HIGH 15 – najlepsze albumy: ethereal / dream pop / dark folk 2013 roku.
Ten rok wydał płytą doskonałą, która z powodzeniem może konkurować z niesamowitością najlepszego albumu roku 2012 – czyli „Ceremony” Anny von Hauswolff. „Julia With Blue Jeans On” kanadyjskiego wokalisty i pianisty Moonface’a – bo o tej płycie mowa – zwraca wiarę w to, że muzyka potrafi wciąż być po prostu piękna, a przy tym wyraziście ujmować rzeczywistość ludzkiego życia tu i teraz – jak i w perspektywie tego, co nieskończone. „Julia With Blue Jeans On” to pierwsze skrzypce muzycznej wzniosłości – podobnie, jak czternaście pozostałych pozycji.
Zestawienie najlepszych płyt 2013 roku zostało przygotowane na podstawie listy utworów zaprezentowanych w audycji Tryton.
Moonface: Julia With Blue Jeans On (LP); Jagjaguwar
Helium Vola: Wohin? (LP); Chrom Records
Feeding Fingers: The Occupant (LP); Tephramedia
Snow Ghost: A Small Murmuration (LP); Houndstooth
Serafina Steer: The Moths Are Real (LP); Stolen Recordings
Mijający rok obfitował w bardzo dobre wydawnictwa nurtu cold / minimal wave. Powoli nadchodzi czas podsumowań. Zestawienie najlepszych płyt 2013 roku zostało przygotowane na podstawie listy utworów zaprezentowanych w audycji Transmission / Transmisja.
Veinhart: L’Effet Des Machines (LP); Werkstatt Recordings
L’Avenir: The Wait (LP); Cold Beats Records
Fuka Lata: Electric Princess (EP); Kondico
Tropic of Cancer: Restless Idylls (LP); Blackest Ever Black
Mynationshit: Struck down by Faith (LP); GH Records
Cold Colors & Xiu: Loneliness (EP); Vocoder Tapes
Selofan: Verboten (LP); Fabrika Records
Lebanon Hanover: Tomb for Two (LP); Fabrika Records
Tiers: Winter (LP); Hand Drawn Dracula
Minuit Machine: Blue Moon (EP); unsigned
Keluar: Ennoea (EP); Desire Records
Y: Horizonte de Sucesos (LP); Burka for everybody
Buzz Kull: Heat (EP); unsigned
Future: Abyss (EP); unsigned
Geometric Vision: Dream (LP); Swiss Dark Nights
Bonus: playlista zawierająca utwory z wymienionych albumów – od miejsca pierwszego do piętnastego.
Xiu: „Highgate” & Spatial Relation: „Mysteries of Chance” (Split 7″; Peripheral Minimal; Wielka Brytania; 10 grudnia 2013)
Bardzo ważna pozycja – precjozum chłodnego minimalizmu.
Najnowsze, drugie wydawnictwo debiutującej w tym roku (płytą projektu Replicanti) wytwórni Peripheral Minimal zawiera tylko dwa utwory, ale za to doskonałe – szczególnie w połączeniu. Właśnie – połączenie! To ono jest sednem sztuki splitu, poprzez którą wypowiada się współczesna chłodna fala. W łączności brzmień – przeciwstawnych, lub współbieżnych – zawiera się forma znacząca, przekaz całości splitu. Paradoksalnie, im utworów mniej, tym sztuka ta jest trudniejsza, balansująca na krawędzi sedna minimalistycznych poszukiwań – a więc wymownej ciszy. Najtrudniej zatem zestawić ze sobą tylko dwie kompozycje, w ten sposób, by połączenie to miało brzmiący sens.
W przypadku prezentowanego wydawnictwa ten efekt został w pełni osiągnięty. Nastroje choć zmienne – uzupełniają się tu i współbrzmią. Jakie są to nastroje?
Występująca pod pseudonimem Xiu Oksana Rodionova, ma już wśród tegorocznych dokonań podobną formę, o sporych predyspozycjach do znalezienia się w zestawieniu najlepszych albumów roku – to epka „Loneliness” nagrana wspólnie z formacją Cold Colors. Podobnie, jak w przypadku tego wydawnictwa, zawarty na najnowszym splicie utwór „Highgate” poraża niemal i wabi chłodną doskonałością. Kompozycja Xiu wprowadza w ton swoistego misterium chłodu, o mrocznym, podziemnym wyrazie… Ekspozycję jej głosu na tle syntezatorowej pulsacji kontrapunktuje – brzmiąca niejako w oddaleniu – wokaliza Xiu… Ta muzyka naprawdę nachyla się do ciszy i otchłani, pozostając przy tym nader efektownie czysta w instrumentalnym wyrazie emocji.
Przeciwstawny, a zarazem podobny nastrój przywołuje utwór „Mysteries of Chance” amerykańskiego duetu Spatial Relation. Elementem łączącym jest tu wyeksponowany ciemny puls. Odmienność zaś względem pierwszej kompozycji, stanowi zdecydowanie bardziej klubowy, nieco „drapieżny” wyraz „Mysteries of Chance”, podkreślany przez żeński – poddany wyrazistej elektronicznej modulacji – wokal.
Mimo zdecydowanie zimnofalowego charakteru, split Xiu i Spatial Relation to doskonała propozycja na zbliżający się czas klubowych nocy… Czas uczynić je nieco ciemniejszymi, niż dotąd.
Y (aka Ypsilon): „Horizonte de Sucesos” (LP; Burka For Everyone; Hiszpania; styczeń 2013)
W styczniu minie już rok od ukazania się tego znakomitego albumu. Z tej okazji hiszpański duet Y zapowiedział wydanie sześciu nowych utworów, które zostaną zaprezentowane podczas europejskiej trasy koncertowej – z polskim przystankiem. Czas zatem wsłuchać się głębiej w debiutancki longplay, zwłaszcza, że przynosi on wiele powodów do zachwytu.
„Horizonte de Sucesos” to płyta doskonale zimna. Czysta ekspresja cold wave. Wyróżnia ją, przede wszystkim, swoista asceza brzmienia – i pod tym względem muzyka Y zadowoli ortodoksyjnych zwolenników chłodnej fali z lat osiemdziesiątych. Ciemny synth i otchłanny głos wokalisty są tutaj współbrzmiącym, rytmicznym zimnem. „Wołanie zza kurtyny ciemności” – to określenie chyba najbardziej pasuje do „Horizonte de Sucesos” – najbardziej, spośród wszystkich nagrań (wyłączając niemiecki Virusklang), jakie ujrzały mrok nocy w ostatnim czasie.
Notoryczny rytm automatycznej perkusji, obłąkańcze głosy muzycznego tła, gęsty budujący mroczną zasłonę synth – wszystko zaś poddane transowej, ale bardzo subtelnej pulsacji… Taki jest niemal każdy utwór na „Horizonte de Sucesos”. Interesująca jest także zmienność nastroju budowanego przez wokal – od skrywanej euforii, po dekadenckie zniechęcenie. Ciekawe, jakie emocje próbują wydostać się przez tę muzykę?… To sedno chłodnego odczuwania – i efektu nie oddalają nawet hiszpańskie teksty; dość egzotyczny dla gatunku język nie brzmi na tej płycie obco.
Ypsilon tworzy nowy horyzont chłodnej fali, niebezpieczny i pociągający – Horizonte de Sucesos.
Y wystąpi na trzech koncertach w Polsce: w Łodzi (27 stycznia 2014); we Wrocławiu (28 stycznia, Pod Pałacykiem); oraz w Warszawie (29 stycznia, Klubojadalnia Eufemia).