WORLD SYNTH / Mode in Gliany & Kriistal Ann: Liquid State

Mode in Gliany & Kriistal Ann: Liquid State (EP; Werkstatt Recordings; Francja – Grecja; 16 września 2015)

Mode in Gliany & Kriistal Ann - Liquid State (ep; 2015)

Muzyka jesieni brzmi inaczej. Więcej w niej melancholii, namysłu i ciemnej poezji. Jednak, aby piękna tej pory roku nie zamienić w pseudoartystyczny banał, potrzeba umiejętności patrzenia i słuchania, a nade wszystko wyobraźni potrafiącej odczytać chłodną symbolikę jesiennych przemian. Potrzeba tu więc talentu Kriistal Ann – spośród wielu muzyków współczesnej sceny cold wave, ta właśnie grecka wokalistka, multiinstrumentalistka i autorka tekstów (będących często najprawdziwszą poezją) najlepiej potrafi odczytywać księgę natury i ludzkiego serca, przekładając odnalezione w nich pytania na piękną muzykę.

Kriistal Ann (źródło: Facebook)
Kriistal Ann (źródło: Facebook)

Choć Kriistal Ann tworzy od niedawna, to już zdążyła zaskarbić sobie uznanie wśród słuchaczy poszukujących w nowoczesnej muzyce czegoś innego, niż stałe powielanie konwencji i pogoń za realizatorską „doskonałością”. Jej nagrania odznaczają: niemal bliska poezji niejednoznaczność, stałe napięcie pomiędzy ekspresyjnym konkretem, a subtelną impresją, oraz pasja do eksperymentowania – przy czym są to poszukiwania świadome, pełne stosowności i swoistego dostojeństwa, co zbliża muzykę Kriistal Ann do aury wczesnych dokonań formacji tworzących pod egidą 4AD. Posłuchajmy – oto fragment wydanego latem tego roku albumu For The Sake Of Thee, utwór „Sweatshop of Dynasty”:

…oraz „Fortune of Medea” z zeszłorocznego debiutu Delirious Skies:

Jeszcze inną stylistykę proponuje artystka tworząc w duecie Paradox Obscur:

Jedną z najpiękniejszych kompozycji Kriistall Ann jest „Slow” – synth popowy utwór nagrany w duecie z Aidanem Casserlym (Glass Dancer).

Źródłem tej cudownej niejednoznaczności brzmień Kriistal Ann jest, charakterystyczne dla tej artystki, sięganie po współpracę z wieloma muzykami na świecie – często reprezentującymi diametralnie odrębne gatunki. Jest to bezprecedensowa (w obecnych czasach artystycznego egoizmu) postawa, dająca asumpt do powstania zupełnie nowego gatunku, który – przez analogię do world music – można określić mianem „world synth”. Tym razem Kriistal Ann nagrała płytę z francuskim muzykiem z kręgu minimal / synth wave tworzącym pod pseudonimem Boris Völt (Mode in Gliany).

Liquid State to krótki (zaledwie cztery kompozycje), ale piękny album. Odnajdziemy tu utwory o zróżnicowanym tempie, jednak wyraźnej i spoistej nastrojowości – wyznaczonej przez „balladowy ton” muzyki jesieni. Minimalistyczny syntezatorowy rytm współgra tu z nader bogatym tłem instrumentalnym i wspaniałym głosem Kriistal Ann – wielokrotnie sięgającym po rejestry bliskie szeptowi, czy wręcz intymnemu wyznaniu. Naprawdę – jej głos (także dzięki specyficznej akcentacji) nie ma chyba równych sobie na współczesnej zimno falowej scenie. We wnętrzu Liquid State pojawia się też dialog wokalny (frazy w języku francuskim śpiewa Boris Völt), i – choć jest on znakomity – to nieco brak mu dramatyzmu znanego chociażby z wygłosu ostatniej płyty Marie Davidson.

Wspaniała płyta! W całości zasługująca na uwagę! Faworyzuję utwór „jour de pluie”.

Szymon Gołąb

Album w wersji cyfrowej dostępny do pobrania bezpłatnie („name your price”) ze strony wytwórni Werkstatt Recordings w serwisie Bandcamp. Wersja fizyczna (płyta CD) ukaże się wkrótce.

Kriistal Ann – Facebook / SoundCloud

Mode in Gliany – Facebook / SoundCloud

NEW ROMANTIC – REAKTYWACJA / Vogon Poetry: The Perfect Stories

Vogon Poetry: The Perfect Stories (LP; ScentAir Records; Szwecja; 28 sierpnia 2015)

Vogon Poetry - The Perfect Stories (lp; 2015)

Najnowszy longplay szwedzkiego tria Vogon Poetry powinien w pełni usatysfakcjonować wszystkich, którzy tęsknią za brzmieniem new romantic – i to z najlepszego dla tego gatunku okresu, a więc z początku, oraz pierwszej połowy lat osiemdziesiątych. Jest to więc wydawnictwo zasługujące na wysłuchanie i o dość rzadko spotykanej jakości. Dlaczego?

Pomimo, iż obecnie scena indie-elektroniczna osiągnęła niespotykany dotąd zasięg i rozmiary – chyba nie ma dziś na świecie miejsca, w którym nieobecna byłaby chłodna w wyrazie muzyka syntezatorowa – to jednak brak na niej formacji grających w stylu stricte „noworomantycznym”, znanym chociażby z nagrań White Door, Yazoo, czy wczesnych dokonań Depeche Mode. Kto dziś tworzy podobnie, a zarazem traktuje tę stylistykę rozwojowo? Empathy Test i Oppenheimer MKII z Wielkiej Brytanii; Provision, i Relic Pop (Stany Zjednoczone), I/II (Chorwacja); czy znakomite polskie formacje – Super Girl & Romantic Boys, oraz Sexy Suicide… To wciąż stanowczo za mało. Być może, aby poznać więcej nagrań współczesnej odmiany new romantic, należy sięgnąć do obszernego katalogu – specjalizującej się we „wskrzeszaniu” tego gatunku – moskiewskiej wytwórni ScentAir Records. W nim właśnie odnajdziemy najnowszą płytę Vogon Poetry, zespołu którego muzykę można swobodnie umieścić w gronie najlepszych współczesnych dokonań new romantic.

Vogon Poetry (źródło: Bandcamp)
Vogon Poetry (źródło: Bandcamp)

The Perfect Stories to trzeci album rozmiaru LP w dyskografii działającej od 2012 roku szwedzkiej grupy. Przez ten czas trio Vogon Poetry wydało w sumie osiem spoistych nastrojowo płyt (w większości epek i singli); mamy więc do czynienia z muzykami już doświadczonymi, dysponującymi sprawdzonym warsztatem brzmienia i świadomością własnego stylu. Szwedzi z Vogon Poetry nie eksperymentują, nie trwonią czasu na jałowe poszukiwania i zestawianie tego, czego nie da się połączyć w dobrze brzmiącą całość. Vogon Poetry gra po prostu new romantic w najczystszej z możliwych dziś postaci. Stara się także, aby muzyka, którą tworzy, była możliwie jak najpiękniejsza. Co więc jest sednem „noworomantyzmu” The Perfect Stories?

Album zawiera dziewięć kompozycji (w tym dwa remiksy, oraz – w wersji cyfrowej – jeden bonusowy utwór) odznaczających się synthpopową melodyjnością i zróżnicowaniem tempa; choć na płycie dominuje (zgodnie zresztą z tradycją gatunku) element taneczny, to potrafi ona urzec wspaniałymi balladami; faworyzuję dwie z nich – „Possibilities (Bistromath remix)”, oraz „Virtues”. Najbardziej charakterystyczne dla The Perfect Stories jest zaś, nomen omen, perfekcyjne połączenie dwóch wspomnianych żywiołów – tanecznego i nastrojowego. Pod tym względem album niemal nie ma sobie równych. „Moments”, oraz „Never Too Late (Glenn Main remix)” są właśnie tego rodzaju kompozycjami, pełnymi energii i nastrojowymi zarazem. Oto styl new romantic w najlepszym wykonaniu! Płyta jest także znakomicie nagrana – brzmienie instrumentów elektronicznych wyzwala tu wspaniałe poczucie przestrzeni. Dopełnieniem zaś całości jest świetny męski wokal, o charakterystycznym „krystalicznym tonie”, co zbliża głos Johna Anderssona do metody wokalnej znanej z nagrań Depeche Mode.

Perfekcyjna reaktywacja new romantic – jednego z najciekawszych gatunków w historii nowoczesnej muzyki.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (CD) do nabycia za pośrednictwem strony zespołu w serwisie Bandcamp, oraz w sklepie internetowym POPoNAUT.

Vogon Poetry – oficjalna strona

Vogon Poetry – Facebook

Vogon Poetry – SoundCloud

Google Translate

MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ / Spatial Relation: Beyond The Zero

Spatial Relation: Beyond The Zero (LP; Peripheral Minimal; Stany Zjednoczone; 10 października 2015)

Spatial Relation - Beyond The Zero (lp; 2015)

Mniej znaczy więcej, „less is more” – ta popularna w modernistycznej architekturze XX wieku zasada formalna w pełni opisuje muzykę zawartą we wnętrzu najnowszego wydawnictwa duetu Spatial Relation.

Lissette i Jacob Schoenly, założyciele pochodzącej z Brooklynu (dzielnica Nowego Jorku) formacji Spatial Relation, są muzykami już wyraźnie rozpoznawalnymi na scenie minimal / synth wave i to nie tylko w Stanach Zjednoczonych, a to głównie za sprawą wydanej w zeszłym roku epki Thoughtcrime, oraz niewielkiego – ale pełnego chłodnego uroku – splitu z Xiu (2013). Muzyka zawarta na najnowszej płycie kontynuuje nurt stylistyczny, do którego Spatial Relation zdążyli już przyzwyczaić słuchaczy – odnajdziemy tu więc wszystko to, co najlepsze we współczesnej odmianie syntezatorowego minimalizmu. Na uwagę zasługuje także niezmienna konsekwencja duetu w tworzeniu muzyki niejako na podobieństwo designu – co zresztą także wywiedzione jest z dwudziestowiecznych eksperymentów architektonicznych moderny i pop-artu. Zapowiedzi kolejnych wydawnictw zespołu mają więc interesującą formę wizualną operującą geometryzacją i wysokim kontrastem; tak było w przypadku kasety Thougtcrime:

…jak i jest obecnie, przy okazji prezentacji Beyond The Zero, albumu mającego ukazać się jesienią jako płyta winylowa formatu LP. Co więcej, ta forma „unaocznienia” muzyki zawiera w sobie zdecydowanie wyróżniający stylistykę Spatial Relation element powabu:

Na płycie znalazło się osiem utworów nagranych przez duet w latach 2012 – 2014, w tym dwa zupełnie nowe: zapowiadający wydawnictwo singiel „Tacit Knowledge”, oraz „Phantoms Of The Future” (obie kompozycje można zaliczyć do najlepszych na krążku, obok fenomenalnego tanecznego „hitu” Spatial Relation – „Contour Lines”). Podstawowym żywiołem muzyki Amerykanów pozostaje wielowymiarowo brzmiący synth o wielu odcieniach i eksperymentalnych przekształceniach linii melodycznej. Sprawia to, iż na Beyond The Zero – mimo muzycznego ascetyzmu – nie ma miejsca na monotonię. Z minimalistycznym instrumentarium (przypominającym nieco dokonania Antlersa Mulma) doskonale współgra głos Lissette Schoenly – wokalistka w interesujący sposób wykorzystuje chociażby powtarzalność fraz, oraz ich charakterystycznie amerykańską akcentację. Jest to majstersztyk wokalny, który sprawia, że jej głos brzmi tu niczym kolejny instrument elektroniczny. Czy jest to wyłącznie zasługą wykorzystania wokodera? Nie wiem – jestem zachwycony!

Doskonały album. Obok wymienionych, faworyzuję utwory: „Diminished Sight”, „Savage Hunt”, oraz „Misteries Of Chance”.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa o limitowanym nakładzie trzystu egzemplarzy), oraz cyfrowej (mp3) do nabycia (pre-order) na stronie wytwórni Peripheral Minimal w serwisie Bandcamp, oraz bezpośrednio w sklepie internetowym labelu.

Spatial Relation – oficjalna strona / Facebook / SoundCloud / YouTube

Google Translate

NIENAZWANE PIĘKNO / Tamaryn: Cranekiss

Tamaryn: Cranekiss (LP; Mexican Summer; Stany Zjednoczone; 28 sierpnia 2015)

Tamaryn - Cranekiss (lp; 2015)

Ta płyta jest znakiem tego, co najlepsze w dzisiejszej muzyce. Więcej – potwierdza, że muzyka wciąż jest sztuką mogącą zwyczajnie przynosić radość i wyzwalać dobry nastrój. Cranekiss to album pozbawiony słabych momentów, starannie dopracowany pod względem nastroju i – pomimo spoistości brzmienia – nader różnorodny.

Trzeci w dyskografii Tamaryn długogrający krążek zawiera dziesięć kompozycji, które już od pierwszych tonów otwierającego płytę tytułowego utworu przekonują, że można dziś stworzyć muzykę zdolną poruszyć wyobraźnię podobnie, jak najlepsze dokonania nurtów ethereal i dream pop, jakie przed laty ukazywały się – przede wszystkim – nakładem wytwórni 4AD. Cranekiss w swoich najpiękniejszych momentach przywołuje aurę subtelnego w wyrazie mroku płyt Cocteau Twins, czy Heidi Berry. Nie marzyłem nawet o tym, że usłyszę ponownie tak wspaniałą muzykę! Tę nastrojowość odnaleźć można zwłaszcza w utworach: „Cranekiss”, „Collection”, „Fade Away Slow”, „I Wont Be Find”, oraz zamykającym płytę „Intruder (Waking Up You)”. Przywołanie w nowoczesnej postaci dawnego „klimatu 4AD” (głównie dzięki aranżacjom, eterycznemu wokalowi i charakterystycznym brzmieniom gitar) to byłoby jednak zbyt mało, aby powstała płyta wybitna, a Cranekiss jest – bez wątpienia – albumem wybitnym. Co więc jeszcze o tym decyduje?

Tamaryn (źródło: tamarynmusic.com)
Tamaryn (źródło: tamarynmusic.com)

Tamaryn współpracowała w zeszłym roku (przy okazji realizacji muzycznego krótkiego metrażu „Are You Okay”) z artystami z kręgu Psychic TV i elektronicznej awangardy początku lat osiemdziesiątych. Ta wrażliwość przeniknęła do jej najnowszej płyty pod postacią najbardziej chyba subtelnego mariażu z brzmieniem cold wave, jaki można odnaleźć we współczesnej muzyce. Nie jest łatwo odczytać i opisać szereg magicznych zabiegów, które spowodowały, że oparta na wyrazistej i dość „nierelacyjnej” stylistyce zimna fala (głównie w syntezatorowej odmianie) stanowi istotny żywioł Cranekiss. Tak nieopisanie chłodno i cudownie brzmią utwory: taneczny „Hands All Over Me”, niemal post punkowa ballada „Keep Calling”, oraz nagrany w stylistyce stricte cold wave – najlepszy fragment albumu – „Softcore”.

Wspaniała płyta! Jej tajemnicze, nienazwane jeszcze piękno urzeknie ceniących nagrania: Lydii Ainsworth, Sally Dige, czy Aliny Orlovej.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (CD, płyta winylowa), oraz elektronicznej (mp3) do nabycia w sklepie internetowym wytwórni Mexican Summer.

Tamaryn – oficjalna strona

Tamaryn – Facebook

Tamaryn – Twitter

Google Translate

PRZED PREMIERĄ / undertheskin: undertheskin

undertheskin: undertheskin (EP; Polska; wrzesień / październik 2015)

undertheskin - undertheskin (ep; 2015)

Ten jednoosobowy i konsekwentnie enigmatyczny projekt z Krakowa dość mocno i pozytywnie „namieszał” w tym roku na polskiej scenie cold / synth / minimal wave – a to za sprawą znakomitego singla „Cold”. W nagraniu tym pojawiają się „kanoniczne” składniki zimnej fali: perfekcyjnie chłodny wokal, wyeksponowany rytm automatu perkusyjnego w połączeniu z gitarowym brzmieniem wykorzystującym charakterystyczny „przeplot” (stylistyka bliska chociażby nagraniom Bat Nouveau). To idealna pod względem proporcji mikstura, którą trudno nie być urzeczonym – zwłaszcza, że nowoczesny muzyczny minimalizm wciąż nie jest najmocniejszą stroną rodzimego nurtu cold wave. Zanim więc sięgniemy po niepublikowany jeszcze „materiał”, posłuchajmy tego utworu w jego albumowej wersji – jest on bowiem charakterystyczny dla przynajmniej części mającej ukazać się wkrótce debiutanckiej płyty undertheskin.

Album zawierać będzie sześć kompozycji, nieco ponad dwadzieścia cztery minuty muzyki, co klasyfikuje go w formacie EP. Pełna tracklista, z zachowaniem oryginalnego zapisu tytulatury utworów, przedstawia się następująco:

\\ FADE \\

\\ COLD \\

\\ WRONG \\

\\ FALL \\

\\ UNDONE \\

\\ tRAIN \\

Płyta w wersji elektronicznej ukaże się prawdopodobnie w pierwszej połowie września, zaś miesiąc później – w wersji fizycznej (CD). W planach jest również wydanie limitowanej ilości kaset magnetofonowych, oraz winylowego maxi singla. To ostatnie wydawnictwo będzie sygnowane marką hiszpańskiego labelu Oraculo Records, mającego w swoim katalogu chociażby nagrania duetu Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert. Jaką muzykę znajdziemy na debiutanckiej płycie undertheskin?

undertheskin (źródło: Facebook)
undertheskin (źródło: Facebook)

Przede wszystkim chłodną w wyrazie i różnorodną. Charakterystyczne dla albumu jest umiejętne połączenie brzmień elektronicznych z gitarowymi, co można porównać do stylistyki prezentowanej przez formacje The Agnes Circle, czy Black Bug (z wyłączeniem wpływów noise) – undertheskin nagrał więc album zawierający muzykę bliską światowej czołówce gatunku cold wave. Płytę krakowskiego projektu wyróżnia ponadto realizacja (za mastering odpowiada Kamil Łazikowski znany ze współpracy z Cool Kids Of Death); nagranie podkreśla wielowymiarowość i przestrzeń utworów, które nierzadko – jak chociażby instrumentalny „\\ FADE \\” – wzbogacają liczne eksperymenty brzmieniowe (związane głównie z wykorzystaniem gitary elektrycznej). Równie interesująco przedstawiają się na płycie aranżacje wokalne – na ich poznanie wypada nam jednak poczekać do połowy września. Teraz, przed premierą: „\\ FADE \\” z debiutanckiego albumu undertheskin.

Szymon Gołąb

Do płyty zajrzymy także podczas najbliższej audycji Transmission / Transmisja (środa; 2 września; godz. 20 – 22; In Club Radio).

undertheskin – Facebook

undertheskin – Bandcamp

Google Translate

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑