TECHNO INACZEJ / Ancient Methods: The Asking Breath Comes To Each

Ancient Methods: The Asking Breath Comes To Each (EP; Candela Rising; Niemcy; 30 czerwca 2017)

Ancient Methods - The Asking Breath Comes To Each (EP; 2017)

Jeśli napiszę, że za chwilę posłuchamy techno, to pewnie wyłączycie to okno w przeglądarce. Warto jednak poczekać i zajrzeć do wnętrza jednej z najciekawszych płyt, jakie ukażą się niedługo – epki The Asking Breath Comes To Each, nagranej przez człowieka-orkiestrę europejskiej sceny dark techno, Michaela Wollenhaupta.

Czytaj dalej

CHŁÓD I PIĘKNO / Box and the twins: Everywhere I go is Silence

Box and the twins: Everywhere I go is Silence (LP; Manic Depression Records / Synth Religion; Niemcy; 8 listopada 2016)

Box and the twins - Everywhere I go is Silence (LP; 2016)

Chłód i piękno, piękno i chłód – oto dwa żywioły tej wspaniałej płyty. Everywhere I go is Silence jest liryczną opowieścią, której nowe sensy odkrywa się podczas każdego kolejnego przysłuchiwania się jej wnętrzu. To album niemal metafizycznej urody i tylko szkoda, że nie ma dziś nikogo, kto jego czar przekazałby słuchaczom w taki sposób, w jaki czynił to niegdyś w swoich radiowych seansach Tomasz Beksiński.

Nawias: zawsze będzie mi żal, że nie istnieje już ten rodzaj piękna w eterze, że trzeba przeszukiwać internet, aby je odnaleźć – choć to może i dobrze. Dziś w Polsce zamieniono muzyczne radio w zasrany kołchoźnik, zmarginalizowano je oraz przemianowano na odbytnicę propagandy – i najlepiej, aby grała ona tylko rapunek o wojennych treściach. Przepraszam, Wave Press jest miejscem dla piękna. Oto jego próba, druga kompozycja z Everywhere I go is Silence, „Gravity”:

czytaj więcej…

UMARLI ZNÓW TAŃCZĄ / Tearful Moon: In The Dark Morning

Tearful Moon: In The Dark Morning (LP; Wave Records; Stany Zjednoczone; 13 września 2016)

Tearful Moon - In The Dark Morning (LP; 2016)

Umarli znów tańczą – jak w życiu. Mówię nie tylko o tuzinach rozhisteryzowanych pannic, które wychynęły z przeszłości chcąc wypromować swoje gadzie wdzięki na grobie Tomasza Beksińskiego (szkoda, że nie było ich w momencie, kiedy były mu potrzebne), a to przy okazji zbliżającej się premiery filmu „Ostatnia Rodzina” – mówię, przede wszystkim, o tej płycie: In The Dark Morning, najnowszym longplay’u amerykańskiego duetu Tearful Moon. Posłuchajcie, oto jedna z lepszych kompozycji na krążku, „Ya Viene El Caballo Bianco”:

czytaj dalej…

NAD UTRATĄ / Selofan: Στο Σκοτάδι (In The Darkness)

Selofan: Στο Σκοτάδι (In The Darkness) (LP; Fabrika Records; Grecja; 14 lutego 2016)

Selofan - Στο Σκοτάδι (In The Darkness) (LP; 2016)

Jak to się stało, że ta płyta pojawia się w przestrzeni Wave Press dopiero teraz? Może rzeczywiście istnieje muzyka, która – jak chciał Tomasz Beksiński – nie potrzebuje słów? Tak, czy inaczej album In The Darkness – tytuł wymawiany po grecku (a jest to trzeci, obok angielszczyzny i niemieckiego, język płyty) jako ‚sto skotadi’ – zdecydowanie wymaga uprzystępnienia.

Jest taka rzeka w Polsce, przepływa obok domu Chopina w Żelazowej Woli, nazywa się Utrata i szczególnie piękna jest jesienią. Niknie cicho gdzieś wśród pól, w ściętej już mrozem listopadowej mgle. Jak człowiek? Jak jego uczucia? Wybaczcie tę „poetyckość”, ale podobny nastrój (jednak bez cudzysłowu) znaleźć można właśnie we wnętrzu In The Darkness – wzmocniony przez niezwykłą oprawę wizualną (zdjęcia i teledyski) płyty.

Selofan - Στο Σκοτάδι (In The Darkness) (zdjęcie z okładki płyty / źródło: selofan.bandcamp.com)

Selofan – Στο Σκοτάδι (In The Darkness) (zdjęcie z okładki płyty / źródło: selofan.bandcamp.com)

Στο Σκοτάδι jest trzecim longplay’em w dyskografii greckiego duetu. Od tej płyty oczekiwano wiele, wydany bowiem w zeszłym roku album Tristesse podniósł poprzeczkę na tyle wysoko, że w wielu zestawieniach (w tym i tu) pojawia się na pierwszych miejscach pod względem nastrojowości i walorów realizacyjnych. Zdecydowanie, tak na Tristesse, jak i we wnętrzu najnowszej płyty, muzyka duetu Selofan daleka jest od pozy i wybrakowania.

Selofan

Selofan na żywo (źródło: Facebook)

Autentyzm chłodnych emocji rozpisano tu na jedenaście kompozycji (w tym jedną bonusową) wyróżniających się niezwykłym wprost połączeniem automatycznego pulsu cold wave z dekadenckim liryzmem charakterystycznym dla dokonań Selofan. Album, podobnie jak Tristesse, jest swoistym dialogiem dwóch znakomitych głosów – kobiecego i męskiego (przypomnijmy, że fenomen dialogu miał swój początek właśnie w kulturze greckiej), ujętym w ramy brzmień syntezatorowych wzbogaconych tradycyjnym instrumentarium zimnej fali lat osiemdziesiątych. Selofan to bodaj jedyny współcześnie grający zespół, który potrafi wykorzystać brzmienie saksofonu! Jestem urzeczony! Posłuchajcie sekcji dętej w utworze „Alaska”:

Płyta jest trójjęzyczna, a właściwie dwujęzyczna (niemiecki pojawia się tu epizodycznie w dwóch utworach). Teksty po angielsku kontrapunktuje greczyzna. Podział ten jest szczególnie słyszalny w wersji winylowej albumu – strona B to wyłącznie (wyjąwszy bonusowy „Lass Mich Loss”) utwory z greckim tekstem. Jest to zgodne z zasadą powrotu do rodzimych języków zapoczątkowaną współcześnie właśnie przez muzyków „zimnego podziemia”.

Selofan na żywo (źródło: Facebook)

Selofan na żywo (źródło: Facebook)

Wspaniała płyta! Faworyzuję, w kolejności, utwory: „Nightclub in the Sky”, „Να Φεύγεις – You Should Learn How To Leave”, „Αλάσκα – Alaska”, „Στο Σκοτάδι – In The Darkness”, „Orient”, „Snakes” i „The Wheels Of Love”.

Szymon Gołąb

Album nie jest już dostępny w wersji fizycznej (płyta winylowa). Wersję cyfrową można nabyć na stronie zespołu w serwisie Bandcamp.

Selofan – Facebook / SoundCloud / YouTube

MESMERYZM / H Ø R D: Focus On Light

H Ø R D: Focus On Light (LP; Giallo Disco Records; Francja; 15 lutego 2016)

H Ø R D - Focus On Light (LP; 2016)

Mesmeryzm jest rodzajem hipnozy, znanym chociażby z literackiego opracowania w noweli Poego. To właśnie poczucie bycia zahipnotyzowanym przez ujmujący romantyczny chłód towarzyszy wsłuchiwaniu się w piękno syntezatorowych brzmień zawartych na Focus On Light. Nie wiem ile razy sięgałem już po tę, dostepną zaledwie od kilku dni, płytę… Istnieją nagrania, które na długo zapadają w pamięć i wyobraźnię, nagrania do jakich chce się powracać – ich zbiorem jest właśnie debiutancki longplay H Ø R D.

Sébastien Carl (fot. Pierre Wetzel - źródło - Facebook)

Sébastien Carl / H Ø RD (fot. Pierre Wetzel / źródło: Facebook)

Projekt Sébastiena Carla zafundował nam już jesienią zeszłego roku przedsmak tej niezwykłej płyty. Nie spodziewałem się jednak, że będzie aż tak dobrze, gotycko, noworomantycznie, wzniośle i po prostu pięknie! Z każdym kolejnym tonem tego albumu wzmaga się poczucie obcowania z bliżej nieokreślonym wtajemniczeniem, czymś na kształt snu, niemożliwej miłości, tanecznego zapamiętania… Wybaczcie tę emfazę, ale taki właśnie jest ten krążek. Trafia w sedno.

Focus On Light to osiem kompozycji, z których kilka już znamy z wcześniejszych wydawnictw H Ø R D. Zadbano tu jednak o to, aby utwory znane brzmiały bądź w sposób odmienny (i chyba jeszcze piękniejszy, jak chociażby synth popowy killer płyty „Deliverance”), bądź też zostały zestawione z nowym „materiałem” w ten jedyny i niepowtarzalny sposób, dla którego odniesieniem mogą być chyba tylko playlisty seansów muzycznych Tomasza Beksińskiego. Oto wspomniany utwór „Deliverance” – zatopcie się w jego otchłannym rytmie:

Płyta jest spoista i różnorodna zarazem oraz nie ma słabych momentów, zbędnych „wypełniaczy”. Na krążku Focus On Light H Ø R D dokonał rzeczy niezwykłej – ujął bowiem nastrojową balladowość (podkreślaną przez głos wokalisty) w rytm taneczny. Tak właśnie powinien brzmieć powrót New Romantic! Album zachwyca także nieoczekiwanymi zwrotami muzycznej akcji, jak chociażby w ascetycznie chłodnym utworze „Lines” – przycisku akcentowym tego wspaniałego albumu:

Obok wymienionych, faworyzuję utwory: „Teen Offers”, „Speak”, „Heart (Part I)”, „Focus on Light”, „RFLX”.

Szymon Gołąb

Płyta w wersji cyfrowej jest dostępna na stronie wytwórni Giallo Disco Records w serwisie Bandcamp.

H Ø R D – Facebook / SoundCloud / YouTube / Google+ / tumblr