PRZED PREMIERĄ / Molly Nilsson: Zenith

Molly Nilsson: Zenith (LP; Dark Skies Association / Night School Records; Niemcy; 23 października 2015)

Molly Nilsson - Zenith (lp; 2015)

Najnowszy szósty longplay w dyskografii Molly Nilsson, artystki pochodzącej ze Szwecji – ale twórczo związanej z berlińskim renesansem nowej fali – miał ukazać się dwudziestego piątego września; ostatecznie jednak premierę albumu Zenith przesunięto na drugą połowę października… Wydaje się to być uzasadnionym zabiegiem – środek jesieni to czas, w którym spotykają się dwa światy: wspomnienie i tęsknota za latem, oraz zapowiedź i obawa przed zimą. Podobny dualizm wyróżnia muzykę Molly Nilsson – szczególnie zaś słyszalny jest on we wnętrzu jej najnowszego wydawnictwa.

Zenith to piękna płyta; wypełniona poezją, nastrojowa, a zarazen nie pozbawiona elementów tanecznych, a nawet przebojowych – jak chociażby zapowiadający ten krążek utwór „1995”. Wśród trzynastu pomieszczonych tu kompozycji wspomniana przebojowość zdecydowanie wiedzie prym, jest ona jednak mistrzowsko – i w proporcjach właściwym chyba wyłącznie tej berlińskiej artystce – połączona z zimno falową melancholią. Reinterpretacja wzorców elektronicznej odmiany cold wave lat osiemdziesiątych w wykonaniu Molly Nilsson nie ma sobie równych, a to głównie dzięki wyobraźni twórczej ukierunkowanej w stronę niemożliwych wręcz stylistycznych fuzji. Zenith to „cold fusion” w najczystszej postaci! W otwierającym album utworze „The Only Planet” pojawiają się chociażby nawiązania do stylistyki… Reggae. Co więcej – powracają one jeszcze w kilku kolejnych odsłonach tej wspaniałej płyty.

Molly Nilsson (źródło: Facebook / fot. Chris Filippini)
Molly Nilsson (źródło: Facebook / fot. Chris Filippini)

Tradycją powołaną przez Molly Nilsson jest także łączenie instrumentarium elektronicznego z akustycznym – beat i synth towarzyszą na jej płytach brzmieniom, między innymi, akustycznej gitary i cymbałów. Podobnie, lecz chyba najbardziej jak dotąd wyraziście, fuzję tę słychać na najnowszy krążku – co sprawia, że obcujemy z muzyką o nader kameralnym wyrazie, jednak nie pozbawioną zimno falowej zwartości i siły oddziaływania.

Molly Nilsson (źródło: Facebook / fot. Rasa Juskeviciute)
Molly Nilsson (źródło: Facebook / fot. Rasa Juskeviciute)

Zenith nie ma zbędnych momentów, muzycznych „wypełniaczy”. Nawet krótkie (niespełna dwuminutowe) interludia albumu – jak „Titanic” i „Bus 194 (All There Is)” – stanowią swego rodzaju arcydzieła sztuki umieszczania potężnego ładunku emocjonalnego w krańcowo zwartej formie. Jestem zachwycony!

Warto pozwolić, aby jesień dalej rozwijała swe chłodne czary, przede wszystkim po to, aby były one tłem dla tej niezwykłej płyty.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa i CD) będzie dostępny w sklepach internetowych wytwórni Dark Skies Association, oraz Night School Records.

Molly Nilsson / Dark Skies Association – oficjalna strona / SoundCloud / YouTube

Molly Nilsson – Facebook 

Google Translate

STARA SZKOŁA / Konstruktivists: Destiny Drive

Konstruktivists: Destiny Drive (LP; Bleak; Wielka Brytania; luty 2015)

Konstruktivists - Destiny Drive (lp; 2015)

Ten brytyjski zespół to legenda sceny industrial / cold wave. Duet Konstruktivists aktywny jest, z niewielkimi przerwami, od końca lat siedemdziesiątych XX wieku, a w jego dyskografii znajduje się przeszło czterdzieści (!) wydawnictw – i to nie licząc kompilacji. Zasadniczy rdzeń grupy tworzy dwóch muzyków – Glenn Michael Wallis, oraz (przez ostatnie dwadzieścia lat) Mahk Rumbae, znany także z projektów synth pop / dark wave – Oppenheimer Mk II i Ghost Actor. Status muzycznej legendy zobowiązuje. Wydany zimą tego roku krążek Destiny Drive to album doskonały, a także idealnie nawiązujący do rdzennych brzmień stylistyki industrialnej, chociażby spod znaku wczesnych dokonań Genesisa Breyera P-Orridge’a.

Konstruktivists
Konstruktivists (źródło: materiały prasowe zespołu)

Destiny Drive to pierwsze od 1985 roku długogrające wydawnictwo Konstruktivists, jakie ukazało się na płycie winylowej. Album zawiera siedem nowych kompozycji, których zasadniczym wyróżnikiem jest chłodny ekspresjonistyczny liryzm tekstów (autorstwa Glenna Michaela Wallisa) perfekcyjnie połączony z notorycznym zmechanizowanym rytmem (podstawą brzmienia zespołu od początku jego muzycznej aktywności), oraz chłodnym w wyrazie wokalem, za który również odpowiada Wallis. Czym ta muzyka wyróżnia się na tle współczesnych dokonań cold wave?

Konstruktivists (źródło: Facebook)
Konstruktivists w 1997 roku (źródło: Facebook)

Przede wszystkim bezkompromisowym wprost ascetyzmem. Konstruktivists konsekwentnie stroni od taneczności tak powszechnej obecnie w dokonaniach wielu grup elektronicznej odmiany cold wave. Zamiast prowokującego taniec rytmu, na Destiny Drive otrzymujemy zwarty brzmieniowo eksperyment muzyczny rozpisany na nader statyczne partytury. Znakiem wywoławczym tej metody kompozytorskiej jest jeden z najlepszych utworów na płycie, kompozycja zatytułowana – nomen omen – „Static Automatic”. Konstruktivists nie stronią też od form dłuższych, bardziej rozbudowanych, a co za tym idzie, podatnych – w wykonaniach koncertowych – na obecność żywiołu improwizacji (utwór „Persona Non Grata” trwa prawie osiem minut; wspomniany „Static Automatic” i „Is This You” – czyżby nawiązanie do wygłosowej sceny „Stroszka” Wernera Herzoga? – oraz „Lone Groover” to miary ponad sześciominutowe).

Podkreślona ignorowaniem przebojowości nonszalancja „starej szkoły”, wzmocniona zostaje nadto w partiach wokalnych – te osobliwe i silnie zrytmizowane melorecytacje także nie mają odpowiedników w większości współczesnych nagrań. Są jednocześnie utrzymane w perfekcyjnie zimnej nastrojowości, a niekiedy – jak w wygłosowym „All That You Are” – swoiście poetyckie… Obcujemy oto z sednem zimno falowego nastroju.

Niezwykłość muzycznego seansu, jakim w istocie jest Destiny Drive, podkreśla także znakomita realizacja dźwiękowa tej – opartej często na niuansach – płyty. W żadnym wypadku nie mamy tu do czynienia z „dinozaurami” muzycznymi odgrzewającymi dawno zepsute już potrawy… Przeciwnie – od mistrzów tej miary, co Konstruktivists, młodzi muzycy (i słuchacze) wciąż mogą się wiele nauczyć.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa wydana w limitowanej ilości trzystu egzemplarzy) być może jest jeszcze do nabycia w sklepie internetowym wytwórni Bleak. Wersja cyfrowa dostępna na stronie zespołu w serwisie Bandcamp.

Konstruktivists – oficjalna strona / Facebook / SoundCloud / tumblr

Google Translate

WORLD SYNTH / Mode in Gliany & Kriistal Ann: Liquid State

Mode in Gliany & Kriistal Ann: Liquid State (EP; Werkstatt Recordings; Francja – Grecja; 16 września 2015)

Mode in Gliany & Kriistal Ann - Liquid State (ep; 2015)

Muzyka jesieni brzmi inaczej. Więcej w niej melancholii, namysłu i ciemnej poezji. Jednak, aby piękna tej pory roku nie zamienić w pseudoartystyczny banał, potrzeba umiejętności patrzenia i słuchania, a nade wszystko wyobraźni potrafiącej odczytać chłodną symbolikę jesiennych przemian. Potrzeba tu więc talentu Kriistal Ann – spośród wielu muzyków współczesnej sceny cold wave, ta właśnie grecka wokalistka, multiinstrumentalistka i autorka tekstów (będących często najprawdziwszą poezją) najlepiej potrafi odczytywać księgę natury i ludzkiego serca, przekładając odnalezione w nich pytania na piękną muzykę.

Kriistal Ann (źródło: Facebook)
Kriistal Ann (źródło: Facebook)

Choć Kriistal Ann tworzy od niedawna, to już zdążyła zaskarbić sobie uznanie wśród słuchaczy poszukujących w nowoczesnej muzyce czegoś innego, niż stałe powielanie konwencji i pogoń za realizatorską „doskonałością”. Jej nagrania odznaczają: niemal bliska poezji niejednoznaczność, stałe napięcie pomiędzy ekspresyjnym konkretem, a subtelną impresją, oraz pasja do eksperymentowania – przy czym są to poszukiwania świadome, pełne stosowności i swoistego dostojeństwa, co zbliża muzykę Kriistal Ann do aury wczesnych dokonań formacji tworzących pod egidą 4AD. Posłuchajmy – oto fragment wydanego latem tego roku albumu For The Sake Of Thee, utwór „Sweatshop of Dynasty”:

…oraz „Fortune of Medea” z zeszłorocznego debiutu Delirious Skies:

Jeszcze inną stylistykę proponuje artystka tworząc w duecie Paradox Obscur:

Jedną z najpiękniejszych kompozycji Kriistall Ann jest „Slow” – synth popowy utwór nagrany w duecie z Aidanem Casserlym (Glass Dancer).

Źródłem tej cudownej niejednoznaczności brzmień Kriistal Ann jest, charakterystyczne dla tej artystki, sięganie po współpracę z wieloma muzykami na świecie – często reprezentującymi diametralnie odrębne gatunki. Jest to bezprecedensowa (w obecnych czasach artystycznego egoizmu) postawa, dająca asumpt do powstania zupełnie nowego gatunku, który – przez analogię do world music – można określić mianem „world synth”. Tym razem Kriistal Ann nagrała płytę z francuskim muzykiem z kręgu minimal / synth wave tworzącym pod pseudonimem Boris Völt (Mode in Gliany).

Liquid State to krótki (zaledwie cztery kompozycje), ale piękny album. Odnajdziemy tu utwory o zróżnicowanym tempie, jednak wyraźnej i spoistej nastrojowości – wyznaczonej przez „balladowy ton” muzyki jesieni. Minimalistyczny syntezatorowy rytm współgra tu z nader bogatym tłem instrumentalnym i wspaniałym głosem Kriistal Ann – wielokrotnie sięgającym po rejestry bliskie szeptowi, czy wręcz intymnemu wyznaniu. Naprawdę – jej głos (także dzięki specyficznej akcentacji) nie ma chyba równych sobie na współczesnej zimno falowej scenie. We wnętrzu Liquid State pojawia się też dialog wokalny (frazy w języku francuskim śpiewa Boris Völt), i – choć jest on znakomity – to nieco brak mu dramatyzmu znanego chociażby z wygłosu ostatniej płyty Marie Davidson.

Wspaniała płyta! W całości zasługująca na uwagę! Faworyzuję utwór „jour de pluie”.

Szymon Gołąb

Album w wersji cyfrowej dostępny do pobrania bezpłatnie („name your price”) ze strony wytwórni Werkstatt Recordings w serwisie Bandcamp. Wersja fizyczna (płyta CD) ukaże się wkrótce.

Kriistal Ann – Facebook / SoundCloud

Mode in Gliany – Facebook / SoundCloud

NEW ROMANTIC – REAKTYWACJA / Vogon Poetry: The Perfect Stories

Vogon Poetry: The Perfect Stories (LP; ScentAir Records; Szwecja; 28 sierpnia 2015)

Vogon Poetry - The Perfect Stories (lp; 2015)

Najnowszy longplay szwedzkiego tria Vogon Poetry powinien w pełni usatysfakcjonować wszystkich, którzy tęsknią za brzmieniem new romantic – i to z najlepszego dla tego gatunku okresu, a więc z początku, oraz pierwszej połowy lat osiemdziesiątych. Jest to więc wydawnictwo zasługujące na wysłuchanie i o dość rzadko spotykanej jakości. Dlaczego?

Pomimo, iż obecnie scena indie-elektroniczna osiągnęła niespotykany dotąd zasięg i rozmiary – chyba nie ma dziś na świecie miejsca, w którym nieobecna byłaby chłodna w wyrazie muzyka syntezatorowa – to jednak brak na niej formacji grających w stylu stricte „noworomantycznym”, znanym chociażby z nagrań White Door, Yazoo, czy wczesnych dokonań Depeche Mode. Kto dziś tworzy podobnie, a zarazem traktuje tę stylistykę rozwojowo? Empathy Test i Oppenheimer MKII z Wielkiej Brytanii; Provision, i Relic Pop (Stany Zjednoczone), I/II (Chorwacja); czy znakomite polskie formacje – Super Girl & Romantic Boys, oraz Sexy Suicide… To wciąż stanowczo za mało. Być może, aby poznać więcej nagrań współczesnej odmiany new romantic, należy sięgnąć do obszernego katalogu – specjalizującej się we „wskrzeszaniu” tego gatunku – moskiewskiej wytwórni ScentAir Records. W nim właśnie odnajdziemy najnowszą płytę Vogon Poetry, zespołu którego muzykę można swobodnie umieścić w gronie najlepszych współczesnych dokonań new romantic.

Vogon Poetry (źródło: Bandcamp)
Vogon Poetry (źródło: Bandcamp)

The Perfect Stories to trzeci album rozmiaru LP w dyskografii działającej od 2012 roku szwedzkiej grupy. Przez ten czas trio Vogon Poetry wydało w sumie osiem spoistych nastrojowo płyt (w większości epek i singli); mamy więc do czynienia z muzykami już doświadczonymi, dysponującymi sprawdzonym warsztatem brzmienia i świadomością własnego stylu. Szwedzi z Vogon Poetry nie eksperymentują, nie trwonią czasu na jałowe poszukiwania i zestawianie tego, czego nie da się połączyć w dobrze brzmiącą całość. Vogon Poetry gra po prostu new romantic w najczystszej z możliwych dziś postaci. Stara się także, aby muzyka, którą tworzy, była możliwie jak najpiękniejsza. Co więc jest sednem „noworomantyzmu” The Perfect Stories?

Album zawiera dziewięć kompozycji (w tym dwa remiksy, oraz – w wersji cyfrowej – jeden bonusowy utwór) odznaczających się synthpopową melodyjnością i zróżnicowaniem tempa; choć na płycie dominuje (zgodnie zresztą z tradycją gatunku) element taneczny, to potrafi ona urzec wspaniałymi balladami; faworyzuję dwie z nich – „Possibilities (Bistromath remix)”, oraz „Virtues”. Najbardziej charakterystyczne dla The Perfect Stories jest zaś, nomen omen, perfekcyjne połączenie dwóch wspomnianych żywiołów – tanecznego i nastrojowego. Pod tym względem album niemal nie ma sobie równych. „Moments”, oraz „Never Too Late (Glenn Main remix)” są właśnie tego rodzaju kompozycjami, pełnymi energii i nastrojowymi zarazem. Oto styl new romantic w najlepszym wykonaniu! Płyta jest także znakomicie nagrana – brzmienie instrumentów elektronicznych wyzwala tu wspaniałe poczucie przestrzeni. Dopełnieniem zaś całości jest świetny męski wokal, o charakterystycznym „krystalicznym tonie”, co zbliża głos Johna Anderssona do metody wokalnej znanej z nagrań Depeche Mode.

Perfekcyjna reaktywacja new romantic – jednego z najciekawszych gatunków w historii nowoczesnej muzyki.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (CD) do nabycia za pośrednictwem strony zespołu w serwisie Bandcamp, oraz w sklepie internetowym POPoNAUT.

Vogon Poetry – oficjalna strona

Vogon Poetry – Facebook

Vogon Poetry – SoundCloud

Google Translate

PRZED KONCERTEM / Group Rhoda: 12th House

Group Rhoda: 12th House (LP; Not Not Fun; Stany Zjednoczone; 2013)

Group Rhoda - 12th House (lp; 2013)

Już za kilka dni, w piątek, 11 września, w warszawskim klubie Chmury wystąpi Group Rhoda z San Francisco, oraz – dobrze już znana słuchaczom audycji Transmission / Transmisja – łódzka przedstawicielka sceny synth wave / dark electro, FOQL.

Będzie to ważny koncert, chociażby ze względu na to, że brzmienia proponowane przez Group Rhoda przywołują atmosferę od dawna nie obecną w polskich rozgłośniach radiowych, klubach, czy salach koncertowych. Od dawna? Pamiętacie „Living in the Past” – spotkania z muzyczną progresją lat siedemdziesiątych, którymi wypełniał swoje audycje Tomasz Beksiński? Muzyka Group Rhoda, choć jest na wskroś nowoczesna, wyraźnie odwołuje się do tych właśnie pełnych subtelnego piękna dźwięków, jakie – w niepowtarzalnej formie – uprzystępniał niegdyś rodzimym słuchaczom „Księżycowy Czarodziej”. Oto „Scia”, najnowszy, niedawno zaprezentowany utwór kalifornijskiej artystki:

Group Rhoda, czyli Mara Barenbaum, ma w swojej dyskografii dwa długogrające krążki – wydany w 2012 roku Out of Time, oraz 12th House (2013). Znana jest także ze współpracy z tworzącym w stylistyce minimal wave duetem Brotman & Short – jako Max + Mara. Czym zaskakuje jej muzyka?

Mara Barenbaum (Group Rhoda) / źródło: Facebook
Mara Barenbaum (Group Rhoda) / źródło: Facebook

12th House zawiera osiem kompozycji odznaczających się charakterystycznie dostojnymi (ale zarazem często tanecznymi) aranżacjami, które łączą minimalistyczną chłodną w wyrazie elektronikę z subtelną odmianą rocka psychodelicznego początków lat siedemdziesiątych – celuje w tym chociażby wspaniała kompozycja „Blk Mtl” (czyżby w jej wygłosie, i nie tylko, pojawiały się na tej wspaniałej płycie organy Hammonda?…). To właśnie z audycji Tomasza Beksińskiego znamy podobnie grające formacje – między innymi Curved Air, która na płycie Phantasmagoria z 1972 roku proponowała miksturę instrumentarium rockowego okraszonego eterycznie brzmiącymi syntezatorami i delikatnym, lecz wyrazistym wokalem Sonji Kristiny. Tę aurę, w postaci przystępnej dla współczesnego słuchacza, przywołują nagrania Group Rhoda, wzbogacając ją nadto o elementy doskonale relaksującej jazzowej egzotyki. Znakomicie też współgra z tą estetyką subtelny i operujący wieloma odcieniami wokalnymi głos Mary Barenbaum, artystki odznaczającej się nie tylko sporymi umiejętnościami scenicznymi, ale także wyrazistą muzyczną świadomością.

Group Rhoda i FOQL - koncert w klubie Chmury (plakat wydarzenia) / autor: uabbs.tumblr.com
Group Rhoda i FOQL – koncert w klubie Chmury (plakat wydarzenia) / autor: uabbs.tumblr.com

Jednak nie interpretacyjne domysły, a niemal atawistyczne przeżywanie – co często podkreśla Group Rhoda – jest podstawowym żywiołem jej muzyki. Interesującej, pełnej udanych fuzji gatunkowych i po prostu pięknej, a także – co równie ważne – wprawiającej w dobry nastrój. Do zobaczenia w warszawskich Chmurach, na jedynym koncercie Group Rhoda w Polsce.

Szymon Gołąb

Group Rhoda + FOQL (afterparty: damsels in distress djs) – wydarzenie / Facebook

Group Rhoda – oficjalna strona

Group Rhoda – Facebook

Google Translate

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑