FRANCUSKIE WYBORY / Philippe Laurent: Phoenix

Philippe Laurent: Phoenix (EP; Peripheral Minimal; Francja; 5 maja 2017)

Philippe Laurent - Phoenix (EP; 2017)

Tytuł tej recenzji jest jak żywcem wyjęty z polskich portali informacyjnych (mania contradicens: co innego w tytule, co innego w treści) i – na przykładzie najnowszego wydawnictwa Philippe’a Laurenta – pokazuje, co wybierają w muzyce Francuzi. Niezmiennie jest to znakomity minimal synth, którego jednym z „ojców” jest autor epki Phoenix. Co znajdziemy w środku płyty?

Philippe Laurent
Philippe Laurent (źródło: Facebook)

Phoenix jest drugim krążkiem twórcy gatunku „hot-bip” (wypełnionej eksperymentami, nieco tanecznej i mistycyzującej odmiany minimal wave) wydanym przez brytyjską wytwórnię Peripheral Minimal, obok EP Mithra z 2015 roku. Płyta to dwunastocalowy winyl, na którego pierwszej stronie pomieszczone zostały dwa nowe utwory Laurenta (faworyzuję melodyjną i niemal synth popową kompozycję „Phoenix” ze znakomitym wokalem), a na drugiej znalazła się kilkunastominutowa suita „Exposition 4” pierwotnie nagrana w 1982 roku i nigdy dotąd nie wydana (utwór jest nieco monotonny w wyrazie, choć o tak znacznym potencjale eksperymentatorskim, że chciałbym usłyszeć ją w wykonaniu na żywo!).

Philippe Laurent - Veronica Vasicka
Philippe Laurent i Veronica Vasicka (Minimal Wave) podczas wspólnego występu (fot. In Aeternam Vale / źródło: VKontakte)

Kto zasmakuje w Phoenix? Wszyscy, którzy odczuwają „przerost formy” chociażby w najnowszych dokonaniach Kraftwerk i chcieliby zasmakować w rdzennym elektronicznym minimalizmie lat osiemdziesiątych w nowowczesnym wydaniu. Phoenix to fragment muzycznego świata, który już był, ale także dopiero nadchodzi.

Szymon Gołąb

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa 12″) dostępny jest w sklepie internetowym wytwórni Peripheral Minimal oraz (obok wersji cyfrowej) w serwisie Bandcamp.

Philippe Laurent – Facebook / VKontakte / Bandcamp / YouTube

Reklamy

One thought on “FRANCUSKIE WYBORY / Philippe Laurent: Phoenix

Add yours

  1. Tak, podpisuję się i zdecydowanie faworyzuję utwór pt. Phoenix. Osobnym jego walorem jest wykonanie w języku francuskim. Wskazuję na to, ponieważ dominujący w muzyce z każdego zakątka świata jest język angielski.

    Kraftwerk był niepodważalnie źródłem inspiracji dla sporego grona wykonawców. W nowych aranżacjach legendarnych Niemców nie słyszałem, przyznaję. Film dokumentalny za to jakiś czas temu obejrzałem o tym zespole, całkiem ciekawy zresztą: http://www.planeteplus.pl/dokument-kraftwerk-elektroniczna-alternatywa_43043

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: