KATHARSIS / Sally Dige: Holding On

Sally Dige: Holding On (LP; DKA / Avant! Records; Niemcy; 8 / 13 września 2017)

Nowa płyta Sally Dige jest po prostu piękna! Dlaczego? Muzycznie i wokalnie wznosi ona charakterystyczną stylistykę tej australijsko-duńsko-niemieckiej artystki na jeszcze wyższy poziom względem debiutu Hard to Please (2015); ten krążek przynosi jednak jeszcze coś – dużo ważniejszego niż opanowanie sztuki śpiewu i gry na instrumentach. Jest to trudne osobiste doświadczenie, konsekwentnie przekształcone w sztukę. 

O czym mówię? Wystarczy spojrzeć na tracklistę albumu:

Holding On

Empitness

Be Gone

Sail To Me

I Can’t Be

This Life

No Need to Pretend

Holding On (Forces Extended Mix)

Pod koniec 2015 roku Sally przeżyła osobistą tragedię, która na wiele miesięcy odizolowała ją od świata i ludzi. W samotności pustego pokoju i w szpitalnych salach rodziło się pragnienie bycia ponad to, co spotkało ją złego. Nie rozmawiała prawie z nikim. Była sama. To hold on – czyli po prostu ‚wytrzymać’. Tylko tyle. To był zaczyn tej niezwykłej płyty.

Powstało osiem utworów, trzydzieści pięć minut muzyki, rozpisanych tylko na wokal i syntezator – jednak w stylu dalekim od ascetyzmu chłodnej odmiany synth wave. Pierwsze spotkanie słuchacza z tą płytą to wrażenie perfekcjonizmu i głębi treści oraz brzmienia, mogące kojarzyć się z najlepszymi nagraniami… Depeche Mode. W istocie album ten jest ilustracją walki o to, aby utrwalić coś, czego nie da się wypowiedzieć. Każde z ośmiu nagrań ma przeszło sto (100!) wersji; zdarzają się też kompozycje, których sama linia brzmienia perkusji ma sto odmian. Sally nie zdradza, o jakie utwory chodzi, jednak ten trud krystalizacji słychać szczególnie w przejmującym, zimno falowym „I Can’t Be”.

Sally Dige
Sally Dige (źródło: materiały prasowe Avant! Records)

Po tej kompozycji mogło nastąpić już tylko zwycięstwo ze wszystkimi demonami, które są (choć zwykle uśpione) na zewnątrz i wewnątrz każdego z nas. Zwycięstwo to zapisane jest w utworze „This Life” – absolutnie najlepszym nagraniu, jakie usłyszałem w 2017 roku! Nie ma w tym przesady i fanowskiej ekscytacji; jest za to doznanie życia w czystej formie. Jest ludzka wrażliwość, która przetrwała chyba najgorsze.

Sally Dige - Holding On (DKA; LP; 2017)
Sally Dige – Holding On (fotografia z wnętrza amerykańskiej wersji płyty / źródło: Bandcamp)

Europejska premiera płyty wypada 13 września, a już przesłuchałem „This Life” kilkadziesiąt razy. Nie mniej dziwne jest też to, że Holding On to płyta z muzyką do tańca… Prowokuje również radiowy seans w stylu Tomasza Beksińskiego. Spotkanie z innym wymiarem muzycznego przeżywania na kanwie albumu Holding On zapowiadam na środę 20 września – w audycji Transmission / Transmisja na e-falach In Club Radio.

Sally Dige – Facebook / InstagramSoundCloud / YouTube

Album w wersji fizycznej (płyta winylowa) dostępny jest jako pre-order w sklepie internetowym wytwórni Avant! Records. Wersja amerykańska winyla (różniąca się okładką) i pliki MP3 do nabycia na stronie wytwórni DKA w serwisie Bandcamp.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: