Rawmouth: Stimulated Autobranded (LP; InClub Records; Izrael; 3 lipca 2016)
Znajomość izraelskich brzmień cold / minimal / synth wave ograniczona jest w Polsce do muzyki klasycznej już (i tworzącej w Holandii) grupy Minimal Compact. To chyba wszystko, a szkoda… Pora więc posłuchać najnowszej płyty z wytwórni InClub Records, która tym razem sięgnęła po nagrania muzyka z Tel Awiwu, Orena Filosofa Cohena. Czytaj więcej…
Latynoamerykańska scena minimal wave (której, w pewnym sensie, jestem ambasadorem) to fascynujący wymiar! Na tle muzyki ze Stanów i Europy odróżnia się ona: surowością brzmienia, nieskrępowaniem konwencjami, czy wreszcie wyrazistym przesłaniem tekstów i stylistyki utworów – najczęściej słusznie kontestujących „porządek” nowoczesnego świata. Idąc tym tropem – oto jeden z najlepszych utworów splitu, „Political Schizophrenia” w wykonaniu Plastic Politic:
Xeno & Oaklander: Topiary (LP; Ghostly International; Stany Zjednoczone; 3 czerwca 2016)
Jeśli tęsknicie za subtelnym i kameralnym nastrojem melodyjnych utworów Cocteau Twins (a zarazem nie macie nic przeciwko temu, aby w rytm muzyki można było tańczyć) to ta płyta na pewno wam się spodoba. Nowojorski duet Liz Wendelbo i Sean McBride wydał album piękny i inny od tego, co zazwyczaj spotyka się na nowej scenie minimal / synth wave.
V/A: Wavecore 5 (kompilacja; Anywave; Francja; 13 czerwca 2016)
Pora na zwiastun piątego już zestawienia z serii Wavecore Compilations, która ukazuje się od 2013 roku nakładem paryskiej wytwórni Anywave. Kompilacje te wyróżniają się budowaniem nastroju przez zestawienie wykonawców znanych z debiutującymi oraz łączeniem brzmień charakterystycznych dla nowoczesnej odmiany cold wave (zazwyczaj w jej syntezatorowej odmianie) z awangardą. Wavecore Compilations to więc przedsięwzięcie mające odkrywać nową muzykę, jednocześnie interesująco ją prezentując. Zeszłoroczna edycja kompilacji była znakomita – a jak brzmi Wavecore 5 na kilka dni przed oficjalną premierą?
Technophobia: Negative Space (singiel; Working Order Records; Stany Zjednoczone; 14 czerwca 2016)
Zimna nadzieja. Po pierwsze dlatego, że – biorąc pod uwagę odświeżającą stylistykę nagrań duetu Technophobia – ich muzyka może naprawdę wnieść sporo nowego do współczesnych brzmień cold / synth / dark wave. Po drugie zaś z powodu, iż singiel Negative Space (oraz longplay przez niego poprzedzany, jak i wiele wydawnictw im towarzyszących) całym dochodem ze swojej sprzedaży wesprzeć mają ciekawą i wartą zauważenia inicjatywę przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu utalentowanych młodych ludzi. W Waszyngtonie (skąd pochodzą muzycy i działa wspomniana inicjatywa) jest chyba zdecydowanie mniej wykluczonych niż w średniej wielkości polskim mieście, więc tym bardziej – podobnymi do Life Pieces To Masterpieces pomysłami – należy zraszać rodzimą świadomość. Choć to właśnie zdaje się być sednem „zimnej” (a więc niemożliwej) nadziei. Tu (w Polsce) człowiek nie ma żadnego znaczenia, a liczy się jedynie „PKB” (WTF?).
Technophobia (źródło: workingorderrecords.org)
Wróćmy do muzyki, bo wykonaniu Technophobii jest ona szczególnie piękna i odkrywcza. Ten waszyngtoński duet (Katherine i Stephen Petix) jest na scenie już od 2013 roku grając głównie muzykę na żywo – dopiero 19 lipca ukaże się ich debiutancki longplay Flicker Out. Koncerty to dobra szkoła dla muzyków – uczą, że muzyka powinna być wypełniona energią i bezpośrednio trafiać do wrażliwości odbiorców. Taki też singiel Negative Space:
Dark pop i coś więcej, prawda? Ten utwór na singlowym wydawnictwie pomieszczono jeszcze w trzech remiksach autorstwa: Meaning Nothing, Void Vision i Alter Der Ruine. Wszystkie są świetne i odmiennie traktują chłodną melodyjność kompozycji „wyjściowej” Negative Space to chyba najlepsza płyta „z wariacjami”, jaką słyszałem w ostanim czasie! Krążek zamyka zaś „Passing People” – melorecytowany utwór mogący kojarzyć się z nagraniami hiszpańskiego duetu Synths Versus Me. W całości singiel nie jest dostępny do wysłuchania – w tym więc przypadku zaufajcie mi. Jeśli wydawnictwo trafiłoby w ręce piratów, jego pozamuzyczna funkcja przestałaby mieć sens. Warto mieć je w wersji fizycznej jeszcze z jednego względu…
Technophobia: Flicker Out (LP) – okładka płyty z fotografią Rimel Neffati.
Zarówno singiel Negative Space, jak i longplay Flicker Out, urzekają także pod względem wizualnym. Nic dziwnego – ich oprawę graficzną przygotowała Rimel Neffati, mistrzyni widmowej w nastroju i tematyce fotografii artystycznej.