CHŁODNE REQUIEM / Hapax: Stream of Consciousness

Hapax: Stream of Consciousness (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 30 grudnia 2014)

Hapax - Stream Of Consciousness (lp; 2014)

Wspaniała płyta! Stream of Consciousness uświadamia słuchaczom jak bardzo produktywnym kierunkiem jest dziś zimna fala; jak wiele znaczących treści i emocjonalnego bogactwa zawiera się w brzmieniach smutku i zniechęcenia, które są kluczem do tego wydawnictwa, a także – w szerszej perspektywie – najważniejszą „formą ujęciową” współczesnej wrażliwości muzycznej. Czas pobłyskujących fałszywie kolorowych neonów skończył się – i takie płyty, jak Stream of Consciousness są dla niego swoistym requiem.

Hapax to duet pochodzący z Włoch, a więc kraju o ugruntowanej pozycji na najnowszej scenie cold wave. Muzyka, jaką powołuje ta formacja jest zaś bliska najlepszej tradycji mroku i chłodu, podbitych przebojowością a’la The Sisters Of Mercy, czy – sięgając bliżej – Night Sins. Brzmienie Hapax nie jest jednak w żadnym wypadku wtórne i odtwórcze; Stream of Consciousness pochłania zimno falowym konkretem i charakterystyczną dla tej płyty otchłannością tematyki (teksty utworów są naprawdę doskonałe!), oraz aranżacji – czyniąc to w pełni suwerennie.

Michele Mozzillo i Dye Ki Nlooln (Hapax)
Michele Mozzillo i Dye Ki Nlooln (Hapax)

Stream of Consciousness jest obszernym albumem; tę swoistą opowieść buduje jedenaście kompozycji – nie ma tu jednak miejsca na nudę; mimo aranżacyjnej oszczędności obcujemy z muzyką sprawiającą wrażenie nastrojowego i stylistycznego zróżnicowania. Aurę tej płyty ukształtowały trzy „obowiązkowe” składniki noweczesnej odmiany cold wave: automatyczny rytm perkusji, otchłanny w wyrazie (i szczególnie zasługujący tu na uwagę) wokal, oraz nieskomplikowe gitarowe riffy. Elementami ubarwiającymi całość są zaś doskonale wkomponowane partie syntezatorowe (przypominające nieco dokonania muzyka ukrywającego się pod pseudonimem Vidol), a także przestrzenne klawiszowe tło utworów. Nic więcej nie potrzeba, by niemal zahipnotyzować słuchacza… Jestem urzeczony konkretem piękna tej płyty.

Szczególne fragmenty Stream of Consciousness? Jest ich wiele, faworyzuję zaś utwory: „When The Marble Falls”, „Spleen”, „Time”, „Like Sand”, oraz cudownie melancholijną, prawie ośmiominutową kodę albumu – „Listen”.

Muzycy Hapax trafili w sedno zimnej fali. Widzę dla tej płyty miejsce wśród najlepszych wydawnictw kończącego się roku.

Szymon Gołąb

Hapax – oficjalna strona

Hapax – Facebook

NOWY ROMANTYZM / Empathy Test: Throwing Stones

Empathy Test: Throwing Stones (EP; Stars & Letters Records; Wielka Brytania; 9 grudnia 2014)

Empathy Test - Throwing Stones (ep; 2014)

Czego potrzeba żeby nagrać płytę doskonałą, poruszającą i po prostu piękną? Muzyka bliska jest poezji, w obu zaś obszarach istotne są wrażliwość i technika. Jeśli przeważa pierwszy element – obcujemy z tragizmem niespełnienia i niezrozumienia intencji twórcy; jeśli wyłącznie drugi – efekt przestaje być utworem stając się „wytworem”, nadreprezentacją ambicji względem artystycznej wartości (to częsta wada współczesnej polskiej muzyki). Throwing Stones, płyta doskonała, łączy wrażliwość z idealnym warsztatem muzycznym; brytyjski duet Empathy Test powołał album ważny i znaczący; perłę synth popowego wintażu, mogącą stanąć na jednej półce obok najlepszych dokonań new romantic – albumów Psyche, Alphaville, czy The Human League.

Adam Relf i Isaac Howlett (Empathy Test)
Adam Relf i Isaac Howlett (Empathy Test)

Throwing Stones to drugie wydawnictwo Empathy Test formatu ep, zawiera więc jedynie cztery kompozycje: tytułową, „Here Is The Place”, „Holding On”, oraz pełną melancholijnego uroku balladę w kodzie albumu – „Hope For Me”. Właśnie, format… Rozmiar tej płyty jest nieproporcjonalny do potęgi wrażeń, jakie przynosi zawarta na niej muzyka. Zsynchronizowana rytmicznie syntezatorowa przestrzeń; krystalicznie czysty, o romantycznej nastrojowości, wokal Isaaca Howletta; suwerenna poetycka wartość tekstów – oto wszystko, co powinno być składnikiem klasycznego synth popu o nowoczesnym wyrazie. Przekroczony też, w przypadku tego wydawnictwa, został „syndrom drugiej płyty” – lutowy debiut Brytyjczyków, świetna epka Losing Touch dość wysoko wszak podnosi próg wymagań względem tej muzyki. Throwing Stones to przedłużenie i pełnoprawne utwierdzenie jakości brzmień Empathy Test.

Empathy Test - grafika promocyjna
Empathy Test – grafika do utworu „Holding On”
Empathy Test - grafika promocyjna
Empathy Test – grafika do utworu „Here Is The Place”

Jest jeszcze jedna, niemniej ważna obok samej muzyki, kwestia – jej promocja. Brytyjski duet czyni wszystkie okołomuzyczne zabiegi z niezwykłą dbałością, pieczołowitością wręcz; daleką jednak od nachalnego promowania bezwartościowych wytworów – praktyki znanej z rodzimej, przede wszystkim, przestrzeni „medialnej” i „artystycznej”. Muzykę Empathy Test słychać na wszystkich znaczących portalach społecznościowych, oficjalna strona zespołu łączy estetykę z funkcjonalnością, płyty (a nawet poszczególne utwory) posiadają zaś swoją graficzną interpretację autorstwa jednego z muzyków. Oto przyszłość sztuki – umiejętność wykorzystania alternatywnej przestrzeni przekazu w sposób pełny i efektywny, oraz – co najważniejsze – z zachowaniem artystycznej wartości wyróżniającej ten przekaz.

Nowy romantyzm powrócił. Empathy Test jest jego najważniejszym głosem.

Szymon Gołąb

Empathy Test – oficjalna strona / Empathy Test – Facebook / Empathy Test – VKontakte / Empathy Test – You Tube / Empathy Test – Instagram / Empathy Test – Twitter

Tytułowa kompozycja z epki Throwing Stones została także zremiksowana przez formację Lost Years:

Szerzej z muzyką Empathy Test można zapoznać się na profilu grupy w serwisie SoundCloud:

MAXIMUM – MINIMUM / Spatial Relation: Thoughtcrime

Spatial Relation: Thoughtcrime (EP; Infravox Records; Stany Zjednoczone; 30 listopada 2014)

Spatial Relation - Thoughtcrime (ep; 2014)

Minimalistyczny design przyjęty przez nowojorski duet Spatial Relation w pełni przekłada się na proponowane przez tę formację brzmienia – to organizacja dźwięków, którą można przedstawić za pomocą zestawień geometrycznych o silnie kontrastowym wydźwięku. Muzyczna czerń i biel, sięgająca do najlepszych tradycji minimal wave lat osiemdziesiątych, jest żywiołem najnowszego wydawnictwa duetu – mającej ukazać się wkrótce epki Thoughtcrime.

Spatial Relation jest swoistą „szarą eminencją” nowej sceny elektronicznej – kompozycje duetu Lissette i Jacoba Schoenlych pojawiają się od 2012 roku w wielu splitach, remiksach i kompilacjach uznanych wytwórni (Peripheral Minimal, Vocoder Tapes…), obok najważniejszych wykonawców nurtu minimal wave (Xiu, TSTI…). Nadszedł więc najwyższy czas na własne, osobne i obszerniejsze wydawnictwo.

Spatial Relation - Escape Your Backmen (graficzny zwiastun jednego z utworów na Thouthcrime)
Spatial Relation – Escape Your Backmen (graficzny zwiastun jednego z utworów na Thoughtcrime)

Zapowiadana przez Infravox Records epka zawiera pięć kompozycji, z których dwie – „Dissociative Females” i „Escape Your Backmen” – znamy już z wcześniejszych wydawnictw duetu. Muzyka na tej płycie operuje niezbędnym minimum nastroju tworzonym przez niespieszny (ale zmienny) rytm utworów, charakterystyczne „skwierczenie” syntezatorów (znak wywoławczy formacji), oraz świetny, modyfikowany wokoderowo głos Lissette. Thoughtcrime jest nader udaną fuzją stylistyczną, łączącą ascetyzm minimal wave z dużym potencjałem eksperymentatorskim współczesnego nurtu electro. Na uwagę zasługuje też styl brzmieniowy duetu, gromadzący znaczną ilości odmiennych dźwięków złożonych na linię melodyczną danego utworu – a wszystko to z zachowaniem wrażenia, iż wykorzystano jedynie (i ponownie) niezbędne minimum instrumentacji. To rzeczywiście spatial relation – przekład muzyki (a więc sztuki, której żywiołem jest czas) na swoistą architekturę dźwięków (czyli relację przestrzenną). Majstersztyk!

Geometria, rytm, minimalizm - Spatial Relation (Jacob i Lissette Schoenly)
Geometria, rytm, minimalizm – Spatial Relation (Jacob i Lissette Schoenly)

Estetyka Spatial Relation spodoba się wszystkim, którzy obok muzycznego eksperymentu a’la Aga Wilk (77TM) cenią syntezatorowy wintaż, ów posmak retro wave obecny chociażby w dokonaniach projektów The Phone, czy The Bridge. Co zaś najważniejsze – Thoughtcrime to minimalizm o zmaksymalizowanej wartości muzycznej.

Szymon Gołąb

Album Thoughtcrime ukaże się pod koniec listopada w wersji fizycznej (kaseta) i elektronicznej – do zamówienia na profilu Bandcamp wytwórni Infravox Records. Do swobodnego odsłuchania udostępniono utwór otwierający płytę:

Szerzej z muzyką duetu można zapoznać się na profilu Spatial Relation w serwisie SoundCloud:

Spatial Relation – oficjalna strona

Spatial Relation – Facebook

PRZED PREMIERĄ / Neue Strassen: Landschaften und maschinen

Neue Strassen: Landschaften und maschinen (EP; Infravox Records; Meksyk; 30 listopada 2014)

Debiutanckie wydawnictwo duetu Neue Strassen spodoba się zwolennikom ciemnych i minimalistycznych brzmień spod znaku Nowej Niemieckiej Fali – post punkowej, elektronicznej awangardy muzycznej początku lat osiemdziesiątych. Sześć utworów pomieszczonych na Landschaften und maschinen zawiera w sobie niemal wszystko, co stało się wyróżnikiem Neue Deutsche Welle: zwartość, bunt i oszczędność brzmieniową. Czy więc meksykańscy muzycy jedynie „rewitalizują” dawną stylistykę minimal wave, czy też oferują słuchaczom coś nowego?

Neue Strassen to Dan Shamble (gitara basowa) i Werner Karloff (wokal i syntezatory). Drugi z wymienionych muzyków z powodzeniem występuje także w zimnofalowo – elektronicznej formacji z Meksyku, Rhythmus 23 (ciekawostka: większość utworów tej grupy posiada teksty w języku rosyjskim, za wokal odpowiada w niej bowiem Rosjanka, Anna „Utopia” Fiodorowna – lubię takie, dość nieoczekiwane, połączenia). W przypadku Neue Strassen nie mamy więc do czynienia z brzmieniami tworzonymi wyłącznie przez debiutantów.

Werner Karloff i Dan Shamble (Neue Strassen)
Werner Karloff i Dan Shamble (Neue Strassen)

To raczej pasjonaci elektronicznego podziemia lat osiemdziesiątych powołali tę muzykę – i słychać to wyraźnie na Landschaften und maschinen, płycie zawierającej utwory nieskomplikowane aranżacyjnie, a zarazem pochłaniające słuchacza chłodną ascetyczną energią. Gitara basowa, synth i wokal (dodajmy: bardzo dobry!) – to wystarczyło, by brzmienia Neue Strassen uczynić formą efektowną i oddziałującą na wyobraźnię. Landschaften und maschinen to zaledwie dwadzieścia jeden minut muzyki, jest to jednak odpowiednia miara dla zbudowania nastroju mrocznego minimalistycznego konkretu z tanecznym dodatkiem. „The city”, „Failed”, „Lost”, „Time”, „Remains” (wspaniały, nieco „romantyczny” w wyrazie utwór!) i „Workers riot” (tę kompozycję rownież faworyzuję) – poszczególne składniki tej płyty są sednem otchłannej rytmiczności minimal wave i względem inspirującego je nastroju Neue Deutsche Welle wyróżniają się brakiem charakterystycznej dla tego gatunku autoironii. Meksykańscy muzycy nagrali album na wskroś chłodny, nowoczesny i poważny. Jestem zachwycony!

Jaki jest więc kontekst dla brzmień Neue Strassen? To dokonania najnowszej muzycznej ascezy minimal / synth wave, bliskie stylistyce proponowanej przez formacje: Impersonate or Die, Kinder aus Asbest, Circa Tapes, czy – zespołu o polskich korzeniach – novva falla.

Szymon Gołąb

Neue Strassen – Facebook

Infravox Records – Facebook

W sieci udostępniony został premierowo otwierający płytę utwór „The city”. Całość epki dostępna będzie pod koniec listopada w wersji analogowej (kaseta) i cyfrowej na stronie Bandcamp wytwórni Infravox Records.

Szerzej z dokonaniami Wernera Karloffa można zapoznać się na profilu muzyka w serwisie SoundCloud:

REWOLUCJA CHŁODU / Not So Cold „A Warm Wave Compilation”

Not So Cold „A Warm Wave Compilation” (kompilacja; Tacuara Records / Cintas Triangulares; Argentyna / Peru; 15 grudnia 2014)

Not So Cold "A Warm Wave Compilation" (kompilacja; 2014)

Sednem albumów kompilacyjnych – podobnie zresztą, jak wszystkich zestawień muzycznych mogących zainteresować słuchacza – są: wariacyjność, kontrast i napięcie. Te cechy wyróżniają najnowszą składankę cold / minimal / synth wave wydaną przez dwie południowoamerykańskie wytwórnie, Tacuara Records i Cintas Triangulares.

Niech nas jednak nie zwiedzie ta egzotyka, we wnętrzu Not So Cold zaprezentowano w większości kompozycje znanych europejskich twórców związanych ze wspomnianym obszarem nowej muzyki elektronicznej: Hante (doskonały projekt Hélène de Thoury z francuskiego duetu Minuit Machine), Schonwald (Włochy), Yus Yus (Serbia), Twice a man (świetny powrót minimalistycznej klasyki ze Szwecji), Alvar (ponownie ze Szwecji), czy wreszcie Mad Masks (Francja); Stany Zjednoczone reprezentuje zaś formacja Tiers (znana dzięki wydanemu w zeszłym roku znakomitemu longplay’owi Winter); a półudniowoamerykańską perełką jest – przede wszystkim – utwór „come and see” pochodzącego z Argentyny i popularnego już wśród polskich słuchaczy duetu Vólkova. Egzotyka wydawnictwa jest więc umowna, Ameryka Południowa – obok Rosji – posiada bowiem dziś nie tylko jedną z najciekawszych scen nowofalowych świata, ale także prężnie działającą „infrastrukturę” wytwórni i rozgłośni, które na nieporównywalną skalę propagują wartościową muzyczną alternatywę (sam zdecydowałem się przenieść audycję do peruwiańskiego radia…).

Not So Cold "A Warm Wave Compilation" (graficzny zwiastun wydawnictwa)
Not So Cold „A Warm Wave Compilation” (graficzny zwiastun wydawnictwa)

Kompilacji Not So Cold słucha się z uwagą i przyjemnością – nie tylko siedząc. Pewne akcenty albumu zdecydowanie bowiem skłaniają do tańca, zaś żywioł ten obecny jest w najlepszych fragmentach wydawnictwa – Hante: „Falling from grace”, Yus Yus: „Proleter” i Schonwald: „Gemini”. Oto najprawdziwsza chłodna przestrzeń elektronicznych brzmień! Mrok i pasja ekperymentatorska z kolei, są domena utworów w wykonaniu: Vólkovej, Twice a man, Alvar i Mad Mask. Dobra kompilacja wreszcie, to również pomieszczenie wykonawców już uznanych, obok tych, których muzykę dopiero poznajemy – za ten obszar odpowiadają na Not So Cold głównie utwory Pozhar i Adama Bercesa.

Dla nowej muzyki oprawa (także w wymiarze metafizycznym) jest równie ważna, jak brzmieniowa zawartość. Not So Cold spełnia i ten wymóg. Południowoamerykańską kompilację otwiera swoisty manifest – oto jego fragmenty: „wierzymy w rewolucję. Wierzymy, że opresyjna machina nie zdominowała nas jeszcze do końca. Pragniemy być niczym wiecznie nienasycony ogień!” Te słowa są świetnym wprowadzeniem do nastroju płyty, we wnętrzu której lodowaty chłód umiejętnie połączono z palącym ogniem.

Szymon Gołąb

Album Not So Cold „A Warm Wave Compilation” dostępny będzie od 15 grudnia w postaci kaset magnetofonowych o limitowanym nakładzie stu sztuk – zamawianych za pośrednictwem oficjalnej strony Tacuara Records.

Tacuara Records – Facebook

Cintas Triangulares – Facebook

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑