TANIEC WE DWOJE / Sexy Suicide: Intruder

Sexy Suicide: Intruder (LP; Fonografika; Polska; 24 czerwca 2016)

Sexy Suicide - Intruder (LP; 2016)

Tego lata pierwszy raz od wielu lat „tańczyłem we dwoje”. Niczym bohater poeańskiego „Czarnego kota” nic nie pamiętam, ale… Taniec ten sprowokowała, a raczej wyzwoliła, muzyka Sexy Suicide. Nie ma na polskiej scenie wydawnictwa podobnego do płyty Intruder, które z równie wspaniałą gracją i niepowtarzalnym stylem łączyłoby element taneczny z romantycznym. New Romantic? Tak – i to w najlepszym wydaniu!

czytaj więcej…

PO KONCERTACH / Sexy Suicide, The Cuts, Das Moon w Hydrozagadce

„Everything Counts”: Sexy Suicide, The Cuts, Das Moon; afterparty: Krucza (Klub Hydrozagadka; Warszawa; 03.06.2016)


Sexy Suicide - The Cuts - Das Moon - Klub Hydrozagadka - 03.06.2016
„Everything Counts” – plakat wydarzenia: behance.net/iforgotmysignature

Za nami kolejny tryptyk koncertowy ze swoistej serii spotkań z najnowszą muzyką nurtów cold wave, post punk, synth pop w warszawskiej Hydrozagadce. Organizowane tam (oraz w pobliskich Chmurach) koncerty wyróżniają się znakomitym klimatem (tworzonym zarówno przez muzyków, jak i publiczność) oraz jakością przygotowania (mimo lekkiego poślizgu w czasie, jakościowo było również i tym razem). Po niezapomnianej zimowej imprezie „Same Old Madness” poprzeczka została postawiono wysoko – i koncerty z cyklu „Everything Counts” ten wysoki poziom utrzymały.

Na uwagę zasługuje fakt, że tego wieczoru na scenie Klubu Hydrozagadka usłyszeć można było tylko polskie zespoły – nie tylko jednak usłyszeć, ale także prawdziwie cieszyć się jakością wyobraźni i muzycznych umiejętności rodzimych artystów. Opinia o kiepskiej kondycji polskiej muzyki (również „niezależnej”), którą często formułuję chociażby na tej stronie, nie jest więc do końca słuszna. Wartościowej muzyce tworzonej w tym kraju należy jedynie pozwolić oddychać, być słyszalną i widoczną ponad komercyjnymi ofertami firm eventowych najczęściej sięgających (niejako „z automatu”) wyłącznie po repertuar dupapolo oraz importowanych „gwiazd rozrywki”. Pozwolić oddychać muzyce to chociażby tworzyć miejsca przyjazne jej prezentacji na żywo, bez odgórnego założenia (czym popartego?) – „to się nie sprzeda”. Po raz kolejny więc brawo dla organizatorów z warszawskiego podwórka przy 11 listopada 22. Koniec kazania. Kto zagrał na „Everything Counts”?

Sexy Suicide - Klub Hydrozagadka 03.06.2016
Sexy Suicide (fot. Szymon Gołąb)

Sexy Suicide. Duet Marika i Poldek ma za sobą już sporo sukcesów, a przed sobą – wydanie debiutanckiego longplay’a (album Intruder ukaże się 17 czerwca nakładem Fonografiki). Ich występ wprowadził na scenę Hydrozagadki potężną (choć subtelną w wyrazie) dawkę synth popowej energii – od samego początku wydarzenia można więc było obcować z muzycznym powrotem do lat osiemdziesiątych i to najlepszej jakości! Powrotem? Tak. Brzmienie Sexy Suicide zdecydowanie dojrzało nabierając tego, co w stylistyce new romantic urzeka najbardziej, a więc walorów łączących syntezatorową taneczność z romantyzmem tekstów i odpowiednią do niego metodą wokalną (charyzmatyczna Marika zaśpiewała wspaniale!).

Sexy Suicide - Klub Hydrozagadka 03.06.2016
Sexy Suicide (fot. Szymon Gołąb)

Jest w najnowszych wykonaniach Sexy Suicide obłędna taneczna przestrzeń – coś, co można określić jedynie przywołaniem tytułu „Dancing with tears in my eyes” – i to „coś” słychać coraz bardziej. Sedno „nowego romantyzmu”? W stu procentach! Synth grany przez Poldka sprawia ponadto, że utwory nie są jedynie naśladowaniem dawnego stylu, ale sytuują się w obszarze tego co najlepsze w nowoczesnej muzyce nurtów synth pop i retro wave. Posłuchajcie nagrania z koncertu:

The Cuts. Zaskoczenie! Dodajmy – nader pozytywne. Pięcioosobowy skład z Piły zrezygnował z ekspozycji brzmień elektronicznych w rytmach mogących kojarzyć się z disco, na rzecz zdecydowanie rockowej siły wyrazu.

The Cuts - Hydrozagadka (03.06.2016)
The Cuts (fot. Szymon Gołąb)

Elektronika oczywiście pozostała, ale jako znaczące tło dla połączenia wspomnianej siły z cudowną wprost poetycką melancholią tekstów i wokalu. Pozostała też zamierzona (bądź nie) przebojowość, co sprawdza się szczególnie podczas wykonań na żywo. Posłuchajcie – oto nagranie koncertowe i rozmowa z wokalistą The Cuts, Przemysławem Zdunkiem:

Das Moon zagrali doskonały koncertwith touch of Depeche Mode” – bo inaczej nie można chyba ująć stylu, który od lat i z powodzeniem przedstawia ten zespół. Jednak nie tylko… Das Moon zaprezentowali na scenie Hydrozagadki najbardziej dopracowany pod względem wizualnym występ (stricte muzycznie wszystkie zespoły wypadły znakomicie, plus dla klubu za realizację nagłośnienia!) z wyraźną ironią traktując konwencję synth / electro pop.

Das Moon - Hydrozagadka 03.06.2016
Das Moon (fot. Szymon Gołąb)

Słowne łączniki między utworami, minimalistyczna energia utworów, nieco punkowy wdzięk Daisy K… Do tego DJ Hiro Szyma! Kto nie słyszał (i nie widział) Das Moon na żywo, ten powinien iść do spowiedzi. Ekstraklasa polskiej elektroniki we własnym, eksperymentatorskim i w pełni trafionym ujęciu!

Das Moon - Hydrozagadka 03.06.2016
Das Moon (fot. Szymon Gołąb)

Das Moon promowali występem w Hydrozagadce swoją ostatnią płytę „Weekend in Paradise”, której premiera na winylu przypadła właśnie na dzień koncertu, 3 czerwca. Płyta ukazała się w limitowanym nakładzie trzystu egzemplarzy, a jej wydawcą jest Requiem Records. Ta zasłużona dla polskiej awangardy muzycznej wytwórnia przygotowała na czas występów na tyle interesujące stoisko, że aż pokusiłem się na rozmowę z założycielem i szefem Requiem Records, Łukaszem Pawlakiem. Das Moon na żywo oraz wspomniana rozmowa do wysłuchania poniżej:

„Everything Counts” zakończyły sety didżejskie w klimatach: cold / new / synth wave, post punk oraz zimna fala – i tradycyjnie czekałem aż za konsoletą stanie Krucza (afterparty udanie rozpoczął Nebaz). Przez poślizg czasowy jej set był dość krótki i wypadał późno, ale co to wszystko znaczy sub specie aeternitatis? Właśnie! Powaga rzeczy niewidzialnych! Skąd Krucza wiedziała, że chcę zatańczyć do „We All Die” In Death It Ends? Nową jakość należy chyba dopisać do jej intuicyjnej wprost umiejętności powoływania nastroju – kruczowłosa didżejka jest odtąd prorokinią Solitaire, Jasnowidzącą.

Następne spotkanie z zimną falą na żywo w Warszawie już niedługo. 25 czerwca w Chmurach zagrają: Bleib Modern (!), Michał Pydo i Vökuró. Szczegóły wydarzenia, które zatytułowane będzie „Where is my mind?” dostępne są już na Facebooku.

Tekst, zdjęcia, nagrania audio i wideo – Szymon Gołąb

„Everything Counts” – wydarzenie / Facebook

Klub Hydrozagadka – Facebook

SEKSOWNE „EJTISY” / Sexy Suicide: rozmowa (audio)

Sexy Suicide (fot. Rafał Jakubek)
Sexy Suicide (fot. Rafał Jakubek – rafaljakubek.pl / źródło: Facebook)

Zapis rozmowy z polskim duetem synth pop / cold wave / retro wave Sexy Suicide, przeprowadzonej przy okazji ich niedawnego koncertu w Warszawie na imprezie „Same Old Madness” (Klubokawiarnia Chmury, 29 stycznia 2016).

Sexy Suicide (dawniej Neon Romance) występują w składzie: Marika Tomczyk i Bartłomiej Salamon i od jakiegoś już czasu ich muzyka znajduje się w czołówce polskich (a nawet europejskich) nagrań w stylu najszerzej określanym jako retro wave.

Sexy Suicide zapowiadają na najbliższy czas kilka nowości, ma się też wreszcie ukazać – w fizycznej formie – ich długogrająca płyta. Podczas „Same Old Madness” zespół dał znakomity koncert, jednym z tematów naszej rozmowy jest więc styl muzyki i sceniczny imaż – niepowtarzalne walory duetu Marika & Poldek. Rok 2016 będzie należał do Sexy Suicide – ten projekt muzycznego powrotu do lat osiemdziesiątych jest już w pełni do tego przygotowany. Całość wywiadu do wysłuchania poniżej.

Rozmawiał: Szymon Gołąb

Sexy Suicide – Facebook / SoundCloud / Bandcamp / Vkontakte / Instagram

PRZED PREMIERĄ / Neon Romance: Midnight Stories

Neon Romance: Midnight Stories (LP; Polska, 1 marca 2014)

Neon Romance

Czekam na tę płytę z utęsknieniem! Polska scena cold / minimal / synth wave, choć rozproszona, jest stosunkowo bogata i różnorodna: Fuka Lata, SLPWK, Belgrado, Wieże Fabryk, Studio Glanz, Hyoscyamus Niger, Alles – w tymże pierwszym rzędzie odnajduję też cudownie urzekający synth pop Neon Romance. Już dozowane w sieci nagrania pozwalają na odczucie, że w tej muzyce nie ma elementów przypadkowych, nastrój budowany jest konsekwentnie w wytrawnym postromantycznym stylu, którego podstawowym wyróżnikiem jest twórcze rozwinięcie estetyki syntezatorowych brzmień z lat osiemdziesiątych. Zresztą, sami muzycy w podobny sposób określają swoją twórczość:

„Gdyby istniał wehikuł czasu członkowie zespołu Neon Romance najchętniej cofnęliby się o trzydzieści lat. Do czasów, kiedy ludzie pisali listy, słuchali long play, oglądali kasety vhs i pili wina na prywatkach. Neon Romance to electropopowe trio rozdarte pomiędzy kiczowatym chłodem lat 80-tych, a tęsknotą za emocjami w bezdusznym świecie XXI wieku. Dwóch facetów na syntezatorach i dziewczyna na wokalu, w akompaniamencie bębnów, pędzącego basu i melodii, które nie zawsze są wesołe. Zespół powstał wiosną 2012 roku z inicjatywy dwójki przyjaciół, a zarazem zupełnych przeciwieństw – Michała Kapuścińskiego i Bartka Salamona zafascynowanych szeroko pojętą stylistyką tamtej dekady. Kilka miesięcy później dołączyła do nich Marika Tomczyk dokładając do tworzonych przez nich dźwięków subtelny wokal. Dla męskiej części grupy nie jest to pierwsze spotkanie z muzyką – wcześniej grywali w lokalnych składach punk-rockowych oraz organizowali ’80-sowe imprezy taneczne pod nazwą Awaynights. 1 marca w katowickim klubie Klawiatura zagrają swój pierwszy koncert, któremu towarzyszyć będzie premiera debiutanckiego albumu formacji „Midnight Stories”. Na płycie znalazło się jedenaście utworów, głównie do tańca, ale zostało też miejsce na mroczną balladę. Wszyscy zainteresowani mogą odsłuchać w sieci zarówno trailera, jak i numerów promujących krążek. Jest to zupełnie nowa propozycja, nie tylko na lokalnej scenie muzycznej. Mocne nawiązanie do stylistyki lat 80-tych, widoczne w każdej płaszczyźnie – od doboru instrumentów oddających brzmienie tamtych czasów po starannie dopracowany image zespołu. Wszyscy, którzy tęsknią za tamtymi czasami, powinni sprawdzić, co Neon Romance ma do zaprezentowania. W ten chłodny, marcowy wieczór, szarość miasta rozświetli błysk neonu, romantycznego neonu i każdy będzie mógł poczuć się jak bohater jednej nocy… We can be heroes just for one day”…

Nim jednak odbędzie się katowickie „release party”, wybranych utworów z płyty Midnight Stories będzie można wysłuchać w najbliższej audycji Transmission / TransmisjaRadioJAZZ.fm – w środę, 19 lutego, godz. 21 – 22.

Cieszę się na spotkanie z tą muzyką!

Szymon Gołąb

Neon Romance

Neon Romance – Facebook

Neon Romance – Soundcloud

Midnight Stories Release Party – wydarzenie / Facebook

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: