COLD 20 – The Best Songs Of 2015

COLD 20 – najlepsze utwory cold wave / post punk / synth pop / minimal wave 2015 roku.

COLD 20 - songs

Chyba nie ma bardziej subiektywnej części zestawienia najlepszych dźwięków mijającego roku, niż poniższe. Znalazły się tu utwory, do których często się wraca, „zapętlajac” bez przerwy w odtwarzaczu. Przynoszą one wspomnienia i poddają ton marzeniom – i wcale nie mam tu na myśli miałkiego sentymentalizmu (a jeśli już to „czarny romantyzm”)… Tak po prostu od zawsze działa muzyka. Dlatego też piszą o niej filozofowie – i to nie wspominając „wyśrubowanych” technicznie aranżacji muzyki „poważnej” (chyba nie ma nic bardziej nudnego), ale jej młody alternatywny żywioł, szczególnie czuły na emocje ludzkiego życia.

Nie tylko subiektywizm kierował wyborem tej części COLD 20. Jest ona wyróżnieniem dla muzyków, którzy często nie posiadają w dorobku ani jednej płyty, nagrali zaś kilka znakomitych utworów – przykładem może być chociażby energetyczny i chłodny w wyrazie singiel „Leash” australijskiego projektu Second Sight.

W zimnofalowej muzyce 2015 roku zdarzyło się wiele. Także w obszarach łączących sztukę i życie. Niezwykłym, nie tylko pod tym względem, nagraniem jest „Waiting to die” – ostatni utwór zarejestrowany przez twórcę brytyjskiej formacji The Anxiety Of Love, Michaela B. Wooda.

W zestawieniu znalazły się aż trzy polskie kompozycje, co – biorąc pod uwagę moją niechęć do pozbawionej wyrazu muzyki z Polski – świadczy o jej sporym „skoku jakościowym”. Do tradycyjnie już znakomitych nagrań duetu Alles dołączył w tym roku zespół Ukryte Zalety Systemu – z zimnofalową dosadnością (ale też bez cienia typowo rodzimej wulgarności) piętnując w swojej muzyce „codzienne świństwo” imputowane nam tu od lat. Nową w Polsce jakość prezentują natomiast nagrania Undertheskin – „Cold” to jeden z lepszych utworów, jakich wysłuchałem w 2015 roku.

Utwory zestawione są od miejsca 1. do 20. W nawiasach podane zostały tytuły płyt, z których pochodzą – wraz z informacją o rozmiarze albumu (LP / EP). Przy większości pozycji znajduje się także player pozwalający na wysłuchanie danego utworu (w przypadku, kiedy umieszczenie playera było niemożliwe – kompozycja jest zarazem linkiem odsyłającym do właściwego serwisu streamingowego).

1. Bat Nouveau: Ghosteps (Metamorphoses; LP)

2. The KVB: I Call First (Flaamingos / The KVB split EP)

3. Mode In Gliany & Kriistal Ann: Jour de pluie (Liquid State; EP)

4. H ø R D: Speak (EP #2; EP)

5. Kriistal Ann: Fading Lights (Cultural Bleeding; LP)

6. We Are Temporary: You Can Now Let Go (Crossing Over; LP)

7. Police Des Moeurs: Ce qui sent la mort, je l’oublie dans ton coeur (Ceux Qui Restent; LP 2xLP)

8. Second Sight: Leash (singiel)

9. Schonwald: Xenos (Between Parallel Lights; LP) 

10. Veil Of Light: Judged By God (Talisman; EP)

11. Hidden Place: Nei Versi di Prévert (s/t; EP)

12. Alles: Utopia (Union; EP)

13. Ukryte Zalety Systemu: Czas Wypłaty (Ukryte Zalety Systemu; LP)

14. Underheskin: Cold (Undertheskin; EP)

15. Parrot to the Moon: Highway 5am (Chemistry; EP)

16. Luminance: Prisoner To Desire (cover Psyche; Unforgotten Rhymes; kompilacja)

17. The Anxiety Of Love: Waiting to die (demo)

18. Geometric Vision: Nenia (Virtual Analog Tears; LP)

19. Whispering Sons: The Night (Endless Party; EP)

20. Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Suicider (Richard’s Song) (Bratislava; EP)

Zestawienie COLD 20 powróci wkrótce jeszcze raz – prezentując najlepsze teledyski nagrane w 2015 roku. Nagłówkiem cyklu jest zdjęcie autorstwa Gracieli Iturbide – zawiera ono swoisty rodzaj „magii” korespondujący z prezentowaną muzyką.

Szymon Gołąb

COLD 20 – The Best Albums Of 2015

COLD 20 – najlepsze płyty cold wave / post punk / synth pop / minimal wave 2015 roku.

COLD 20 - albums

Mijający rok był na tyle obfitujący w doskonałe płyty, utwory i teledyski nurtów cold wave / post punk / synthpop, że postanowiłem rozszerzyć zestawienie o dodatkowe pięć pozycji. Poniżej lista COLD 20 – czyli dwadzieścia najlepszych albumów 2015 roku w kolejności od miejsca 1. do 20.

Przy tytule każdego z wydawnictw znajduje się miniaturowa reprodukcja okładki (niekiedy są to prawdziwe dzieła sztuki wymagające odrębnej oceny). Podany został także rozmiar płyty (LP / EP / split) i nazwa wytwórni, w której się ukazała. Większość z pozycji to linki odsyłające do recenzji danego albumu, gdzie można wysłuchać go w całości lub fragmentach.

1.

Bat Nouveau - Metamorphoses (lp; 2015)

Bat Nouveau: Metamorphoses (LP; Hands And Moments)

 2.

Cemeteries - Barrow (lp; 2015)

Cemeteries: Barrow (LP)

3.

Selofan - Tristesse (lp; 2015)

Selofan: Tristesse (LP; Fabrika Records)

4.

November Növelet - The World In Devotion (lp; 2015)

November Növelet: The World In Devotion (LP; Galakthorrö)

5.

Kriistal Ann - Cultural Bleeding

Kriistal Ann: Cultural Bleeding (LP; Wave Records)

6.

Sally Dige - Hard to Please (lp; 2015)

Sally Dige: Hard To Please (LP; Night School Records)

7.

La Main: Nous Ne Serons Plus Rien (lp; 2015)

La Main: Nous Ne Serons Plus Rien (LP; Stellar Kinematics)

8.

Police Des Moeurs - Ceux Qui Restent (lp; 2015)

Police Des Moeurs: Ceux Qui Restent (LP / 2xLP; Mannequin Records)

9.

Whispering Sons - Endless Party (ep; 2015)

Whispering Sons: Endless Party (EP; Wool-E Tapes)

10.

Lovers Revenge - Lovers Revenge (lp; 2015)

Lovers Revenge: s/t (LP; Romance Moderne)

11.

Double Echo - La Danza (lp; 2015)

Double Echo: La Danza (LP; Gothic Music Records / Peter Out Records)

12.

Spatial Relation - Beyond The Zero (lp; 2015)

Spatial Relation: Beyond The Zero (LP; Peripheral Minimal)

13.

Lebanon Hanover - Besides The Abyss  (lp; 2015)

Lebanon Hanover: Besides The Abyss (LP; Fabrika Records)

14.

Mode in Gliany & Kriistal Ann - Liquid State (ep; 2015)

Mode In Gliany & Kriistal Ann: Liquid State (EP; Werkstatt Recordings)

15.

UZS - Ukryte Zalety Systemu (lp; 2015)

Ukryte Zalety Systemu: s/t (LP; Antena Krzyku)

16.

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Bratislava (ep; 2015)

Synths Versus Me Feat. Vanessa Asbert: Bratislava (EP; Oraculo Records)

17.

Pastfutures / Sine City: Different Places (split; LP; 2015)

Pastfutures / Sine City: Different Places (LP / split; Infravox Records)

18.

Hearts Of Black Science - Signal (lp; 2015)

Hearts Of Black Science: Signal (LP; Progress Productions)

19.

Mortal Boy - Sound Ventures Of A Dark Romantic (lp; 2015)

Mortal Boy: Sound Ventures Of A Dark Romantic (LP)

20.

Black Orchestra - Dissapear Here (lp; 2015)

Black Orchestra: Dissapear Here (LP)

W najbliższym czasie ukażą się jeszcze dwie części tegorocznego zestawienia COLD 20 – obejmujące najlepsze w 2015 roku utwory i teledyski. Okładką COLD 20 jest w tym roku zdjęcie Gracieli Iturbide – polecam oglądanie jej fotografii w trakcie słuchania muzyki. Wybaczcie angielską tytulaturę wszystkich części zestawienia – jest bardziej komunikatywna.

Szymon Gołąb

POŁĄCZONE SIŁY CHŁODU / H ø R D: EP #2

H ø R D: EP #2 (EP; Stellar Kinematics; Anywave Records; Ol’ Dirty Dancin’; Francja; 15 października 2015)

H ø R D - EP #2

Połączone siły chłodu: pięciu wykonawców, trzy wytwórnie płytowe, kilka odmian cold wave i sześć utworów (czyli przeszło pół godziny muzyki) – oto długo oczekiwane drugie wydawnictwo w dyskografii H ø R D.

Twórcą projektu H ø R D jest Sébastien Carl, muzyk i performer wideo z Bordeaux we Francji. Jego upodobania wizualne, zwłaszcza do klasyki fotografii i filmu z gatunku „noir”, przekładają się wyraźnie na muzykę, którą tworzy – H ø R D to chłód i melodyjność; a także wyczucie formy, oraz czarny romantyzm. Czego chcieć więcej? Przypomnijmy, jak brzmiał debiut projektu – oto „Deliverance” z dwuutworowej epki, debiutanckiego wydawnictwa projektu (2014):

Pięknie, prawda? Nowa płyta też tak brzmi, a nawet jeszcze lepiej – a to za sprawą licznych kolaboracji, które przyczyniły się do jej ostatecznego kształtu. Dwa znakomite utwory H ø R D: „Speak”, oraz instrumentalny „Let them burn” rozpisano tu na cztery aż bonusowe remiksy: dwa z nich („Speak” w interpretacji Hante i „Let them burn” remiksowane przez Black Bug) to – obok wersji oryginalnych – najlepsze momenty tej płyty; dwa kolejne (autorstwa A V G V S T i Volcan) utrzymane są w dość odległej o źródeł cold / synth wave stylistyce, którą można określić jako dark ambient… Mimo, iż zdecydowanie mniej apelują one do wyobraźni, to są składnikami wspaniałego niejednoznacznego nastroju tej płyty.

H ø R D / Sébastien Carl (fot. Lucie Bruneteau © Copyright - źródło: Facebook)
H ø R D / Sébastien Carl (fot. Lucie Bruneteau © Copyright – źródło: Facebook)

Wyróżnikiem drugiej epki H ø R D jest właśnie wspomniana nastrojowość. Sprawia ona, że album może doskonale sprawdzić się podczas odtworzeń publicznych (to muzyka wybitnie imprezowa – oczywiście nie w polskim rozumieniu sensu słowa „impreza”), jak w trakcie intymnego obcowania z najprawdziwszymi (i romantycznymi w wyrzaie) brzmieniami nowoczesnego chłodu. Nagrania projektu H ø R D na pewno zaś spodobają się wszystkim, którzy zasmakowali już w – równie wielowymiarowych – brzmieniach Luminance.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa 7″ w dwóch limitowanych edycjach – „czarnej” i „białej”), oraz w wersji cyfrowej do nabycia na stronach serwisu Bandcamp wytwórni: Stellar Kinematics; Anywave Records; Ol’ Dirty Dancin’ – a także na stronie H ø R D.

H ø R D – Facebook / SoundCloud / YouTube / Google+tumblr

Google Translate

PO KONCERCIE / YusYus w Alter Ego

YusYus + djs sets: Neomodern / Stay / transmistter (Klub Alter Ego; Szczecin; 10 października 2015)

YusYus - koncert w Alter Ego (Szczecin; 10. 10. 2015)

Czekałem na ten koncert i nie zawiodłem się. Znakomita organizacja; muzyka na najwyższym poziomie, wykonywana przez artystów w doskonałej formie; liczna i świadomie odbierająca brzmienia minimal wave publiczność. Wieczór z YusYus w szczecińskim klubie Alter Ego był energetyzującym wydarzeniem pozbawionym słabych punktów.

YusYus – serbski duet (Aleksandra: wokal, oraz Nemanja: synth, wokal, aranżacje), który przybył do Szczecina wprost z koncertu w Wiedniu, zaprezentował podczas godzinnego występu – z kilkoma bisami – wszystkie utwory ze swojej dyskografii. Wykonywany przez dwójkę muzyków show miał minimalistyczny wyraz odznaczający się pełnią ekspresji – a to głównie za sprawą metody wokalnej i charakterystycznego cyklu gestycznego – bądź nawet „psychodramy” – zaprezentowanej tego wieczoru przez uroczą wokalistkę, Aleksandrę. Pierwszy raz spotkałem się z podobną formą prezentacji muzyki z kręgu minimal wave, w której wokal i jego sceniczna ekspresja były zarazem chłodne, oraz pełne namiętności…

YusYus - koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)
YusYus – koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)

Wokalistka YusYus przeistoczyła się tej nocy niemal w najprawdziwszą czarną kocicę z opowiadań Poego… Budziła zachwyt, lęk, pożądanie i fascynację, jakie przysługiwały niegdyś metodzie wykonawczej chyba tylko jednej artystki – eLL z legendarnej polskiej formacji Sui Generis Umbra. Dodać należy, że dzięki jej udanym eksperymentom wokalnym, prezentowane utwory odróżniały się – często in plus – względem wersji studyjnych. Progresywność ma sens, także w kręgu brzmień syntezatorowych, i YusYus udowodnili to tego wieczoru nader dobitnie.

YusYus (Aleksandra) - koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)
YusYus (Aleksandra) – koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)

Nemanja powrócił na scenę Alter Ego w programie „secret live show”, który nie był zwykłym setem didżejskim, a prezentacją estetyki odrębnej od dokonań tego muzyka w duecie YusYus. Wykonane w tej partii koncertu utwory oddalone były od minimalistycznego stylu, nachylając się do formy ambientowej, rozbudowanej w impresjonistyczne pasaże. Z kilku wykonanych w cyklu „secret live show” kompozycji szczególnie zwracała uwagę ta, której lejtmotywem stały się powtarzane słowa „discipline in Syria”. Również i to wcielenie brzmień serbskiego muzyka, zgromadzona w Alter Ego publiczność, przyjęła dobrze.

YusYus - koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)
YusYus – koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)

Pożądanym kontrastem dla minimalistycznego show YusYus były sety didżejskie, za jakie tego wieczoru odpowiedzialni byli – Stay (rezydentka klubu Alter Ego), oraz transmitter (Transmission / Transmisja). Warto podkreślić, że impreza miała spoisty i angażujący publiczność kształt – z wyraźnym podziałem na: before- i afterparty (didżeje), oraz dwuczłonowy (wliczając „secret live show”) występ muzyków. Przejrzysta organizacja wyzwalała doskonałą atmosferę zabawy, oraz poczucie braku jakiejkolwiek próby „wymuszania nastroju”. Co zaprezentowali didżeje?

YusYus (Aleksandra) - koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)
YusYus (Aleksandra) – koncert w klubie Alter Ego (fot. Blackheim / źrodło: materiały autora)

Stay korzystała przy konsolecie ze sporego arsenału płyt kompaktowych (!) mistrzowsko operując reperuarem klasycznych nagrań new romantic / synth pop podbarwionych, wyraźnym w całym jej secie, tanecznym pulsem EBM. Gwarantowało to pełny parkiet przy jednoczesnym całkowitym braku banalności. Występ Stay trwał ponad godzinę (bądź dłużej – ekstaza wyklucza kontrolę nad upływem czasu…).

Jako transmitter przedstawiłem tego wieczoru i nocy dwa sety: before party, który zawierał zestaw muzycznych „mrożonek” z nurtów: cold wave / minimal wave / synth pop; oraz set afterparty koncentrujący się wokół klasyki (także tej najnowszej) zimnej fali; można więc było usłyszeć między innymi: Siekierę, Wieże Fabryk, Ukryte Zalety Systemu; oraz: Joy Division, The Bridge, czy Sally Dige.

Wspaniały wieczór, który – mam nadzieję – przerodzi się w cykl spotkań z najnowszymi brzmieniami syntezatorowego minimalizmu w szczecińskim klubie Alter Ego – miejscu nader dla tej muzyki przyjaznym. Cykl ten winna też organizować autorka minionego wydarzenia, Izabela Kuna – intuicyjnie i spontanicznie rozpoznająca potrzeby zarówno publiczności, jak i artystów.

Szymon Gołąb

YusYus – Facebook

Alter Ego – Facebook

Poniżej znajdują się: utwór „Ticking Clocks” (wideo); zapis fragmentu koncertu (audio); oraz galeria zdjęć (autorem filmu wideo i fotografii jest Blackheim).

Google Translate

DOBRY NASTRÓJ / Bill And Murray: A New Kind Of High

Bill And Murray: A New Kind Of High (LP; Other Voices Records; Izrael; 26 września 2015)

Bill And Murray - A New Kind Of High (lp; 2015)

Zaintrygował mnie tytuł tej, wypełnionej ciekawą odmianą synth popu, płyty: A New Kind Of High, czyli „nowa odmiana wzniosłości”. Młody duet z Tel Awiwu postanowił dokonać więc czegoś dość rzadko spotykanego we współczesnej muzyce izraelskiej; otóż zespół ten sugeruje, że jego utwory odznaczają się „wzniosłością” i to „nowej odmiany”. Muzykom z Tel Awiwu udało się to niemal w stu procentach, ale… Powiedzmy najpierw, o co właściwie chodzi z tą „wzniosłością” i dlaczego jest ona ważna?

W którejś ze swoich prac poświęconych symbolowi, Mircea Eliade wspomina o muzyce, która zdolna jest – parafrazując – „przypomnieć nam o czymś ważnym i zdawałoby się dawno już zapomnianym. To wspomnienie, zawarte czasem nawet w płochych nastrojowo popularnych piosenkach sprawia, że stajemy zasłuchani – a niekiedy też w naszych oczach pojawiają się łzy”… Nie znam lepszego opisu muzycznej wzniosłości, która – co charakterystyczne dla tej sztuki – jest wyłącznie nastrojem, bądź delikatną (ale potężną) sugestią. Potrzeba sporego kunsztu, oraz wrażliwości, aby zawrzeć to wrażenie w utworze muzycznym. Istnieją też obszary kultury mniej, lub bardziej podatne na obecność tego, co wzniosłe.

Bynajmniej zaś ambicją nowej muzyki z Izraela (dosłownie i metaforycznie „wyzwolonej”, niczym improwizacje free-jazzowe) nie jest poszukiwanie wzniosłości. Odnajdziemy ją w kręgu brzmień nawiązujących (bądź negujących) zupełnie inny sposób pojmowania tego, co niewidzialne, lub (i) „wytęsknione”. W pojmowaniu tym celuje sztuka wyrosła z prawosławia (dzięki ikonom i zawartej w nich potencji muzycznej), oraz katolicyzmu (przez wpisanie w formułę liturgiczną utworów organowych). W tradycji muzyki żydowskiej nie istnieje „kanon” w takiej formie, w jakiej można byłoby się do niego odwoływać, bądź go negować. Niezrozumiałe? Właśnie! Ma być „niezrozumiałe”, aby było twórcze. Przez to jednak wciąż niewiele wiemy o najnowszych brzmieniach z Izraela, a tym bardziej nie potrafimy określić ich jakości.

Bill And Murray - A New Kind Of High (płyta CD / źródło: materiały wydawcy)
Bill And Murray – A New Kind Of High (płyta CD / źródło: materiały wydawcy)

A New Kind Of High jest więc płytą tym bardziej zasługującą na uwagę, bowiem powstałą w tradycji wciąż dla nas dość egzotycznej… Egzotyka? Osiem utworów pomieszczonych na tym pierwszym długogrającym krążku Izraelczyków to dark pop / synth wave w najczystszej postaci, porównywalnej z dokonaniami (pełnymi wzniosłości, a jakże!) Sleep Thieves, Lydii Ainsworth, czy Vivien Glass. Nie spodziewajmy się tu „klezmerstwa” – utwory urzekają nastrojem rodem z new romantic i synth popową „przejrzystością” linii melodycznych. Jest też element „gaze” obecny w brzmieniu gitar (nieco podobnym do tych, jakimi wyróżniła się w 1995 roku polska grupa Big Day na swojej pierwszej płycie – W świetle i we mgle). Tego rodzaju zestawienie nastrojowe, wzbogacone o subtelny w wyrazie żeński wokal i mocny męski, brzmi odkrywczo i świeżo – mimo, że album złożony jest w części z utworów mających już dobre parę lat.

Muzykę z Izraela często ceni się za eteryczny balladowy nastrój, uzyskiwany głównie dzięki wykorzystaniu instrumentarium akustycznego. Ta swoista „żydowskość” brzmienia jest na A New Kind Of High również obecna – jednak forma jej podania wyklucza wszelką narzucającą się, krzykliwą egzotykę. Ten album to po prostu światowy format muzyczny – nic więc dziwnego, że zespół supportował występy Gary’ego Numana, oraz grał (z powodzeniem) w Europie i Stanach Zjednoczonych.

„Nowy rodzaj wzniosłości” w wykonaniu duetu Bill And Murray to także płyta doskonale poprawiająca nastrój i… Sprawdzająca się w różnych okolicznościach odbioru (polecam do słuchania w podróży). Krążek nie ma słabych momentów. Faworyzuję utwór tytułowy – w jego wygłosie pojawia się fraza przepięknie zaśpiewana po rosyjsku. Takich miłych niespodzianek na A New Kind Of High jest dużo więcej.

Szymon Gołąb

Płyta w wersji fizycznej (CD o limitowanym nakładzie trzystu egzemplarzy) do nabycia na stronie wytwórni Other Voices Records w serwisie Bandcamp.

Bill And Murray – Facebook

Bill And Murray – YouTube

Google Translate

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑