PO KONCERTACH / Old Skull i Secret Rituals w Pogłosie

Old Skull: Traitrs, Dear Deer / Secret Rituals: Weird Candle, Void Mirror (Pogłos; Warszawa; 28.04.2017)

Dear Deer (Old Skull 28.04.2017)
Dear Deer (Old Skull 28.04.2017 / fot. Szymon Gołąb)

To była zimna, deszczowa i wietrzna noc. Bardzo dobrze! Trudno o lepsze tło dla muzyki, którą na początku majowego weekendu zaprezentowały w warszawskim klubie Pogłos połączone siły organizatorów – Old Skull i Secret Rituals. W dwóch salach Pogłosu wystąpiły aż cztery zespoły: Traitrs i Dear Deer oraz Weird Candle i Void Mirror – proponując odmienne wizje nowoczesnej muzyki chłodu.

Czytaj dalej „PO KONCERTACH / Old Skull i Secret Rituals w Pogłosie”

SMUTNA DYSKOTEKA / Super Girl & Romantic Boys: Osobno

Super Girl & Romantic Boys: Osobno (LP; Antena Krzyku / Opensources; Polska; 14 marca 2016)

Super Girl Romantic Boys - Osobno (LP; 2016)

Powrócili! Po ilu latach? Nieważne. Istotne jest natomiast to, że najnowszy longplay Super Girl & Romantic Boys jest płytą, której słucha się z prawdziwą przyjemnością sprowokowaną tradycyjną dla zespołu fuzją znakomitych tekstów, zimno falowych partii wokalnych, oraz eksperymentatorskich (ale w sposób nie narzucający się) brzmień z pogranicza: synth popu, electro punka, czy retro wave.

Super Girl Romantic Boys (źródło - Facebook)
Super Girl Romantic Boys (źródło: Facebook)

Album Osobno ukazał się w czasie prawdziwego renesansu muzyki, powrotu do której Super Girl & Romantic Boys są prekursorami. Czy więc „daje radę”? Tak, przede wszystkim dlatego, że jest krążkiem – nomen omen – nader „osobnym” na rodzimej scenie, nie powiela schematów, dystansuje mody… O czym mowa? Posłuchajmy prawdziwie post punkowego „Tylko korytarze”:

Prawda, że świetnie? Do tego też (co warto podkreślić) z polskim tekstem znakomicie pasującym do konwencji brzmień a’la „smutna dyskoteka” (czym innym jest bowiem rodzima rzeczywistość, ów „nieświat”?). Zazdroszczę Rosjanom, że Электрофорез, czy syberyjskie Звёзды potrafią zagrać „światowo”, ale suwerennie zarazem, oraz połączyć tę muzykę z rodzimie brzmiącym tekstem; z tego też powodu wciąż „zapętlam” w odtwarzaczu składankę Memorias de un Continente prezentującą nową scenę elektronicznej zimnej fali z Ameryki Południowej – a u nas (z małymi wyjątkami) ciągle ten angielski… Świat muzycznej nowoczesności odchodzi dziś od tekściarskiego anglofilstwa i Osobno, sytuując się w tym nurcie, jest kolejną prekursorską płytą Super Girl & Romantic Boys.

Super Girl Romantic Boys (źródło - Facebook)
Super Girl Romantic Boys (źródło: Facebook)

Na Osobno nie ma zbędnych momentów, wypełniaczy i „fajerwerków”. Album konsekwentnie, i z charakterystyczną dla zespołu domieszką psychodelii (tak w warstwie tekstowej, jak i muzycznej) buduje nastrój tyleż zabawowy (ale pozbawiony banału), co ironiczny, czy wręcz poważny. Tego rodzaju przekazu poszukuję właśnie w polskiej muzyce – i odnalazłem go we wnętrzu tej pięknej i neonowo-melancholijnej płyty.

Faworyzowane utwory: „Tylko korytarze”, „Wielkie oczy”, „Sylwester S”, „Gorzko gorzko”, Tani lot”, „Nic”, oraz „Zassani” – dokładnie w takiej kolejności.

Szymon Gołąb

Płyta w wersji fizycznej (CD) do nabycia w sklepie internetowym wytwórni Antena Krzyku, w wersji cyfrowej na stronie zespołu w serwisie Bandcamp.

Super Girl & Romantic Boys wystąpią na żywo już 1 kwietnia w warszawskich Chmurach wspomagani przez Demolkę i Klipsy Panda.

Super Girl & Romantic Boys – Facebook

POLSKI PUNK / Alles: Together We Are Alles

Alles: Together We Are Alles (EP; Antena Krzyku Opensources; Polska; 23 lutego 2016)

Alles - Together We Are Alles (EP; 2016)

Jednym z wyznaczników dobrej muzyki jest jej aktualność. Szczególnie w rzeczywistości wymagającej od sztuki zaangażowania. W co? W przemianę. Po co? Żeby można było dalej żyć. Może lepiej jest nieżyć? Nie. Pod tym względem pierwszym planem w muzycznym ujęciu niełatwego tematu jakim jest życie w Polsce są obecnie – i już od jakiegoś czasu – nagrania łódzkiego duetu Alles. Tworząc konsekwentnie w tym nurcie, Paweł Strzelec i Marcin Regucki wydali 23 lutego swoje najnowsze wydawnictwo – epkę Together We Are Alles.

Czteroutworowy album zawiera covery najbardziej chyba rozpoznawalnych utworów nowej fali polskiego punka z początku lat dziewięćdziesiątych – a więc nagrań, które nic nie straciły ze swojej aktualności: „Anarchia” (Dezerter), „Shit & Show” (Post Regiment), „Młodzi faszyści” (Apatia), „Hymn miłości” (Guernica Y Luno). W sieci udostepniono trzy kompozycje (z wyjątkiem „Shit & Show”) w formie adekwatnych względem tematyki utworów (i bardzo dobrych) czarno-białych teledysków. Oto faworyzowany przeze mnie (muzycznie, tekstowo i wizualnie) „Hymn miłości”:

Electro punkowa stylistyka Alles znakomicie wpisuje się w nastrój klasyków rodzimych brzmień uzasadnionego buntu, czyniąc utwory z Together We Are Alles zarazem różnymi od oryginałów (to istotne), jak i podobnie silnymi w oddziaływaniu (to najważniejsze). W nagraniu płyty wzięli też udział zaproszeni przez duet goście – W „Hymnie miłości” usłyszeć można Nikę (Post Regiment, Morus, Pochwalone), a w „Anarchii” Roberta ‚Robala’ Materę (Dezerter).

Alles - Together We Are Alles (płyta winylowa i CD - źródło - mecanica.bigcartel.com)
Alles – Together We Are Alles (płyta winylowa i CD / źródło: mecanica.bigcartel.com)

Co więcej? Nic – poza tym, że mamy do czynienia z płytą fenomalną i doskonale trafiającą w sedno tego, co spełnia się wokół nas. Powaga i szczerość przekazu (bez cudzysłowów), to podstawowe siły Together We Are Alles i pod tym względem jest to najważniejsza płyta ostatniego czasu. Coś jeszcze?

Owszem, Polska. W tym miejscu powinno znaleźć się rozwinięcie tematu, ale… Po co? Zostawiam was z tekstem „Hymnu miłości” (to wystarczy za wszystkie komentarze), a sam posłucham czegoś pięknego i dalekiego od tu i teraz.

„Jak zamknąć mordę strajkującym w szpitalach?
Jak znowu włożyć gówno w tępe ludzkie głowy,
jak nauczyć aby znów nienawidzili i odczekać aby zapomnieli?
Jak wpoić posłuszeństwo, okłamać zasiłkiem, zmusić do pokory,
by nie mącili ciszy bankietów, posiedzeń, zebrań, kurtuazyjnych wizyt i politycznych sporów?
Zamknijcie im mordy, wykastrujcie cenzurą,
włóżcie w twarz obietnice bez pokrycia (…)

Zamknijcie im ryje telewizją i zasiłkiem,
niech jedzą chleb, piją piwo, wino, wódkę,
oglądają mecze, kłócą się na stadionach, która drużyna jest lepsza,
niech boją się samych siebie i czują oddech religii i wojska,
niech plotkują śmieją się, obgadują, zdradzają i pieprzą swoje żony.
Tylko po to abyście mieli spokój, z pomocą ich pokory, bezmyślności i głupoty
mogli wejść do NATO, zdobyć zaufanie banków (…)

Zamknijcie im mordy, przegłosujcie kilka uchwał,
w obronie zdrowia, moralności, konstytucji.
Odbierzcie im argument, pracę, związki zawodowe,
niech rzygają, śmieją się, przesiadują w pubach,
niech chleją alkohol mają satysfakcję z życia,
a młodzi odkrywają nową drogę, narkotyki (…)

Zamknijcie im mordy niech się wieszają (…)

Zwiążcie im ręce, tak by nie widzieli sznura,
ale aby na karku czuli oddech władzy.
Pieniądze, modlitwa, ekologia, disco polo, obiecajcie więcej niż możecie obiecać,
i tak nie spamiętają, a omamią ich słowa, i tak was wybiorą i wybiorą was znowu (…)

Pieniądze, narkotyki, wódka, dopływ tlenu” (…)

Szymon Gołąb

Płyta w wersji fizycznej (CD i winyl) do nabycia w sklepach internetowych wytwórni Antena Krzyku Opensources i Mecanica Records. Dj setu Alles będzie można wysłuchać w trakcie afterparty po koncercie Lebanon Hanover w warszawskim klubie Hydrozagadka – już 12 marca.

Alles – Facebook / SoundCloud / YouTube

DZIWNE DZIEWCZYNY / Alyson Vane: Alyson Vane 2

Alyson Vane: Alyson Vane 2 (EP; Polska; grudzień 2015)

Alyson Vane - Alyson Vane 2 (EP; 2015)

Czy macie czasem poczucie, że ludzie wokół są jacyś martwi (jak w doskonałym utworze Belgrado, „Koszmar”)? Nie? To wasze zdrowie – ja, tak. Kobiety z „zawziętymi” twarzami (to rysy nabyte w trakcie codziennej walki o byt w tym kraju), oczy wpatrzone w jeden punkt niczym u gada (to z braku duszy i serca), o „uczuciowości” kopiuj-wklej z seriali, którymi wyjada mózgi telewizja a’la srafałen i polshit. Dobranoc, tańczę sam – ale za to do muzyki z naprawdę świetnej płyty: Alyson Vane 2 krakowskiej formacji Alyson Vane.

Alyson Vane
Alyson Vane (źródło: alysonvane.art.pl)

Ten kwartet długo milczał. Najnowszy album Alyson Vane pochodzi z grudnia zeszłego roku, a poprzedza go płyta Benzyna i Maliny wydana w 2012 roku. Spora pauza, można było nie zauważyć ich muzyki – tym bardziej warto sięgnąć po Alyson Vane 2. Epka zawiera pięć autorskich utworów oraz jeden (dostępny wyłącznie w fizycznej wersji wydawnictwa) cover rosyjskiej formacji Leningrad. Jak grają Krakowianie?

Tak, że można od razu polubić ich muzykę. Jest na Alyson Vane 2 post punkowa perkusja (fenomenalny utwór „Paznokcie”), jest synth (choć bliżej mu do zgrywy z dupapolo, niż jakości muzyki spod znaku wave), są świetne teksty o życiu i miłości (ależ będzie ta płyta brzmiała wiosną!), są wreszcie energetyczne partie gitarowe – sedno tej muzyki. To wszystko, a ile frajdy! Dodajmy też, że płyta jest naprawdę dobrze nagrana. Często trudno o „poczucie przestrzeni” w przypadku podobnych realizacji – na Alyson Vane 2 jest jej natomiast pod dostatkiem. Urzec może także (bądź odwrotnie – całkowicie zniesmaczyć) autoironia zespołu względem stylistyki i tematów podejmowanych w tekstach. Całość brzmi piętro niżej od longplay’a Ukrytych Zalet Systemu (ta płyta, jak i rosyjski post punk mogą być odniesieniami dla Alyson Vane 2), ale świetnie!

Alyson Vane (fot. Marek pietraszek - źródło - Facebook)
Alyson Vane (fot. Marek Pietraszek / źródło: Facebook)

Jest też w muzyce Krakowian jakaś cudowna przeciwwaga dla „martwego świata”, jakiś romantyzm, naiwność – które sprawiają, że do tego albumu chce się powracać. Poczytajcie o osobliwej literackiej genezie nazwy zespołu… Jak w „Imago” Carla Spittelera (zna ktoś tę książkę?)! Okazuje się więc, że dziwne dziewczyny – i trudna miłość – ciągle inspirują, są możliwe, nawet w Polsce.

Co więcej? Nic. Chciałbym usłyszeć Alyson Vane na żywo.

Szymon Gołąb

Album w wersji cyfrowej dostępny na stronie zespołu w serwisie Bandcamp, wersję fizyczną można zamówić pod adresem: alysonvane@gmail.com.

Alyson Vane – oficjalna strona / Facebook / YouTube

PRZED PREMIERĄ / Aga Wilk: Moon

Aga Wilk: Moon (EP; Mecanica Records; Niemcy; 15 grudnia 2015)

Aga Wilk - Moon (EP; 2015)

Moon to już drugi, obok wydanej latem płyty Kosmos, krążek rozmiaru EP Agi Wilk, jaki ma ukazać się jeszcze w tym roku. Muzyka tej berlińskiej artystki polskiego pochodzenia wyraźnie ewoluowała względem swoich niedawnych początków – przypomnijmy, że już Kosmos zawiera utwory interesująco i świadomie łączące nowowczesne brzmienia electro z tradycją syntezatorowego minimalizmu spod znaku chociażby Neue Deutsche Welle. Jaka jest zaś najnowsza, zapowiadana aktualnie, płyta Agi Wilk?

Aga Wilk
Aga Wilk (fot. © WILKAnna)

Przede wszystkim niespodziewanie odmienna, nieco bardziej od Kosmosu ukierunkowana w stronę muzycznego (i wokalnego) eksperymentu. Mający ukazać się na płycie winylowej album składa się z sześciu kompozycji – trzech autorskich (strona A), oraz trzech remiksów utworu „Love Like Robot” pomieszczonych na stronie B. Remiksy to już znak wywoławczy płyt tej artystki, i nie są one w żadnym wypadku „wypełniaczami” najnowszego wydawnictwa, a jego swoistym dopowiedzeniem, podkreślającym progresję zawartą w muzyce Agi Wilk. Na krążku Moon zdecydowanie zaś faworyzuję remiks autorstwa Davida Carretty, przenoszący utwór dość „klubowo” brzmiący w pierwotnej wersji w pobliże przestrzennej syntezatorowej melodyjności bliskiej nagraniom czeskiego projektu Moduretik.

Aga Wilk - Moon - płyta winylowa
Aga Wilk: Moon – płyta winylowa 12″ (źródło: materiały prasowe artystki)

We wnętrzu płyty zwracają uwagę także wokalne eksperymenty. Wokoderowym przekształceniom zostały tu poddane oszczędne frazy zaśpiewane (bądź lepiej – wypowiedziane) w większości po polsku. O tym zaś, jak ważne są we współczesnej muzyce języki narodowe nie trzeba chyba przypominać – także więc pod tym względem nowa epka firmowana przez Agę Wilk jest wydawnictwem na wskroś nowoczesnym. Dyktat angielszczyzny w polskiej muzyce się skończył – i zawdzięczamy to (paradoksalnie) muzykom emigracyjnym. Brawo!

I tyle. Moon to doskonała płyta, tak do wsłuchiwania się w interesujące eksperymentatorstwo muzyczne, jak i do zabawy na klubowym parkiecie. Obok wspomnianego remiksu, faworyzuję utwór „Hermannplatz” – oprawiony w wideoklipie w ciekawą wizualną formę, również autorstwa Agi Wilk.

Szymon Gołąb

Album w wersji cyfrowej dostępny (pre-order) na stronie wytwórni Mecanica Records w serwisie Bandcamp. Winyl 12″ będzie do nabycia w sklepie internetowym tego wydawcy.

Aga Wilk – Facebook

POLSKA (WIADRO ZIMNEJ WODY) / Alles: Union

Alles: Union (EP; Mecanica Records; Polska; 5 października 2015)

Alles - Union (singiel; 2015)

Wiem, że to uogólnienie, ale nie lubię polskiej muzyki. Nie lubię także jej „niezależnego” kształtu. Odczuwam resentyment do jej twórców i stylistyki, jaką operują. Chcę też zająć możliwie najdalsze miejsce od specyficznie dusznej atmosfery, którą wypełnione są stosunki panujące na rodzimej scenie. Dotyczy to także (a może przede wszystkim) tego jej nurtu, którego odnowiony fundament – w mniejszym, lub większym stopniu – zbudowała strona, jaką teraz macie przed oczami, a więc triady: cold wave / minimal wave / post punk. Wzajemne adoracje, chorobliwość ambicji, wyścigi szczurów i zabawa w korporacje… Wszystko to nie przeszkadza jednak w zajrzeniu do wnętrza płyty polskiej i naprawdę świetnej, choć objętościowo niewielkiej.

Alles (źródło: Facebook)
Alles (źródło: Facebook)

Union łódzkiego duetu Alles to zaledwie dwa utwory nagrane w stylistyce, do jakiej formacja ta przyzwyczaiła słuchaczy już pierwszym swoim wydawnictwem – kasetową wersją longplay’a Post. Była to jedna z najbardziej oczekiwanych premier 2014 roku, pamiętacie? Muzyka Łodzian pokonała próbę czasu, Post wciąż brzmi świeżo i aktualnie – tę zaś aktualność wzmacnia najnowsze wydawnictwo Alles.

Tylko dwie kompozycje – „Aparat” i „Utopia”. Symetria krążka (warto mieć ten album w wersji winylowej) łączy się z jego monotematycznością, która jednak – w tym przypadku – nie jest wadą. O czym jest Union? O natręctwie polskiej współczesności, o polityce. Nieustannie trują nią kołchoźniki radia i telewizji, zaś ignorancja samych polityków stała się już proporcjonalna do nadmiaru oddawanego im czasu – co może przyprawić o mdłości, albo o chęć wyjścia na ulicę z kamieniem w ręku. Czy coś to jednak da? Nic (podobnie zresztą, jak popełnienie samobójstwa – nie odbierajcie więc sobie życia z powodu trudów, jakie zgotowali nam idioci…). Lepiej posłuchać muzyki – oto fragment tekstu „Utopii”:

„Mieć spokój, dach nad głową, pożywienie (…). Realizować własne cele. Żyć i dać żyć innym, nikomu nie szkodzić. Dać oparcie, być wspieranym”…

To jednak zbyt wiele, jak na polski „nieświat”, prawda? W tym samym utworze Paweł Strzelec śpiewa (a raczej skanduje):

„W ciekawych czasach (…) żyję ja i ty, w ciekawych czasach żyć będzie moja córka i twój syn. Ta sama władza podpali ich sny. Republika. Monarchia. Autorytaryzm. Demokracja. Absolutyzm. Federacja. Totalitaryzm. Teokracja”.

Niespotykanej w rodzimej muzyce dosadności tekstu (pozbawionego jednak wulgaryzmów), oraz jego szczeremu wyrazowi towarzyszy chłodny taneczny rytm o znacznym bogactwie aranżacyjnym – znak rozpoznawczy brzmień spod znaku Alles. Nic więcej nie potrzeba, aby w kilkuminutowym przekazie zawrzeć sporo sensotwórczej treści na temat tego, „gdzie żyjemy i po co?”.

Alles: Union - okłada i płyta winylowa (źródło: Facebook)
Alles: Union – okłada i płyta winylowa (źródło: Facebook)

Wystarczy, a może coś więcej? Z niepokojem patrzę, jak artyści (oraz: propagatorzy kultury, organizatorzy koncertów i menadżerowie klubów) – także ci, którzy reprezentują nurt sztuki buntowniczej, czy też „krytycznej” – nachylają się w ostatnim czasie do sympatyzowania z utopiami polityków. Nie róbcie tego. Nie oddawajcie takich chwil „oczyszczenia” (jak chociażby ta fenomenalna płyta) za brudne pieniądze politruków. Im nie zależy na muzyce, ani na człowieku, ani też na niczym, co definiuje jego świat.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa 7″) do nabycia w sklepie internetowym Mecanica Records, oraz na stronie tej wytwórni w serwisie Bandcamp.

Alles – Facebook

Google Translate

JAK WILCZA I HOŻA / Varsovia: Recursos Inhumanos

Varsovia: Recursos Inhumanos (LP; Buh Records; Peru; 2014)

Varsovia - Recursos inhumanos (lp; 2014)

Dla niewtajemniczonych: Wilcza i Hoża to ulice w centrum Warszawy, o których śpiewał kiedyś Kuba Sienkiewicz (kiedyś dobrze śpiewał); Varsovia zaś to trio działające od kilku lat w Limie, stolicy Peru. Lubię takie złożenia, poszukiwanie różnych polskich śladów w muzyce na całym świecie. Często można trafić na prawdziwe perełki: piękna jest najnowsza płyta belgijskiej formacji Amatorski, do utworu „Warsawa” First Hate wracam bez przerwy, a kompozycję „Varsavia” włoskiej grupy Ein-St-Ein uważam za arcydzieło retro wave – pełne przy tym melancholijnego wdzięku. Odrębną dziedziną jest najnowsza polska muzyka na emigracji – na jej temat można napisać encyklopedię. Nie napiszę jej jednak, bo czuję żal. Szkoda że w naszym kraju nie dba się o rodzimą kulturę. W przerwach od pracy encyklopedysty (i „dla sportu”) prałbym pewnie polskich polityków po ich zaplutych pyskach. Po co brudzić sobie ręce? Lepiej posłuchajmy dźwięków muzyki…

Varsovia (źródło: Facebook)
Varsovia (źródło: Facebook)

…a jest czego słuchać, chociaż peruwiańska Varsovia ma w swojej dyskografii tylko jedną płytę, wydany w zeszłym roku krążek Recursos Inhumanos. Album zawiera dziesięć utworów (w tym dwa w wersji live) utrzymanych w stylistyce cold / minimal wave i electro punk. Jak grają Warszawiacy z Limy? Zadziwiająco dobrze!

Na Recursos Inhumanos nie znajdziemy narzucającej się egzotyki (być może poszukują jej inni słuchacze, ja nie), nie ma tu także powielania szablonów charakterystycznych chociażby dla współczesnej elektronicznej zimnej fali z Ameryki Północnej (pozytywnie odrębna jest scena kanadyjska i kilka wyjątków ze Stanów – pamiętajcie: Group Rhoda wystąpi wkrótce w Warszawie). Słuchając Recursos Inhumanos skupiamy się na muzyce, nie na jej pochodzeniu. Z językiem hiszpańskim zaś, w nagraniach nurtu cold wave, chyba jesteśmy już wystarczająco dobrze „oswojeni” – vide: Y, Ciudad Lineal, Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert, Wladyslaw (właśnie – zapomniałem o świetnych nagraniach zapatrzonego w Polskę syntezatorowego ekspresjonisty z Hiszpanii, Wladyslawa).

Varsovia (źródło: Facebook)
Varsovia (źródło: Facebook)

Muzyka Varsovii przypomina nieco dokonania wspomnianych formacji, ma jednak przy tym znacznie bardziej indywidualny wyraz – rdzennie minimalistyczny i nasycony charakterystycznie „garażowym” brzmieniem, co stawia ją obok klasyki gatunku minimal wave z początku lat osiemdziesiątych (nasuwa się chociażby porównanie do utworów Vice Versa). Pierwszym planem tej muzyki są nader różnorodne brzmienia syntezatorów, z którymi współgra świetny kobiecy głos (nawet pseudonim wokalistki, Sheri Corleone, współpracującej z zespołem podczas nagrywania albumu, brzmi zachęcająco…). W utworze „Pertenecemos a la muerte” (jednym z najlepszych na płycie) pojawiają się też skrzypce – i chyba po raz pierwszy słyszę ten instrument w interesującym zestawieniu z ascetyczną elektroniką. Brawo!

Doskonała muzyka! Słuchać! Tańczyć! (…)!

Szymon Gołąb 

głos: DJ InVitro

Album w wersji fizycznej (płyta CD o limitowanym nakładzie 300 egzemplarzy) być może jest jeszcze do nabycia na stronie wytwórni Buh Records w serwisie Bandcamp; tamże płyta wciąż dostępna w wersji elektronicznej.

Varsovia wystąpi na żywo 5 września podczas imprezy „Matematica Moderna”, nad którą patronat objęła „macierzysta” rozgłośnia audycji Transmission / Transmisja – In Club Radio. Koncert odbędzie się w Limie. Może czas, aby zagrali w Warszawie?

Varsovia – Facebook

Varsovia – SoundCloud

Google Translate

PRZED KONCERTAMI / Alles i 77tm na żywo!

 

Alles / 77tm

Dwa interesujące duety związane ze sceną: minimal wave / electro punk / synth wave – łódzki Alles i berliński 77tm – wystąpią wkrótce na kilku, w tym także polskich koncertach. Poniżej szczegółowe informacje.

Mecanica Records Night - plakat promocyjny
Mecanica Records Night – plakat promocyjny

Alles i 77tm połączą swoje siły po raz pierwszy w ramach Mecanica Records Showcase – imprezy, która odbędzie się w łódzkim klubie DOM; 3 października 2014; o godzinie 22; wstęp: 10 złotych. Dodatkową atrakcją wydarzenia będzie obecność Césara Moscoso, założyciela meksykańskiej wytwórni Mecanica Records, pod egidą której nagrywają oba projekty. Będzie więc można nabyć wydawnictwa i inne materiały związane z tym interesującym labelem. Więcej o wydarzeniu pod tym linkiem.

Alles wystąpi też 18 października w Warszawie, w Klubokawiarni Chłodna. Szczegółowe informacje o koncercie pojawią się zapewne niedługo na facebookowej stronie lokalu.

Sinewaves - plakat promocyjny
Sinewaves – plakat promocyjny

Nader ciekawie zapowiada się też berliński występ Alles i 77tm w ramach imprezy Sinewaves, która odbędzie się 31 października w znanym fanom cold wave klubie Urban Spree. Gwiazda tego wieczoru to formacja Die Selektion, a obok wspomnianych duetów wystąpią także: Qual (znakomity solowy projekt Williama Mabeylline’a z Lebanon Hanover), oraz Monowelt. Wstęp na imprezę: 10 euro. Więcej informacji znajduje się pod linkiem.

Return To The Batcave Festival 2014  - plakat promocyjny
Return To The Batcave Festival 2014 – plakat promocyjny

Duet Alles wystąpi także na Return To The Batcave Festival, którego tegoroczna edycja odbędzie się tradycyjnie we Wrocławiu, w dniach 28 – 30 listpoda. To impreza o imponującej liczbie zaproszonych zespołów; swoje występy potwierdziły m.in. formcje: Ascetic, The Spiritual Bat, The Cemetary Girlz, Joanna Makabresku… Karnety na Return To The Batcave Festival (imprezę, której patronuje także Wave Press) są do nabycia w przedsprzedaży w cenie 120 złotych na oficjalnej stronie wydarzenia.

Wave Press i Transmission / Transmisja zapraszają na powyższe koncerty! It’s SYNTH TIME!

Szymon Gołąb

Alles – Wave Press (wywiad)

77tm – Wave Press (recenzja: EP „Spam”)

„EFEKT CODZIENNOŚCI” / Alles – rozmowa

Paweł Strzelec i Marcin Regucki (Alles)
Paweł Strzelec i Marcin Regucki (Alles)

„Ogień”! „Czad”! „Petarda”! Te określenia często padają podczas występów łódzkiego duetu minimal wave / electro punk, Alles. Paweł Strzelec i Marcin Regucki, operując bardzo oszczędnymi środkami wyrazu, stworzyli pełną energii estetykę, która wpisuje się w nurt nowej chłodnej fali. Dla tej muzyki „przekaz jest i będzie istotny” mówi Paweł, dodając, iż tworzone przez niego teksty to nic innego, jak obraz i „efekt codzienności – z jednej strony przerażająca bezcelowość i nieuchronny oczywisty koniec; z drugiej ciągłe zmaganie, stawianie czoła, upadki i powstania”. Poniżej rozmowa z muzykami Alles.

Wasza muzyka to nowa jakość na polskiej scenie. Dlaczego wybraliście właśnie tę stylistykę – minimal wave?

Marcin Regucki (M): Miło nam, że jesteśmy postrzegani w kategoriach nowej jakości. Dziękujemy. Myślę, że ta estetyka krystalizowała się w nas przez dłuższy okres, aż w końcu doszło do spotkania i postanowiliśmy coś z tym zrobić. Moim zdaniem wynika to trochę, czy jest nawet przedłużeniem, fascynacji muzyką i kulturą punk, szczególnie z jej „zimnego” okresu. Zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej cały czas możemy poczuć tego charakterystycznego ducha. Jako że obydwaj lubimy także elektronikę, postanowiliśmy to połączyć i… Wyszedł Alles.

Duet nie powstał w próżni, jesteście dość mocno związani z łódzką sceną muzyczną…

M: Tak, zgadza się. Paweł uczestniczy, czy też uczestniczył w niezliczonej liczbie projektów, ale może niech sam się o tym wypowie; ja natomiast na co dzień jestem gitarzystą w składzie Bruno Schulz.

Paweł Strzelec (P): Pierwszym „poważnym” zespołem, w którym się udzielałem był indie rockowy Pornohagen, z jakim nagrałem trzy płyty. Teraz są Alles i Już Nie Żyjesz. Na koncie mam też solowy album o nazwie Staael. Jest to ambientowa, dość oszczędna muzyka. Zaliczyłem też epizod z zespołem Lilaveneda.

W tym roku odbyła się premiera waszej debiutanckiej płyty. Opowiedzcie nieco o okolicznościach jej powstania, inspiracjach, klimacie… Gdzie i w jakiej postaci jest ona dostępna?

M: Premiera naszego pierwszego albumu „Post” odbyła w lutym. Był on dostępny w postaci kaset magnetofonowych, limit sto sztuk, do zamównienia jedynie na stronie wydawcy, Mecanica Records. Jesienią natomiast będzie można nabyć nową wersję płyty na winylu. Wydawnictwo będzie się trochę różnić od kasety, dodaliśmy nowy utwór kosztem jednego z dotychczasowych, są nowe miksy i nowy mastering. Płyta jest już w tłoczni i zostanie wyprodukowana w ilości pięciuset sztuk.

Alles - zapowiedź albumu Post na płycie winylowej © Mecanica Records
Alles – zapowiedź albumu Post na płycie winylowej © Mecanica Records

Jesteśmy po dwóch waszych występach na żywo, podczas Castle Party i Dołów. Synth w wykonaniu Alles zdecydowanie robi wrażenie. Pytanie więc do Marcina: czy trudno było zamienić gitarę na syntezator? Gdzie „nabierałeś szlifu” w tworzeniu tak dobrych dźwięków?

M: Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej – przed Alles – nie grałem na syntezatorze; notomiast uważam, że instrumenty to tylko narzędzia i każde z nich można w jakimś stopniu opanować. Liczą się dźwięki i na nich staram się skupić swoją uwagę. Nad brzmieniem albumu pracowaliśmy z producentem Pawłem Cieślakiem i jemu zawdzięczamy bardzo dużo jeśli chodzi o efekt finalny.

W nurcie „zimnej elektroniki” istnieją formacje, które świadomie archaizują swoje brzmienia – chociażby: Roladex, The Phone, Paradox Obscur – grając na sprzęcie z lat osiemdziesiątych; inne zaś: Non-Human Persons, Circa Tapes, In Death It Ends – poszukują syntezatorowej nowoczesności. Do którego z wyborów bliżej Alles?

M: Bardzo szanujemy wszystkie z wymienionych formacji. Jeśli chodzi o nas, to nie ograniczamy się zbytnio; używamy zarówno starszego sprzętu analogowego – i nie tylko – jak i nowoczesnych konstrukcji; nie stronimy też od komputera. Staramy się stworzyć spójny miks i pogodzić jedno z drugim. Nie ma reguły.

Marcin Regucki i Paweł Strzelec (Alles)
Marcin Regucki i Paweł Strzelec (Alles)

Za warstwę tekstową płyty odpowiada Paweł. Twoje teksty to niemal suwerenna poezja. Czego dotyczą? Czy jest coś ważnego, co chciałbyś przez nie powiedzieć?

P: Te teksty, chociaż to zabrzmi banalnie, to efekt wywołany przez codzienność. Wstaję rano i idę spać wieczorem. Z jednej strony przerażająca bezcelowość i nieuchronny oczywisty koniec; z drugiej ciągłe zmaganie, stawianie czoła, upadki i powstania. Teksty to wypadkowa buntu i pogodzenia.

„No Tomorrow” – tak zatytułowany utwór nagrał niedawno Nic Hamersly. Temat dzisiejszego braku perspektyw przewija się w wielu kompozycjach nowej chłodnej fali; a z punktu widzenia Alles: czy swoją muzykę pojmujecie jako sztukę „zaangażowaną”, czy też koncentrujecie się jedynie na formie, na muzyce bez przekazów towarzyszących?

P: Przekaz jest i będzie istotny. O tym czego dotyczą teksty i jaka jest ich wymowa powiedziałem wcześniej. Powołaliśmy zespół do życia, gdyż chcieliśmy zrealizować swoje wizje zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej. Muzycznie oscylujemy między nurtami minimal electro i industrial. Słowa są bliskie stylistyce punk. Możemy zdradzić, że przed nagraniem drugiej płyty planujemy wydanie ep z coverami polskich utworów punk rockowych.

Na koniec – wiem, że jesienią przed Alles większa trasa koncertowa. Gdzie będzie można was usłyszeć?

M: Najbliższe koncerty w październiku: Łódź, Warszawa, Berlin. Potem, w listopadzie, pojawimy się we Wrocławiu na imprezie Return To The Batcave.

Rozmawiał Szymon Gołąb

Alles: Post – Bandcamp

Alles – Facebook

Return To The Batcave Festival 2014 – patronat Wave Press

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: