu z gitarowym brzmieniem wykorzystującym charakterystyczny „przeplot” (stylistyka bliska chociażby nagraniom Bat Nouveau). To idealna pod względem proporcji mikstura, którą trudno nie być urzeczonym – zwłaszcza, że nowoczesny muzyczny minimalizm wciąż nie jest najmocniejszą stroną rodzimego nurtu cold wave. Zanim więc sięgniemy po niepublikowany jeszcze „materiał”, posłuchajmy tego utworu w jego albumowej wersji – jest on bowiem charakterystyczny dla przynajmniej części mającej ukazać się wkrótce debiutanckiej płyty undertheskin.

Album zawierać będzie sześć kompozycji, nieco ponad dwadzieścia cztery minuty muzyki, co klasyfikuje go w formacie EP. Pełna tracklista, z zachowaniem oryginalnego zapisu tytulatury utworów, przedstawia się następująco:

\\ FADE \\

\\ COLD \\

\\ WRONG \\

\\ FALL \\

\\ UNDONE \\

\\ tRAIN \\

Płyta w wersji elektronicznej ukaże się prawdopodobnie w pierwszej połowie września, zaś miesiąc później – w wersji fizycznej (CD). W planach jest również wydanie limitowanej ilości kaset magnetofonowych, oraz winylowego maxi singla. To ostatnie wydawnictwo będzie sygnowane marką hiszpańskiego labelu Oraculo Records, mającego w swoim katalogu chociażby nagrania duetu Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert. Jaką muzykę znajdziemy na debiutanckiej płycie undertheskin?

undertheskin (źródło: Facebook)
undertheskin (źródło: Facebook)

Przede wszystkim chłodną w wyrazie i różnorodną. Charakterystyczne dla albumu jest umiejętne połączenie brzmień elektronicznych z gitarowymi, co można porównać do stylistyki prezentowanej przez formacje The Agnes Circle, czy Black Bug (z wyłączeniem wpływów noise) – undertheskin nagrał więc album zawierający muzykę bliską światowej czołówce gatunku cold wave. Płytę krakowskiego projektu wyróżnia ponadto realizacja (za mastering odpowiada Kamil Łazikowski znany ze współpracy z Cool Kids Of Death); nagranie podkreśla wielowymiarowość i przestrzeń utworów, które nierzadko – jak chociażby instrumentalny „\\ FADE \\” – wzbogacają liczne eksperymenty brzmieniowe (związane głównie z wykorzystaniem gitary elektrycznej). Równie interesująco przedstawiają się na płycie aranżacje wokalne – na ich poznanie wypada nam jednak poczekać do połowy września. Teraz, przed premierą: „\\ FADE \\” z debiutanckiego albumu undertheskin.

Szymon Gołąb

Do płyty zajrzymy także podczas najbliższej audycji Transmission / Transmisja (środa; 2 września; godz. 20 – 22; In Club Radio).

undertheskin – Facebook

undertheskin – Bandcamp

Google Translate

RÓŻNORODNY CHŁÓD / Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Bratislava

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Bratislava (EP; Oraculo Records; Hiszpania; 19 lipca 2015)

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Bratislava (ep; 2015)

Nowa płyta duetu Nico Cabañas i Vanessa Asbert to, podobnie jak w przypadku poprzedniego wydawnictwa tej formacji – pochodzącego z maja tego roku longplay’a Auferstehung – krążek nader godny polecenia. Mimo bowiem niewielkiego rozmiaru, album ten zawiera bardzo różnorodne i przez to interesujące brzmienia z pogranicza gatunków: minimal / synth / cold wave.

Epka Bratislava zapowiada nową długogrającą płytę Synths Versus Me, jaka w niedalekiej przyszłości ukaże się pod tytułem Tormento; i na tej swoistej zapowiedzi pomieszczono jedynie cztery kompozycje – to zaledwie dziewiętnaście minut muzyki, ale za to naprawdę znakomitej!

Vanessa Asbert / Synths Versus Me (źródło: Facebook)
Vanessa Asbert / Synths Versus Me (źródło: Facebook)

Wyróżnikiem płyty, obok jej spoistego nastroju (dominują tu rytmy specyficznie taneczne), jest wspomniana różnorodność. Zespół swobodnie operuje rejestrami zarówno synth popowego wintażu (przypominająca chociażby dokonania Near Paris z lat osiemdziesiątych ballada „Rising Lovers Ballad”), cold wave („The March Of Death”), czy wreszcie świetnie brzmiącej energetycznej odmiany synth wave. Ten żywioł reprezentują dwa najlepsze na płycie utwory – „Suicider (Richard’s Song)”, oraz instrumentalna koda albumu, „Bratislava”.

Nico Cabañas / Synths Versus Me (źródło: Facebook)
Nico Cabañas / Synths Versus Me (źródło: Facebook)

Muzyka Synths Versus Me nie zatraciła charakterystycznego mrocznego wymiaru, który odróżnia ją od większości propozycji współczesnej elektronicznej odmiany zimnej fali. Styl zespołu, co wyraźnie słychać na nowej płycie, interesująco ewoluuje w stronę brzmieniowego ascetyzmu, podkreślanego także w warstwie wokalnej. Pod tym względem wyróżnia się perfekcyjnie operujący chłodną nastrojowością głos Vanessy Asbert w utworze „The March Of Death”.

Zdecydowanie warto czekać na więcej nagrań tej formacji. Album Bratislava skutecznie pokazuje, że przestaliśmy mieć już do czynienia z muzyką debiutantów.

Szymon Gołąb

Album w wersji elektronicznej (mp3, FLAC i inne formaty) do nabycia na stronie wytwórni Oraculo Records w serwisie Bandcamp.

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert – Facebook

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert – SoundCloud

Google Translate

MEMENTO MORI / Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Auferstehung

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Auferstehung (LP; Oraculo Records; Hiszpania; 1 maja 2015)

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert - Auferstehung (lp; 2015)

Niewiele jest płyt, które w podobny sposób mówią o rzeczach ostatecznych „językiem” nowoczesnej muzyki elekronicznej. W chłodnym niczym krypta wnętrzu Auferstehung słychać strach, rezygnację i tęsknotę; unosi się też aromat szarego popiołu rytmicznie podbijanego mroźnym ascetycznym wichrem syntezatorów. To współczesna interpretacja dance macabre – bliska (mimo wszystkich różnic) instrumentalnym podróżom do innego wymiaru autorstwa znakomitej formacji Espectrostatic.

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert
Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert

Memento mori. Nic dziwnego, Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert to duet hiszpański (dokładniej kataloński), „kultura śmierci” zaś i powiązana z nią wrażliwość artystyczna stanowią nieporównywalny składnik „ducha” tego regionu geograficznego. Być może ze względu na to zapatrzenie w niewidzialne obszary (przy jednoczesnej tanecznej afirmacji życia) muzyka chłodu spod znaku cold / minimal wave doczekała się w Hiszpanii renesansu o największym chyba, spośród wszystkich krajów europejskich, natężeniu. Zaznaczmy, że ilość czynnych zespołów idzie, w tym przypadku, w parze z jakością wykonywanej przez nie muzyki. Album Auferstehung również wpisuje się do grona najnowszych hiszpańskich wydawnictw o „jakościowym” brzmieniu i takim też nastroju – i to jako płyta pierwszoplanowa.

Vanessa Asbert
Vanessa Asbert

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert to dość nietypowa nazwa dla duetu, o co chodzi? O podkreślenie wkładu (głównie wokalnego), jaki w muzyce tej formacji ma pochodząca z Barcelony modelka i aktorka Vanessa Asbert. Sceptycznie traktuję (nauczony wieloma polskimi przykładami) eksponowanie widzialnych wdzięków w sztuce, którą ma być przede wszystkim słychać; styl cold wave, z właściwym sobie czarno białym ascetyzmem, sytuuje się dokładnie na antypodach estetyki „show”… Jednak w przypadku duetu z Katalonii swoista drapieżność, oraz niewątpliwy demonizm urody, którą dysponuje Vanessa w pełni przekłada się na walory współtworzonej przez nią muzyki – zarazem powabnej, chłodnej i niepokojącej (wspomnijmy chociażby utwór „Ciudadano”, który potrafi oddziaływać niemal orgiastycznie).

Vanessa Asbert
Vanessa Asbert

Auferstehung zawiera bardzo różnorodne brzmienia: od syntezatorowego transu (utwory „Grey Skies” i doskonały „Tears Of Joy”), przez ciekawe aranżacje minimal wave („The Tempest Of My Heart”, oraz przeszło siedmiominutową suitę „El Jardín del Edén”), po silnie zrytmizowany post punk („Dark Is On My Side”). Głosowi Vanessy sekunduje tu znakomity, często poddany syntetycznym modyfikacjom męski wokal, zaś wspomniany rytmiczny żywioł tej muzyki podkreśla sięganie po dynamiczną melorecytację.

Znakomity album! Nic więcej nie potrzeba nad to, co pomieszczono w jego wnętrzu – aby słuchając muzyki dobrze się bawić i jednocześnie „pamiętać o śmierci”.

Szymon Gołąb

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert – Facebook

Google Translate - logo

CHŁÓD ABSTRAKCJI / Identity Theft: Silent Calliope’s Curse

Identity Theft: Silent Calliope’s Curse (EP; Oráculo Records; Stany Zjednoczone; 1 lipca 2015)

Identity Theft - Silent Calliope's Curse (ep; 2015)

Interesujące, nieszablonowe wydawnictwo. Identity Theft to jednoosobowy projekt minimal wave / synth wave powołany w 2011 roku przez jednego z członków znakomitego amerykańskiego tria Seacrypt, Michaela Buchanana. Swoiście „mistyczna” aura brzmień tej formacji jest wyraźnie słyszalna także na szóstym już albumie Identity Theft, epce Silent Calliope’s Curse, która ukaże się latem w hiszpańskiej wytwórni Oráculo Records.

Silent Calliope’s Curse to cztery instrumentalne kompozycje wywiedzione z minimalistycznego (ale bogatego aranżacyjnie) brzmienia syntezatorów. Silnie zrytmizowane utwory zawierają praktycznie wszystkie odcienie synthu, uzupełnione o charakterystyczną (również dla stylistyki Seacrypt) przestrzenność. Melodyka kompozycji pozbawiona jest natrętnej klubowej taneczności, będąc zarazem utrzymaną w dość „chwytliwej” tonacji. Całość zaś ma zdecydowanie ascetyczny i transowy wydźwięk. Pierwszym planem i swoistym lejtmotywem albumu jest nieustanne, ale nader subtelne, przełamywanie melodyjności, oraz uzupełnianie dźwiękowego „szkieletu” kompozycji dodatkowymi brzmieniami – co wyzwala wrażenie, iż poszczególne utwory niejako „wciągają” słuchacza do wnętrza swojego abstrakcyjnego, chłodnego piękna. Pomimo typowej dla estetyki minimal wave rytmiczności, większość utworów operuje wyraźnie minorową tonacją – tak, że w konsekwencji obcujemy z płytą refleksyjną, ciemną i nastrojową.

Identity Theft - Silent Calliope's Curse (płyta winylowa w wersji 45 RPM)
Identity Theft – Silent Calliope’s Curse (płyta winylowa w wersji 45 RPM)

Silent Calliope’s Curse to nowoczesna muzyka elektroniczna na najwyższym poziomie. Spodoba się na pewno zwolennikom brzmień Martial Canterel i Xeno & Oaklander. Efektu obcowania z tym interesującym wydawnictwem dopełnia jego wersja fizyczna – kunsztownie wydana płyta winylowa o limitowanym nakładzie. Oby więc do lata!

Szymon Gołąb

Identity Theft – Bandcamp

Identity Theft – Facebook

Identity Theft – Tumblr

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: