PRZED PREMIERĄ / Geometric Vision: Apocalypse Queen

Geometric Vision: Apocalypse Queen (teledysk; Włochy; 21 czerwca 2017)

Geometric Vision - Apocalypse Queen

Doskonale znana już czytelnikom tej strony oraz słuchaczom audycji Transmission / Transmisja włoska grupa Geometric Vision grająca zachowawczo brzmiącą miksturę post punka i cold wave zapowiadania (po dwóch latach milczenia) wydanie trzeciego longplay’a. Płytę zwiastować będzie singiel wideo „Apocalypse Queen”, którego premiera przewidywana jest na dzień letniego przesilenia, 21 czerwca, na łamach portalu Post-Punk.

Czytaj dalej

ZIMNE RYTMY Z FACEBOOKA / Ash Code: Posthuman

Ash Code: Posthuman (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 22 lutego 2016)

Ash Code - Posthuman (LP; 2016)

Najnowszy longplay włoskiego tria Ash Code (popularnego w Polsce chociażby za sprawą zeszłorocznego występu na Return To The Batcave Festival we Wrocławiu) ukazał się kilka dni przed zapowiadaną na 27 lutego premierą – i bardzo dobrze! Należałem bowiem do tych słuchaczy, którzy nie mogli się już doczekać nowych rozkoszy od włoskich zimnofalowców. Płyta nie zawodzi oczekiwań, choć jest nieco różna od tego, do czego przyzwyczaił nas ten zespół (za sprawą longplay’a Oblivion z 2014 roku i poprzedzających go singli).

Po kolei. Najpierw o zapowiedziach. Nie lubię czczego marketingu, tych wszystkich sprzedających się na siłę wyblakłych gwiazdeczek z nadwagą i niedorosłych gwiazdorów bazujących na mieszaniu muzyki i ideologii politycznych. O czym mowa? Posłuchajcie polskiego „mainstreamu”, a nawet „alternatywy”. Rzygam tą tęczą. Marketing i sztuka nie chodzą tymi samymi drogami, chyba, że… Za całą sprawę wezmą się muzycy z Ash Code. Zespół doskonale wykorzystał potencjał nowoczesnych narzędzi internetowych (chociażby aplikacji Facebook Mentions), aby dozować słuchaczom przyjemności zawarte na Posthuman. Brawo! Tak się to dziś powinno robić!

Gdyby jednak za tymi zabiegami nie stała muzyczna jakość, zniechęciłoby to wielu do sięgnięcia po płytę… Jest jednak wprost przeciwnie – Posthuman to 12 utworów potwierdzających już wyrobioną pozycję Ash Code na scenie cold /synth wave i post punk. Co ważne (i słyszalne nawet podczas pobieżnego obcowania z nowa muzyką Włochów) zastosowano na Posthuman szereg interesujących zabiegów, dzięki którym brzmienia Ash Code nieco „złagodniały”, nachyliły się w stronę post punkowej „ballady” w guście The Cure (prym wiedzie tu fenomenalny utwór „Fragments”). Na płycie pojawia się też często świetny wokal kobiecy – i jest właściwym dialogowym ubarwieniem tradycyjnie już znakomitego głosu Alessandra.

Niezmienne pozostało mistrzowskie, melodyjne i cudownie taneczne połączenie brzmień syntezatora, gitary basowej i automatycznej perkusji – znak rozpoznawczy Ash Code. Dodajmy: Posthuman podkreśla wymiar melodyjności (niemal romatycznej w wyrazie), dzięki czemu jest to najbardziej „gotycka” płyta w dyskografii zespołu. Czarny romantyzm i syntezatory – o to chodzi! Posłuchajcie „Try To Be Mine” – najlepszego (obok It’s Time To Face The Abyss” i wspomnianego już „Fragments”) utworu na płycie:

Co jeszcze? Oprawa graficzna płyty! Ponownie w niepowtarzalnym stylu „cukierkowo-słodkiego-horroru” przygotowała ją polska artystka, Sandra ‚Drakulska’ Roczeń. Jest pięknie!

Szymon Gołąb

Album w wersji cyfrowej jest dostępny na stronie Swiss Dark Nights w serwisie Bandcamp.

Ash Code – oficjalna strona / Facebook / VKontakte / YouTube / SoundCloud

ZIMNE ŁZY / Geometric Vision: Virtual Analog Tears

Geometric Vision: Virtual Analog Tears (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 16 marca 2015)

Geometric Vision - Virtual Analog Tears (lp; 2015)

Świszczący zimny wicher rozpoczyna („Black Heaven”), oraz kończy („Nenia”) tę niezwykłą płytę – i czyni to najpiękniej, najbardziej „gotycko” od czasu, kiedy w 1999 roku zaszumiał podobnie we wnętrzu albumu Graphite polskiej formacji Closterkeller. Oprócz lodowatego wiatru, najnowszy krążek Geometric Vision funduje nam obszerny seans złożony z tego, co we współczesnej muzyce post punk / cold wave jest chyba najlepsze. Co również bardzo ważne – Virtual Analog Tears to płyta nad wyraz i pociągająco wielowymiarowa.

VAT (tak, po polsku i swojsko, skróćmy tytuł tego albumu) jest drugim długogrającym wydawnictwem w dyskografii włoskiego tria, obok pochodzącego z 2013 roku – i świetnie przyjętego przez słuchaczy – longplay’a Dream. Przez ten czas zespół wypracował nader indywidualne, dość zachowawcze brzmienie, będące – w zasadzie – stylistyczną parafrazą post punkowego chłodu spod znaku nagrań Bauhaus (inspiracja, którą słychać głównie we frazach gitarowych); przy czym najnowszy album nieco porzuca, bądź roszerza, tę formułę – co zdecydowanie należy zaliczyć in plus. Muzyka Geometric Vision jest przez to jeszcze bardziej autentyczna i po prostu ciekawsza. Potrafi też zachwycić nastrojowością.

Geometric Vision

Geometric Vision

Dwanaście kompozycji pomieszczonych na płycie utrzymanych jest konsekwentnie – i w większości – we wspomnianej post punkowej estetyce, w nielicznych przypadkach (utwory: „In Your Silent Room”, tytułowy, oraz „Stupid Song For Dreamers”) nader udanie wzbogaconej chłodnymi brzmieniami syntezatorów. Pierwszy plan albumu zaś, to znakomite partie gitary basowej, rytmiczność automatu perkusyjnego i melancholijny męski wokal. Kwintesencja zimnej fali, którą uzupełniono tu interesującą w wyrazie przestrzenią elektronicznego tła, oraz specyficznym głosem perkusji – w nienarzucających się efektach brzmieniowych osiągniętych za pomocą tego właśnie instrumentu należy, przede wszystkim, upatrywać odrębności stylu nowej płyty Geometric Vision. Album zawiera także wyraźne perły gatunku, są to utwory: „Black Heaven”, „Think”, „Generation A”, oraz – najpiękniejszy, dzięki organowej introdukcji – „Novembre”.

Vitual Analog Tears to wspaniała, przepełniona chłodną wrażliwością, płyta. Zamierzam często do niej powracać – nie tylko w playlistach Transmission / Transmisji.

Szymon Gołąb

Geometric Vision – Facebook

 

CHŁODNE REQUIEM / Hapax: Stream of Consciousness

Hapax: Stream of Consciousness (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 30 grudnia 2014)

Hapax - Stream Of Consciousness (lp; 2014)

Wspaniała płyta! Stream of Consciousness uświadamia słuchaczom jak bardzo produktywnym kierunkiem jest dziś zimna fala; jak wiele znaczących treści i emocjonalnego bogactwa zawiera się w brzmieniach smutku i zniechęcenia, które są kluczem do tego wydawnictwa, a także – w szerszej perspektywie – najważniejszą „formą ujęciową” współczesnej wrażliwości muzycznej. Czas pobłyskujących fałszywie kolorowych neonów skończył się – i takie płyty, jak Stream of Consciousness są dla niego swoistym requiem.

Hapax to duet pochodzący z Włoch, a więc kraju o ugruntowanej pozycji na najnowszej scenie cold wave. Muzyka, jaką powołuje ta formacja jest zaś bliska najlepszej tradycji mroku i chłodu, podbitych przebojowością a’la The Sisters Of Mercy, czy – sięgając bliżej – Night Sins. Brzmienie Hapax nie jest jednak w żadnym wypadku wtórne i odtwórcze; Stream of Consciousness pochłania zimno falowym konkretem i charakterystyczną dla tej płyty otchłannością tematyki (teksty utworów są naprawdę doskonałe!), oraz aranżacji – czyniąc to w pełni suwerennie.

Michele Mozzillo i Dye Ki Nlooln (Hapax)

Michele Mozzillo i Dye Ki Nlooln (Hapax)

Stream of Consciousness jest obszernym albumem; tę swoistą opowieść buduje jedenaście kompozycji – nie ma tu jednak miejsca na nudę; mimo aranżacyjnej oszczędności obcujemy z muzyką sprawiającą wrażenie nastrojowego i stylistycznego zróżnicowania. Aurę tej płyty ukształtowały trzy „obowiązkowe” składniki noweczesnej odmiany cold wave: automatyczny rytm perkusji, otchłanny w wyrazie (i szczególnie zasługujący tu na uwagę) wokal, oraz nieskomplikowe gitarowe riffy. Elementami ubarwiającymi całość są zaś doskonale wkomponowane partie syntezatorowe (przypominające nieco dokonania muzyka ukrywającego się pod pseudonimem Vidol), a także przestrzenne klawiszowe tło utworów. Nic więcej nie potrzeba, by niemal zahipnotyzować słuchacza… Jestem urzeczony konkretem piękna tej płyty.

Szczególne fragmenty Stream of Consciousness? Jest ich wiele, faworyzuję zaś utwory: „When The Marble Falls”, „Spleen”, „Time”, „Like Sand”, oraz cudownie melancholijną, prawie ośmiominutową kodę albumu – „Listen”.

Muzycy Hapax trafili w sedno zimnej fali. Widzę dla tej płyty miejsce wśród najlepszych wydawnictw kończącego się roku.

Szymon Gołąb

Hapax – oficjalna strona

Hapax – Facebook

KOD CHŁODU / Ash Code: Oblivion

Ash Code: Oblivion (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 15 października 2014)

Ash Code - Oblivion (lp; 2014)

„Po świetnym debiucie, równie dobra płyta”? Pytanie to zadałem na początku roku, kiedy w sieci ukazały się dwa utwory włoskiego duetu Ash Code – „Dry Your Eyes” i „Unnecessary Songs”. Czas na odpowiedź: więcej niż „dobra”, doskonała! Oto najkrótsza charakterystyka longplay’a Oblivion.

Dziesięć kompozycji tworzy tu nastrój trafiający w sedno tego, co najlepsze w syntezatorowej odmianie cold / minimal wave. Styl Ash Code tworzą, przede wszystkim, rytm i specyficzna chłodna taneczność; jakości, które na Oblivion zostały utrzymane, a nawet wzmocnione względem utworów singlowych. Po krótkiej introdukcji („Void”) ten właśnie muzyczny żywioł dochodzi tu w pełni do głosu – i dodajmy, że jest to głos doskonały. Ash Code proponuje zwartą i przebojową postać minimalizmu; pod tym względem Oblivion zdecydowanie wyróżnia się spośród wielu najnowszych wydawnictw syntezatorowego nurtu zimnej fali. „Waves with no Shores”, druga kompozycja na płycie, wprowadza w ten nastrój, konsekwentnie utrzymany do końca albumu. Jego przełamaniem (umiarkowanie potrzebnym) jest jedynie koda płyty, utwór „North Bahnhof”. Muzyka na Oblivion łączy trzy elementy: synth / automat perkusyjny, gitarę basową i świetny męski wokal (epizodycznie także kobiecy, wzbogacający płytę o uroczy eteryczny wdzięk). Zestawienie to wyzwoliło potężnie brzmiący efekt – Oblivion po prostu wbija się w pamięć, niczym prosty i autentyczny kod muzycznego chłodu. Obok wspomnianego „Waves with no Shores” faworyzuję utwory: „Crucified”, „Oblivion”, „Empty Room”, „Drama”, „Want”, a także znane już „Dry Your Eyes” i „Unnecessary Songs”… Czyżbym wymienił prawie wszystkie tytuły na płycie? Tak, to zdecydowanie godne polecenia wydawnictwo!

Dodatkowym powabem najnowszego albumu Ash Code jest jego oprawa graficzna, za którą odpowiedzialna jest polska artystka, Sandra „Drakulska” Roczeń. Jej prace współbrzmią z muzyką Włochów (a także większości wydawnictw nowej elektronicznej odmiany cold wave), reprezentując nurt, który można określić mianem spooky synthetic.

Świetna płyta. Lubię odczuwać lęk obok pożądania.

Szymon Gołąb

Ash Code – oficjalna strona

Ash Code – Facebook

Ash Code – VKontakte