PASAŻE LODU I CZERNI / Black Sun Dreamer: EP 2016

Black Sun Dreamer: EP 2016 (EP; Polska; 5 lutego 2016)

Black Sun Dreamer - EP 2016

Chyba nie ma takiego odcienia chłodnych brzmień, których nie dotknąłby Black Sun Dreamer na swojej debiutanckiej (?) epce. Debiut opatrzyłem znakiem zapytania, bowiem jakość brzmień zawartych na tej płycie pozwala przypuszczać, że powołała je wyobraźnia wprawnego już muzyka… Połączenia cold / synth wave, post punka, industrialu, czy transowego ambientu z wyraźną domieszką składnika „art” wskazują, iż mamy do czynienia z muzyką udanie i świadomie eksperymentującą – a tego rodzaju projektów (bliskich chociażby stylistyce hiszpańskiego Mynationshit) brakuje na rodzimej scenie.

Niewiele informacji można znaleźć na temat Black Sun Dreamer. Artysta (podejrzewam bowiem, że to projekt jednoosobowy) opublikował na Facebooku jedynie dwa wideoklipy zrealizowane w konwencji czarno-białego ekspresjonizmu – ale za to jakie! Włączcie dźwięk (reguły tego rasistowskiego portalu są dziwaczne) i obejrzyjcie „Void”:

Doskonałe, prawda? To jednak tylko jeden z nastrojów, które można znaleźć na EP 2016. Album składa się z sześciu w większości instrumentalnych kompozycji – jeśli zaś pojawia się tu męski wokal, to jest on dość głęboko ukryty w strukturze utworów i poddany fonicznym modyfikacjom. Odniesienie więc tej metody do nagrań Mynationshit jest zasadne.

Różnorodność to klucz do wnętrza EP 2016 – począwszy od linii melodycznych, przez wykorzystane instrumentarium (urzeka połączenie brzmienia syntezatorowego z gitarowym), po konwencje poszczególnych utworów. Nie często zdarzają się dziś płyty o żywiole transowym oraz sięgającym jednocześnie po niemal art-rockowe pasaże brzmień – i to w dodatku płyty, które w pełni sytuują się w nurcie cold wave – a takim właśnie wydawnictwem jest EP 2016. Jeśli dodać do tego bardzo dobrą realizację całości, nie odejmującą nagraniom pożądanej przestrzenności…

Faworyzuję kompozycje: „Last Cure”, „No Shadows”, „Cursed 1984”, oraz wygłosową „Common Distarcions”.

Szymon Gołąb

Płyta w wersji cyfrowej do nabycia na stronie Black Sun Dreamer w serwisie Bandcamp.

Black Sun Dreamer wkrótce na żywo: Front Fabrik Festival Official Warm-Up (08.04 / Kraków / Kawiarnia Naukowa) oraz jako jeden z supportów przed koncertem QUAL (15.04 / Warszawa / Klubokawiarnia Chmury)

Black Sun Dreamer – Facebook

RYTM, CHŁÓD, SYMETRIA / Another Cold World

Another Cold World (kompilacja; Cold Beats Records; Hiszpania; 1 czerwca 2015)

Cold Beats Records - Another Cold World (kompilacja; 2015)

Zimna fala, chyba najbardziej ze wszystkich gatunków muzycznych, bliska jest architekturze. Minimalistyczny chłód cold wave posiada szczególną siłę oddziaływania zwłaszcza wtedy, gdy jego składnikami są dwa elementy formy architektonicznej: rytm i symetria. Zazwyczaj zawierają się one w najlepszych utworach gatunku, niekiedy też – i jest to oznaką szczególnego kunsztu twórcy – obejmują formę prezentacji muzyki, a więc – po prostu – rytm i symetria dają się usłyszeć jako zasady organizujące repertuar zawarty we wnętrzu płyt. Pod tym względem kompilacja Another Cold World jest arcydziełem architektury muzycznego chłodu.

Another Cold World (płyta winylowa)
Another Cold World (płyta winylowa)

Ten obszerny album (dwadzieścia kompozycji, w tym osiem bonusowych) jest drugą składanką w katalogu hiszpańskiej wytwórni Cold Beats Records – przypomnijmy, wydawcy płyt dwóch znaczących wykonawców: L’Avenir i Peine Perdue – obok zestawienia Cold Beats Compilation Vol. 1, które ukazało się latem 2014 roku. Pomieszczono tu w większości nowe, przygotowane specjalnie na potrzeby tego wydawnictwa utwory muzyków związanych z syntezatorową odmianą cold wave; na Another Cold World znalazły się, między innymi, nagrania: Martina Rolanda, Wernera Karloffa, znakomitego czeskiego projektu minimal wave Moduretik, Le Cliché, Blablarism, Mynationshit, Stacatto Du Mal, oraz Vdm z Włoch.

Dobrze przygotowane zestawienie powinno zainteresować, czy wręcz zadziwić słuchacza swoją zawartością treściową – i hiszpańska kompilacja spełnia tę zasadę z nawiązką; za największe zaś odkrycie składanki uważam muzykę wspomnianej formacji Vdm, której dwie doskonałe kompozycje („Descent” i „Way Out”) znalazły się w jej wnętrzu. Vdm reprezentuje ascetyczną w wyrazie odmianę chłodnego i energetycznego synthu wzbogaconą melancholijnym męskim wokalem. Wspaniała muzyka!

Swego rodzaju taneczna i relaksująca melancholia jest wyróżnikiem całej płyty, w znacznej części wypełnionej nagraniami instrumentalnymi połączonymi w spoistą całość nastrojową. Tajemnicą tego zestawienia jest zaś, jak wspomniałem, jego forma oparta na zasadach symetrii i rytmu. Przykład? Utwory tych samych wykonawców kilkatrotnie występują naprzemiennie po sobie, tworząc układy symetryczne, będące także – dzięki swojej jakości – swoistymi momentami skupienia nastroju. Tak postępowali budowniczowie gotyckich katedr, a przeniesienie tej zasady na grunt prezentacji muzyki naprawdę potrafi powołać arcydzieła. Nieznani mi mistrzowie kunsztu didżejskiego z Cold Beats Records (Toni B. Alberto M. i Tony T) dokonali czegoś niesamowitego, nie mogę przestać słuchać tej płyty… Czy gdzieś jeszcze, w „przestrzeni medialnej”, odnaleźć można podobny kunszt? Chyba tylko w playlistach tworzonych w amerykańskiej rozgłośni internetowej Radio Paradise – jest to jednak całkowicie inna muzyczna opowieść, której formy brakowało dotąd w prezentacji brzmień cold / minimal wave.

Polecam tę płytę wszystkim spragnionym doskonałego i chłodnego relaksu.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa i CD) do nabycia na stronie wytwórni Cold Beats Records w serwisie Bandcamp.

Cold Beats Records – Facebook

Google Translate - logo

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: