Lone Assembly – That Never Happened (EP; Szwajcaria; 19 kwietnia 2024)
Mając już spore doświadczenie w tym, jak rodzima codzienność potrafi tępić wrażliwość, nie spodziewałem się, że usłyszę jeszcze nową muzyką, która w taki sposób wpłynie na przeżywanie zdarzeń życia – czyniąc te przeżycia głębszymi, prowokującymi namysł nad tym, co ważne. Stało się to jednak – i tym razem dzięki debiutanckiemu albumowi szwajcarskiej grupy Lone Assembly pod tytułem That Never Happened.
Wiem, wiem… Jesteście (podobnie jak i ja) zwyczajnie znudzeni miałkością muzyki, którą można spotkać wszędzie i bez wysiłku poszukiwania – wystarczy chociażby włączyć radio. Wiem też, że na poszukiwania nowych wartościowych brzmień nie każdy znajduje czas i chęć. Przygotowanie zestawienia cotygodniowych nowości muzycznych, ostatnio prezentowanych w cyklu No Future Playlists, to dobre kilka godzin słuchania muzyki, ale… Od czego jest DJ? Od tego właśnie, żeby to, co w muzyce jest najlepsze podać Słuchaczom na tacy – i to w wykwintny sposób. Zgodnie z tym założeniem, w najnowszym wydaniu playlisty No Future muzyka od Lone Assembly znalazła się wśród utworów inwokacyjnych – a więc na samym początku zestawienia, sąsiadując chociażby z nagraniami Cold Cave i The Cold Field. Takie miejsce przypadło utworowi „Blue Morning”. Posłuchajmy go teraz.
Utwór ten kojarzy mi się z najlepszym okresem w muzyce innego szwajcarskiego zespołu – Veil Of Light, a to głównie dzięki wrażeniu wzniosłości obecnemu zarówno w tekście, głosie wokalisty jak i instrumentalizacji. Na płycie That Never Happened to nagranie ma numer drugi i jest jednym z pięciu wypełniających debiutanckie wydawnictwo Lone Assembly. W kilku zdaniach muzycy z Genewy tak opisali tę niezwykłą płytę:
„That Never Happened jest zwierciadłem niespełnionego żalu i stanowi formę zadośćuczynienia. Po stracie bliskiej osoby muzyka była właściwym schronieniem i połączyła nas wokół tych pięciu utworów. Zaprzeczanie, strach przed byciem sobą i dzieciństwo należą do tematów poruszanych w tej epce, zabarwionych post-punkiem, synth popem i brzmieniami nowej fali”.
To wszystko. Posłuchajmy i obejrzyjmy – oto „Seven Souls”. Ten wideosingiel Teledysk ukazał się siedem miesięcy temu jako jedna z zapowiedzi albumu That Never Happened.
Tak nastrojowa i melodyjna jest cała płyta. Rzeczywiście też, ten czteroosobowy zespół w udany sposób łączy w swoich nagraniach wspomniane wyżej gatunki, opowiadając o stracie w sposób chyba najbardziej przejmujący od czasu pięknej kompozycji „The Ghost” od Trevora Something. Pamiętacie?
W finale albumu zaskakuje też (choć może i nie – to raczej naturalna konsekwencja budowania nastroju na tej płycie) akustyczne w dominującym wyrazie nagranie „Backwards”. Też zakończmy nim to spotkanie z Lone Assembly – zespołem, którego pierwsza płyta That Never Happened przypominać może o tym, co winni jesteśmy tym, których nie ma już w widzialnej przestrzeni życia każdego z nas.
Album dostępny jest wyłącznie w wersji cyfrowej na stronie zespołu w serwisie Bandcamp i na innych popularnych platformach z muzyką.


Dodaj komentarz