NOWE PIOSENKI JOY DIVISION / Le Chocolat Noir: Dans Le Salon Des Refusés

Le Chocolat Noir: Dans Le Salon Des Refusés (LP; InClub Records; Chorwacja; 30 lipca 2016)

Le Chocolat Noir - Dans Le Salon Des Refusés (LP; 2016)

Rosło, pęczniało i stało się (sorry za mowę skojarzeń). Klubowa odmiana nurtu cold / minimal wave wreszcie wydała z siebie muzykę niepowtarzalną, w pełni własną i niemal boleśnie autentyczną. Tak. Właśnie ten autentyzm sprawia, że płytę Dans Le Salon Des Refusés można zestawić z głosem stylu i wrażliwości, jakim były na początku lat osiemdziesiątych nagrania Joy Division – a to wszystko bez silenia się na „tribute to”, bez wtórności i sztuczności. Posłuchajcie więc nowej piosenki Joy Division pod tytułem „Svijet”. Nie trzeba znać chorwackiego:

„Nie, to nie to”… „Stawiasz tezę”… „Przełączam na kołchoźnik z dupapolo”… „Po co dawać gryźć się muzyce”? Kto jednak powiedział, że bycie pogryzionym nie sprawia przyjemności? Oto „Black Waves”:

Czytaj więcej…

SYNTETYCZNY SEN / Doric: Sleep Of Reason

Doric: Sleep Of Reason (EP; Peripheral Minimal; Grecja; 4 lipca 2016)

Doric - Sleep Of Reason (EP; 2016)

W ostatnim czasie ukazało się tak wiele dobrych płyt nowych wykonawców z kręgu cold / minimal wave (All Your Sisters: Uncomfortable Skin, Poison Point: Motorpsychold, Boy Harsher: Yr Body Is Nothing, Sexy Suicide: Intruder, Voque Noir: Voque Noir [british synthpop], Snow Ghosts: Vetiver, Chapelle ardente: And Sense It’s Strengt…), że… Czas posłuchać, jak w wśród tej profuzji znakomitej muzyki radzą sobie wykonawcy tworzący klasykę gatunku. Oto najnowszy krążek 10″ Doric i jego introdukcja – „Over My Dreams”:

Czytaj więcej…

TANIEC GOLEMÓW / Nietzsche and the Wagners: rozmowa

Nietzsche and the Wagners
Nietzsche and the Wagners (źródło: materiały prasowe zespołu)

Nietzsche and the Wagners grają dość niespotykaną odmianę cold wave. Warto poznać ten zespół – tym bardziej dlatego, że obok dobrej muzyki ma on do przekazania słuchaczom sporo ważnych treści. Przeczytajcie rozmowę z Nietzsche and the Wagners. (English version below).

Nietzsche and the Wagners – interesująca nazwa dla zespołu… Czym się kierowaliście przy jej wyborze?

Po pierwsze ta nazwa brzmi dość niezwykle i zwraca uwagę (śmiech). Teraz wszyscy pytają co ona oznacza i skąd pochodzi. Wymyślił ją Vlad jako parodię nazwy jednego ze swoich ulubionych zespołów, Siouxsie and the Banshess – kiedy zdecydowaliśmy się stworzyć własną grupę, to sięgnęliśmy właśnie po tę nazwę.

Trzeba też dodać, że odkąd konflikt pomiędzy indywidualizmem a masowością stał się jednym z ważniejszych tematów w naszych utworach, stwierdziliśmy że jest to bardziej niż właściwe użyć nazwiska filozofa-indywidualisty i jednego z głównych twórców estetyki przynależnej patosowi wszelkich masowych ruchów. Z tego też powodu nazwiska Wagner użyliśmy w liczbie mnogiej, co bardziej wyraża rodzaj ducha kolektywnego, niż liczba pojedyncza.

Nietzsche and the Wagners
Nietzsche and the Wagners w roku 2013 (źródło – VKontakte)

Historia i teraźniejszość Nietzsche and the Wagners…

Początek projektu to minimalistyczna mikstura post punka i “apokaliptycznego folku” inspirowanego przez zespoły nagrywające niegdyś dla wytwórni World Serpent. Jednak już dość szybko od momentu powstania zaczęliśmy eksperymentować z różnorodnym instrumentarium, zespół był nawet przez pewien czas sekstetem, w efekcie czego powstał nasz pierwszy dłuższy materiał, demo Asphodels, gdzie staraliśmy się połączyć wspomniane gatunki z brzmieniem rockowej psychodelii.

W tym okresie nagraliśmy chociażby cover utworu “Prizrak”, który znalazł się na składance dedykowanej rosyjskiej grupie Kooperativ Nishtjak. Co ciekawe, piosenka ta została nawet wspomniana przez gazetę o “stalinowskim” profilu “Zavtra”, co wtedy nas nieźle rozbawiło…

Czytaj więcej…

ZIMNA NIRWANA / Casuistry: Cimmerian Gloom

Casuistry: Cimmerian Gloom (LP; Stany Zjednoczone; 1 lipca 2016)

Casuistry - Cimmerian Gloom (LP; 2016)

Obrazek z pamięci pod tę muzykę: wejście Macieja Zembatego z butelką „aqua piorunata” w ręku na imprezę dla młodzieży. Ciemność, ścisk, tłum, taniec w ciasnym zadymionym mieszkaniu. Z głośników Nirvana (nigdy nie wiedziałem o co chodzi w ich muzyce) – Zembaty podkręca głośność i rażony nagłym prądem nieświadomości ląduje na wznak na podłodze. Wokół niego, uśmiechniętego, wciąż tańczą ludzie. „Tak się słucha Nirvany” – powiedział potem. Tak też słucha się Casuistry. Spróbujcie:

https://soundcloud.com/casuistry-nadir/cimmerian-gloom

Czytaj więcej…

KRAINA LODU / Kælan Mikla: Kælan Mikla

Kælan Mikla: Kælan Mikla (LP; Fabrika Records; Islandia; 30 czerwca 2016)

Kaelan Mikla - Kaelan Mikla (LP; 2016)

Muzyka i poezja – od zawsze twierdzę, że te dwa żywioły wzajemnie się uzupełniają, są nierozłączne i brzmiąc razem stanowią o potędze wyrazu. Poezja jako domena sfery uczuciowej jest też ważnym składnikiem prezentacji muzyki – chociażby na radiowej antenie, o czym uświadomił nas już dawno temu Tomasz Beksiński. Poezja w połączeniu z muzyką najczęściej kojarzy się z nurtem „poezji śpiewanej” – dość nudnawym i upośledzonym przez sceniczny egoizm samych jego „(od)twórców”. Pewnie wiecie, że ten tekst napisał wampir wciąż łaknący świeżej krwi… Oto ona: odnowiona formuła spotkania poezji z muzyką w krainie lodowatych brzmień cold wave – Kælan Mikla. Zresztą posłuchajcie:

Czytaj więcej…

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑