AROMAT ŚMIERCI / Decadent Fun Club: Dead Things Never Smell Good

Decadent Fun Club: Dead Things Never Smell Good (singiel / teledysk; Polska; 25 maja 2018)

Nowy singiel warszawskiej grupy new / cold wave, Decadent Fun Club, miał swoją premierę 25 maja na antenie Polskiego Radia – równocześnie zespół zaprezentował teledysk towarzyszący tej singlowej kompozycji.Dead Things Never Smell Good” to groteskowa i spoista wizja muzyki oraz obrazu opowiadająca (w największym skrócie) o miłosnym pożądaniu przerwanym przez śmierć.  Czytaj dalej „AROMAT ŚMIERCI / Decadent Fun Club: Dead Things Never Smell Good”

Reklamy

ZIMNE RYTMY Z FACEBOOKA / Ash Code: Posthuman

Ash Code: Posthuman (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 22 lutego 2016)

Ash Code - Posthuman (LP; 2016)

Najnowszy longplay włoskiego tria Ash Code (popularnego w Polsce chociażby za sprawą zeszłorocznego występu na Return To The Batcave Festival we Wrocławiu) ukazał się kilka dni przed zapowiadaną na 27 lutego premierą – i bardzo dobrze! Należałem bowiem do tych słuchaczy, którzy nie mogli się już doczekać nowych rozkoszy od włoskich zimnofalowców. Płyta nie zawodzi oczekiwań, choć jest nieco różna od tego, do czego przyzwyczaił nas ten zespół (za sprawą longplay’a Oblivion z 2014 roku i poprzedzających go singli).

Po kolei. Najpierw o zapowiedziach. Nie lubię czczego marketingu, tych wszystkich sprzedających się na siłę wyblakłych gwiazdeczek z nadwagą i niedorosłych gwiazdorów bazujących na mieszaniu muzyki i ideologii politycznych. O czym mowa? Posłuchajcie polskiego „mainstreamu”, a nawet „alternatywy”. Rzygam tą tęczą. Marketing i sztuka nie chodzą tymi samymi drogami, chyba, że… Za całą sprawę wezmą się muzycy z Ash Code. Zespół doskonale wykorzystał potencjał nowoczesnych narzędzi internetowych (chociażby aplikacji Facebook Mentions), aby dozować słuchaczom przyjemności zawarte na Posthuman. Brawo! Tak się to dziś powinno robić!

Gdyby jednak za tymi zabiegami nie stała muzyczna jakość, zniechęciłoby to wielu do sięgnięcia po płytę… Jest jednak wprost przeciwnie – Posthuman to 12 utworów potwierdzających już wyrobioną pozycję Ash Code na scenie cold /synth wave i post punk. Co ważne (i słyszalne nawet podczas pobieżnego obcowania z nowa muzyką Włochów) zastosowano na Posthuman szereg interesujących zabiegów, dzięki którym brzmienia Ash Code nieco „złagodniały”, nachyliły się w stronę post punkowej „ballady” w guście The Cure (prym wiedzie tu fenomenalny utwór „Fragments”). Na płycie pojawia się też często świetny wokal kobiecy – i jest właściwym dialogowym ubarwieniem tradycyjnie już znakomitego głosu Alessandra.

Niezmienne pozostało mistrzowskie, melodyjne i cudownie taneczne połączenie brzmień syntezatora, gitary basowej i automatycznej perkusji – znak rozpoznawczy Ash Code. Dodajmy: Posthuman podkreśla wymiar melodyjności (niemal romatycznej w wyrazie), dzięki czemu jest to najbardziej „gotycka” płyta w dyskografii zespołu. Czarny romantyzm i syntezatory – o to chodzi! Posłuchajcie „Try To Be Mine” – najlepszego (obok It’s Time To Face The Abyss” i wspomnianego już „Fragments”) utworu na płycie:

Co jeszcze? Oprawa graficzna płyty! Ponownie w niepowtarzalnym stylu „cukierkowo-słodkiego-horroru” przygotowała ją polska artystka, Sandra ‚Drakulska’ Roczeń. Jest pięknie!

Szymon Gołąb

Album w wersji cyfrowej jest dostępny na stronie Swiss Dark Nights w serwisie Bandcamp.

Ash Code – oficjalna strona / Facebook / VKontakte / YouTube / SoundCloud

KOD CHŁODU / Ash Code: Oblivion

Ash Code: Oblivion (LP; Swiss Dark Nights; Włochy; 15 października 2014)

Ash Code - Oblivion (lp; 2014)

„Po świetnym debiucie, równie dobra płyta”? Pytanie to zadałem na początku roku, kiedy w sieci ukazały się dwa utwory włoskiego duetu Ash Code – „Dry Your Eyes” i „Unnecessary Songs”. Czas na odpowiedź: więcej niż „dobra”, doskonała! Oto najkrótsza charakterystyka longplay’a Oblivion.

Dziesięć kompozycji tworzy tu nastrój trafiający w sedno tego, co najlepsze w syntezatorowej odmianie cold / minimal wave. Styl Ash Code tworzą, przede wszystkim, rytm i specyficzna chłodna taneczność; jakości, które na Oblivion zostały utrzymane, a nawet wzmocnione względem utworów singlowych. Po krótkiej introdukcji („Void”) ten właśnie muzyczny żywioł dochodzi tu w pełni do głosu – i dodajmy, że jest to głos doskonały. Ash Code proponuje zwartą i przebojową postać minimalizmu; pod tym względem Oblivion zdecydowanie wyróżnia się spośród wielu najnowszych wydawnictw syntezatorowego nurtu zimnej fali. „Waves with no Shores”, druga kompozycja na płycie, wprowadza w ten nastrój, konsekwentnie utrzymany do końca albumu. Jego przełamaniem (umiarkowanie potrzebnym) jest jedynie koda płyty, utwór „North Bahnhof”. Muzyka na Oblivion łączy trzy elementy: synth / automat perkusyjny, gitarę basową i świetny męski wokal (epizodycznie także kobiecy, wzbogacający płytę o uroczy eteryczny wdzięk). Zestawienie to wyzwoliło potężnie brzmiący efekt – Oblivion po prostu wbija się w pamięć, niczym prosty i autentyczny kod muzycznego chłodu. Obok wspomnianego „Waves with no Shores” faworyzuję utwory: „Crucified”, „Oblivion”, „Empty Room”, „Drama”, „Want”, a także znane już „Dry Your Eyes” i „Unnecessary Songs”… Czyżbym wymienił prawie wszystkie tytuły na płycie? Tak, to zdecydowanie godne polecenia wydawnictwo!

Dodatkowym powabem najnowszego albumu Ash Code jest jego oprawa graficzna, za którą odpowiedzialna jest polska artystka, Sandra „Drakulska” Roczeń. Jej prace współbrzmią z muzyką Włochów (a także większości wydawnictw nowej elektronicznej odmiany cold wave), reprezentując nurt, który można określić mianem spooky synthetic.

Świetna płyta. Lubię odczuwać lęk obok pożądania.

Szymon Gołąb

Ash Code – oficjalna strona

Ash Code – Facebook

Ash Code – VKontakte

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: