PO PROSTU POSŁUCHAĆ MUZYKI… / Denovali Swingfest Londyn 2014

Denovali Swingfest; Londyn; 18 kwietnia (Village Underground) – 19 kwietnia (Café Oto); w programie: Anna von Hausswolff, Porter Ricks, Ulrich Schnauss, Hidden Orchestra, Petrels, Piano Interrupted i inni…

Denovali Swingfest Londyn 2014 (plakat)

Dlaczego tym razem zapraszam do Londynu? Po pierwsze – jest tam znakomita większość młodej, twórczej Polski; po drugie… Ciemne chmury zawisły niedawno nad rodzimym Halfway Festival – szukam więc alternatywnego miejsca dla niezbędnych momentów zachwytu prawdziwą muzyką… Po niedawnej zawierusze, ze strony Halfway nie dobiegają żadne wieści – nie lubię milczenia w miejscu rozmowy, perskich oczu i weneckich luster – wolę muzykę…

…a ta, na drugiej, tegorocznej edycji Denovali Swingfest zabrzmi najwyższej próby. Anna von Hausswolff i Hidden Orchestra to jedynie mały fragment muzycznych przeżyć, które już wkrótce. Bardzo cieszą mnie tego rodzaju inicjatywy, kiedy to niezależne brzmienia wielu gatunków (lecz zdecydowanie bardziej dostojnego i harmonijnego nurtu) odnajdują swoje trwałe miejsce. Brzmienia różne – także spoza repertuaru organizatora – niemieckiej wytwórni Denovali Records (w której wydaje, między innymi, rodzimy i nader udany eksperyment Skalpel). Tegoroczny Swingfest to już druga odsłona i (podobnie, jak rok temu) trzy miejsca: Berlin i Londyn (kwiecień), oraz Essen (październik).

Dla zachęty przygotowana została kompilacja zawierająca nagrania artystów, którzy zapowiedzieli swój udział w wydarzeniu. Jest ona dostępna w formacie mp3 za darmo na stronie wytwórni.

Pozostaje mi trzymać kciuki za Swingfest. Chodźcie – posłuchamy po prostu dobrej muzyki.

Szymon Gołąb

Denovali Swingfest – wydarzenie / Facebook

 

ESPRIT DE FINESSE / Peine Perdue: No Souvenir

Peine Perdue: No Souvenir (LP; Cold Beats Records; Francja – Niemcy; marzec 2014)

Peine Perdue - No Souvenir (2014)

Jeżeli istnieje we współczesnej muzyce ferment twórczej geometrii dźwięków, architektura minimalistyczna, chłodna i doskonała – to właśnie ta płyta jest najlepszym wyrazem tych dążeń.

Peine Perdue rymujemy z „duet”. Kolejny (może najlepszy?) przykład głębokiego porozumienia dwojga muzyków powołał album niezwykły – także ze względu na wyraziste oddziaływanie tej muzyki, mające wiele wspólnego z nieznanym jeszcze typem adoracji… Uwielbienie przez szybę, dotyk chłodnej powierzchni, którego się pożąda, a także – przez tkwiącą w nim immanentnie niemożliwość – pragnie jako miłości i śmierci w jednym akcie. „Mała śmierć” – tak, zdaje się Francuzi określają orgazm… W ten właśnie sposób, ostateczny i ascetyczny, ekscytująca jest muzyka na No Souvenir. Intymna i odległa niczym postać umiłowanej zapseudonimowana w Szybie Marcela Duchampa. Nadinterpretacja? Nie – jedynie sugestia. Peine Perdue tworzą muzykę świadomie negującą to, co w kulturze chłodu nieco już zastałe i nudne. Właśnie… Mimo programowej powtarzalności, na tej obszernej (czternaście utworów) płycie nie ma zgęstnień nudy – może jedynie drobne pęknięcia i świadome flirty z l’ nuit. To jednak tylko perwersyjnie cieszy, podnieca…

Peine Perdue
Peine Perdue

Drżę z zimna i pragnienia, a mam pisać o faktach? O dyskografii? Zgadzam się na warunki tej muzyki, która czarną opaską przewiązała mi oczy – czy to nie wystarczy? No Souvenir to drugi album Peine Perdue – zawiera nagrania z lat 2011 – 2013 (2096 – 3017?). Tyle faktografii. Jeszcze tylko imiona muzyków – Coco i Stephane.

Gotycka katedra. Na przeciwko jej fasady Duchamp stawiał swoją Szybę. Pożądał rozmowy (tak, jak ja – z Tobą). Podobnie czyni No Souvenir wprowadzając w minimalistyczny rytm chóralne wtręty, budując z nich zimną, doskonale niewypowiedzianą groteskę. Co więcej? Wzniosłość. Przestrzeń. Nieporównywalne.

Wokal? Ektoplazma, hipnoza, zaklęcia – ale na pewno nie „wokal” (żeński).

Synth. Analogowy? Markowany? Nie ważne – posłuchaj…

Kończę. Nie mam czasu. Chcę jeszcze raz (…) tę płytę.

Szymon Gołąb

Peine Perdue – Facebook

 

 

 

PRZED PREMIERĄ / Amatorski: From Clay To Figures

Amatorski: From Clay To Figures (LP; Crammed Disc; Belgia; kwiecień 2014)

Inne Eysermans / wokal, fortepian, gitary, instrumenty elektroniczne; Sebastiaan Van den Branden / gitary, wokal towarzyszący, instrumenty elektroniczne; Christophe Claeys / perkusja

Amatorski - From Clay To Figures (2014)

Polskie ślady w światowej muzyce są różnorodne i fascynujące. Ich jakość jest niezależna od wulgarności, bądź nawet estetycznej ignorancji muzyki rodzimego nurtu, wciąż chłonnego celebryckiego poklasku i dyskotekowej mierności. Inaczej, bardziej szlachetnie i głębiej wypowiada się polskie słowa poza granicami kraju. Słowa, muzyczne frazy – różnoimienne, wieloznaczne i piękne. Istnieją w obcych językach jedynie jako nawiązania, bądź też wypowiadane są przez polskich artystów, nieszczęsnym prawem współczesnego nomadyzmu, odległych już wyrodnej rodzimej ziemi. Dziś muzyczna Polska jest na całym świecie. Należy stworzyć antologię tych brzmień, podkreślić ich wartość, potencjał promocyjny częstokroć większy niż ten, który przynależy wątpliwym urokom disco a’la Pologne. Oto jej projekt: znakomity kolektyw Nowa Huta, chłodna novva falla, futuryzm Circa Tapes, świetlista Fuka Lata, charyzmatyczne Belgrado, urocza Basia Bulat, Monika Gromek z Quickbeam – którzy wciąż odmieniają polskie słowa jako artyści, którzy mogli pozostać polskimi… Provision, Matryoshka, Deadliner – którzy (podobnie jak niegdyś chociażby Ein-St-Ein) czynią zaś znaczące i wartościowe nawiązania do rodzimych fraz, symboli i odczuć (kompozycja Niedola, japońskiej Matryoshki to kanoniczny niemal przykład tychże odczuć…). W drugim właśnie ze wspomnianych nurtów mieści się twórczość belgijskiej formacji Amatorski.

Inne Eysermans (Amatorski)
Inne Eysermans (Amatorski)

„From Clay To Figures” – album, który ukaże się w kwietniu, będzie drugą długogrającą płytą w dyskografii tej niezwykle interesującej grupy. Amatorski – to dotąd siedem wydawnictw, w tym jedno rozmiaru lp – płyta „tbc” z 2011 roku. Amatorski to muzyka, która niemal hipnotyzuje urokiem i wymownym wdziękiem. To brzmienie tęsknot, przeczuć i pragnień rozpisanych na eteryczne, dreampopowe kompozycje. Często w tytułach utworów pojawiają się tu polskie słowa – podobnie jest także w przypadku kompozycji Warszawa z najnowszej płyty.

„From Clay To Figures” – ileż tu piękna! Przestrzenność i światłocień mogą być metaforami brzmień tego albumu. Nadto: oscylacja pomiędzy poetycką zwiewnością tekstów i nowoczesnym (lecz nie futurystycznym) brzmieniem, wzbogaconym o chłodnofalowy rytm, lecz potraktowanym tu jedynie jako sugestia pewnej nastrojowości (znakomita linia melodyczna utworu She Became A Ballerina); oraz fortepianowy liryzm ujmujący trudne do wypowiedzenia emocje… Wszystko to czyni tę płytę prawdziwie urzekającą! Analogie? Jeśli tak, to tylko jedna – Bel Canto. To zupełnie inna muzyka, jednak posiada ona potencjał zdolny wypełnić w wyobraźni słuchacza pustkę po norweskim duecie.

Co najważniejsze jednak – ekscytujące piękno „From Clay To Figures” skłania do wielu powrotów do wnętrza tej płyty. To chyba cenię w muzyce najbardziej. Ponadczasowość.

Szymon Gołąb

Amatorski – oficjalna strona

Amatorski – Bandcamp

Amatorski – Facebook

 

TBT 3 / Trzecie urodziny strony Tomasz Beksinski – Tribute (TBT)

Tomasz Beksinski - Tribute (TBT)

W sobotę, 29 marca, w warszawskim klubie Plan B, o godzinie 21 rozpocznie się impreza rocznicowa strony Tomasz Beksinski – Tribute (TBT). Zaprezentuję tam nagrania wykonawców z kręgu cold / minimal wave i synth pop; będą to głównie utwory pochodzące z najnowszych, wciąż zbyt mało jeszcze znanych w Polsce, wydawnictw.

TBT 3 - Transmission / Transmisja Live Show - Plan B

Wybór patrona tego wydarzenia nie jest przypadkowy. To właśnie w radiowych seansach Tomasza Beksińskiego, chłodna fala zadebiutowała w świadomości rodzimych słuchaczy. Muzyka ta, prezentowana konsekwentnie i z pasją, stała się w końcu trwałą dyspozycją wyobraźni, oraz formą estetycznego ujęcia aerii lat osiemdziesiątych. Pora na flashback. Ten rodzaj wrażliwości powraca, a z nim napięcie światła i cienia, syntezatorowy minimalistyczny puls, oraz taniec, który de facto jest buntem. „Sadness is rebellion” – tak swoją muzykę opisuje duet Lebanon Hanover, jeden z bohaterów najbliższego sobotniego wieczoru. Oto wreszcie wyrazisty opis wrażliwości nowego czasu – Decades grupy Joy Division, w tłumaczeniu Tomasza Beksińskiego:

„Oto są młodzi niosący ciężar

Oto są młodzi, gdzie oni byli?

Dobijaliśmy się do drzwi najczarniejszych komnat piekła

Doprowadzeni do ostateczności wdarliśmy się do środka

Zza kulis obserwowaliśmy powtórkę przedstawienia

Zobaczyliśmy w nim siebie jak nigdy przedtem

Był to obraz urazów i degeneracji

Oraz cierpień, od których nie uwolniono nas nigdy

Przesiąknięci żalem – teraz nasze serca przepadły na zawsze

Nie potrafimy pozbyć się strachu i dreszczu zagrożenia

Te rytuały wskazały nam tylko drogę do drzwi

Otwartych i zamkniętych, a potem zatrzaśniętych nam w twarz

Gdzie oni byli, gdzie oni byli”…

Słowa te zdają się być napisane dziś, przez człowieka, z którym dzielę codzienność.

Strona Tomasz Beksinski – Tribute (TBT) powstała jako swoiste nawiązanie do radiowego dzieła swojego patrona, a także jako tegoż dzieła rozwinięcie. Dzisiejsza muzyka pełna jest fenomenów głębii, nastroju i znaczenia. Jednak miejsc jej rzetelnej prezentacji jest wciąż niewiele – zwłaszcza w Polsce. TBT to więc także remedium i wskazanie różnicy, bowiem właśnie różnorodność i odrębność są sednem sztuki. Odróżniają chaos przypadkowości od muzyki.

„TBT od dzisiaj ma trzy lata i już ponad 2500 sympatyków na Fecebooku. Celem strony była realizacja długo odwlekanej chęci kompletnego poznania i uporządkowania muzyki, której nauczył mnie Tomasz Beksiński. Trzy lata temu myślałem raczej o sobie i nieokreślonej grupie pasjonatów, którzy na TBT prędzej, czy później trafią – mówi Michał Woźniak, założyciel strony. To właśnie gatunkowa rozpiętość prezentowanej przez Tomasza Beksińskiego muzyki stworzyła szeroki i bogaty horyzont – od gotyku, przez klasyczną, dark- i progresywną odmianę rocka, po muzykę elektroniczną i new romantic. Rzecz właśnie w tym, że Tomasz Beksiński nauczył kilka pokoleń ‚szerokiego’ słuchania muzyki i tylko w stworzonej przez niego przestrzeni – ‚gotycka’ skóra Eldricha funkcjonuje obok przetartej, modsowskiej parki, popersowska grzywka obok irokeza a stratocaster obok organów korga. U Beksińskiego nikt z tym nie miał problemu i właśnie taka jest strona Tomasz Beksinski – Tribute (TBT): obecnie już pasjonacki, muzyczny kolektyw. Gramy szeroko i w nurcie. Dziękujemy za 3 lata”!

Czas zatańczyć w rytm ciemnej transmisji: „no language, just sound, that’s all we need know to synchronize love to the beat of the show”. 

Szymon Gołąb

Tomasz Beksinski – Tribute (TBT) – Facebook

3 lata TBT – Transmission / Transmisja na żywo! – wydarzenie / Facebook

 

PIĘKNA APOKALIPSA / Crypts

Crypts: Crypts (LP; Sargent House; Stany Zjednoczone; 2012)

Crypts / Steve Snere; Bryce Brown; Nick Bartoletti

Crypts - Crypts (2012)

Od bardzo dawna brakowało mi „odskoczni” w muzyce, czegoś „innego”. Całe szczęście nadszedł dzień, w którym trafiłam na nich… Wprost z „krypty” pełnej krzyku (nomen omen Crypts) trio ze Seattle ze swoim przyprawiającym o ciarki digital hardcorem – tak jak niegdyś krzykliwe rockowo – elektroniczne londyńskie Test Icicles – wypełniło „brzmieniową lukę” w niezależnej muzyce.

Debiutancka płyta Amerykanów jest w przeważającej większości głośna, panuje tu nieporządek dźwięków i, co za tym idzie, totalny chaos, który wywołuje niemałe emocje. Już pierwszy, rozkręcający i wciągający utwór „Completely Fucked” mimo tego, iż trwa zaledwie dwie minuty zawiera w sobie tak potężną dawkę energii, że śmiało mógłby rozdzielić ją na pozostałą część materiału.

Crypts
Crypts

Bez wątpienia killerem albumu jest jednak kawałek „Breathe”, piękna i równie głośna elektroniczna apokalipsa, w jakiej można zatracić się bez reszty – otrzymując w zamian ogromną dawkę adrenaliny. „Breathe” to doskonały muzyczny „narkotyk”, remedium na dookolny Nieświat.

Pośród wszystkich krzykliwych, niespokojnych „krypt” jakie odwiedzamy poznając kolejne utwory, trafimy też na odrobinę uczuciowej nastrojowości. „Bloods” na moment daję chwilę oddechu, refleksji po pełnej wrażeń podróży.

Crypts
Crypts

Crypts wyróżniają się wśród wielu alternatywnych zespołów, posiadają swój styl – jakość, którą potrafią stworzyć nieliczni. Unikalna stylistyka zespołu została doceniona przez popularną wytwórnię Sargent House (dla której nagrywają m.in. Chelsea Wolfe i Russian Circles). Zola Jesus, czy wspomniana Chelsea Wolfe – to także znaczący artyści, których koncerty poprzedzało dotąd głośne show tria Crypts.

Idę do krypty…

Karolina Lampe / Sister Karo Wildflower

Crypts – Bandcamp

Crypts – Facebook

 

 

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑